Kim nie był b. premier D. Tusk?, a kim był?

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Wczorajsze przesłuchanie przed sądem byłego premiera Donalda Tuska w kwestii zaniechań, zaniedbań przy organizacji tragicznego lotu do Smoleńska z 10 kwietnia 2010 po raz kolejny
obnażyło kim był, jakim szefem rządu był D. Tusk.

Przez kilka godzin Tusk dowodził kim nie był; albowiem w sumie za nic nie odpowiadał, niemal nic go nie zajmowało.
Wszystko było poza nim.
To nie on!
Czego tak w ogóle od niego chcą?
Wysoki sąd, rodziny oskarżające T. Arabskiego, jednego z jego najbliższych i najbardziej zaufanego podwładnego, współpracownika, ministra o zaniedbania.

Co ja tutaj robię? zdawał się mówić Tusk niemal każdym elementem swego ciała, każdym gestem, mimiką!

A odczepcie się ode mnie!
To nie ja!
To była nie moja sprawa.
Ja za nic nie odpowiadałem.

Oto w ten sposób D. Tusk mówił publicznie kim nie był, gdy sprawował funkcję premiera koalicyjnego rządu PO/PSL.

W takim razie usiłuję sam sobie odpowiedzieć kim był i za co odpowiadał były premier Tusk z l.2007-2013.

Otóż odpowiada za to wszystko, co zostało zniszczone, zaorane w Polsce.
Zdemolowany budżet, zamknięte stocznie.
Wyprzedane poniżej ich rzeczywistej wartości składniki majątku narodowego.
Totalne uzależnienie gazowe od Rosji, a do tego za najwyższe ceny zakupu na jakie przystał.
Liczne afery; uzbierało się ich z kilkaset.
Mógłby rywalizować z Balcerowiczem, kto ich więcej sprokurował.
Rozwalona obronność.
Korupcja i wyłudzenia kosztem państwa.
Upadłość firm branży budowalnej, pomimo wielkiego portfela zamówień, boomu inwestycyknego( drogi, autostrady, obiekty euro 2012).

Co zaś do afer, to wręcz rodzinny udział Tusków w oszukańczej Amber Gold i próba doprowadzenia do upadku LOT'u, aby jego syn Michał vel Józek Bąk mógł ze wspólnikami tylko przestawić literki z wydmuszki OLT!(?)

I Smoleńsk.
D. Tusk nawet przy pomocy najdroższych pr'owców i adwokatów nie wykręci się z tych zaniedbań.
Bowiem jego perfidna gra z Putinem, zapoczątkowana konszachtami na Monciaku, pozaprotokolarnymi biesiadami Arabskiego w Moskwie, zaproszeniem na telefon od Putina do Katynia i totalnym bałaganem w rozdzielonych wizytach zostanie i tak rozszyfrowana.
Oddanie śledztwa Rosji oraz prymitywne komisje Millera/Laska nie przykryją przyczyn oraz przebiegu tej straszliwej katastrofy 10 kwietnia 2010.
D. Tuska nie uratują też te wulgarne babcie i ciotki rewolucji wykrzykujące w jego obronie na korytarzach sądu.

Donald Tusk ma się czego bać!
I D. Tusk bardzo się boi, że kiedyś odpowie za swoje zaniedbania, zaniechania i knowanie z Putinem, nawet jeśli wczoraj wysoki sąd wyjątkowo życzliwie wysłuchiwał tych podszytych mierną publicystyką bredni byłego premiera, że rzekomo za nic nie odpowiada jako premier.

Każdy, kto kierował firmą wie, że szef, jak zwał, tak zwał; prezes, dyrektor kierownik; z tytułu nadzoru, kontroli, zwierzchności ODPOWIADA za WSZYSTKO.
Tak stanowi kodeks pracy, kodeks karny, kodeks cywilny.
ODPOWIADA ZA WSZYSTKO, CO SIĘ DZIEJE W PODLEGŁEJ JEMU FIRMIE.
Tak samo za zachowania podwładnych.
Za wypadki.
W podsmoleńskim bagnie zginęło 96 polskich obywateli.
I nic, ani nikt nie zwolnił i nie zwolni D. Tuska od tej odpowiedzialności.

A to, że wczoraj w sądzie Donald Tusk usiłował publicznie dowodzić kim nie był, że za nic nie poczuwa się do odpowiedzialności w okresie gdy był premierem, naprawdę w świetle Konstytucji ( Trybunał Stanu) oraz KK, KC, Prawa Pracy oznacza dla mnie jedno.

Jak miałkim, nędznym, małym cwaniaczkiem i krętaczem był i nadal jest były premier.

Kim nie był D. Tusk wczoraj usłyszeliśmy!

Zaś kim był i nadal jest, wiemy, wbrew temu co chciałby D. Tusk.

pzdr

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

....że ryży wróci na białym koniu - i dlatego kasta sędziowska nie zadaje konkretnych pytań.

Czy to możliwe?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Pobudka!

#1562672

chodniczek-dywanik z drutu kolczastego do rozścielenia pod te jego plątonogi. Co zaś do sędziów, to ten po prawej był wyrażnie dowodzącym, a środkowy ( przewodn.) mocno przestraszony

pzdr

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1562674

  Witam! Do Pajaca chyba już dotarło, że ten jego cyrk się kończy. Że to już nie jego małpy będą go sądzić. Na razie był w roli drugorzędnej. Czekamy na odsłonę w swojej głównej roli tj. oskarżonego. Immunitet, nie dany dożywotnio. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1562694

Niemożliwe, żeby kasta sędziowska (nadzwyczajna - najlepiej wszystko wiedząca ) inne służby specjalne i medialne - nie zarejestrowały (na Westerplatte 1.09,2009 roku) intrygującej wypowiedzi Wł. Putina - dyplomatycznie nawiązującej do ( znanych wywiadom międzynarodowym) cech i natury ludzi Platformy Obywatelskiej –> zapowiadających „robienie biznesów na służbie zdrowia”…

Przecież ludzie polskiego sądownictwo i premierzy - przewodniczący Rady Ministrów, powinni być najmądrzejsi, najdomyślniejszi i najbardziej odpowiedzialni za POwstrzymywanie w nadzorowanych ministerstwach, przestępstw i zbrodni importowanych do Polski przeciwko zdrowiu i życiu Polaków .

Ówczesnemu systemowi władz na pewno bardzo zależało, żeby intrygująca wypowiedź W. Putina (grożąca ujawnieniem konkretnych (kryminalnych) kompromitujących dowodów, o wewnętrznych biznesowych POczynaniach, wymierzanych przeciwko interesom Polaków w Polsce ) w dalszym intrygującym ciągu - nie była szczegółowo rozwijana po odbyciu tajemniczego premierowego spaceru po sopockim molo…

Faktem jest to , że nie wiadomo za jakie obietnice (?) ówczesna władza kupiła zgodę W.Putina , na ocenzurowanie (we wszystkich polskich mediach) intrygującej wypowiedzi Wł..Putina,  która na żywo musiała zaistnieć w eterze nad Polską (szansą udanego szantażu) przed dalszymi sopockimi, premierowymi uzgodnieniami…

Intrygująca wypowiedź Wł.Putina - w siedemdziesiątą rocznicę wybuchu II Wojny Światowej – ( nawiązująca do „biznesów PO, robionych na służbie zdrowia” ) – została przetłumaczona na żywo w telewizyjnej transmisji, następującym zdaniem :

”” W stosunkach międzynarodowych nie powinniśmy postępować tak jak „lekarze” którzy zakażają pacjentów chorobami, aby na „leczeni” zarabiać””

„W polityce nie ma przypadków” nie należy lekceważyć znaków ziemskich, nadziemnych, dostępnych oczywistości praw, zjawisk i natur władz rywali…

Pozdrawiam J.K.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1562699