AKTUALNOŚCI ZE LWOWA - POLAKOM GROZI NOWA RZEŹ WOŁYŃSKA

Obrazek użytkownika Aleszumm
Kraj

 

  POLAKOM GROZI NOWA RZEŹ WOŁYŃSKA

 

AKTUALNOŚCI ZE LWOWA

 

1 stycznia 2015 roku we Lwowie odbyły się uroczyste obchody przy pomniku Stepana Bandery z okazji 106 rocznicy urodzin działacza, przewodniczącego prowydu OUN.

Przewodniczący Lwowskiej Rady Obwodowej, "swobodowiec" Oleh Pańkiewycz w swoim wystąpieniu powiedział, że takie same wydarzenia mają miejsce w Kijowie, Zaporożu i innych miastach Ukrainy, a to, według jego słów, świadczy o tym, że "postać Stepana Bandery jest w stanie zjednoczyć Ukrainę".

Z kolei burmistrz Lwowa Andrij Sadowyj powiedział:

"Stepan Bandera - to nie obiecanki, nie hasła, nie przemówienia. To czyn i działanie. Warte tysiąca pustych dyskusji." Burmistrz powiedział, że "lwowianie są wspólnotą, jeśli oni będą razem, nigdy nie zostaną pokonani i to będzie najlepszą kontynuacją dzieła Bandery".

Natomiast radny Lwowskiej Rady Miejskiej z WO "Swoboda" Jurij Mychalczyszyn powiedział: "Musimy spojrzeć jemu (Banderze - A.S.) w oczy i złożyć sprawozdanie z tego, jak żyjemy, co robimy, o co walczymy".

Oprócz tego "swobodowiec" wyraził przekonanie, że przyjdzie czas, że we Lwowie będzie nie tylko lotnisko imienia Bandery i stadion imienia Bandery, lecz Lwów ma się stać miastem imienia Stepana Bandery, Banderstadt.

Udział w spotkaniu wzięło dwa tysiące osób.

 

                               BANDERA PRZYJDZIE - ZAPROWADZI PORZĄDEK

                                    - MARSZ Z POCHODNIAMI WE LWOWIE

 

"Bandera przyjdzie - zaprowadzi porządek" - marsz z pochodniami we Lwowie.

Ponad stu młodych ludzi wzięło udział w marszu z pochodniami, poświęconemu 106 rocznicy urodzin przywódcy ukraińskich nacjonalistów Stepana Bandery, marsz odbył się wieczorem 1 stycznia w centrum Lwowa.

Zebrawszy się pod pomnikiem Danyły Halickiego, chłopcy i dziewczęta z państwowymi i czerwono-czarnymi flagami i pochodniami wyruszyli centralnymi ulicami Lwowa pod pomnik Stepana Bandery.

Przebieg akcji obserwowali pracownicy milicji.

Podczas akcji uczestnicy skandowali hasła: "Chwała nacji! Śmierć wrogom! "OUN UPA - uznanie państwowe", "Bohaterowie nie umierają - umierają wrogowie", "Bandera przyjdzie - zaprowadzi porządek", "Smert Lachom", Lachy za San".

Tak faszystowska Ukraina czci „swojego bohatera”, z którego rozkazów dokonano rzezi na Kresach Południowo – Wschodnich II RP, wymordowano 200 tysięcy nie tylko Polaków, ale również Ukraińców.

Establishment polski nie tylko, że nie protestuje, ale jeszcze będące u żłobu rządzący PO obdarzają honorowym doktoratem czołowego nacjonalistę ukraińskiego, czciciela mordów na Polakach na Wołyniu Wiktora Juszczenkę.

Komorowski z Juszczenką za pan brat, a z Janukowiczem umawiają się na modły w Sahryniu nad grobami banderowców.

Tusk ze swoją prezydencją czyni usilne starania o wstąpienie Ukrainy do UE.

 

MY WAS POLACZKI POWYWIESZAMY

MY POLSKIM SOBAKOM ZROBIMY DRUGI KATYŃ

KULT BANDERY NIE JEST ANTYPOLSKI

 

Pod egidą redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" Tomasza Sakiewicza pro banderowską działalność przejęli redaktorzy, Katarzyna Gójska – Hejke, Tomasz Mucha, Dawid Wildstein, Samuel Pereira, Jacek Liziniewicz, czy też z oddali Bronisław Wildstein, ojciec Dawida, prezentujący na okładce polskiego tygodnika „Do Rzeczy” swój policzek plakietką flagi ukraińskiej i przemawia: „Jestem Polakiem, pomagam Ukrainie”.

W telewizji Republika podobną rolę odgrywa dr Jerzy Targalski aktywista, prelegent PZPR "wybitny polski filosemita" nie kandydujący z list PO (na razie) i Piotr Lisiewicz, jak również Katarzyna Gójska – Hejke i Ewa Stankiewicz z Tomaszem Sakiewiczem prowadzący pro banderowskie programy telewizyjne.

Redaktor Naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz został odznaczony medalem ukraińskiej esbecji, spadkobierczyni NKWD.

Służba Bezpeky Ukrajiny, SBU, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, ukr. Служба безпеки України – ukraińska służba specjalna podległa Prezydentowi Ukrainy, kontrolowana przez Radę Najwyższą Ukrainy.

Do zadań SBU należy m.in. kontrwywiad, ochrona informacji niejawnych, kontrola proliferacji materiałów przydatnych do produkcji broni masowego rażenia. Walka z przestępczością gospodarczą, przestępczością komputerową itd. Powstała 20 września 1991 roku z części ukraińskiej KGB ZSRR.

W tym środowisku chlubnie zachował się dr Mirosław Boruta, który nie wyraził zgody na cenzurę tekstu ks. Tadeusza Isakowicza – Zaleskiego w „Gazecie Polskiej”, za co Tomasz Sakiewicz usunął go ze stanowiska przewodniczącego krakowskiego klubu „Gazety Polskiej”.

Ponadto Ewa Stankiewicz oficjalnie wypowiedziała się w publicznym wystąpieniu:

"Kult Bandery nie jest antypolski".

Walka z polskością i martyrologią narodu polskiego na Kresach II Rzeczypospolitej z całą bezwzględnością prowadzona jest przez zespolone TV Republika i "Gazetę Polską". Do tego dochodzi jeszcze parszywa nagonka tych ukraińskich (przecież nie polskich) mediów na Radio Lwów i jego patriotyczną redaktor naczelną Marię Pyż - Pakosz.

Współczesna Ukraina oparta jest na bandyckich tradycjach banderyzmu i propagandowych osiągnięciach faszystowskich Niemiec hołdujących prawu Goebbelsa, iż rozpowszechnianych 1000 kłamstw staje się jedną prawdą.

Kult Bandery i paradoksalny żydobanderyzm ukraińskiego króla czekolady prezydenta Ukrainy, Żyda Walzmana (Petro Poroszenki) nie jest antypolski?

Za obrazę Bandery, Szuchewycza i innych banderowców na Ukrainie grozi kara więzienia, również obcokrajowcom!!! Tak postanowił Walzman!!!

My "polscy antysemici" z oburzeniem patrzymy na pogromy Żydów na Ukrainie. Patrz

http://www.fronda.pl/blogi/prawda-o-nobliscie/bij-zyda-ze-zbrodnia-ukrainsko-niemiecka-w-tle,39085.html

My was Polaczki powywieszamy, zrobimy wam drugi Katyń - twierdzą ukraińscy

rządzący. Powywieszanie Polaków (polskije sobaki) i zrobienie Polakom drugiego Katynia

deklarują w rozmowie Dmitrij Jarosz i Oleh Tiahnybok z partii Swoboda i Prawego

Sektora.

 

CZY POLACY CHCĄ NOWEJ RZEZI WOŁYŃSKIEJ?

 

Polska musi się zastanowić nad kwestią kontroli sytuacji na Kresach Wschodnich.

Ukraina weszła w stadium turbulencji, faktycznie nadchodzi kres ukraińskiej państwowości takiej, jaką znamy.

Tymczasem od długiego czasu Polska błędnie wierzyła w przyjazne nastawienie ze strony "ukraińskich przyjaciół" - co obecnie może okazać się katastrofalne w skutkach.

Były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wałentyn Naływajczenko mówi wprost: "SBU będzie korzystała z doświadczenia banderowskiego OUN - UPA".

Prezydent Ukrainy w dniu wizyty ówczesnego prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego odwiedza ukraiński parlament, by dopilnować przyjęcia ustawy heroizującej OUN - UPA, a nieco później przywdziewa strój kamuflujący z emblematem "Cyniczny Bandera", w którym z dumą pozuje na zdjęciach.

Dzisiejsza ukraińska władza i opozycja parlamentarna i poza parlamentarna nie tylko nie sprzyja Polsce, ale jest jej ostentacyjnie wroga. Dla przykładu, bezwzględnie wroga Polsce, Polakom i polskości jest partia Batkiwszczyna.

To przywódczyni Batkiwszczyny Julia Tymoszenko żąda ustanowienia „1 września Dniem Pamięci pomordowanych Ukraińców” dla upamiętnienia rzekomych mordów na Ukraińcach dokonanych przez Polaków 1 września 1939 roku.

Ukraińska władza nie jest oczywiście pro-polska jak zapewnia się Polaków, co więcej, ona jest też antyukraińska(!) i antysemicka, a błędem jest widzieć w jej antyrosyjskości element budujący sympatię do Polaków.

Obecne rządy Ukrainy znajdują się zresztą w stanie rozkładu. W praktyce cały kraj został podzielony na strefy wpływów różnych elit, a Petro Poroszenko - Walzman pozostaje tylko dowódcą naczelnym wojsk i służb specjalnych.

W miniony weekend podczas wyborów samorządowych blokowi prezydenckiemu nie udało się zdobyć większości miejsc w parlamentach lokalnych.

Zachód znalazł się w rękach sympatyzującej z banderowcami partii Samopomicz, burmistrza Lwowa Andrija Sadowego, partia Walzmana - Poroszenki zdobyła większość w centrum Ukrainy i częściowo na południu, a pozostały obszar będą kontrolowali byli członkowie banderowskiej partii Regionow.

Dalszy rozwój konfliktu na Ukrainie jest więc nieunikniony...

Rozkład socjalno-ekonomicznej przestrzeni Ukrainy spowoduje na pewno falę uchodźców. Już teraz potok emigracji zarobkowej z Ukrainy do Polski wzrósł ponad dwukrotnie i tylko w bieżącym roku szacuje się liczbę imigrantów na przeszło 400 tysięcy osób. Napływ ten będzie jeszcze narastał, ponieważ wszystkie światowe agencje ratingowe zwiększyły ryzyko dalszego osłabienia ukraińskiej gospodarki w ciągu najbliższych kilku lat. To największy na świecie regres obok Syrii i Somali.

Tak więc dlaczego polskie społeczeństwo, które tak samo reaguje na groźbę pojawienia się uchodźców z Syrii, Afganistanu, Iraku - nie widzi tego, że taka sama fala może niebawem runąć z sąsiedniego kraju?

My, Polacy, mieszkający na Ukrainie, widzimy to aż nazbyt dobrze.

Władza, która zajęła miejsce Wiktora Janukowicza kłamie i kradnie nie mniej niż poprzednia, a nawet więcej (pod przykryciem antykorupcyjnych haseł Majdanu), lecz z większą bezczelnością i zaciekłością.

Kolejną klęską kraju stała się wojna i głęboka dezintegracja władzy państwowej oraz gwałtowna banderyzacja całej Ukrainy.

Równoległe słowa prezydenta Walzmana - Poroszenki o miłości do Polski i Polakóa trzeba dzielić przez dziesięć, bo przecież to właśnie Walzman - Poroszenko stał się teraz największym ukraińskim oligarchą i główną jego troską są własne pieniądze i fabryki.

Niedawno podczas jednego z przemówień Angela Merkel i Francois Hollande nazwali konflikt na Ukrainie (obok kryzysu w Grecji oraz fali uchodźców) - jednym z trzech zagrożeń dla naszej egzystencji Unii Europejskiej. To również nie błaha deklaracja, biorąc pod uwagę z jakich ust padła.

To właśnie dlatego trzeba wyraźnie uświadomić sobie, że kryzys na Ukrainie jeszcze nie dobiegł końca - po prosu z obrzeży kraju przesuwa się w głąb Ukrainy.

Dzisiejsza ukraińska władza może pozorować pro-polskie nastawienie na tyle, na ile odpowiada to jej własnym interesom.

W istocie obecne sfery rządzące Ukrainy cechuje nastawienie zdecydowanie antypolskie i banderowskie, z planami przejęcia obszaru Polski przez Przemyśl, Kraków po Krynicę, zgodnie z założeniami OUN-UPA i tylko konflikt na wschodzie przeszkadza banderowcom opanować całe państwo, a tym samym przejąć również kontrolę nad całą granicą z Polską, przy zgłaszaniu wobec RP wspomnianych roszczeń terytorialnych, zresztą już teraz głośno formułowanych.

Polskie władze muszą wreszcie zmobilizować się, odrzucając wszystkie wewnętrzne sprzeczności, ponieważ ze Wschodu na Polskę idzie niebezpieczna lawina ze strony upadającego, ogarniętego anarchią państwa.

Żeby postawić jej tamę - trzeba postawić problem kontroli sytuacji na Kresach Wschodnich, terenie o newralgicznym obecnie znaczeniu dla Polski.

Konflikt w Mukaczewie, gdzie ukraińska milicja nie była w stanie dać sobie rady z szajką bandytów - neobanderowców - powinien być sygnałem alarmowym dla Polski.

Bandziorów było około dwudziestu, a łapało ich blisko dwa tysiące milicjantów.

A co się stanie, kiedy na granicy z Polską zaczną grasować setki uzbrojonych neobanderowców?

Przecież Rzeź Wołyńska zdarzyła się właśnie wtedy, gdy na tej części Kresów nie było polskiej władzy, a ściśle mówiąc nie było żadnej władzy w ogóle.

Wówczas hasłem banderowskim było: "Zabij Lacha, zabierz mu majątek i nic cię za to nie spotka".

Rzeź Wołyńską rozpoczęły OUN - UPA, a kontynuowali zwykli ludzie, cywile ukraińscy, podsycani przez kler grecko-katolicki i zobaczyli też aprobatę ich działań ze strony ówczesnej policji ukraińskiej.

Właśnie dlatego podczas tej Rzezi zanotowano tyle przypadków takiego okrucieństwa, które może dokonać tylko prosty lud, doprowadzony przez zbrodniarzy do szaleństwa..

Zastanówmy się Polacy...Tylko róbmy to jak najszybciej...Czy chcemy powtórzenia tamtej tragedii?

 

 MER LWOWA KONTRA...BIEG ULICZNY

 

 Andrij Sadowy od 2006 roku jest merem Lwowa. Zasiada też w Polsko - Ukraińskiej Kapitule Pojednania. Pomimo to jest zdecydowanym przeciwnikiem oddania katolickim wiernym zabranego w 1962 roku kościoła pod wezwaniem św. Marii Magdaleny, użytkowany od czasów ZSRR jako Dom Muzyki Organowej i Kameralnej, a w ostatnich latach Ukraińcy organizowali w nim także imprezy muzyczne poświęcone ludobójcom z OUN - UPA. Polacy zwrotu bezprawnie zabranego kościoła domagają się od ponad pół wieku, ale mer Lwowa świątyni oddać nie chce, kłamliwie oskarżając Polskę, iż sama nie zwraca świątyń Ukraińcom i ...Niemcom(!?).

Teraz Sadowy ponownie zaistniał medialnie jako oburzony przeciwnik tegorocznego Biegu Niepodległości w Warszawie. Gniew lwowskiego mera wzburzył graficzny layount biegu przedstawiający nałożone na siebie mapy II Rzeczypospolitej Polskiej i powojennej Polski.

XXVII Warszawski Bieg Niepodległości odbył się 11 listopada 2015 roku zorganizowany przez  Stołeczne Centrum Sportu "Aktywna Warszawa". Do partnerów organizatorów należą IPN, warszawski samorząd oraz Bank PKO BP. W tej imprezie trudno doszukiwać się wątków nacjonalistycznych, szowinistycznych, czy jakichkolwiek anty ukraińskich. Jest to masowa impreza sportowa organizowana w Święto Niepodległości Polski 11 listopada, każdego roku

A jednak!

Czujny banderowski mer Lwowa, nienawidzący Polski, Polaków i polskości takowych nacjonalistycznych wątków się dopatrzył i odpowiednio zareagował. Plakat tegorocznego biegu porównał do sytuacji, w której Niemcy swoje imprezy sportowe afiszowali mapkami III Rzeszy z niemieckim Szczecinem i Wrocławiem.

O czym świadczy tak rażąca ignorancja historyczna? O braku podstawowej wiedzy historycznej (chociażby o tym kto wywołał II wojnę światową, a kto padł jej ofiarą), czy może raczej o antypolskim szowiniźmie i nacjonalistycznych banderowskich poglądach na współczesnej Ukrainie z merem Lwowa włącznie, wyznawanych nie tylko przez neohitlerowskich ukraińskich neonazistów z "Prawego Sektora" i "Swobody", ale i też przez sporą część pomajdanowych elit politycznych?

Niestety chodzi tutaj o antypolski szowinizm i neobanderowski nacjonalizm paradoksalnie popierany przez uprzednią mafię PO-PSL(ZSL) rządzącą Polską do końca VII kadencji polskiego Parlamentu. Dowodami polskiego ekstremizmu ukraińskiego jest udział Komorowskiego na Ukrainie w czasie haniebnych ustaw dotyczących gloryfikacji Stepana Bandery i innych zbrodniarzy ukraińskich  oraz konsekwencji prawnych dotyczących osób nie uznających tej gloryfikacji, nawet cudzoziemców.

B. premier polskiego rządu Ewa Kopacz udzieliła oligarchom ukraińskim, w tym Walzmanowi - Poroszence wrogowi Polski, Polaków i ukraińskim Żydom "pożyczki" dziesięcioletniej w wysokości 100 milionów euro na "wieczne nieoddanie", bez wiedzy polskich podatników.

Również w październiku b.r. z okazji 73. rocznicy utworzenia UPA ukraiński Instytut Pamięci Narodowej opublikował infografikę przedstawiającą działania "ukraińskiego ruchu wyzwoleńczego w latach 1940 - 1960"(mowa o kolaborujących podczas wojny z Niemcami strukturami OUN - UPA). Jako wrogów tego "ruchu" w jednym szeregu wymienił hitlerowską III Rzeszę, (która bandytów z UPA wykorzystywała do własnych celów i dlatego utworzyła ukraińską dywizję "SS Galizien" i mniejsze formacje pomocnicze), Związek Radziecki, a także Polskie Państwo Podziemne. W jednym szeregu obok niemieckiej swastyki, radzieckiego sierpa i młota widzimy polską flagę z symbolem Polski Walczącej!

Oczywiście na takie znieważenie Polski i Polaków nie było żadnej reakcji ze strony państwa polskiego. Jest za to bezwarunkowa służalczość wobec nowych władz Ukrainy, pomoc finansowa i materialna, pomoc medyczna, ułatwienia w uzyskaniu prawa do pobytu, czy rozpoczęcie studiów na koszt podatnika w Polsce. Natomiast mer Lwowa w związku z Biegiem Niepodległości mówi o "skandalu", chce wzywać polskiego konsula generalnego we Lwowie na rozmowy, wyjaśniać oficjalne stanowisko Warszawy w tej sprawie i oczekuje przeprosin ze strony polskiego MSZ!

Grozi przyłączeniem ziemi Łemków po San do Ukrainy w podręcznikach geografii!. Może zapomniał, że dopiero lutym br. rzecznik ukraińskiego MSZ publikował mapy z "należącym" do Ukrainy polskim Chełmem w województwie lubelskim. Przemyślem, a nawet białoruskim Brześciem? Oczywiście także wówczas żadnego oficjalnego protestu ze strony polskiej nie było...

Czas najwyższy skończyć z tym karkołomnym ukrainofilstwem. Neobanderowskiego nacjonalizmu Polska tolerować nie może i nie ma najmniejszego powodu tak bezwarunkowego wspierania tego państwa, którego władze z antypolskiego nacjonalizmu utworzyło oficjalną ideologię i które z ludobójców i zbrodniarzy uczyniło narodowych bohaterów.

Zwracał na to wielokrotnie uwagę wybitny polski pisarz Waldemar Łysiak w tekstach "Muzyczka Majdanu", "Ukrainiada", "Ukrainiada 2" i w wielu innych publikacjach, za co został spotwarzony wyzwiskami bezczelnych gówniarskich  dwudziestolatków "dziennikarzy" ukraińskiej gazety "Gazeta Polska" i "GP Codziennie", ukazującej się w Warszawie, której redaktor naczelny banderowiec Tomasz Sakiewicz "szczyci się" medalem ukraińskiej banderowskiej esbecji. Żydowski dziennikarz tych gazet banderowiec Dawid Wildstein nazwał Kresowian "szabes gojami", wielokrotnie podważył wiedzę historyczną pisarza polskiego Waldemara Łysiaka na temat polskich Kresów i zbrodni tam popełnionych przez OUN -UPA, obrażając go wielokrotnie w sposób podły i prymitywny.

Banderowiec Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny wymienionych ukraińskich gazet "wystawił" Dawidowi Wildsteinowi za życia grobowiec z gwiazdą Dawida na katolickim cmentarzu przy kościele św. Katarzyny, będący prowokacją w stosunku do środowisk kresowych w Polsce.

Natomiast następny polski "dziennikarz" "Gazety Polskiej" i "GP Codziennie" banderowiec Wojciech Mucha w "GP Codziennie" z 26. 11. 2015 r. tekstem "Łysiak fiction"  po raz następny bezczelnie po gówniarsku sponiewierał Waldemara Łysiaka. Artykuł jest długi i wypełniony jedynie podłością i zuchwałością autora. Zacytuję jedno podłe zdanie z owego tekstu, który oddaje w sposób precyzyjny całą treść paszkwilu:

"Wojciech Mucha - //Szwarc, mydło i powidło upstrzone megalomanią i wyzwiskami. Cytaty z anonimowych internautów i mitycznej "korespondencji od czytelników" - oto warsztat autora "Ukrainiady" Waldemara Łysiaka.

Teksty Waldemara Łysiaka "Ukraniada i "Ukraniada2" ukazały się w tygodniku "DoRzeczy".

Jako świadek historii 84 - letni lwowianin, syn docenta medycyny Maurycego Mariana Szumańskiego z Uniwersytetu im Jana Kazimierza we Lwowie zamordowanego przez ukraińsko-hitlerowski batalion "Nachtigall", protestuję przeciwko takim zapisom ahistorycznym, poniżającym polskich pisarzy i historyków, pomieszczanych w usiłującej uchodzić za patriotyczną, ukraińską "Gazetę Polską" stojącą w jednym szeregu z żydowską "Gazetą Wyborczą".

Moja osoba korespondenta i publicysty światowej prasy polonijnej i dziennikarza,  publicysty "Kresowego Serwisu Informacyjnego" Aleksandra Szumańskiego została również zaatakowana przez następnego dziennikarza tej gazety Jerzego Targalskiego, który nazwał mnie antysemitą. Nazwanie osoby zbrodniczymi synonimami stanowi przestępstwo zgodnie z polskim kodeksem karnym. Antysemityzm na równi z faszyzmem stanowi podstawę do wszczęcia postępowania przygotowawczego przez prokuraturę w stosunku do osoby wyrażającej czynnie takie poglądy lub insynuującej innej osobie podobne zachowania.

 

Źródła:

 

http://wirtualnapolonia.com/2014/03/07/my-im-zrobimy-drugi-katyn/

 

"Nasza Polska" 28. 10. 2015 "Mer Lwowa kontra...bieg uliczny

 

 

 

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:15)

Komentarze

nienawisc. Czesto sa to praktykujacy katolicy... jak mozna byc wyznawca Chrystusa a jednoczesnie siac nienawisc...

Pamietajmy o tym co bylo - pamiec i historia  to bardzo wazne elementy tozsamosci narodowej, ale nie oszukujmy siebie i innych "stu mlodych Ukraincow" demonstrujacych we Lwowie nie jest w stanie spowodowac rzezi wolynskiej...

A w Polsce mamy juz okolo 500 tys. Ukraincow (legalnych i nielegalnych) - i jakos nie slychac o "reazniu Lachow" - wrecz przeciwnie: ci ludzie staja sie coraz bardziej niezbedni w Polsce, bo zaczyna brakowac rak do pracy - a oni nie boja sie ciezkiej pracy. Polska dzisiaj jest w dogodnej sytuacji: nie musi przyjmowac imigrantow z Azji i Afryki - bo ma na miejscu, po sasiedzku ludzi wyksztalconych, chcacych zyc w Polsce i gotowych do podejmowania najciezszych i malo platnych prac. Wykorzystajmy ta szanse.

Zastanowmy sie dzisiaj - jak zazegnac zadawnione spory (de facto: te spory rozdmuchuje po obu stronach nieliczna grupa ... patriotow...?) - aby pozostala pamiec ale zniknela nienawisc... 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-7

mikolaj

#1500277

we Lwowie - to "moja" parafia: tam byłam ochrzczona.

Nie mniej - po Rzezi Wołyńskiej - jeśli nasi Bracia - Ukraińcy nie zdobędą się na gest pokory i przeprosin - to ta rana będzie wciąż jątrzyć. To nie jest kwestia "sporów".

Tak głęboka rana bezwzględnie powinna zostać oczyszczona.

I jeszcze jedno wspomnienie - mieszkałam, z Rodzicami, na Wzgórzach Wuleckich. W sąsiedztwie mieszkała też młoda rodzina ukraińska, z synkiem - w moim wieku. Gdy Niemcy weszli do Lwowa - sąsiad "zniknął". Po pewnym czasie, na ulicy, Tatko rozpoznał go w mundurze oficera Gestapo. Tatce nie drgnął żaden mięsień twarzy, ale zrozumiał, gdzie mamy wrogów - nie tylko Niemcy nimi byli.

Czy to "spór"?

A Roman Szuchewycz (Taras Czuprynka), którego stulecie urodzin tak uroczyście czczono we Lwowie? (Trafiliśmy, z Mężem, na liczne ślady tych obchodów - jesienią  2007 r.)

A pomniki Szuchewycza - na Ukrainie? To także "spór" podsycany przez nielicznych?

 

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1500281

w granicach z 1945, lecz cala rodzina mojej Matki pochodzi z terenow Wschodnich - i to takich, dla ktorych Lwow byl daleko na... zachodzie. Dlatego znam dosc dobrze temat - i to zarowno z opowiesci rodzinnych jak i z historii (tutaj niestety nalezy stwierdzic, ze jest jeszcze mnostwo ciemnych plam i niewyjasnionych okolicznosci).

Ukraincy musza "dojrzec" do zmierzenia sie z tematem - na dzisiaj glowny temat to powinna byc edukacja (i to po obu stronach) oraz ustalenia historykow w specjalnej komisji do zadan trudnych ( to zupelnie lezy odlogiem - przez ostatnie 8 lat nic chyba nie zrobiono w sprawie).

Edukacja i poznanie prawdy jest konieczne - dzisiaj wiekszosc Ukraincow nie zdaje sobie sprawy z morderstw dokonywanych przez UPA, a praktycznie 99% Polakow nie slyszalo o polskiej akcji odwetowej (gdzie smierc ponioslo co najmniej kilkanascie tysiecy Ukraincow). W Rzezi Wolynskiej bralo udzial kilka tysiecy Ukraincow (co najwyzej kilkanascie tysiecy) zdecydowana wiekszosc z nich zostala zabita po wkroczeniu Armii Czerwonej - dlatego sa dla czesci Ukraincow bohaterami ... bo walczyli z sowietami (nie dlatego, ze mordowali Polakow).

Osobiste konotacje takze roznia sie - bo i jednej prawdy nie ma. Fakt jest niewatpliwy, ze ojego Dziadka Ukraincy uratowali dwa razy (raz po pierwszym  wkroczeniu sowietow , drugi raz po wkroczeniu Niemcow). Na dodatek Dziadek odbyl Kampanie Wrzesniowa z oddzialem (pulkiem) zlozonym w wiekszosci z zolnierzy-Ukraincow - dzielnie sie spisywali dopoki byla jakas szansa.... po 20 wrzesnia polscy oficerowie zdecydowali, ze najlepiej bedzie wyslac ich do domow...

Zaufajmy Janowi Pawlowi II - nie bez powodu odwiedzil on Ukraine i nawolywal do pojednania... jak odpowiadamy na jego apele? 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

mikolaj

#1500287

Jaki jest stosunek Mikolaja do rzezi Ormian?

Czy taki sam jak stosunek do Rzezi Wołyńskiej?

Skąd się bierze grożenie przez współczesnych Ukraińców Polakom "My wam zrobimy drugi Katyń", "My was Polaczki za mało powywieszali"?

Tych 100 demonstarntów tah samo Panu zagraża jak i mnie i mojej rodzinie.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

lwowianka

#1500284

W historii ludzkosci mielismy wiele rzezi - nie jest to chlubna karta ludzkosci.

Jesli zas idzie o stosunki z naszymi wschodnimi sasiadami - zastanawiam sie dlaczego np. praktycznie nikt nie wspomina dzisiaj kilkuset tysiecy Polakow wymordowanych i zaglodzonych w Rosji sowieckiej  w latch 1920-39 (w 1920 mieszkalo ich na wschodzie okolo 1,5 mln), nie spotkalem sie tez z zadaniem przeprosin ze strony rosyjskiej za zeslanie na wschod w latach 1939-56 okolo 1,5 mln Polakow ( z czego okolo polowy zmarlo z glodu i chorob), za wymordowanie w latach 1944-56 kolejnych kilkudziesieciu tysiecy polskich patriotow przez NKWD...

Komus zalezy, zebysmy wadzli sie z Ukraina - podczas, gdy rzeczywisty wrog Polski umiejscowiony jest dalej na wschod...  

Grozby ukrainskie pod adresem Polski i Polakow (dzisiaj) sa rownie czeste jak grozby z naszej, polskiej strony o odbiciu Lwowa i zachodniej Ukrainy. traktuje to bardziej jak folklor (kto nie zna piosenek o "naszej" Ukrainie?) - niz jako realne zagrozenie.

Osobiscie znam kilkudziesieciu Ukraincow (mieszkajacych zarowno na Ukrainie, jak i w Polsce czy w USA) -  i nie spotkalem sie nigdy z postawami antypolskimi. Moze tylko ja mam takie szczescie?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5

mikolaj

#1500289

tu nie GW..abyś nam zarzucał nienawiść . Pewnie pomyliłeś portale. Wycofaj się rakiem..to darujemy.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3

Verita

#1500299

Pani Katarzyna Tarnawska ma racje.Żeby była zgoda na świecie wszyscy muszą nad sobą pracować.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Kolejorz

#1500321

Nasi publicyści piszą językiem zbyt skomplikowanym dla przeciętnego czytelnika (nie wszyscy).Postaram się wyłożyć istotę sprawy językiem prostym zrozumiałym dla każdego.W/g prawa międzynarodowego (stan na 1945r) ograbić z terytoriów można agresora.Polska 1939 była ofiarą,więc zagrabienie wschodnich terytoriów Polsce było bezprawne.Tereny poniemieckie posiadamy legalnie,bo niemcy byli agresorem i można było legalnie im zabrać zwłaszcza za zniszczenie Polski i wymordowanie przez nich kilku milionów polaków.Obecny stan prawny wygląda tak że w/g prawa międzynarodowego Polska istnieje w przedwojennych granicach+tereny poniemieckie.Inna sprawa czy odebranie swoich terenów na wschodzie jest dla Polski korzystne ?Trzeba sobie zdawać sprawę że tereny wschodnie wróciłyby do nas z dobrodziejstwem inwentarza,czyli z całym tym wschodnim bałaganem,oraz banderowcami i zapóżnieniem cywilizacyjnym.Ponadto trzeba zadać sobie pytanie kogo lepiej mieć za wschodniego sąsiada-sowietów czy ukraińców ?Moim zdaniem wybór jest między dżumą a cholera.Potrzeba kogoś w rodzaju Marszałka żeby odebrał co nasze i potrafił nad tym zapanować.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

Mirek300

#1500285

Ukrainca czy Araba z Syrii lub Libii? To zupelnie realne pytanie - i nie chodzi tu o sasiedztwo panstw - ale o sasiada z ulicy czy z klatki schodowej...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

mikolaj

#1500290

co do przejmowania tego wschodniego "bałaganu" to może nie być tak tragicznie, o ile w perspektywie dla nich będzie ruski mir. Pisałem kiedyś o tym tutaj, ale i na swoim blogu. Powrót na stare śmieci, chociaż częściowy, nie jest aż taką mrzonką i rzeczą niewykonalną. http://xiezyc.blogspot.com/2014/01/a-blessing-in-disguise-czyli-potencja.html

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1500325

nawet tu przyplątali się zwolennicy GW z ich sposobem zarzucania nam nienawiści i antysemityzmu. Ten mikołajek na św.Mikołaja nie jest pierwszy. Już przedtem co poniektórzy zachwycali się Idą na zmianę z Gójską. Tym razem to już całkiem otwarte propagowanie przyjaźni z ukraińcami.No cóż.....niepoprawni....ale czy Polacy?
Serdecznie pozdrawiam.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1500302

obelgi... Rozumiem, ze Pan (Pani?) katolik i czciciel Jana Pawla II - wiec prosze troche poczytac o Jego stosunku do Ukraincow - i o Jego wizycie na Ukrainie - czy tez mu pan zarzuci popieranie GW?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3

mikolaj

#1500312

jakby mikołaj znał zasady pojednania w kościele katolickim....to nie zastanawiałby się jak doprowadzić do pojednania między narodami. Taka ignoracja..to dopiero obelga nie tylko dla katolików ale i Polaków. Brakuje tylko jeszcze MBoskiej w klapie jak u wałęsy. JPII bywał nie tylko na Ukrainie ale i w więzieniu.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1500316

homilie Ojca Swietego na temat pojednania - wygloszone w czasie Jego wizyty na Ukrainie.

Moze wtedy wiecej bedzie myslenia a mniej obelg?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

mikolaj

#1500320

Wyrażam wdzięczność panu Aleksandrowi Szumańskiemu, rodem z zacnej rodziny lwowskiej za wcześniejsze, a szczególnie za ten ostatni, ważny i b. potrzebny wpis. Los Polaków obecnie mieszkających we Lwowie i w okolicach oraz w innych cześciach Ukrainy, winien być żywo obecny w sercu każdego Polaka. Tytuł artykułu jest b. przejmujący, ale niestety istnieje wciąż żywe prawdopodobieństwo, że prawdziwy. Nie trzeba wrodzonej wyobraźni, by zrozumieć na co narażone są polskie rodziny, jeśli na Ukrainie zapanuje w pewnym momencie chaos, co wcale nie jest wykluczone. Już teraz powiem że w szczególnie dużym niebezpieczeństwie są Polacy, zamieszkujący zwarte okolice Berdyczowa i Żytomierza. Ukraińcy, a szczególnie chłopstwo ukraińskie, dziś to najczęściej postbanderowcy mają szczególny pęd do rezania, gwałcenia i naturalnie rabowania, tego na co nie musli się wcale napracować.

Pan Aleksander w tym wpisie porusza wiele b. ważnych i b. aktualnych problemów. Skupię się jeszcze na dwóch, tych wydaje się najważniejszych. Przede wszystkim haniebny stosunek polityków polskich, urzędników różnej maści, którzy od wielu dziesiątków lat, temat ludobójstwa na Wołyniu, Podolu, Pokuciu, Polesiu, w Bieszczadach i na Zasaniu, zwyczajnie przemilczają. Po dziś dzień nie nazwano tamtych rzezi wprost ludobójstwem, po dziś dzień nie został ustanowiony przez polski parlament "11 lipca Dzień Pamięci Męczeństwa Kresowian". Lista postulatów zgłaszanych przez Kresowian jest znacznie dłuższa, jak choćby konieczność ekshumowania ofiar rzezi na Wołyniu i Kresach, czy postawienia krzyży w miejscach masowych mordów, budowa pomnika ku czci ofiar w stolicy w miejscu eksponowanym i publicznym, czy przywrócenie pamięci o pomordowanych rodakach w szkołach itp itd. To ten drugi problem.

A trzecim problemem jest oczywiście oczernianie wielu polskich patriotów, o absurdalne zarzuty przez przyklejanie poszczególnym, aktywnym i wyróżniającym się osobom złych etykietek. Najczęściej używaną czarną, śmiertelną (w założeniu przylepiaczy) przylepką jest naturalnie antysemityzm, odmieniany przez wszystkie przypadki. Absurdalność tego zarzutu jest bezdyskusyjna. Po prostu człowiek nie ma prawa nic powiedzieć, tym bardziej napisać, bo zaraz zrobią z niego antysemitę, a najgorsze jest to że wielu ludzi powodowanych własnym lenistwem, czy wręcz zawiścią, będzie to zaraz chętnie powtarzać i nawet nie zada sobie trudu sprawdzenia, podanej informacji i jej zgodności z faktami. Ostatnio modne stało się oskarżanie Kresowian, a szczególnie "tej nieliczne grupki", jak by wielu chciało to widzieć, o brak przebaczenia i brak miłosierdzia niby wobec to niemiłosiernych, a jakże banderowców. Tym odpowiem krótko, a kto okaże miłosierdzie Tym pomordowanym? Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają Ofiary.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-2

Sławomir Tomasz Roch

#1500303

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

mikolaj

#1500313

A Poroszenko i jemy podobni, plują na groby Polaków zamordowanych bestialsko przez bestie z OUN-UPA, stawiając im pomniki.

Więc Polacy mają w d..ie Ukrainę i pejsatego Poroszenkę, takich przyjaciół nie potrzebujemy.

Możecie się integrować z kacapstwem, bo oba wasze państwa uprawiały ludobójstwo na Polskich obywatelach.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1500323

Ty dupku banderowski, twoje pały olewam ciepłą uryną.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1500418