Czy można zdewastować pomnik zbrodniarza?

Obrazek użytkownika DarekM
Kraj
Przytaczam za onetem:
"W nocy z soboty na niedzielę nieznani sprawcy zdewastowali pomnik gen. Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie, odpowiedzialnego za likwidację AK na Wileńszczyźnie. [...]
Na monumencie sowieckiego generała namalowano Znak Polski Walczącej i napis "Precz z komuną".
 
Iwan Czerniachowski byl odpowiedzialny za rozbrajanie i likwidowanie polskiego podziemia niepodległościowego (pośrednio dzięki niemu aresztowano 8 tysięcy żołnierzy Armii Krakowej). Podstępnie zwabiał polskich dowódców na rozmowy a następnie ich aresztował. Czy osoba będąca symbolem wszystkiego co najgorsze w ustroju komunistycznym, tysięcy zesłań, mordów, strzałów w tył głowy zasługuje w Polsce na pomnik ? Po śmierci został pochowany w Wilnie, zaraz po tym jak Litwa odzyskała niepodległość pozbyła się jego ciała wysyłając je do Moskwy. 
 
Czy rysowanie symbolu polskiego państwa podziemnego - Znaku Polski Walczącej oraz oczywistej dewizy tegoż ruchu "Precz z komuną" na pomniku zbrodniarza jest przestępstwem ? Moim zdaniem nie. Moim zdaniem hańbą dla Polski jest to, że pomniki zbrodniczego ustroju nadal stoją w polskich miastach - tam gdzie władza jest zbyt słaba - wkraczają obywatele... brawo Panowie/Panie, niszczyć sowieckie  symbole, niech POLSKA  będzie od nich WRESZCIE wolna...
Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Komentarze

Rzecz w tym, że tego pomnika nie powinno być tam w ogóle i utożsamiam się z opinią Kaczyńskiego, że takie symbole mają dzisiaj prawo bytu jedynie w muzeach komunizmu. U nas komuś widać zależy na incydentach podobnych do tego, powyżej opisanego, a komu? Może odpowiedzią niech będzie pomnik poświęcony bolszewikom odsłonięty w Ossowie przez Komorowskiego. Iwan Czerniachowski był pospolitym terrorystą i takimi też byli bolszewicy wynoszeni na monumenty przez "polskiego" prezydenta.

 

Podoba mi się!
23
Nie podoba mi się!
-3
#1424201

Jeśli chodzi o "muzeum komunizmu" - to idealne rozwiązanie znaleźli Litwini - http://pl.wikipedia.org/wiki/Park_Gr%C5%ABtas

W jednym miejscu zebrano prawie wszystkie pomniki okupanta, robiąc z tego atrakcję turystyczną - byłem, widziałem - i uważam, że tak powinno być też w Polsce już od 1989 roku...

Podoba mi się!
14
Nie podoba mi się!
0
#1424204

Iwan Daniłowicz Czerniachowski, ros. Иван Данилович Черняховский (ur. 29 czerwca 1906 we wsi Oksanino, zm. 18 lutego 1945 w okolicach Melzaka) – radziecki dowódca wojskowy, generał armii, najmłodszy generał Armii Czerwonej, dowódca wyższych związków operacyjnych RKKA, dwukrotny Bohater Związku Radzieckiego (1943, 1944).

 

Urodził się 29 czerwca 1906 we wsi Oksanino w okolicach Humania na Ukrainie, w rodzinie kolejarskiej. Przed wstąpieniem do wojska pracował na kolei jako robotnik. W 1924 wstąpił do Armii Czerwonej. W 1928 ukończył Szkołę Oficerów Artylerii w Kijowie, a w 1936 Akademię Wojsk Pancernych i Zmotoryzowanych RKKA.

W latach 1928–1931 służył na stanowiskach dowódczych w jednostkach artylerii, a w 1938–1941 w oddziałach pancernych rozmieszczonych w Kijowskim i Białoruskim Okręgu Wojskowym. W marcu 1941 został dowódcą 28. Dywizji Pancernej w Przybałtyckim Okręgu Wojskowym, a nstępnie 241. Dywizji Piechoty na Froncie Północno-Zachodnim. Podczas walk wyróżnił się sprawnym dowodzeniem i od czerwca 1942 został mianowany dowódcą 18. Korpusu Pancernego na Froncie Woroneskim.

Od lipca 1942 do kwietnia 1944 objął dowództwo 60. Armii, z którą walczył m.in. w składzie Frontu Woroneskiego w bitwie na Łuku Kurskim i podczas forsowania Dniepru. 14 lutego 1943 został awansowany na stopień generała-lejtnanta. Dekretem Prezydium Rady Najwyższej ZSRR z 17 października 1943, za forsowanie Dniepru został uhonorowany tytułem Bohatera Związku Radzieckiego. Po przemianowaniu Frontu Woroneskiego na 1 Front Ukraiński walczył na Ukrainie.

Od 15 kwietnia 1944 dowodził Frontem Zachodnim, a od 24 kwietnia 3. Frontem Białoruskim. Pod jego dowództwem front uzyskał znaczące sukcesy, takie jak okrążenie na wschód od Mińska ponad 100 tys. żołnierzy niemieckich. Dowodził operacją wileńską i kowieńską, w wyniku których Niemcy zostali wyparci z Litwy i północno-zachodniej Białorusi oraz uzyskano przyczółki na lewym brzegu Niemna. 29 lipca 1944 – za udział w tych operacjach – został ponownie wyróżniony tytułem Bohatera Związku Radzieckiego.

17 lipca 1944 w ramach tajnej operacji rozbrajania żołnierzy Armii Krajowej gen. Iwan Czerniachowski wraz z gen. Iwanem Sierowem, przysłanym przez NKWD prowadził rozmowy z dowództwem AK. Podstępem wezwany na odprawę do budynku dowództwa Frontu Białoruskiego komendant ppłk Aleksander Krzyżanowski "Wilk" i szef sztabu mjr Teodor Cetys "Sław", zostali rozbrojeni i aresztowani. Tego samego dnia, w godzinach popołudniowych, w miejscowości Bogusze miała się odbyć odprawa dowódców oddziałów partyzanckich, na którą zapowiedział przybycie zarówno ppłk "Wilk", jak i gen. Iwan Czerniachowski. Odprawa zakończyła się jednak rozbrojeniem oficerów przez oddział NKWD.

W styczniu 1945 z 3. Frontem Białoruskim brał udział w operacji wschodniopruskiej przełamując niemiecką obronę w północnej części Prus Wschodnich i wraz z 2. Frontem Białoruskim odciął od sił głównych zgrupowania niemieckie w Sambii, Królewcu i na wybrzeżu Zalewu Wiślanego. Zmarł ranny odłamkiem artyleryjskim podczas wizyty na linii frontu w okolicach w okolicach Melzaka (ob. Pieniężno w woj. warmińsko-mazurskim), gdzie do dziś stoi jego pomnik.

Został pochowany na jednym z centralnych placów w Wilna. Po odzyskaniu niepodległości przez Litwę, w latach 90. XX wieku, jego ciało przeniesiono do Moskwy i pochowano na Cmentarzu Nowodziewiczym.

Jego imię nadano miastu w obwodzie kaliningradzkim w Rosji.

Niektóre źródła podają, że gen. armii Iwan Czerniachowski miał zostać awansowany na Marszałka Związku Radzieckiego, ale zmarł przed ogłoszeniem dekretu Rady Najwyższej ZSRR

 
Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1424258

Ja uważam ,że nasz "prezydęt bul Komorowski" jest powiązanym ze służbami spec. Rosji i on działał i działa na szkodę Polski. Jego wystąpienia to potwierdzają i przebijają już innego donosiciela też "prezydęta" niejakiego Bolka.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

lupo

#1424287

"Jego miejsce w Ossowie przy monumencie, który wystawił najeźdźcom bolszewickim a nie przy pomniku Marszałka Józefa Piłsudskiego.       Kolejny już raz Państwo zdało egzamin. Udało się nie zastać tłumu Polaków ani rano przy pomniku Marszałka Józefa Piłsudskiego ani w południe na Placu Jego Imienia! Dzięki zbiorowemu wysiłkowi całego aparatu państwa, zdołano uchronić wrażliwe uszy najwyższych przedstawicieli UBecnej władzy przed buczeniem i gwizdami a Najwyższy z Najwyższych z Bulem i z Satysfakcją oznajmił, że tarcza w Polsce zostanie zbudowana, choćby nie został tu kamień na kamieniu a wszyscy Polacy wyjechali - na leczenie - za granicę!"

http://normalny.neon24.pl/post/71260,kustosz-bolszewickich-pomnikow

 

 

"Odsłonięciu mogiły towarzyszyli duchowni katolicki i prawosławny z Ordynariatu Polowego. Polskie instytucje reprezentowali Tomasz Nałęcz z Kancelarii Prezydenta i dr Andrzej Kunert sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Tak, jak 15 sierpnia również i teraz przybyła grupa protestujących. Podczas składania wieńców odśpiewali Hymn Polski i wznosili okrzyki „hańba”, „zdrada”. Do prof. Tomasza Nałęcza wykrzykiwano: „kto dał ci dyplom?!”."

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

1normalnyczlowiek

#1424300

już wcześniej chciano zlikwidować ten pomnik. Zawsze jednak się nie udawało może dlatego, że na tych terenach po II w.św. nastąpiło masowe osadnictwo ludności rosyjskojęzycznej z Ukraińcami na czele. To z reguły byli ludzie o systemie myślenia odmiennym od polskiego.  Te pomniki im po prostu nie przeszkadzały. To, że nie przeszkadzają również obecnej władzy w Polsce, stanowi znaczącą przeszkodę w likwidacji tych symboli pamięci sowieckiej. Ale skoro rząd w Polsce daje sobie pluć w twarz przez Putina, to pewnie sprawa będzie się  przeciągała do lepszych czasów gdy tymczasem Iwan Czerniachowski nadal będzie prężył muskuły na cokole w Pieniężnie.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
17
Nie podoba mi się!
-1

Szpilka

#1424203

ma decydować, że ona się nie zgadza, nie daje zezwolenia na usunięcie pomnika. Tu jest Polska i jakim prawem Rosja decyduje co na polskim terytorium ma się znajdować ?

 

Proszę bardzo - żebym nie była gołosłowna:

"Rosja nie wyraziła zgody na usunięcie pomnika generała Armii Czerwonej Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie (warmińsko-mazurskie). Oficjalne stanowisko ambasady Federacji Rosyjskiej w tej sprawie otrzymała Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. "

 

http://niezalezna.pl/54511-ambasada-broni-czerwonego-generala

 

Inna sprawa, że sama osobiście marszałka Kopacz stoi na straży symboli komunistycznych bo ustawa o ich likwidacji (jak zmiana nazw ulic, usuwanie sowieckich pomników z polskiej przestrzeni publicznej itd.) już chyba od 2010 r. leży w jej szufladzie. Podobnie MSZ nie zajmuje żadnej pozycji w tej kwestii, a minister samba sikoreczka liże jajka Ławrowu przy każdej okazji. ROPWiM i tow.Kunert zamiast bawić się w dyplomatyczną korespondencję i na kolankach, powinna wystąpić z oświadczeniem, że jeśli Rosja do dnia tego i tego nie usunie pomnika, zostanie zdemontowany bo taka jest wola mieszkańców Pieniężna. 

A tak w ogóle to... co ma ROPWiM do ochrony cudzych pomników, ruskich czy jakichkolwiek, a tym bardziej pomników tych, którzy mordowali Polaków ?

Pozdrawiam.

 

http://niepoprawni.pl/blog/1830/wazeliniarstwo-tow-kunerta

http://niepoprawni.pl/blog/1830/bolszewicko-faszystowski-patriotyzm-i-mo...

Podoba mi się!
17
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1424219

Polska wciaz jest pod zaborem moskalskim od 45 roku i jako okupant ma prawo do

decydowania tez w sprawie pomnikow poswieconym mordercom Polakow innego wyjanienia logicznego nie ma

Co ciekawe pomnik i otoczenie ostatnio zostalo odnowione bez zgody wladz przez kacapow, ktorzy se moga przyjechac do Polski bez wizy kiedy chca, zas polacy zeby do nich wjechac

musza za wize grubo zaplacic - i ten fakt tez potwierdza moja teze ze okupacja kacapska dalej trwa a Polska jez rzadzona za pomoca putasowskich pacholkow.

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
-3
#1424231

się. Nie każdego oczywiście, ale życie zna takie przypadki gdy pod wpływem jednego pytania zmienia się o 180 stopni całe dotychczasowe myślenie, otwierają się oczy, umysł, myślenie. Pytanie to jest taki klucz, który  pasuje do wielu drzwi, tylko nie każdy wie, w którą stronę go przekręcić by te drzwi otworzyć. Dlatego nie rozumiem  celu i sensu zadawania pytania typu -

"Ja nie wiem skad te pytania co kacapy u nas sie tak rzadza?

 

To znaczy, że co - zadający takie pytanie jest idiotą ?  Uważam, że lepiej zadawać pytania, nawet retoryczne niż krytykować pytających i kłapać dziobem dla samego kłapania i klepania w klawiature by np. zabić czas, z bezsenności, czekając na Godota, matkę, żonę lub kochankę.  Albo pokazać... no właśnie - się ? Co ? A choćby tylko tyle, że współpiszący to idioci. Bo pytają, hehehe ! My, mądrzy, takich głupich pytań nie zadajemy...

Pytania to metoda edukacyjna. Komputer, internet, to z kolei instrumenty do edukacji. Np. choćby do sprawdzenia.. ortografii...

Szkoda, że niektórzy nie wiedzą po co są i do czego służą pytania, jak racjonalnie wykorzystać kompa i internet, itd.

 

 

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1424241

" to znaczy ze co -zadajacy takie pytania jest idjota?"

Jesli bys pytanie postawila czy Polacy  powstrzymaja w koncu  rzady Rosjan w Polsce to by bylo mniej infantylne.

Bo nawet dziecko wie ze w okupowanym kraju rzadzi okupant.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1424259

Piszesz - "Bo nawet dziecko wie ze w okupowanym kraju rzadzi okupant."

A w Polsce ile milionów lemingów o tym nie wie ? Dowodem na to, że nie wiedzą jest to, że wciąż głosują na tą bandę !

Lepiej  nie ucz innych jak się zadaje pytania i jakie należy, popracuj nad własną edukacją !

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1424272

że w przeddzień wizyty Rosjan obiekt jest dewastowany lub smarowany farbą to nasuwa się jedno, że nasze służby są dupiate i nie są w stanie tych nocnych odwiedzających wyłapać, odebrać paszporty i wizy, i poczęstować godziwie po staropolsku gumą, a następnie zrobić szum, że udaremniono zniszczenie pomnika z wiadomością o tym w prime time + zdjęcia tych złapanych. Ławrow nie będzie miał wyjścia i będzie musiał podziękować. :)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1424250

Niech Sikorski przeprosi oficjalnie w nocie dyplomatycznej Federację Rosyjską i za katastrofę smoleńską

Nie obrażają mnie radzieckie cmentarze, nie obrażają mnie nawet pomniki ku czci poległych w konflikcie żołnierzy czy to radzieckich, czy niemieckich. Obrażają mnie jednak pomniki ku chwale generałów, którzy oprócz walki z nazizmem prowadzili walkę z moimi rodakami, którzy brutalną przemocą wprowadzali wrogi Polsce ustrój. Rozumiecie różnicę? Cmentarze - tak, pomniki ku czci siepaczy - nie.

Otaczanie estymą pamięci sowieckich oprawców to wręcz zbrodnia wobec pamięci tych , którzy niejednokrotnie bezimiennie oddali życie za wolną Polskę ! Czy ktoś pomyślał jak potężnym dyshonorem wobec rodzin ofiar tych ciemiężycieli jest utrzymywanie ich pomników z pieniedzy podatnika !? Wszystkie tego typu symbole i pomniki powinny skonczyć tam gdzie ich miejsce w recyklingu , wszak nawet rynsztok czymś trzeba wyłożyć !

P.S. To tak jakby nie dostrzegać nic złego w utrzymywaniu w Polsce pomnika Hansa Franka !

 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0
#1424255

nawet przez prawicowe portale zajścia z pomnikiem "profanacją". Sprofanować można coś, co ma jakąś wartość. A zgodnie z wolą rady miejskiej w Pieniężnie, jest to obiekt przeznaczony do rozbiórki i właściwie są już wszystkie niezbędne pozwolenia z wyjątkiem protestu ambasady wrogiego mocarstwa. Taki obiekt nie powinien być co prawda oznaczony symbolem Polski Walczącej a napisem: "nie podchodzić - roboty rozbiórkowe".

Inną konotacją nazwania wymalowania symbolu Polski Walczącej na tym ubelisku "dewastacją" jest fakt, że w ten sposób obrażamy żołnierzy AK, w tym twórcę tego symbolu "Zośkę". Bo skoro w czasie wojny malowali ten symbol na murach naszych miast, to według powyższej logiki dokonywali dewastacji, a więc byli wandalami! Absurd!

I jeszcze jedna myśl. W związku z rosyjską prowokacją związaną z zamiarem uczczenia zbrodniarza pod jego pomnikiem, władze miejskie, które jak wynika z informacji prasowych zamierzają się tego ubelisku pozbyć, mogły np. dokładnie przed pomnikiem (ich teren, ich prawo) zorganizować wystawę poświęconą zbrodniom generała oraz jego ofiarom. Oczywiście wystawę pilnowaną przez Policję. Ruscy dwa razy by się zastanowili, czy w takiej sytuacji składać tam kwiaty.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

M-)

#1424295

w calej Rosji i tych w czasie ostatniej wojny i tych od poczatkow zaborow.

Na cytadeli warszawskiej mozna wciaz zobaczyc prototyp pociagu przyjazni polsko/rosyjskiej -kibitke, w ktorej zaczeto wysylac Polakow na zeslanie, a raczej w wiekszosci przypadkow na rychla smierc,

pozniej juz byly bydlece wagony i kto nie umarla w czasie 3 miesiecy podrozy ten mial szanse jeszcze troche pozyc w obozie pracy sredni czas zycia byl okolo miesiaca.

Nielicznym udalo sie przezyc i powrocic do domu z polskiego holokaustu z sabaczej ziemi zgotowanego nam przez kacapow.

Trasy kolejowe na zeslania sa uslane poslkimi koscmi bo zwloki co dzien z transportu wywlekano na pole i zostawiano na pastwe wilkow i wron.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1424302

Ujawniono „Wykaz obiektów upamiętniających żołnierzy i partyzantów sowieckich na terenie Polski”. To porażająca liczba obelisków wychwalających sowietów, komunizm, Armię Czerwoną. W całej Polsce jest ich ponad 300.

 

Oto Polska XXI wieku, po rzekomym upadku komunizmu w roku 1989. Z dokumentu, do którego dotarli dziennikarze „Rzeczpospolitej” wynika, że w Polsce jest 306 pomników, obelisków, tablic i obiektów techniki wojskowej (czołgów, armat), które sławią Armię Czerwoną lub jej poszczególnych dowódców (lista nie obejmuje obiektów na cmentarzach).

 

Najwięcej takich miejsc pamięci jest w województwach: śląskim (37), wielkopolskim (36) i zachodniopomorskim (33). Najmniej w świętokrzyskim. Zachowały się tam tylko dwa miejsca upamiętnień. Pięć zostało w kujawsko-pomorskim, a dziesięć w warmińsko-mazurskim. Zestawienie nie obejmuje cmentarzy rosyjskich żołnierzy.

 

W jaki sposób powstał „Wykaz”? To robocza lista używana dla wewnętrznych potrzeb instytucji, która w Polsce odpowiada za realizację międzyrządowego porozumienia z Rosją podpisanego w 1994 r. Na jego mocy próba usunięcia każdego z obiektów nim objętych musi być konsultowana z Radą, a potem z Ambasadą Federacji Rosyjskiej. W 1997 roku miejsc sowieckiej pamięci w Polsce było 561.

 

W ostatnich latach zwolniono tempo usuwania pamiątek po Armii Czerwonej. Jeśli znikały, to głównie z miast wojewódzkich, choć w Szczecinie nadal są trzy takie obiekty, w Białymstoku dwa pomniki i radziecki czołg, pomnik z Olsztyna jest wpisany od 1993 r. do rejestru zabytków. Najgorzej spośród wielkich  miast jest oczywiście w Warszawie – są tam aż cztery miejsca czczące komunizm. Dwa z nich to pomniki, jeden znajduje się w parku Skaryszewskim, a drugi to tzw. Czterej Śpiący (z napisem: „Chwała bohaterom Armii Radzieckiej") przy Dworcu Wileńskim. Został on nawet odnowiony przy okazji budowy metra.

 

Ewenementem na skalę kraju jest 120-tysięczna Dąbrowa Górnicza. Znajduje się tam aż siedem pomników wdzięczności dla Armii Czerwonej. Okazały pomnik w dzielnicy Gołonóg ma gwiazdę, sierp i młot. Nie przeszkadza to lewicowym władzom, by go odnawiać – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

               

 

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1424312

Zwirki i Wigury w Warszawie.

Ale jest duzo mniejszych kacapskich i komuszych propagandowych "kwiatuszkow "zainstalowanych nam po wojnie i wciaz wiecznie zywych.

Jest naprzyklad szkola w Warszawie nr.227  imieniem NKWDzistki zydowskiego preizchodzenia kpt.Lucyny Hertz oraz wymyslona o niej legenda,

ktora od 50lat karmi sie uczniow.

Sa tez ulice np.Teodora Duracza na Zoliborzu.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1424330

 I informacja o pretensjach. Zamiast tego, Rosjanie zobaczyli poobijany monument z którego wcześniej zmyto  napisy objaśniające kim dla Polaków był ów "bohater".

Najgorsze, że rosyjska tv przedstawiła opinie, obecnych tam, polskich weteranów, którzy z oburzeniem potępili dewastację, nie próbując nawet tłumaczyć jej powodu.

 Tylko rzetelna informacja jest w stanie przekonać Rosjan, że nie czci się kata na ziemi ofiary. Bo to profanacja, nie tylko hańba.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1424318