Analiza źródeł i przyczyn międzynarodowego antypolonizmu i polonofobii

Obrazek użytkownika Andy-aandy
Świat
Niemiecka misja pokojowa atakuje Polskę 1939

 

 

Polacy i Żydzi - kto ma problem z kim?

Pani Irena Lasota w tekście ‘Żydów można na razie odłożyć do lamusa’ z dn. 15.12.2017, publikowanego w magazynie ‘PLUS – MINUS’ – ‘Rzeczpospolita’, cytuje opinię iż rzekomo „Polacy mają pierdolca na punkcie Żydów".

Ponieważ mam przyjemność bywać w miarę regularnie w Indiach, gdzie młodzi obywatele Izraela po odbyciu służby wojskowej masowo jeżdżą na wakacje, i bywa tam także wielu Żydów z USA oraz Europy Zachodniej, dlatego z przykrością muszę stwierdzić że to Żydzi/Izraelczycy – cytując red. Lasotę – w mojej opinii ‘mają pierdolca na punkcie Polski’. Otóż powszechna wśród nich opinia o naszym kraju Polsce i nas Polakach jest jednoznacznie negatywna: według ich opinii byliśmy i jesteśmy antysemitami i nie cierpimy Żydów.

Wszelkie moje debaty z nimi i uwagi o wspólnej wielomilionowej mniejszości Żydów, mieszkających na terenie Polski przez ok. tysiąc lat wspólnie z innymi narodami i społecznościami oraz wspaniałej i ciekawej kulturze żydowskiej z tego okresu, kwitowane są komentarzami o rzekomych nieustannych ‘prześladowaniach’, ‘opresji’ i nieustających ‘pogromach’. Cóż, przyznać muszę że mój kraj nie był, i raczej nigdy nie będzie, miejscem idealnym i perfekcyjnym, ale już pobieżna znajomość tradycyjnego, masowego i oficjalnego państwowego antysemityzmu w Europie Zachodniej oraz Rosji, który spowodowały, że miliony Żydów masowo przenosiły się do Polski i w region Europy Środkowo-Wschodniej wskazuje, że bynajmniej nie byliśmy aż tak straszliwie ‘żydożerczy’, jak się to przedstawia, a raczej przeciwnie.

Oczywiście bywały incydenty i przypadki zatargów czy konfliktów, ale incydenty z definicji są pojedyncze i przydarzają się w każdym kraju czy społeczności, nie stanowiąc bynajmniej o całości obrazu. Rzetelne i bezstronne studia porównawcze nad stosunkiem poszczególnych narodów i państw do diaspory Żydów rozproszonych po całym świecie na przestrzeni wieków to na pewno ważna dziedzina, której zarówno Polacy jak i Żydzi powinni się wspólnie poświęcić dla dobra wzajemnych relacji, już nie wspominająco  zwykłej uczciwości czy szacunku dla historycznej prawdy.

Jeśli natomiast chodzi o dzień dzisiejszy, to najciekawszym i jednym z najważniejszych dla mnie źródłem informacji na temat stosunku poszczególnych krajów i nacji do Żydów i Izraela pozostaje raport Universytetu w Tel Awiwie (Izrael) pt. ‘Antisemitism and Racism – Antisemitism Worldwide General Analysis’, czyli "Antysemityzm i rasizm - ogólna analiza antysemityzmu na świecie", gdzie na końcu każdego dorocznego raportu znaleźć można wykresy i tabele porównawcze pt. ‘VIOLENT INCIDENTS – BREAKDOWN BY COUTRY’, co oznacza: 'Incydenty z użyciem przemocy - Zestawienie według poszczególnych krajów’. I tutaj zaskoczenie – to właśnie w rzekomo najbardziej ‘postępowych’ i ‘tolerancyjnych’ krajach zachodnich czyli USA, Kanady, Australii i Europie Zachodniej notuje się corocznie najwięcej, bo po kilkadziesiąt w każdym kraju, wspomnianych antysemickich incydentów z użyciem przemocy, gdy tymczasem w Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej odnotowywane są tylko pojedyncze przypadki w ciągu całego roku roku.

Jednak opinia o Polsce jako rzekomo 'niezmiennie antysemickim kraju', nadal trwa. Dlaczego? Tak na ten temat ciekawie wypowiada się w rozmowie z portalem tvp.info prezes Fundacji 'From the Depths' Jonny Daniels: ‘ – Lewicowe, żydowskie media kontynuują ataki na Polskę i będą kontynuować pokazywanie Polski jako rasistowskiego kraju. Zarabiają na tym. Pomaga im to np. brać od Polski restytucje, co jest bzdurą. Społeczność żydowska w Polsce dostała kupę kasy za mienie żydowskie. Żydzi z całego świata mogą przyjechać z odpowiednią dokumentacją i dostać odszkodowanie.

Polska musi wstać, być szczera i powiedzieć: „Back off!”. Zrobić to co my robimy.' (za: ‘Daniels: Lewicowe, żydowskie media atakują Polskę. Polska musi wstać i powiedzieć "Back off!" ‘).  Widać, że ataki na Polskę nie są bynajmniej polskim wymysłem, i bynajmniej nie są też jakimś rodzajem wspomnianego rzekomego bezsensownego polskiego „pierdolca na punkcie Żydów", tylko faktem potwierdzonym przez obywatela Izraela.

Sądzę, że warto rozpocząć analizę źródeł i przyczyn międzynarodowego antypolonizmu i polonofobii, a być może warto także rozważyć zaproszenie autorów Raportu "Antysemityzm i rasizm - ogólna analiza antysemityzmu na świecie", w celu poznania prawdziwej mapy antysemityzmu na świecie, a przy okazji także dla poznania metodologii badawczej izraelskich naukowców, która to metodologia pozwoliłaby na opracowanie naszego własnego dorocznego raportu pt. "Polonofobia i rasizm - ogólna analiza antypolonizmu na świecie".

Michał Orzechowski – pisarz, publicysta, działacz praw człowieka, magister dziennikarstwa UW (praca magisterska „Dziennikarska Propaganda i Dezinformacja Polityczna”), autor tekstu „Jaka Rada na Media”' – Forum SDP (styczeń 2001).

Cytowane za: http://sdp.pl/felietony/14916,polacy-i-zydzi-kto-ma-problem-z-kim,1513980426

[Nadtytuł mój - Andy]

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

Antypolonizm.

W raporcie (V-2017) o wolności mediów prestiżowego amerykańskiego think tanku Freedom House, napisano, że rządy PiS wspierają narrację historyczną, która "omija udział Polaków w okrucieństwach II wojny światowej". Jako dowód na to podano fakt ... polemiki z panem Janem Tomaszem Grossem, tym samym, który specjalizuje się w antypolskich publikacjach na temat holokaustu, z których wynika, że Żydów zabijali Polacy i beznarodowi "naziści".

Fakt uwypuklenia tego przez amerykańską organizację wskazuje na to, że znowu zastanawiając się nad falą nienawiści kierowaną w stronę Polski i Polaków, nie można nie brać pod uwagę, że cała ta nagonka na nasz kraj może mieć jakiś związek ze słynnymi roszczeniami żydowskimi. Niektóre organizacje funkcjonujące w ramach "przemysłu holokaustu", konsekwentnie domagają się zwrotu mienia obywateli polskich narodowości żydowskiej, którzy bezpotomnie zginęli w czasie drugiej wojny światowej. Majątek ten wyceniony na 65 miliardów dolarów miałby trafić do gmin żydowskich w innych krajach. Istotą tego roszczenia jest przyjęcie, że obywatele RP narodowości żydowskiej zamieszkujący przed II wojną na terenie Polski, nie byli obywatelami polskimi, mimo, że takie obywatelstwo posiadali.

Należy przypominać co zakomunikował Izrael Singier 19 kwietnia 1996 r. na Światowym Kongresie Żydów w Buenos Aires: „Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. (…) Będziemy nękać ich tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem (nie zamarznie). Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym.

Historia.

Harry Schulz urodził się 20 kwietnia 1910 w Łodzi, w niemieckiej rodzinie wyznania ewangelickiego. Na kilka lat przed wybuchem II wojny światowej zamieszkał w Łobżenicy – mieście w powiecie wyrzyskim położonym w odległości około 5 kilometrów od ówczesnej granicy polsko-niemieckiej. We IX-1939 r. Schulz objął funkcję zastępcy komendanta tamtejszej placówki paramilitarnego Selbstschutzu, w skład którego wchodzili miejscowi Niemcy – przed wojną obywatele II RP. Schulz szybko dał się poznać jako jeden z najokrutniejszych i najbezwzględniejszych członków łobżenickiego Selbstschutzu. 23 października 1939 Schulz objął funkcję komendanta prowizorycznego („dzikiego”) obozu koncentracyjnego, urządzonego przez Selbstschutz na terenie klasztoru Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny w Górce Klasztornej pod Łobżenicą. W nocy z 11 na 12 listopada 48 duchownych rozstrzelano w Paterku pod Nakłem. Schulz osobiście kierował egzekucją. W „opróżnionym” w ten sposób klasztorze Selbstschutz uwięził następnie 36 Żydów przywiezionych z prowizorycznego obozu w Lipce (w tym kobiety, 90-letni starzec oraz co najmniej troje dzieci w wieku 5 - 7 lat) oraz 8 Polaków. Wieczorem 23 listopada 1939 pijani Selbstschutzmani dowodzeni przez Schulza zamordowali wszystkich więźniów, z wyjątkiem artysty Jana Topora, którego oszczędzono ze względu na jego umiejętności rzeźbiarskie. Egzekucja miała wyjątkowo okrutny przebieg. Wszystkich więźniów przed rozstrzelaniem ciężko pobito. Dziewczętom żydowskim (niektórym uprzednio zgwałconym) kazano przed śmiercią rozebrać się do naga i biegać po ogrodzie w świetle latarek, szczując je przy tym psami. Ponoć na krótko przed egzekucją jedna z żydowskich kobiet urodziła dziecko, które Schulz kazał zakopać żywcem w grobie.

Polkę Annę Jaworską, uczestniczkę powstania wielkopolskiego, związano natomiast linami, które na rozkaz Schulza dwie grupy Żydów ciągnęły następnie w przeciwnych kierunkach tak długo, aż kobieta została rozerwana na pół.

Bibliografia:

Zachariasz Kruża: Swastyka nad Górką Klasztorną. op.cit., s. 53-54.

Włodzimierz Jastrzębski: Terror i zbrodnia... op.cit., s. 118.

Barbara Bojarska. Zbrodnie Selbstschutzu w Łobżenicy. „op.cit.”. s. 147.

PS

To jak to było panie Janie Tomaszku Gross?

Żydzi mordowali Polaków - Polacy mordowali Żydów?

Kto nie był świadkiem tamtych okrutnych zbrodni niech lepiej, panie J.T.Gross, bawi wnuki, a nie sieje wiatr!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

casium

#1554992