Relacja z pikiety pod willą Wałęsy.

Obrazek użytkownika LOS_Polski
Kraj

4 czerwca Liga Obrony Suwerenności zorganizowała pikietę przed domem Lecha Wałęsy w Gdańsku-Oliwie, aby przypomnieć o czarnej karcie w dziejach rządzącego Polską układu politycznego. Każda rocznica wyborów czerwcowych z 1989 roku, odbywa się w cieniu innego wydarzenia, ochrzczonego w naszej historii mianem „Nocnej zmiany”. 4 czerwca 1992 roku wyłoniony przy Okrągłym Stole establishment, w obliczu lustracji, skompromitował się odsuwając od władzy rząd Jana Olszewskiego.

Przypomniał o tym Przewodniczący Ligi Obrony Suwerenności Wojciech Podjacki:

Nocna zmiana pod przywództwem Lecha Wałęsy obaliła pierwszy demokratycznie wybrany rząd Jana Olszewskiego. I o tym trzeba pamiętać. Dzisiejsza władza – wyalienowana ze społeczeństwa – cieszy się w swoim gronie, gdzie pośród uczestników tych obchodów nie ma szefa „Solidarności”, nie ma głównych przedstawicieli tego związku zawodowego, za to są przedstawiciele dawnej strony rządowej, czyli komunistycznej; są przedstawiciele dawnej koncesjonowanej opozycji, nie ma pozostałych uczestników opozycji (…), za to są ci, którzy faktycznie byli beneficjentami układu przy Okrągłym Stole. Oni Polskę podzielili, oni mają powód do świętowania radości: 25 lat życia w luksusie (…). Natomiast czy Polacy mają co świętować? Ponad 2 miliony 200 tys. bezrobotnych (…). Ponad 2,5 miliona emigrantów. Dramatyczna sytuacja w kwestii niżu demograficznego (…). Fatalne warunki życia, kiedy miliony ludzi pracują na umowach śmieciowych bądź na najniższych pensjach (…). Bilionowe zadłużenie naszego kraju. Ogromne problemy społeczne, które nie zostały przez te lata rozwiązane, do tego zawłaszczony polski majątek i polski kapitał bankowy (…). To wszystko są efekty zmowy Okrągłego Stołu, gdzie uwłaszczona nomenklatura komunistyczna z koncesjonowaną opozycją dogadała się i podzieliła strefy wpływów w Polsce. (…) Symbolem tego, czym jest ta władza i jak jest wyalienowana ze społeczeństwa, niech będzie to, że dzisiejsze święto, które powinno być świętem „Solidarności” – nie tylko związku zawodowego – ale solidarności Polaków w obliczu walki z komuną (…), uosabiają na salonach pan Miller, Kwaśniewski, Komorowski, Tusk. (…) A gdzie tak naprawdę podziała się ta prawdziwa „Solidarność”? Te miliony ludzi, którzy zostali oszukani, skrzywdzeni, wywłaszczeni, wyzuci z wszelkiej godności i tak naprawdę pozbawieni wolności. Bo dzisiaj wolność (…), to znaczy prawo do własności.

Wojciech Podjacki zajął również stanowisko wobec ostatnich wydarzeń w naszym kraju:

Policzkiem, uwłaczającym naszej godności, było wyprawienie gen. Jaruzelskiemu pogrzebu na koszt państwa. I nie przemawiają do mnie argumenty, że był on pierwszym prezydentem RP (…). To śmieszne, żenujące i tragiczne, żeby ten człowiek stawiany przed sądem, sądzony przez 25 lat za swoje zbrodnie nie mógł być do końca życia osądzony. Ocenił także polski system polityczny w świetle doniesień o niemieckich subsydiach dla dawnego ugrupowania premiera Donalda Tuska – Kongresu Liberalno-Demokratycznego – Jeśli polska demokracja, polskie partie polityczne i polski system polityczny w ten sposób były budowane, to jest żenujące. Tu pożyczka moskiewska, tu pożyczka berlińska, z kim i z czym mamy do czynienia? (…) Zaapelował też o to, aby zawalczyć o rząd patriotyczny, o rząd ludzi uczciwych, którzy będą pracować dla Polski i Polaków, a nie będą się wysługiwać obcym ośrodkom decyzyjnym i obcym koncernom. Dość władzy szkodników!

Pikieta, która trwała przeszło godzinę zgromadziła około 30 osób,przybyli na nią przedstawiciele Klubu „Gazety Polskiej” oraz bardzo liczni dziennikarze.

Więcej materiałów na stronie Okręgu Pomorskiego LOS.

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)