Tajemnica domu generała

Obrazek użytkownika PiotrCybulski
Kraj

Chodzi oczywiście o dom generała Jaruzelskiego, o którym tym głośniej, im bliżej 13 grudnia. Kolejna rocznica wprowadzenia stanu wojennego to bowiem też kolejna pikieta nocna pod domem generała. Dziś, całkiem przypadkiem, trafiłem na nieznane mi dotąd informacje, dotyczące historii tego domu

Mieści się on w Warszawie przy ul. Ikara 5 i obecnie należy do Wojciecha Jaruzelskiego oraz jego żony Barbary. Przed wojną jednak należał on do państwa Przedpełskich, ich przodkowie są z tego domu dumni i z wielką podniosłością opowiadają o nim. Podkreślają że mieszkał w nim dziadek Wiktor, jeden z organizatorów III Powstania Śląskiego, odznaczony zresztą orderem Virtuti Militari.

Kolejnych blasków temu budynkowi dostarczają relacje o tym, jak to w czasie II wojny światowej spotykali się w nim żołnierze Armii Krajowej, często też znajdowali tutaj ukrycie prześladowani Żydzi. Dla spadkobierców państwa Przedpełskich zatem ten dom to symbol, tym bardziej przeszkadza im fakt, że obecnie zamieszkuje go generał Jaruzelski, człowiek który ich zdaniem, wyrządził Polsce wiele krzywdy.

Po wojnie dom ten przejęło państwo, a następnie po jakimś czasie przeszedł on na własność ministerstwa obrony narodowej. Sam generał spokojnie opowiada, jak to dom ten kupił za gotówkę w 1971 roku, płacąc za niego tylko 30 % wartości, bo skorzystał ze zniżki kombatanckiej. Oczywiście nie wspomina ani słowem, że kupował ten dom jako partyjny aparatczyk i minister obrony narodowej, czyli de facto szef resortu które owym budynkiem władało. Kupił dom sam od siebie, stąd ta zniżka, panie kombatancie.

Spadkobiercy państwa Przedpełskich robili wszystko co w ich mocy, by dom odzyskać, łącznie ze złożeniem wniosku o przyznanie praw do gruntu. Otrzymali jednak odpowiedź odmowną. Wytoczyli też proces cywilny ale go przegrali. Stracili zatem nadzieję na odzyskanie domu. Pozostała już tylko nadzieja, iż przy dobrym obrocie spraw otrzymają odszkodowanie od skarbu państwa, ale tu z kolei spadkobiercy trochę kręcą nosem, jako że nie zamierzają (i nigdy nie zamierzali) za wygody generała obciążać państwowej kasy.

Zresztą wszystkie te niuanse prawno-notarialne zostawmy w spokoju, niech je eksperci rozpatrują. Ja tylko zwrócić chciałem uwagę na ten chichot historii, który unosi się nad domem generała Jaruzelskiego i zanosi się śmiechem. Dom w którym mieszkał organizator powstania niepodległościowego, w którym spotykali się walczący o wolność i niepodległość żołnierze AK, dziś szarogęsi się po jego kątach sługus Moskwy, PRL-owski pan życia i śmierci. Dziś udaje niewiniątko a dziadka Wiktora szlag trafia.

Piotr Cybulski

Od autora: Wielkie dzięki dla Pani Anity Cz. za podsunięcie tematu.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Takich przypadków jest dziesiątki a może setki tysięcy, nie chcę aby ktoś myślał, że akurat występuję bo chcę bronić właśnie stanu posiadania zbrodniarza Jaruzelskiego.
Trzeba raz na zawsze przyjąć w miarę krótkie okresy przedawnienia roszczeń i przestać angażować ludzi w rozliczanie starych sporów i krzywd - te działania w skali społecznej powodują więcej szkód niż korzyści. Niedawno mieliśmy dobry tego przykład w sprawie odzyskania domu przez p. Trawny, cały czas Żydzi z Przedsiębiorstwa Holokaust domagają się od nas zaspokojenia ich roszczeń, które nawet jak by były uzasadnione (a nie są) to były by dawno przedawnione. Gdyby WSZYSTKIE stare roszczenia się przedawniały to Żydzi nie mieli by żadnego poważnego argumentu.
Pisałem: http://niepoprawni.pl/blog/404/przedawnienie-roszczen-zasiedzenie

Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#40017

Ktoś powinien wreszcie napisać coś większego na ten temat. Oczywiście musiałby to być kamikadze, bo postkomunistyczna elita rozniosłaby go potem na kopytach. Może by jakoś natchnąć taką ideą Gontarczyka albo Cenckiewicza - są już zaprawieni. Kiedyś ledwie trąciłem rzecz na blogu i reakcje były nerwowe:

http://perlyprzedwieprze.salon24.pl/41471,beneficjenci-najwiekszych-rzez...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

tad9

#40028

Oni jedynie wyszarpywali i nadal wyszarpują kolejne poduszki.
A grono wyszarpywaczy stale się powiększa. Vide mieszkanie "wykupione" przez jkb w "domu bez kantów!"od Bronka Komorowskego.
Takich ekskluzywności jest nadal w W-wie oraz dużych miastach wiele, i tzw władza uwłaszcza się za grosze/Szczecin/.
Aleje, róż czy przyjaciół, małe i duże zatoki świń!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#40033

dla normalnych śmiertelnikow,pomijam brak środkow finansowych,ale tez i te dziwne znizki.........prawdziwi kompatanci,ich nie mieli.............

a mozliwość spadku,lub przysłania dolarow na ewnetualny zakup domu,TO już prawdziwa "fikcja literacka"

dobrze,że poruszyłeś ten temat...........na placu, na ktorym stał dom dziadkow,zburzony

przez Niemców,miasto w latach siedemdziesiątych, za odstapienie od prawa własności proponowało rodzinie

przysłowiową złotowkę,nie pomogły protesty i odwołanie się do sądu,Miasto

własnie we wspomnianych latach wczesniej postawiło TAM  stację benzynową,a teraz

supermarket..........ot

tak wygląda szacunek dla własności prywatnej w PRLu i w "wolnej " Polsce,wolnej

rzekomo od 20 lat............;(

masz 10 pktów ,za poruszony temat,Temat jenerała i przywłaszczonej przez nich

WŁASNOSCI PRYWATNEJ,serd pozdr:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#40070

i jenerał po-czający Naród o HONORZE

i te akta na temat jego honoru,ot prawdziwy chichot historii

bronmy IPNu...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#40071