Auschwitz - pytania o prawdę

Obrazek użytkownika Przemysław Mandela
Kraj

  27 stycznia 1945 roku żołnierzom radzieckiej 100 Dywizji Piechoty (pod dowództwem generała Fiodora Krasawina)  ze składu 60 Armii I Frontu Ukraińskiego, operującym w pobliżu polskiej miejscowości Oświęcim dane było odkryć miejsce, które szybko stało się symbolem niewyobrażalnej zbrodni jakiej dopuścił się w czasie drugiej wojny światowej naród niemiecki. Częściowo zniszczony i opuszczony przez strażników Konzentrationslager Auschwitz, w którym pozostało jeszcze ok. 7 tys. wycieńczonych więźniów, po blisko pięcioletnim funkcjonowaniu został wyzwolony

Wkrótce będziemy obchodzić rocznicę tych wydarzeń, wokół których już zaczyna się typowo współczesna polityczna debata. Kogo zaprosić kogo nie; czy KL Auschwitz nazywać niemieckim czy nazistowskim obozem zagłady oraz co można uczynić, by w świadomości całego świata przestał funkcjonować jako polski obóz koncentracyjny.Problemów, z którymi muszą zmierzyć się organizatorzy uroczystości jest wiele. Dzisiaj, bowiem w Europie Zjednoczonej trzeba balansować na krawędzi tak, by nie obrazić uczuć ani ofiar ani oprawców z tamtego czasu. Auschwitz, a najlepiej Oświęcim ma najlepiej kojarzyć się ze zbrodnią anonimową, dokonaną przez bliżej niezdefiniowanych zbrodniarzy, których niemiecko brzmiące nazwiska są jedynie zbiegiem okoliczności.

Warto też zadać sobie pytanie o jakim wyzwoleniu jest mowa, skoro obóz funkcjonował jeszcze przez ponad rok w strukturach radzieckiej NKWD. Do marca 1946 roku na terenie byłego KL Auschwitz oraz KL Birkenau funkcjonowały obozy przejściowe dla niemieckich jeńców wojennych oraz podejrzanych elementów z Górnego Śląska czy Opolszczyzny, a także Polaków aresztowanych przez NKWD w ramach akcji zabezpieczania zaplecza. Na terenie byłego tzw. Gemeinschaftslagruurządził się z kolei się Państwowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. 

Blisko 15-tysięczną rzeszę więźniów wykorzystywano do demontażu wszelkich urządzeń i instalacji z okolicznych zakładów (m.in fabryki IG Farben w Dworach), które następnie zostały wysłane do Związku Radzieckiego.

Co, więc takiego zmieniło się w KL Auschwitz po 27 stycznia 1945 roku poza administracją i narodowością strażników? Czy coś takiego można z czystym sumieniem nazwać wyzwoleniem? I czego tak na prawdę dotyczyć będą obchody 27 stycznia w Oświęcimiu? 

Te pytania, z pozoru banalne, są jednak kluczowe dla świadomości historycznej naszego narodu, o którą walka toczy się nieustannie od pamiętnego roku 1945. Tylko poznając, rozumiejąc i głosząc pełną prawdę o tym miejscu, można będzie z czystym sumieniem oddawać hołd pomordowanym ofiarom. Wszystkim ofiarom. W przeciwnym razie mamy do czynienia jedynie z festiwalem obłudy, którą dziś ubiera się w szatypolitycznej poprawności...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Na ludności okolicznych wiosek - świadkowie żyją .
I niech będzie za przykład podobóz KL Auschwitz w Mysłowicach .
Jego powojenne dzieje .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#43525