OBŁAWA AUGUSTOWSKA - 72 ROCZNICA NAJWIĘKSZEJ ZBRODNI PO II WOJNIE ŚWIATOWEJ

Obrazek użytkownika Aleszumm
Kraj

                 PRAWDA O OBŁAWIE AUGUSTOWSKIEJ

NAJWIĘKSZA ZBRODNIA DOKONANA NA POLAKACH PO II WOJNIE ŚWIATOWEJ

               72 ROCZNICA ŚRODA 12 LIPCA 2017 ROKU

 

 Złożeniem kwiatów pod pomnikiem Armii Krajowej uczczono w środę w Białymstoku 72. rocznicę obławy augustowskiej, największej po II wojnie światowej niewyjaśnionej dotąd zbrodni dokonanej na Polakach. Kwiaty złożyli wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski, dyrektor IPN w Białymstoku dr hab. Piotr Kardela, kombatanci, służby mundurowe. Decyzją Sejmu RP 12 lipca jest od 2015 r. Dniem Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej. 12 lipca 1945 roku obława się zaczęła. Śledztwo ws. obławy prowadzi IPN w Białymstoku. Jego głównym celem jest ustalenie liczby i nazwisk ofiar oraz odnalezienie miejsc ich pochówku. W lutym 2016 r. IPN odnalazł na internetowym portalu z materiałami z archiwów ministerstwa obrony Rosji kilka tysięcy stron sowieckich dokumentów o przebiegu obławy. To najnowszy materiał, który może posłużyć do wyjaśnienia zbrodni. Trwa tłumaczenie tych dokumentów. Odnalezione dokumenty dotyczą działalności 50. Armii III Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej. IPN ocenia je jako „niesłychanie ważne”, bo przedstawiają cały plan tej – jak mówił wcześniej prowadzący śledztwo prokurator IPN w Białymstoku Zbigniew Kulikowski – „zbrodniczej akcji, zbrodni przeciwko ludzkości, która została zaplanowana i – z punktu widzenia prawa karnego – popełniona w zamiarze bezpośrednim zabójstwa ludzi tylko dlatego, że mieli inne przekonania polityczne”, a to nie ulega przedawnieniu. Obława Augustowska jest w tych dokumentach nazywana „operacją przeczesywania lasów”, skierowaną przeciwko Armii Krajowej, a także podziemiu litewskiemu. Objęła teren o powierzchni blisko 3,5 tys. km kw., około stu miejscowości, a w działaniach sowieckich wzięło udział ok. 40 tys. żołnierzy. – Tłumaczenia cały czas trwają, spływają i stanowią podstawę do tego, ażeby przybliżać się do tej prawdy – powiedział PAP w środę dyrektor IPN w Białymstoku dr hab. Piotr Kardela. Dodał, że jest pomysł organizacji wokół tematu obławy „dużej imprezy patriotyczno-historycznej”, trwają prace nad jej koncepcją. – Chcemy, żeby objęła ona i działania edukacyjne, i działania naukowe, żeby była organizowana w kooperacji z naszymi partnerami zewnętrznymi i ze wszystkimi osobami, które od lat pielęgnują – niezależenie od działań IPN – pamięć o ofiarach obławy augustowskiej – powiedział Kardela. Wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski powiedział dziennikarzom, że ws. obławy ciągle nic nie wiadomo o ostatnich chwilach życia ofiar obławy, nie wiadomo gdzie byli, gdzie są ich groby. – Rzeczą podstawową, w polskiej tradycji i chrześcijańskiej tradycji, jest to, żeby ofiary upamiętnić, żeby zapewnić im godziwy pochówek. My nie znamy miejsca, gdzie te osoby zostały zabite, są różne dokonywane w tym zakresie ustalenia, ale one nie są jeszcze potwierdzone urzędowo – mówił Paszkowski. Wojewoda dodał, że jest to też ważna kwestia dla rodzin ofiar i „bolesna rana”. Mówił, że wszystkim uczestnikom dorocznych uroczystości w kolejne rocznice obławy (tegoroczne odbędą się w niedzielę, 16 lipca, w Gibach na Suwalszczyźnie) towarzyszy „rozgoryczenie”, że mimo tylu lat po wojnie, mimo zmian ustrojowych, które się dokonały w Polsce i u wschodnich sąsiadów, gdzie należy szukać źródeł brakujących informacji ws. obławy, „nie można się tej prawdy dobić”. – Nie można uzyskać tego urzędowego potwierdzenia, gdzie i w jakich okolicznościach te osoby, które zaginęły, zostały aresztowane, podlegały pewnie przecież też brutalnym śledztwom, gdzie te osoby i w jakich okolicznościach zginęły – powiedział Paszkowski. 72 lata temu, 12 lipca 1945 r., oddziały NKWD i „Smiersz” rozpoczęły na Suwalszczyźnie operację wymierzoną w działaczy podziemia niepodległościowego. W śledztwie IPN przyjęto, że w lipcu 1945 r., w nieustalonym dotychczas miejscu zginęło ok. 600 osób zatrzymanych w powiatach: augustowskim, suwalskim i sokólskim. Zatrzymali ich żołnierze sowieckiego Kontrwywiadu Wojskowego „Smiersz” III Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, przy współudziale funkcjonariuszy polskich organów Bezpieczeństwa Publicznego, MO oraz żołnierzy I Armii Wojska Polskiego. Od kilkudziesięciu lat o wyjaśnienie zbrodni zabiegają również Obywatelski Komitet Poszukiwań Ofiar Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w lipcu 1945 r. oraz Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej, a także wielu historyków.

Najbardziej tragiczną odsłoną działań NKWD w Polsce była Obława Augustowska. Celem tej operacji było rozbicie oddziałów partyzanckich operujących na pograniczu polsko-litewskim – w Puszczy Augustowskiej i na terenach do niej przyległych.

Zarówno powiat suwalski, jak i augustowski po opuszczeniu przez frontowe wojska Armii Czerwonej w styczniu 1945 r. zostały praktycznie opanowane przez podziemie niepodległościowe. Partyzantka zwalczała terenowe agendy nowej władzy i komunistyczny aparat represji. W powiecie suwalskim do końca maja 1945 r. rozbito siedemnaście z osiemnastu posterunków MO, z czternastu zarządów gmin – działały tylko dwa. Rosyjski badacz Nikita Pietrow sugeruje, że – oprócz wzmożonej aktywności podziemia – przyczyną sowieckiej operacji mogło być zabezpieczenie przejazdu Józefa Stalina na konferencję w Poczdamie. Podjęto wówczas bezprecedensowe środki ostrożności – na terytorium Polski każdy kilometr torów był strzeżony przez ośmiu, dziesięciu żołnierzy Wojsk Wewnętrznych NKWD.

Obława Augustowska została przeprowadzona siłami 50. armii 3. Frontu Białoruskiego oraz 62 Dywizji Wojsk Wewnętrznych NKWD. Akcją dowodzili: Zastępca Szefa Głównego Zarządu Kontrwywiadu Smiersz gen. major Iwan Gorgonow oraz Szef Zarządu Kontrwywiadu 3. Frontu Białoruskiego gen. porucznik Paweł Zielenin. W operacji brali udział również funkcjonariusze lokalnych struktur polskiego komunistycznego aparatu bezpieczeństwa i milicji oraz ich tajni współpracownicy. Ponadto w powiecie suwalskim zaangażowane zostały dwie kompanie 1. Praskiego Pułku Piechoty WP.

Między 12 a 19 lipca 1945 r. oddziały sowieckie przeprowadziły szereg lokalnych operacji, podczas których zatrzymywano zarówno ludzi podejrzanych o kontakty z partyzantką niepodległościową, jak również osoby zupełnie przypadkowe, przebywające jedynie poza swoim miejscem zamieszkania. Sposoby i okoliczności aresztowania poszczególnych osób były różne – w domach, na drogach, w pracy, na polach, niekiedy otaczano całe wsie. W Jaziewie zwołano wiejskie zebranie, a następnie zatrzymano wszystkich jego uczestników. Kilkudziesięciu partyzantów dostało się w ręce NKWD po bitwie nad jeziorem Brożane.

21 lipca 1945 r. Szef Głównego Zarządu Kontrwywiadu Smiersz Wiktor Abakumow informował ludowego komisarza spraw wewnętrznych Ławrientija Berię, że podczas obławy zatrzymano 7049 osób, z których po przesłuchaniu (tzw. filtracji) 5115 zostało wypuszczonych. Aresztowanych Litwinów przekazano organom NKWD LSRS. 592 Polaków nigdy nie wróciło do domów – zostali zamordowani i pochowani w nieznanym miejscu.

Chociaż rozstrzeliwania podczas podobnych operacji czekistowsko-wojskowych były normalną praktyką, to liczba eksterminowanych osób czyni z Obławy Augustowskiej największą masową zbrodnię, popełnioną na cywilach w Europie między zakończeniem II wojny światowej a wojną w byłej Jugosławii w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Do dziś nie udało się ustalić miejsca spoczynku ofiar tej zbrodni.

W lipcu 1945 r. oddziały Armii Czerwonej przy pomocy Wojska Polskiego oraz funkcjonariuszy i współpracowników Urzędu Bezpieczeństwa przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję pacyfikacyjną na terenie Puszczy Augustowskiej i jej okolic, określanej mianem Obławy Augustowskiej. Ze strony sowieckiej w operacji uczestniczyły jednostki 50. armii

III Frontu Białoruskiego, Wojsk Wewnętrznych NKWD oraz funkcjonariusze kontrwywiadu wojskowego "Smiersz". Funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, Milicji Obywatelskiej i miejscowi konfidenci wspomagali działania Sowietów jako przewodnicy i tłumacze, asystowali także przy przesłuchaniach.

Oddziały sowieckie przetrząsały lasy i wsie, aresztując podejrzanych o kontakty z polską partyzantką niepodległościową. Nie znamy dokładnie ani daty początkowej, ani końcowej operacji - najczęściej umieszcza się ją między 12 a 28 lipca. W sumie zatrzymano kilka tysięcy osób, część z nich więziono i poddawano brutalnemu śledztwu. Ok. 600 osób nigdy nie powróciło do domów i do dziś nie są znane ich losy. Najprawdopodobniej wszyscy zostali pozbawieni życia na podstawie tej samej decyzji i należy ich uznać za ofiary Obławy Augustowskiej.

Możliwe, że miejsce stracenia i wiecznego spoczynku tych osób znajduje się w pobliżu granicy, po stronie białoruskiej. Pewne jest, że zamordowano ich przy akceptacji najwyższych sowieckich władz politycznych. Strona polska od wielu lat prowadzi starania o ustalenie losów osób zaginionych w obławie.

 

Dokumenty, źródła, cytaty:

 

http://oblawaaugustowska.pl

 

http://telewizjarepublika.pl/oblawa-augustowska-najwieksza-zbrodnia-na-p...

 

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/185339,72-rocznica-oblawy-augusto...

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)

Komentarze

NKWD jak zwykle wykazało się w Polsce.
Dziękuję za to opracowanie.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1544152

Witam

Ojciec mój w lipcu 1945 roku miał 21 lat.

Co wiem na pewno: był żołnierzem AK Brygady Wileńskiej pod dowództwem gen, Aleksandra Krzyżanowskiego - Wilka. Oraz to, że ostrzeżony na czas, jakoś się wymknął i nie zginął w czasie obławy augustowskiej. Ciągle zmieniał miejsca pobytu, bo wiedział, że na wszystkich świadków tego powojennego mordu wydano wyrok śmierci. Mieszkał m.in jakiś czas w Jeleniej Górze. Następnie rozpoczął studia medyczne na uniwersytecie w Lublinie. A gdy i tam zrobiło się niebezpiecznie przenióśł się do Gdyni. Studia kontynuował na gdańskiej Akademii Medycznej.

Do końca życia nie powiedział ani słowa o swojej młodości i partyzanckiej przeszłości. Miał zakodowane, ze wszyscy związani z augustowską zbrodnią mają nieoficjalne wyroki śmierci. Nigdy ich nie cofnięto. Milczał, bo przede wszystkim chronił rodzinę. Nie doczekał upadku komunizmu.

Informacje zdobyłem od kolegów taty, współtowarzyszy z AK.

Bardzo ciężko jest znaleźć jakiekolwiek dowody materialne odnośnie obławy augustowskiej, bo sowieci nauczeni odkryciem zbrodni Katynia, najprawdopodobniej spalili ciała wszystkich zabitych. I jak się podejrzewa miejsce kaźni znajduje się poza terenem Polski.

 

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1544158

Ruscy zamieścili na stronach internetowych wspomniane materiały oczywiście nie w celu potępienia zbrodniczych działań zaangażowanych w Obławę Augustowską jednostek wojskowych 50. armii 3 frontu białoruskiego oraz 62 dywizji NKWD, lecz najpewniej w celu gloryfikacji "bohaterskich" dokonań tychże jednostek w walce z "faszyzmem".  Tym samym w zaślepieniu, mającym źródła w wręcz genetycznej rasistowskiej nienawiści do wszystkiego co polskie (co ma długą historię), zaczęli się chełpić jedną ze swych ludobójczych zbrodni na Polsce i Polakach. 

Pozdrawiam   

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1544180