Plany W. Putina i jego interesy z UE!

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Świat

W. Putin z konsekwencją realizuje swój polityczno-gospodarczy plan powrotu Rosji do roli supermocarstwa, który był zapewne przygotowywany przez wiele miesięcy, jeżeli nie lat. Osobiście sądzę, że na pewno początkiem realizacji owego planu był atak na Gruzję w 2008 roku mający na celu uniemożliwienie przeprowadzenia przez jej terytorium rurociągu z pominięciem Rosji. Wtedy niepodległość Gruzji uratował ś.p. L. Kaczyński, ale też wtedy UE jako całość okazała się słaba i niezdolna do twardej reakcji na imperialne poczynania Rosji. Wtedy to nie najważniejsze kraje UE stanęły w obronie Gruzji a właśnie Polska i jej Prezydent oraz inne kraje tzw. partnerstwa wschodniego. Dla W. Putina postawa naszego prezydenta i uratowanie niepodległości Gruzji musiała być ogromnym ciosem oraz być może przyczyniła się do śmierci L. Kaczyńskiego.

W sytuacji, gdy została wyeliminowana przeszkoda w postaci nieprzejednanego stanowiska polskiego prezydenta i w sytuacji rozpadu partnerstwa wschodniego oraz służalczej - po 10 kwietnia 2010 roku - postawie polskich władz wobec Rosji, W. Putin mógł dalej realizować swój plan. Widać to teraz,  przede wszystkim po samych działaniach politycznych (aneksja Krymu), ale przede wszystkim w sferze uzależnienia UE od Rosji  w sferze zaopatrzenia energetycznego (rurociąg północny) oraz zacieśnienia związków biznesowych z Niemcami i innymi dużymi krajami UE. Wszystko wydaje się rozgrywane w jednym czasie, skoordynowane i na pewno wcześniej przygotowane.

Zauważmy, że w czasie trwania konfliktu na Ukrainie a także w czasie jego przygotowywania pojawiały się bowiem i pojawiają nadal informacje o zaskakujących umowach biznesowych pomiędzy Rosją a wielkimi firmami z państw należących do UE. Pomijając już oczywiście największą inwestycję w postaci rurociągu bałtyckiego (północnego) warto wskazać m.in. na następujące fakty:

- niemiecki koncern RWE planuje sprzedać holdingowi Alfa Group, którego głównymi udziałowcami są rosyjscy oligarchowie, swój dział wydobywczy.  W skład tegoż działu wchodzą również  m.in. 4 koncesje na poszukiwanie w Polsce złóż nafty i gazu, które z łatwością mogą przerodzić się (w przyspieszonym trybie) w koncesje na ich wydobycie [1],

-  w 2011 roku pomiędzy Rosją a Francję zawarto umowę wojskową na produkcję dla Rosji francuskich okrętów-desantowców typu Mistral. Transakcja jest warta 1,6 mld dolarów i jest to największa w historii sprzedaż broni przez państwo NATO do Rosji. Pierwszy okręt ("Władywostok") ma zostać przekazany Rosjanom jeszcze w tym roku, drugi zaś ("Sewastopol" - sic!) ma zostać przekazany do końca 2015 roku [2],

- Rosnieft, największy rosyjski producent ropy, stanie się największym inwestorem włoskiego producenta opon – Pirelli z 13-proc. udziałem w nowej strukturze akcyjnej spółki. Grupa inwestycyjna znana jako Lauro61/Camfin, która jest 26-proc. udziałowcem Pirelli, ulegnie rozwiązaniu i zostanie przekształcona w nową firmę, w której połowę udziałów będzie posiadał Rosnieft. Drugą połowę będzie stanowić kapitał prywatnego inwestora. Rosnieft zainwestuje w Pirelli około 500 mln euro [3]. Symptomatyczne jest też to, że były kanclerz Niemiec - Schroeder zasiadł w Radzie Dyrektorów (Radzie Nadzorczej) Rosnieftu! W lutym b.r. Rosnieft poinformował także, że wraz z Pirelli planuje uruchomić w Armenii (uzależnionej od Rosji) produkcję opon samochodowych. Koncern naftowy zainwestuje w przedsięwzięcie 400 mln dolarów.

To tylko trzy przykłady wielkich interesów firm z największych krajów UE z Rosją, które są realizowane pomimo neoimperialnej, obecnie realizowanej polityce Kremla.  Z pewnością tych przykładów można by znaleźć dużo więcej...

Czy możemy się zatem dziwić, że  zniemczona UE (jako całość) tak niechętnie i w tak ograniczonym zakresie wprowadza sankcje wobec Rosji W. Putina? Chyba nie... Prezydent Rosji nie po to bowiem przez wiele lat i w sposób perfekcyjny budował ścisłe związki gospodarcze z największymi krajami UE, aby teraz miał obawiać się sankcji z ich strony... Swój plan będzie realizował dalej a jego celem zapewne jest odbudowa dawnych wpływów jakie posiadał ZSRR (przed czym przestrzegał ś.p. L. Kaczyński). Obym się mylił... a tak naprawdę pomylę się, jeżeli USA odpowiednio zareagują na poczynania W. Putina...

[1] http://niezalezna.pl/52962-rwe-sprzedaje-polskie-zloza-gazu-i-ropy-rosyjskim-oligarchom

[2] http://www.rp.pl/artykul/1091800.html

[3] http://tvn24bis.pl/informacje,187/zmiana-wlasciciela-koncernu-pirelli-rosnieft-bedzie-miec-50-proc,408522.html

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

Ze wszystkim się zgadzam, ale proszę mi powiedzieć, co ma pan na myśli, pisząc: "...a tak naprawdę pomylę się, jeżeli USA odpowiednio zareagują na poczynania W. Putina"?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#420498

No cóż. Przy założeniu, że cała ta ukraińska rewolucja i przejęcie przez Rosjan Krymu nie było i nie jest wcześniej ustalonym przez światowe mocarstwa (USA/Izrael, Niemcy/UE, Rosja) oraz międzynarodowe, lichwiarskie instytucje finansowe scenariuszem podziału wpływów (np. poprzez przyszły podział Ukrainy)  oraz, że USA nie spodziewały się rzeczywiście ostatecznego zajęcia Krymu przez Putina to... moja nadzieja dla Polski polega na zmianie dotychczasowej polityki USA wobec Rosji, czyli odejścia od tzw. resetu. Na UE raczej nie ma co liczyć. Na czym ta zmiana miałaby w szczególności dla Polski (i nie tylko dla niej) polegać? Otóż m.in. na:

- powrocie do budowy przez USA i NATO tarczy antyrakietowej na terenie Polski i Czech bez jakiegokolwiek oglądania się na stanowisko Rosji. Rosja nie oglądając się na żadne opinie zamieściła sobie u naszych granic Iskandery...,

- zrozumieniu przez USA faktu, że Polska stanowi wschodnioą granicę NATO i winna być odpowiednio dozbrojona liczebnie i sprzętowo (podobnie jak kiedyś RFN - liczę tu też na odpowiednią pomoc finansową i sprzętową a może nawet na stworzenie kontyngentu wojsk amerykańskich w Polsce),

- zaostrzeniu sankcji wobec Rosji i wpłynięciu na ostrzejsze stanowisko wobec niej reprezentowane przez kraje UE (USA ma odpowiednie środki i metody - szczególnie chodzi o Niemcy),

- przyspieszeniu możliwości eksportu gazu skroplonego z USA do krajów UE,

- wpłynięciu na kraje OPEC na zwiększenie dostaw ropy na rynkach światowych a tym samym obniżenie ich cen, co mogłoby bezpośrednio uderzyć w rosyjską gospodarkę (poza tym same USA już dziś mogą stać się potentatem w zakresie wydobycia ropy łupkowej - oprócz oczywiście gazu).

- skłonieniu amerykańskich firm na szybsze prace poszukiwawcze gazu łupkowego i ropy łupkowej w Polsce (a także - po ustabilizowaniou się sytuacji - na Ukrainie),

- dalszym zamrożeniu i izolacji Rosji na arenie międzynarodowej (Putin pokazał, że nie jest politykiem respektującym standardy demokratyczne),

.....

Jest jeszcze wiele innych możliwości. Trzeba sobie zdawać sprawę, że prawdopodobnie rzeczywiście śp. L. Kaczyński miał rację i dla W. Putina Krym jest tylko pierwszym krokiem... więc być może czeka nas kolejna zimna wojna (lub nawet "gorąca") i już teraz winniśmy się zabezpieczyć przed jej konsekwencjami i to szybko.

Oczywiście, wszystkie moje dywagacje są uprawnione, jeżeli - jaik stwierdziłem na początku - cały ten ukraiński cyrk n9ie jest elementem nowego podziału świata dążącego do budowy np. NWO...

 

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#420501