Ukraina na rozdrożu

Obrazek użytkownika Przemysław Mandela
Świat

Już jutro na Ukrainie odbędzie się pierwsza tura wyborów prezydenckich. Nasz wschodni sąsiad stanie w obliczu decyzji o kierunek, którym będzie kroczył przez najbliższe kilka lat. Opcje są naturalnie dwie, co cechuje większość państw byłego Związku Radzieckiego - wschód bądź zachód.

Kiedy pięć lat temu tłumy mieszkańców Kijowa demonstrowały na Majdanie Nezałeżnosti, nasze rodzime media prześcigały się w kolejnych doniesieniach z Ukrainy. Polscy politycy czynnie wspierali sławną Pomarańczową Rewolucję, starając się zarazić Ukraińców duchem Solidarności. Wóczas nikt nie miał wątpliwości jak istotna jest decyzja naszego wschodniego sąsiada i jak ważna z punktu geopolitycznego jest dla Polski jego integracja ze strukturami NATO i Unii Europejskiej. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej...

Rozwiała się gdzieś atmosfera z Majdana Nezałeżnosti, zgoda i jednomyślność utonęły w morzu politycznych ambicji pierwszoplanowych postaci Rewolucji. Mimo wielkich obietnic władze w Kijowie nie uczyniły nic, by zbliżyć się do zachodu. Ukraina nie tylko powieliła błędy Polski z okresu przełomu, lecz także wytworzyła własne, co w znacznym stopniu sprawiło, iż kolor pomarańczowy kojarzy się jedynie z zawodem i rozczarowaniem. Rozczarowani są Ukraińcy, rozczarowani są Polacy. Kijów nadal balansuje na cienkiej linie pomiędzy wschodem a zachodem, a odtrąbione pięć lat temu zwycięstwo stronnictw prozachodnich okazało się przedwczesne.

Tak naprawdę walka o Ukrainę toczy się nadal, a jutrzejszy dzień jest jedynie kolejną rundą tych zmagań. Patrząc na skład czołówki wyścigu po prezydenturę trudno oprzeć się wrażeniu, iż górą w batalii będzie (błękitny lub też nie, ale jednak) wschód.

I znów jesteśmy u punktu wyjścia, Szanowny Czytelniku. Warto zadać sobie pytanie czy nie zmarnowaliśmy tych pięciu lat niemniej niż Ukraińcy...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Dodą!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#43285

zapatrzeni w "bratnie kraje" stajemy na prawdziwym rozdrożu .
Niemcy czy Rosja .
I nie ma innej opcji w/g szemranych intelektualistów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#43288

Od początku styl w jakim Polacy zaangażowali się w pomarańczową rewolucję był z lekka żenujący. Mam na myślii zarówno zwykłych obywateli jak i polityków.
Kilka rockowych antyków coś tam odśpiewało o wolności, porobiono "V" palcami i fajnie było. Dla wielu Polaków był to przecież tylko jakiś "fajny happening" i to w dodatku z gatunku tych organizowanych przez GW.
"Juszczenko jest dobry a tamci są źli bo tak mówią w TV" - bądźmy szczerzy ten "spontaniczny odruch" polskiego społeczenstwa żadną wiekszą wiedzą podbudowany nie był! Juszczenko faktycznie był tym lepszym, ale pakując sie w jakieś obce sprawy wypadałoby jednak mieć na ten temat większą wiedzę niż tylko operować sloganami rodem z tefałenu.
Polscy politycy też mogliby wiedzieć, że w takich sytuacjach polityki nie uprawia się drąc się ze sceny. Od kogo jak od kogo, ale od prawicy można by takiej wiedzy oczekiwać. No, ale nadarzyła się okazja, żeby "wnerwić ruskich" to trzeba było skorzystać...
Korzyści z pomarańczowych rewolucji, majdanów itp. jak na razie nie mamy żadnych. Jeśli ktoś wierzy, że przez tę (dyskusyjną zresztą) pomoc będziemy mieli w Ukrainie przyjaciela, co jak wejdzie (kiedyś tam) do UE to będzie głosował po naszemu, to musi być nieźle naiwny. Ukraina to duży kraj dumnych ludzi, który kierowł się bedzie tylko i wyłącznie swoimi interesami (jeśli Rosja nie weźmie go całkiem w swoje szpony).
Reasumując proponuję nie walczyć o Ukrainę tylko zacząć wreszcie budować Polskę. Tylko silna Polska może mieć realny wpływ na sytuację w regionie. "Rockowymi koncertami" nic się nie załatwi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#43420

U nas kolejne "święte krowy" rozbijają blok narodowy.
Jednym nie podoba się Prezydent bo ma za krótkie nogi.
Drugiemu głowa Głowy Państwa nie pasi.
Takie to mamy dylematy, nie inne jak na Ukrainie.
Jest zasadą wyrżnąć wroga - zapomniano tylko o wrogu wewnętrznym .
O! Poloczek znowu działa - gdzie ta gnida była przed
wyborami?
Każdy znajdzie w Prezydencie Lechu poletko do krytyki -stąd zaraz wrzask "nie oddam głosu "
Tym, tak twierdzącym odpowiadam - .......( auto-cenzura)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#43435