Apropos punktowania merytorycznie

Obrazek użytkownika mustrum
Blog

Oto dwa wpisy w rozmowie pod artykułem Rolexa na szlalomie pomiędzy ndb2010 (Pan Konrad z prezentacji w Bruxeli i Rexturbo). Podkreślenie moje

 

ndb2010 Raport MAK- pierwsze podsumowania Spalem tylko 5 godzin ale mysle ze bylo warto.Dzieki temu mozna juz wiedziec z raportu MAK i polskich poprawek jasno wynika: - samolot byl naprowadzany zle w najwazniejszych parametrach : wysokosc, odleglosc. Blad odleglosci wynosil: co najmniej 700-800 metrow w odleglosci (komunikat 2 km na kursie i sciezce byl podany w odleglosci min.2.75 km od progu pasa) pozostale komunikaty mialy podobny blad. - zaloga nigdy nie byla na sciezce na ktorej powinna byla leciec. pomimo tego kontroler nigdy nie poinformowal o tym zalogi. mozna mowic o locie na sciezce jesli mowimy o wirtualne sciezce prowadzacej do smierci - przesunietej 800 metrow w odleglosci i kilkadziesiat metrow w wysokosci na niekorzysc samolotu. Zaloga byla informowana ze jest na sciezce lecac na smierc. - komisja MAK w raporcie blednie podala wspolrzedne w ktorym zostalo odnalezione skrzydlo. Komisja MAK napisala, ze bylo ono 3 metry od uderzenia w brzoze w rzeczywistosci wedlug zdjec satelitarnych bylo ono 70 metrow od brzozy. Analiza zdjec i opisow lotu wyklucza ze skrzydlo moglo byc znalezione tam gdzie pokazuja zdjecia satelitarne. Oznacza to ze skrzydlo zostalo podlozone na miejsce ktore mialo by uwiarygodniac trajektorie lotu pt.urwane skrzydlo z maja 2010 roku. - w odleglosci co najmniej 1,2km na wysokosci 20 metrow (musialo to byc wczesniej) nastapilo przy probie ratowania samolotu cos co spowodowalo znaczne odchodzenie od osi ladowania i kierowanie sie samolotu na teren zalesiony i miejsce upadku. Zostaly tez znacznie ograniczone moce samolotu. Komisja MAK nie wytlumaczyla co sie stalo, ze samolot przed uderzeniami w drzewa zaczal znacznie odchodzic od osi i kierowac sie na niebezpieczny teren. - strona Polska nie ma zadnych dowodow (ekspertyz, probek itd) potwierdzajacych ze w krwi gen.Blasika znaleziono alkohol. Rosjanie nie przedstawili, zadnych dowodow na to a podobno wszystkie ekspertyzy ogladzin zwlok przybyly do Polski. - wypadek zdarzyl sie o 08:41.05 ale dopiero o 08:55 (14 minut po katastrofie) na miescu znalazly sie pierwsze wozy strazackie i polscy swiadkowie (wszyscy mowili, ze byli jako pierwsi biegnac za wozem strazackim). Jako pierwszy na miejscu katastrofy znalazl sie oddzial strazy z lotniska ktory jednak zostal zawiadomiomy dopiero o godzinie 08:50 a wiec 9 minut po katastrofie. Schemat alarmowanie wygladal tak: 08:41 - katastrofa 08:42 - zawiadamiono zostaje straz nr.1 w miescie smolensk z rejonu znacznie oddaleonego od lotniska. 08:50 - zostaje zawiadomiona straz nr.2 z lotniska 08:55 - na miesce przybywa straz nr.2 z lotniska 08:57 - na miesce przybywa S.Wisniewski (kreci juz wozy strazackie) i polscy swiadkowie, biegnacy za straza z lotniska. 08:59 - pojawia sie ...jedna karetka - brak jej na materialach wideo S.Wisniewskiego!!! 09:29 - na miesce przybywa straz nr.1 z miasta, ktora zostala zawiadomiona jako pierwsza Podsumowujac ten punkt. Film 1.24 z strzalami dotyczyl czasu:

08:49 - 08:51 a wiec filmuje koncowke tego co sie dzialo przez pierwsze 10 minut po katastrofie gdy nie bylo sluzb ratowniczych (strazy, pogotowia) i nie bylo polskich swiadkow. To sa najwazniejsze kwestie jasno pokazujace, ze zaloga byla naprowadzana na smierc i byly bledne dane co do najwazniejszych parametrow. Na 99.99 % mozna stwierdzic ze zapis parametrow lotu nie pochodzi z polskiego samolotu. Roznice parametrow lotu i informacji z stenogramow oraz danych ladowania sa tak duze, ze w zaden sposob nie da sie ich dopasowac do siebie. W pelni zrozumiale sa slowa oficjalnych polskich ekspertow, ktorzy stwierdzili, ze przez 9 m-cy nie mogli dopasowac danych parametrow lotu do zapisow z stenogramow. Wiecej wkrotc

 

Rexturbo "W pelni zrozumiale sa slowa oficjalnych polskich ekspertow, ktorzy stwierdzili, ze przez 9 m-cy nie mogli dopasowac danych parametrow lotu do zapisow z stenogramow" W chwili obecnej to jest sprawa kluczowa. Okazuje się - z polskich uwag do raportu, że Miller od maja 2010 ma wszystkie zapisy: CVR i FDR - ruskie kopie oraz QAR - oryginały. Ma więc cały materiał do stwierdzenia, czy i co ruskie fałszowali. Jeśli nawet nie pasują do siebie ruskie kopie CVR i FDR, i to trzyma się w tajemnicy, to w co gra ten antypolski rząd? Oni naprawdę mają w dupie wyjaśnianie tej katastrofy. Tam chodzi tylko i wyłącznie o gierki - dla wygrania wyborów. Zaatakują ruskich tylko w jednym przypadku - gdy notowania PO polecą w dół do zrównania z PiS. Słuchając rejestracji CVR można dojść do wniosku, że kokpit Tu154 może przyprawić załogę o ciężkie uszkodzenia słuchu (setki godzin lotu) - na pewno powyżej 85 dB(A), a naprawdę, jest to najcichsze miejsce w tym samolocie (turbiny na ogonie !!!). Leciałem tutką dwa razy - w drugim rzędzie - jest ciszej niż w B747 w dolnym biznes. Żywy dowód na majstrowanie przy CVR. Gdyby ten .......... Miller chciał coś robić, to już dawno porównał by poziom dźwięku CVR ze 101 - z innym, np. ze 102. Pozdr. http://hekatonchejres.salon24.pl/

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Jak tu już stwierdził (Jaku?) po 24 godzinach - stworzono fikcje.
"czarne skrzynki- piłeczka na gumce"

Może to co ma polski rząd to kolejna odsłona fałszu?

Nie wirze w cuda tego rządu:)
To wszystko gra i manipulacja.
ale .
Poczekamy zobaczymy - dratwą szyją, to chyba jasne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124548

Eksperci do mediów, na konferencje prasowe z PIS-em w największej oglądalności. Potrzebujemy argumentów, by zdrajców i kolaborantów, natychmiast odsunąć od włdzy, by więcej nie mataczyli i manipulowali we własnej sprawie. Bo oni, są, stroną w tym śledztwie??? Pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124582