Refleksje w rocznicę śmierci bł. Jana Pawła II

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Kraj

Dziś wieczorem zapalę lampkę w oknie i pomyślę o naszym papieżu, którego pontyfikat tak naprawdę ukształtował mnie jako dorosłego człowieka.

Jakoś tak zawsze w rocznicę Jego śmierci myślę o latach, które przeżyłem i o tym jak mało jest dziś w Polakach realizacji jego słów kierowanych do nas... Myślę o swoim dzieciństwie, młodości i powolnym dorastaniu do obecnej, choć jeszcze zbyt małej ludzkiej dojrzałości...

Miałem dokładnie 10 lat, gdy zapłakała wzruszeniem ze szczęścia cała Polska... gdy te łzy zamieniały się niepostrzeżenie w uśmiech, radość, nadzieję i wiarę w lepsze jutro.

Stała się rzecz ówcześnie wprost nieprawdopodobna: nowym papieżem nie został Włoch a został nim nasz rodak Karol Wojtyła... kardynał zza "żelaznej kurtyny". Wpierw było niedowierzanie, szok... by ta radosna wieść tzw.: "pocztą pantoflową" rozeszła się błyskawicznie i dotarła do wszystkich Polaków.

W tamtejszej, komunistycznej prasie (np. w Trybunie Ludu) następnego dnia ukazały się tylko lakonicznie krótkie informacje, które niemalże ze wstydem i z zażenowaniem raczyły przekazywać fakt wyboru Polaka na Stolicę Piotrową.

Przez następne 27 lat Jan Paweł II był zawsze dla mnie - niezależnie jak mocno trwałem lub oddalałem się od wiary – postacią wyjątkową a dla Polski okazał sie być największym obrońcą i ostoją jej tożsamości narodowej.

Dziś jednak zadaję sobie wciąż pytanie: Co się z nami stało, co stało się z naszym narodem?

Odpowiedzi należy szukać chyba daleko wstecz. Zostaliśmy niestety chyba skutecznie "przetrąceni" Stanem Wojennym i marazmem lat 80-tych. W latach 1981-1983 zmuszono do emigracji przeszło 1,5 mln autentycznych patriotów. Została KOR-owska, koncesjonowana opozycja i wiele milionów ludzi bez prawdziwych elit. Zryw solidarnościowy zakończył się zamordowaniem narodu, zamordowaniem jego ducha i tej naszej dumy, honoru i wartości nadrzędnych. Lata 90-te i dziki program Sachsa-Sorosa (dr. Leszka Balcerowicza) kompletnie spauperyzował większość Polaków. Prywatyzacja za bezcen pozbawiła nas własności...

Ale mimo wszystko jeszcze trwaliśmy i to dzięki naszemu papieżowi. Jak jeszcze żył JPII mieliśmy jakieś odniesienie, jakiś autorytet, fundament. Mogliśmy zawsze liczyć na jego słowa i obronę naszej Polski... Po 2005 roku zupełnie - jako naród - pogubiliśmy się...

Dziś ze smutkiem mogę tylko stwierdzić, że w 8 lat po jego śmierci My, Naród Polski, obecnie mamy tylko jedną szansę na przetrwanie... W tych czasach odradzającej się ekspansji sowiecko-germańskiej, w czasach pauperyzacji i promowania kosmopolitycznej bezpaństwowej (quasi znów komunistycznej) europejskości... musimy przypomnieć sobie nauczanie Ojca Świętego, jego postawę, jego patriotyzm i jego duchową WIELKOŚĆ!

Dla mnie osobiście zawsze był i pozostał autorytetem moralno-etycznym. Na różnych forach internetowych opisując swoją osobę przytaczam cztery cytaty Jana Pawła II, które wyznaczają mi drogę i jakość mego życia:

"Jeśli ktoś lub coś każe Ci sądzić, że jesteś już u kresu, nie wierz w to! Jeśli znasz odwieczną Miłość, która Cię stworzyła"; 

"Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, ale kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi"; 

"Nie sposób inaczej zrozumieć Człowieka, jak w tej wspólnocie jaką jest Naród"; 

"Musicie być mocni mocą wiary i nadziei".

Jakże wiele można z nich wyczytać a przecież jest jeszcze wiele setek podobnych, tyle słów już zapomnianych... powróćmy do nich i czerpmy z nich wiarę i nadzieję w moc dobra, przyzwoitości i międzyludzkiej miłości. Bądźmy mocni mocą wiary i nadziei na lepsze jutro nas samych i naszej Ojczyzny...

Za 8 dni 10 kwietnia, trzecia rocznica zamachu smoleńkiego... dzień smutku i łez oraz chyba bezsilności wobec ogromu ZŁA otaczającego nas ze wschodu, zachodu i ze "środka".

Pamiętajmy jednak, że Jan Paweł II podtrzymał w Nas-Polakach narodową dumę z polskości, chrześcijaństwa oraz dał Nam duchową moc przetrwania... Za życia był już świętym a zapewne niedługo ogłoszony nim będzie oficjalnie. Niech ta świadomość pozwoli nam uwierzyć, że warto trwać, walczyć hartem i niezłomnością ducha, że miejsce zhańbionych zawsze w końcu znajdzie się na "zgniłych i wstydliwych kartach historii" a wydobywający się z nich "fetor" zostanie zneutralizowany zapomnieniem...

Na koniec fragment kazania JPII podczas Mszy dla Młodzieży w Częstochowie (pierwszy fragment) w roku 1983 roku (moja osobista tam obecność była dla mnie największym przeżyciem duchowym, dającym nadzieję na Wolność).

http://youtu.be/WCEm6gMXd1Q

Pozdrawiam

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

“Formacja w szkole Jana Pawła II” w Radiu Maryja i TV Trwam

 

 

foto: vatican.va

 

W Radiu Maryja i Telewizji Trwam o godz. 18.15 rusza dziś „Formacja w szkole Jana Pawła II”. Cykl spotkań ze słowem Ojca św. skierowany jest do tych, którzy chcieliby bardziej ubogacić się jego modlitwą.

Obrazek

Spotkania będą odbywały się każdego drugiego dnia miesiąca w 3-letnim cyklu oprócz miesięcy wakacyjnych. Formację poprowadzi ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz TChr, który jest również autorem tematów spotkań.

„Spotkania mają nam pomóc w naszej formacji, zapraszamy młodzież, dorosłych i starszych. Chodzi o to, aby jak najwięcej poznać i przyjąć z myśli i ducha Ojca św. Jana Pawła II - mówi o. Tadeusz Rydzyk CSsR, Dyrektor Radia Maryja.

- Od drugiego kwietnia w rocznicę odejścia do nieba błogosławionego Ojca św. Jana Pawła II, przez dziesięć miesięcy każdego drugiego dnia miesiąca (oprócz miesięcy wakacyjnych) w trzyletnim cyklu będziemy spotykać się „z nim” wpatrywać w jego osobę, by coś z niego zaczerpnąć dla siebie. Zaczynamy dziś o godz. 18.15 w Radiu Maryja i TV Trwam - do włączenia się w formację zaprasza o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

Ojciec św. Jan Paweł II jest wzorem dla wszystkich a zwłaszcza dla rodaków, bez wątpienia jest to największy w naszej historii z rodu Polaków – dodaje Dyrektor Radia Maryja.

- Ojciec św. Jan Paweł II był to człowiek niezwykłej wiary i miłości do Pana Boga i ludzi. Człowiek, który doświadczył ciężkiej fizycznej pracy w kamieniołomach i fabryce sody, zniewolenia przez systemy totalitarne XX wieku. Człowiek znający co to jest nędza fizyczna i duchowa. Człowiek modlitwy prostej i mistyki; wszechstronnej nauki a także filozofii i teologii, poeta kochający sport i sztukę, niezwykłego kontaktu z młodymi, starszymi, politykami, ludźmi różnych wyznań, religii i ateistów; z ludźmi prostymi i wielkimi tego świata. Człowiek wszechstronny, po prostu „Wielki” – zwraca uwagę Dyrektor Radia Maryja.

Teksty z tych spotkań będą dostępne na portalu http://www.radiomaryja.pl dostępna będzie również forma drukowana.

RIRM

http://www.radiomaryja.pl/kosciol/formacja-w-szkole-jana-pawla-ii-w-radi...

**********************************  

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

----------------------------------

Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#347866