Dasz gbur! Komorowski z Mazgułą wzmocnią... obronę terytorialną?!

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Zmroziła mnie przedwczorajsza wypowiedż w tvp info ministra ochrony środowiska ( z przyległościami) prof. Jana Szyszko o nadzwyczajnych, wręcz naturalnych kwalifikacjach członków związku łowieckiego w Polsce do struktur rodzącej się obrony terytorialnej.

Ośmielam się rzec, że jeśli mnie zmroziła, to nie tylko ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza wręcz musiała ZAMROZIĆ!

Co prawda nie znam zbyt wielu myśliwych, tylko kilku (i nie są to mi bliscy), ale doprawdy nie zaufałbym im jako członkom formacji obrony terytorialnej, albowiem to straszliwa czerwona komuna; b.wyższa szarża- oficerowie tzw lwp, byli milicjanci, esbecy, emerytowani prokuratorzy i sędziowie).
Przeżarci do szpiku kości prl'em, komuną.
Wiem, że do dziś polują.
Wielu z nich już przed polowaniem nawalona!
I oni mieliby być naturalnym wsparciem nowo tworzących się formacji WOT.

Chryste!
Nie!
Ratunku!

Profesorze, ministrze! co pan wygaduje!?
A tfu!
Wypluj to pan, ministrze! zanim Komorowski z Mazgułą ruszą w polskie knieje jako zielone ludziki.
I zaczną do siebie dasz gbur'ować.

Z jednym się zgadzam, mają po kilka sztuk broni każdy.
Umieją strzelać do ruchomych celów.
Ale nie wiem! czy też trafiają?

Przyjmuję poprawkę, aby być względnie uczciwym.
Oczywiście nie znam aktualnej struktury zawodowej polskich myśliwych.
Ale wiem czym przeżarte jest to środowisko.
Kto miał największe szanse zostać członkiem ZŁ.
Kto dostawał bez problemu pozwolenie na broń.

Ja wiem, że można mieć słabszy dzień!
Taki dzień mógł też mieć przedwczoraj także minister profesor.

Po prostu trudno mnie sobie wyobrazić polską nową formację, Wojska Obrony Terytorialnej z Bronisławem Komorowskim najżarliwszym z żarliwych obrońcą WSI i z byłym trepem lwp wychwalającym stan wojenny!

Ministrze, profesorze!
Ratunku!
Skąd ten pomysł?

Onegdaj byłem świadkiem, gdy późnym wieczorem tacy myśliwi na wypasionych terenówkach z zapalonymi potężnymi lampami z karabinami automatami z noktowizorami hałaśliwie wjechali w Puszczę Kampinoską urządzając sobie nocne polowanie.
Przypuszczam, że musieli się nieżle zabawić!
A ci rozwydrzeńcy, niby członkowie kół łowieckich rozjeżdżający nie tylko ostępy Puszczy Boreckiej
Od mojego znajomego z konnej straży ochrony przyrody ( oficjalna nazwa szersza) wiem ile to razy interweniują, narażając się mocno właśnie takim bandziorom, mocno uprzywilejowanym "myśliwym" w lasach Podlasia.

Znam oczywiście kilka nazwisk myśliwych, z rzędu choćby Szyszko Jan, Kukiz Paweł, które mnie mogą nie razić, gdyby chcieli oni zasilić , wesprzeć WOT!
Ale proponuję też popatrzeć na ogólnodostępne dane, wykazy; skład władz poszczególnych okręgów łowieckich, ich członków.
O zgrozo! im obrony swego terytorium nigdy, przenigdy bym nie powierzył!
Bowiem wielu z nich ma we krwi słowa dozgonnej przysięgi onegdaj złożonej na wierność sojuszowi z armią radziecką.

I co więcej, ośmielam się zaryzykować, że minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz ma zdanie, opinię mocno zbliżoną do mojej!

To wszystko plus nawet ograniczona wiedza co do składu, natury i struktury tego środowiska, licznego, bo ponad 120 tyś. członków doprawdy nie skłania mnie do poparcia tezy, jaką wygłosił min. Szyszko na temat naturalnych przesłanek włączenia ich, wykorzystania w strukturze WOT!

Brrr!

Tacy jak Bronisław Komorowski, Palikot, Cimoszewicz, Mazguła z byłymi esbekami, politrukami lwp, emerytowanymi prokuratorami biegają po moich okolicznych lasach jako członkowie WOT!

Aż strach to sobie wyobrazić!
Gdy zamiast tradycyjnego Darz Bór! z polskich lasów zaczną do siebie porykiwać dasz gbur!

pzdr

p.s.
p.s. oczywiście wiem, uogólniłem, urażając zapewne tych porządnych, uczciwych myśliwych, traktując ich in corpore, jako niegodnych do służby w WOT. I tych, tylko ich za to przepraszam. Reszty nie!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Nie taki wilk straszny jak go malują - o polskich myśliwych krąży wiele prawd, półprawd i mitów.

Do mitów zaliczam zasłyszaną onegdaj historyjkę jakoby nasz kosmonauta z lampasami (co to nie chciał a WRONA go podziobała) kosił na poligonie seriami KaeMu ze śmigłowca Bogu ducha winne sarenki!

I tak na przykładzie "Szczecińskiej organizacja PZŁ" - wyciąg:

Struktura osobowa członków wg zatrudnienia kształtuje się następująco:

- właściciele firm - 597

- rolnicy - 384

- sektor prywatny – 540

- pracownicy Lasów Państwowych – 320

- wojsko i policja – 150

- pracownicy naukowi – 52

- młodzież ucząca się – 76

- pozostałe zawody – 745

- emeryci i renciści – 812

- cudzoziemcy 28

- bezrobotni 60.

Po analizie w OT mogliby być przydatni:

- rolnicy – 384

- pracownicy Lasów Państwowych = 320

- pracownicy naukowi – 52

- młodzież ucząca się – 76

- inni po selekcji - ~500

Razem: 1332

Szczecińska organizacja łowiecka liczy 3 774 członków.

Z tego, po analizie ~36 %  w pełni spełnia kryteria umożliwiające zasilenie sił Obrony Terytorialnej.

Wniosek:

PZŁ zrzesza 120 000 członków. 

36 % w pełni zabezpieczy potrzeby kadrowe tworzonych struktur Obrony Terytorialnej c.b.d.u.

PS

Ilu pracowników naukowych tęskni za kamaszami w OT?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

casium

#1538388

słusznego, że te 36 % to element hiepotetycznie pewny i wartościowy do OT ! Kto wie? ja nie.
Znam np kilka przypadków z tychże 36 % jak strzelali do ciężarnej łani.
Czy to ich dyskredytuje?

Proszę też mieć na uwadze od kogo nauki pobierali, u kogo praktykowali.
Czym przesiąkli?

A to, że wiele mitów, półprawd i bzdur krąży wokół tego środowiska, pewnie też prawda! Może nawet post prawda.

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1538528