Kto i dlaczego zamordował Prezydenta Kaczyńskiego?

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Kraj

Pamiętacie zapewnienia o tym, że raport Millera będzie gotowy na koniec lutego? A może przypominacie sobie, jak Miller zapewniał, że raport będzie gotowy na koniec marca? A czy nie dziwi was, że Miller teraz ogłasza, że raport będzie gotowy dopiero w maju ? Bo mnie to wszystko nie dziwi tym bardziej, że do dzisiaj Rosja nie oddała Polsce ani wraku ani czarnych skrzynek i nie wiadomo, czy je w ogóle odda. A jeżeli nawet odda, to trzeba by mieć poważne argumenty by uwierzyć, że przetrzymywane grubo ponad rok dowody, nie zostały przez Rosję zmanipulowane.

Jeśli mi ktoś zarzuci subiektywizm, to proszę mi dać przykłady śledztw, w których Rosja nie manipulowała dowodami. Jeśli mi ktoś zarzuci bezpodstawną, tytułową sugestię, iż Prezydent Lech Kaczyński został zamordowany, to chciałbym się zapytać Millera i Seremeta, czy strona Polska rzetelnie zbadała wątek zamachu na Prezydenta RP – nie tylko w kontekście ponad rocznego mataczenia śledztwem smoleńskim? Istnieją bowiem poszlaki wskazujące na motywy zbrodni pod Smoleńskiem oraz na osoby zainteresowane tym, by „prezydent gdzieś poleciał i wszystko się zmieniło”. Za motywami stoją olbrzymie pieniądze, a także – możliwa zdrada stanu… Nowe światło na prawdopodobny i być może misternie zaplanowany zamach na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego daje sobotni artykuł z Gazety Finansowej pt. Wielki brat rzucił nas na kolana! http://biznes.interia.pl/wiadomosci/kraj/news/wielki-brat-rzucil-nas-na-...

Po przeczytaniu tego artykułu stanie się jaskrawo - logiczne, że Prezydent Lech Kaczyński naraził się śmiertelnemu lobby oraz osobom, które te lobby tworzyło. Lech Kaczyński musiał zginąć, aby nie został ujawniony gigantyczny przekręt, uzależniający Polskę od Rosji na wiele lat. Pokrótce można ten artykuł streścić do paru wątków:

1. Na mocy porozumienia jamalskiego z 1993 r., rosyjski koncern Gazprom miał przesyłać przez terytorium Polski gaz do krajów Europy Zachodniej. Pieniądze za przesył gazu miały trafiać do spółki EuRoPol Gaz SA odpowiedzialnej za tranzyt. Gazprom dążył do zmiany tej sytuacji. Przejęcie kontroli nad EuRoPol Gazem dawałoby rosyjskiemu potentatowi możliwość samodzielnego decydowania o przepływie gazu do Polski. Taka sytuacja dawałaby Rosjanom ogromne narzędzie do szantażowania władz w Warszawie.

2. Szefem Rady Dyrektorów (odpowiednik polskiej Rady Nadzorczej) Gazpromu był aż do stycznia 2008 r. Dmitrij Miedwiediew - obecny prezydent Rosji. Zastąpił go były premier Rosji Wiktor Zubkow - jeden z jego najbliższych współpracowników. Z kolei wiceprzewodniczącym rady jest Aleksiej Miller, który równocześnie pełni funkcję prezesa zarządu Gazpromu.

3. Latem 2006 r. zarząd Gazpromu ogłosił, że opłaty za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę są zbyt wysokie. Rosjanie zakwestionowali polskie przepisy, które wymagają, aby w taryfach za transport gazu uwzględnić niewielką dopłatę zależną od wartości majątku firmy. Taka dopłata stosowana jest w większości państw Unii Europejskiej i służy ograniczeniu ryzyka bankructwa firmy gazociągowej. Opłaty te w innych krajach jednak Gazpromowi nie przeszkadzały. Kwestionował je tylko w Polsce. Może to mieć związek, ze sprawą likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, które były nieformalną rezydenturą rosyjskich służb specjalnych w Polsce.

4. W lutym 2008 r. EuRoPol Gaz SA złożył do Sądu Polubownego w Moskwie pozew przeciwko firmie Gazprom Export. Sprawą zajęły się aż trzy instancje sądu arbitrażowego. Ku zdumieniu obserwatorów, we wszystkich instancjach rosyjski potentat przegrał. Musiał więc zapłacić Polsce zaległe opłaty wraz z opłatami. Łącznie niebagatelną kwotę 1,2 miliarda złotych.

5. W połowie 2009 r., po wyeliminowaniu z rynku spółki RosUkrEnergo, Polska stanęła przed perspektywą, że import gazu nie będzie mógł pokryć całego zapotrzebowania. Wówczas Gazprom wystąpił z propozycją zwiększenia dostaw i renegocjacji umowy. Propozycję natychmiast podjął rząd Donalda Tuska. W lipcu Gazprom postawił wstępne warunki. Oczekiwał zmian w statucie spółki EuRoPol Gaz SA, aby strona polska nie miała tam decydującego głosu. Oczekiwał również rezygnacji z budowy terminala w Świnoujściu. Zaoferował ponadto zwiększenie rocznego importu gazu do Polski do ponad 11 mld m3 i przedłużenie umowy do 2037 r.

6. Oferta Gazpromu przedstawiona stronie polskiej została przekazana do Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a stamtąd do Kancelarii Prezydenta. Warunki proponowane przez Gazprom zaniepokoiły Lecha Kaczyńskiego. Jeszcze w lipcu 2009 r. Kaczyński wystąpił do Ministerstwa Gospodarki z zapytaniem o instrukcje negocjacyjne dla polskich urzędników, którzy będą prowadzić rozmowy z rosyjskim koncernem. Doszło do kolejnego spięcia na linii rząd - prezydent. Ani Pawlak, ani Tusk nie chcieli bowiem udostępnić Głowie Państwa instrukcji. Dlaczego?

7. 12 stycznia 2010 r. PGNiG (właściciel 48 proc. udziałów EuRoPol Gazu SA) poinformowało, że w Moskwie rozpoczynają się rozmowy z przedstawicielami Gazpromu w sprawie aneksowania kontraktu jamajskiego. Dotyczyły zwiększenia dostaw gazu do 10,25 mld m3 i przedłużenia kontraktu do roku 2037. Negocjacje dotknęły również sprawy umorzenia długu dla Gazpromu. Jednak prezes Michał Kwiatkowski i członek zarządu Jerzy Tabaka wciąż konsekwentnie bronili stanowiska, że długu umarzać nie można. Na efekty nie trzeba było długo czekać. 20 stycznia odbyło się posiedzenie Rady Nadzorczej EuRoPol Gazu. Zawieszono w pełnieniu obowiązków Michała Kwiatkowskiego i Jerzego Tabakę, którzy sprzeciwili się umorzeniu długów Gazpromowi. Tymczasowym prezesem EuRoPol Gazu został... Aleksandr Miedwiediew - brat prezydenta Rosji, wiceprezes Gazpromu i prezes spółki Gazprom Eksport.

8. Komentując roszady personalne w EuRoPol Gazie SA, doradca Lecha Kaczyńskiego Janusz Kowalski poinformował, że jeśli dojdzie do umorzenia długów Gazpromowi, Kancelaria Prezydenta zawiadomi prokuraturę oraz zwróci się do Sejmu o powołanie komisji śledczej. Od tego momentu, obóz prezydenta Kaczyńskiego stał się główną przeszkodą na drodze do anulowania długów Gazpromu i przejęcia przez rosyjski koncern naftowy całkowitej kontroli nad dostawami gazu do Polski. Reasumując: Kaczyński i jego ludzie stali się główną przeszkodą do uzależnienia Polski od dostaw rosyjskiego gazu.

9. Już 21 stycznia, czyli jeden dzień po zawieszeniu Kwiatkowskiego i Tabaki, Donald Tusk i Aleksander Grad podali do wiadomości publicznej, że opowiadają się za umorzeniem Gazpromowi długu w wysokości 1,2 miliarda złotych. Cztery dni później rząd podjął decyzję o umorzeniu wielkiego długu Gazpromowi. 27 stycznia potwierdził to wspólny komunikat Gazpromu PGNiG i EuRoPol Gazu, którym tymczasowo kierował Aleksandr Miedwiediew. W ciągu kilku następnych dni doradcy Lecha Kaczyńskiego sugerowali w mediach, że będą wnioskować o powołanie komisji śledczej, jeżeli rząd dotrzyma słowa i umorzy długi Gazpromu. Tusk się jednak nie ugiął. 10 lutego polski rząd zatwierdził projekt nowej umowy gazowej z rządem Rosji.

10. 16 marca w Moskwie zorganizowano posiedzenie Rady Nadzorczej EuRoPol Gazu. Uczestniczyli w nim Aleksandr Miedwiediew i prezes PGNiG Michał Szubski. W trakcie posiedzenia dokonano bardzo istotnych zmian. Po pierwsze zmieniono status spółki. We wszystkich sprawach zarząd EuRoPol Gazu musi podejmować decyzje jednogłośnie. W razie rozbieżności w jakiejkolwiek sprawie, spór miała rozstrzygać Rada Nadzorcza. W razie niepowodzenia, należało zwołać Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy czyli Gazprom i PGNiG. Po drugie obie te firmy wskazują równą liczbę członków zarządu. Tydzień później zebrało się Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy EuRoPol Gazu, aby zmienić statut i zarząd spółki. Ogłoszono jednak przerwę do 20 kwietnia, ponieważ nie zostało podpisane polsko-rosyjskie międzyrządowe porozumienie o dostawach gazu i zasadach działania EuRoPol Gazu. Reasumując: najważniejsza decyzja w sprawie spółki strategicznej odpowiadającej za tranzyt gazu miała zapaść 20 kwietnia.

11. 10 kwietnia Lech Kaczyński wsiadł na pokład rządowego tupolewa lecącego do Katynia. Ten dzień stał się jednym z najtragiczniejszych w powojennej historii Polski. Oprócz prezydenta, zginęli bowiem najważniejsi przeciwnicy umowy gazowej z Rosją.

12. Osiem dni później w Krakowie odbył się uroczysty pogrzeb pary prezydenckiej. Na pogrzeb przyjechał prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. Towarzyszył mu brat Aleksandr i szef Gazpromu Aleksiej Miller. Próżno szukać ich obu na zdjęciach z konduktu pogrzebowego. Nie wiadomo, co obaj robili tego dnia w Polsce. Wiadomo jednak, że dwa dni później odbyło się ponownie Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy EuRoPol Gazu, w trakcie którego wybrano nowego prezesa zarządu. Został nim Mirosław Dobrut. Równocześnie ze stanowiska prezesa odwołano Michała Kwiatkowskiego, a ze stanowiska wiceprezesa - Jerzego Tabakę, którzy nie chcieli umarzać długów Gazpromowi. Już następnego dnia rząd ogłosił, że nowa umowa zostanie podpisana na początku maja. Tak się nie stało. Unia Europejska - zaniepokojona tym stanem rzeczy - wymusiła na Polsce negocjacje z udziałem przedstawiciela Brukseli. Ostateczną umowę podpisano 29 października w Warszawie, a aneks do niej kilka godzin później. Treść umowy i aneksu nie są znane. Wiadomo jedynie, że Gazprom będzie dostarczał do Polski gaz do 2037 r. Wiadomo też, że strona polska zrezygnowała z 1,2 miliarda złotych, które miał zapłacić Gazprom.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:2)

Komentarze

Jan Bogatko

...logiczny tekst,

pozdrawiam,

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#145169

chciałbym dorzucić kilka ciekawych faktów
Kim jest Wiktor Zubkow?

Od 2001 roku do chwili desygnowania na premiera Wiktor Zubkow był szefem Federalnej Służby Monitoringu Finansowego, będącej rosyjskim wywiadem finansowym. Posiada on informacje na temat przepływów finansowych w Rosji, nielegalnych transakcji i spraw korupcyjnych, również tych z udziałem polityków najwyższego szczebla.

Zięć Wiktora Zubkowa to Anatolij Sierdiukow- Minister Obrony Narodowej

26 marca 2010 r. w Belwederze odbyło się seminarium poświęcone polsko-rosyjskiej umowie na dostawy gazu. W jego trakcje doradca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Piotr Naimski przedstawił prezentację, zgodnie z którą pakiet porozumień gazowych jest wyjątkowo niekorzystny dla Polski. Niżej przedstawiamy omówienie tej prezentacji, w której jej autor tłumaczy kulisy i sposoby negocjacji polsko-rosyjkiego porozumienia gazowego.

Według autora negocjacje gazowe polska przegrała negocjacje gazowe wynikiem aż 0:7. Według niego kluczem do zrozumienia tej sytuacji jest kwestia i pozycja spółki EuRoPol Gaz SA, w której udziały posiada zarówno polski koncern paliwowy PGNiG oraz rosyjski koncern energetyczny Gazprom. Zdaniem autora prezentacji, w skutek nieumiejętnie prowadzonych negocjacji przewagę w spółce EuRoPol Gaz osiągnęli przedstawiciele rosyjskiej spółki Gazprom, co stanowi istotne zagrożenie dla polskiej suwerenności energetycznej, a tym samym polskiej racji stanu.

0:1
Zdaniem analityka pierwszym błędnym aspektem w negocjacjach było zlikwidowanie uprzywilejowanej pozycji polskich członków zarządu, a zwłaszcza prezesa zarządu spółki, na rzecz wpisania do statutu spółki wspólnej reprezentacji przedstawicieli Gazpromu i PGNiG. W efekcie, w sytuacjach remisowych zniesiony został decydujący głos prezesa. Warto podkreślić, że do tej pory ta sytuacja była dla polskiej strony bardzo korzystna i umożliwiała zachowanie „decyzyjności”.

0:2
W wyniku negocjacji została także zmieniona liczba członków zarządu EuRoPol Gazu z nieparzystej na parzystą. To spowodowało, że wraz ze zniesieniem przeważającego w spółce głosu prezesa, w przypadku zaistnienia sytuacji remisowych sytuacja patowa stała się nadzwyczaj łatwa do osiągnięcia. W tym kontekście brak możliwości podjęcia decyzji będzie w przyszłości bardzo niekorzystny dla strony polskiej. W dodatku zmiana liczby członków zarządu spółki, wskutek wykluczenia jednego przedstawiciela z Gas Trading SA (największego krajowego pośrednika w imporcie gazu), spowodowała faktyczny pat decyzyjny w spółce i przeniesienie jej problemów na poziom właścicielski, czyli polityczny.

0:3
Zgodnie z ocenami Naimskiego kolejnym zdobytym golem negocjacyjnym dla rosyjskiego Gazpromu stała się kwestia rezygnacji przez stronę z polską z dochodzenia zasądzonych przez Sąd Arbitrażowy przy Izbie Handlowo-Przemysłowej Federacji Rosyjskiej w Moskwie 25 mln dolarów opłat za tranzyt gazu rurociągami przez nasz kraj. Podkreślić też trzeba, że wyrokiem arbitrażu Gazprom został jednak zobowiązany do wyrównania rachunków z Polską, to jednak w niższej od żądanych przez Polaków wysokości, która była zgodna z polskim prawem. Sprawa ta ma wymiar jednak o wiele bardziej poważny niż symboliczne, w kontekście miliardowych umów na dostawę tego nośnika energii, 25 mln USD. Chodzi tutaj bowiem o konsekwentne egzekwowanie obowiązującego w Polsce prawa i taryf przesyłowych zatwierdzanych przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, a tym samym wiarygodność Polski na arenie międzynarodowej.

Dodać należy, że przez wiele lat Gazprom akceptował wysokości taryf EuRoPol Gazu, ale w 2006 r. nagle uznał, że opłaty są zbyt wysokie. Rosjanie zakwestionowali polskie przepisy, które wymagają, by w taryfach za transport gazu uwzględnić niewielką dopłatę zależną od wartości majątku firmy. Tymczasem taka dopłata stosowana w wielu państwach UE ogranicza ryzyko bankructwa firmy gazociągowej.

0:4
Precedens wyroku moskiewskiego sądu arbitrażowego otworzył drogę do egzekucji kolejnych zaległych opłat za lata 2007–2009, szacowanych na minimum 180 mln USD. Niestety z uwagi na fakt, że strona rosyjska nie uznaje obowiązującej taryfy za przesył rosyjskiego gazu przez terytorium Rzeczypospolitej do Niemiec, wnosi zaniżone opłaty za przesył według kalkulacji niekorzystnej dla strony polskiej. Niestety, zdaniem autora prezentacji, nowi członkowie Zarządu spółki (Michał Szubski zastępca przewodniczącego Rady Nadzorczej, Mirosław Dobrut — prezes Zarządu, Aleksander Medwiediew — przewodniczący Rady Nadzorczej, Evgienij Vasyukow — członek Zarządu) zrezygnowali z roszczeń działając na korzyść Gazpromu.

0:5
Piotr Naimski stwierdził także, że zgodnie z nowym polsko-rosyjskim porozumieniem gazowym, docelowa wysokość corocznego zysku netto spółki EuRoPol Gaz ma nie przekraczać kwoty 21 mln zł. Dla porównania podajmy, że w 2005 r. kwota zysku wyniosła 160 mln PLN. Na tej podstawie Naimski przekonywał, że wpisany do porozumienia zysk EuRoPol Gazu jest niewspółmiernie niski do skali działalności spółki i rangi przedsięwzięcia. W dodatku taki zysk został zagwarantowany aż do roku 2045. Tym samym „status państwa tranzytowego”, jakim jest Polska, w tym kontekście jest tylko pustym frazesem, ponieważ przy tak określonym zysku Polska nie będzie odnosić korzyści finansowych za transport blisko 30 mld m3 rosyjskiego gazu rocznie do Niemiec.

Warto ponadto w tym kontekście podnieść, że kryzys w latach 2008–2009 spowodował spadek zużycia gazu w całej UE o blisko 11%. W skutek tego pojawiły się nadwyżki kontraktowe. W tym samym czasie, w reakcji na tę sytuację, eksperci zaczęli zalecać odchodzenie od kosztownych i sztywnych kontraktów gazowych indeksowanych do ropy naftowej, w kierunku elastycznych kontraktów spotowych, cechujących się szybkością i dostosowaniem do aktualnych warunków rynkowych oraz dużo mniejszym zakresem sprzedaży. Dzieje się tak z uwagi na kryzys. W jego wyniku zmienił się globalny trend — rynek zaczął preferować kupujących i to oni dyktują warunki. Na tym rynku Gazprom stracił już ważnego klienta w postaci USA i nie chce dalej tracić kolejnych kupców europejskich. Był i jest nadal skory do ustępstw.

Ponadto Piotr Naimski twierdził wprost, że w interesie EuRoPol Gazu jest utrzymanie wpływów spółki, a tym samym zachowanie wpływów do budżetu państwa w postaci 19% podatku CIT, a także utrzymanie dywidendy dla akcjonariuszy. Dla przykładu w latach 1999-2005 spółka zapłaciła łącznie do budżetu państwa 855 mln zł podatku, jednocześnie osiągając zysk netto w wysokości 2,2 mld zł. Tymczasem Gazprom chciałby utrzymać jak najniższy zysk EuRoPol Gazu. W praktyce oznacza to, że opłata za przesył osiągnęłaby na poziomie minimalny.

0:6
Zdaniem autora prezentacji utrzymano niekorzystną dla Polski formułę cenową gazu, zaś rzekomy „upust cenowy” był jedynie mglistą obietnicą. Negocjatorzy powinni wykorzystać fakt spadku cen na rynkach gazu do zmiany ceny samego gazu dla Polski. Tak właśnie uczynili najwięksi odbiorcy rosyjskiego gazu, w efekcie czego zmniejszono limity zakupu w ramach zasady take or pay, czyli pomniejszone zostały w tym wypadku różnica między gazem faktycznie wykorzystanym a zakontraktowanym, czym faktycznie zmniejszono jego cenę. Jednakże Gazprom, dążąc do utrzymania niekorzystnej formuły cenowej dla PGNiG, wykorzystał swoją pozycję monopolistyczną dostawcy gazu polski rynek i, wskutek uległości polskich negocjatorów, osiągnął stosowanie niekorzystnej dla Polski formuły cenowej, a także zakazał reeksportu niewykorzystwyanego surowca do innych krajów.

0:7
Ostatnim golem wbitym do polskiej bramki gazowej, według analityka BBN, było zwiększenie przez stronę rosyjską sprzedaży gazu do Polski. Według mówcy, kuriozum porozumienia stanowiło przedłużenie obowiązywania kontraktu jamalskiego przez stronę polską o 15 lat do 2037 roku — na wniosek Waldemara Pawlaka. Gazprom osiągnął na tym polu maksimum korzyści, zaś w efekcie polscy negocjatorzy (Ministerstwo Skarbu Państwa, Ministerstwo Gospodarki, PGNiG) nie podjęli się renegocjacji niekorzystnej formuły celowej. Według autora w interesie polskim było podpisanie nowego kontraktu na 2,4 mld m3 do roku 2014 po cenie jak najniższej. Nie było w ogóle potrzeby renegocjacji wolumenu i czasu trwania kontraktu jamalskiego, do czasu uruchomienia terminala LNG w Świnoujściu w 2014 r., zaś brakujący wolumen należało uzupełnić w ramach porozumienia z RosUkrEnergo.

Efekt porozumień jest taki, że Polska na trwałe utraciła korzyści z tytułu przesyłu rosyjskiego gazu na zachód. Polski rząd zagwarantował wydłużenie kontraktu na warunkach, od których odchodzi Europa. Utrwalenie indeksowanej do ropy naftowej formuły cenowej do 2037 gwarantuje polskim odbiorcom w Polsce wysokie ceny czego efekcie PGNiG ostatnio znów wystąpił o 10% podwyżkę cen gazu. „Kompromis” głoszony przez polskich negocjatorów stał się w rzeczywistości totalną klęską. Negocjacje Polska - Rosja zostały zakończone porażką polskich negocjatorów z wynikiem 0:7.

Komentarz
W wyniku negocjacji prowadzonych zarówno przez stronę rządową (Waldemar Pawlak, Joanna Strzelec-Łobodzińska, Aleksander Grad), jak i zarząd spółki PGNiG (Michał Szubski, Radosław Dudziński, Mirosław Dobrut, Sławomir Hinc, Mirosław Szkałuba, Waldemar Wójcik) strona polska poczyniła nieuzasadnione niczym ustępstwa na rzecz strony rosyjskiej.

Z dostępnych informacji wynika również, że nie uzyskała w niczego w zamian. 19 stycznia 2010 roku rada nadzorcza EuRoPol Gaz SA (w składzie Michał Szubski, Mirosław Dobrut, Radosław Dudziński, Sławomir Hinc, Nikołaj Dubik, Aleksander Miedwiediew, Siergiej Jemielianow, Stanisław Cygankow, Aleksander Gudzowaty) zawiesiła trzech członków zarządu (dwóch polskich w tym prezesa oraz jednego rosyjskiego) i delegowała do zarządu Michała Szubskiego, Mirosława Dobruta oraz Aleksandra Miedwiediewa, który pełnił jednocześnie funkcję prezesa Gazprom Eksportu.

Faktycznym powodem, analizując ówczesną sytuację, był brak zgody zarządu (strony polskiej) EuRoPol Gazu na zrzeczenie się zasadnych roszczeń wobec Gazpromu w obawie, że zostanie to uznane za działalność na szkodę spółki. Następnie 20 stycznia przedstawiciele obu spółek (Gazprom i PGNiG) spotkali się z Waldemarem Pawlakiem i Aleksandrem Gradem informując polskie władze o wynikach rozmów. Ze strony Gazpromu w spotkaniu wzięli udział Alekander Miedwiediew (prezes zarządu Gazprom Eksport, wiceprezes Gazpromu, szef rady nadzorczej EuRoPol Gaz i czasowy wiceprezes EuRoPol Gaz jednocześnie), Nikołaj Dubik (wiceprezes zarządu Gazpromu i szef jego departamentu prawnego, i zarazem dyrektor wykonawczy RosUkrEnergo) oraz Stanisław Cygankow (szef departamentu kontaktów gospodarczych z zagranicą Gazpromu). [komunikat PAP z 21 stycznia 2010 roku]. W efekcie strona polska w ciągu następnych dni zrzekła się faktycznie wszelkich roszczeń wobec Gazprom Eksportu i przypieczętowała je podpisaniem trójstronnego porozumienia, włączając, jako trzecią stronę umowy spółkę PGNiG S.A.

27 stycznia Michał Szubski i Aleksander Miedwiediew, jako nowy zarząd EuRoPol Gaz podpisali porozumienie, w którym EuRoPol Gaz zrzeka się faktycznie zasadnych roszczeń wobec Gazpromu za nie w pełni zapłacone w latach 2006-2009 rachunki. Co więcej EuRoPol Gaz zrzekł się 25 min $ przysługujące mu na podstawie wyroku sądu arbitrażowego w Moskwie. Tym samym wyrok sądu nie będzie zrealizowany.

Zrzeczenie się roszczeń wobec Gazprom Eksportu powstałych od 2005 roku rozwiązało problem tej spółki za lata 2006-2009. Na następne lata Gazprom Eksport zagwarantował sobie w umowie międzyrządowej, że już nigdy nie nastąpi taka sytuacja, że bez zgody Rosjan EuRoPol Gaz wystąpi, z wnioskiem taryfowym uwzględniającym wyższą stopę zwrotu z kapitału. Maksymalny zysk tej spółki będzie na poziomie 21 min złotych rocznie i jednocześnie nie ma żadnych gwarancji, że spółka nie będzie generować strat.

Taka sytuacja spowodowała, że od momentu wejścia w życie tych porozumień, Polska przestanie mieć jakiekolwiek korzyści finansowe z faktu przesyłu gazu rosyjskiego przez nasze terytorium. Jednocześnie za ustępstwa, które mają charakter trwały zapisany w umowie międzyrządowej, polska strona nie uzyskała żadnej trwałej korzyści. Tzw. mechanizm „upustu” ma charakter czasowy (5 lat) i dotyczy niewielkich ilości gazu, który może być (choć nie musi) odbierany poza poziomem take-or-pay.

Dodatkowo umowa wieloletnia z Gazprom Eksportem została przedłużona o 15 lat z niekorzystną formułą cenową. Zwiększony też został wolumen odbieranego gazu ziemnego w ramach porozumienia. W tym aspekcie strona polska wyszła naprzeciw strategicznym długofalowym interesom Gazpromu, nie zabezpieczając interesu państwa polskiego oraz spółki PGNiG. Stronie rosyjskiej udało się w pełni rozwiązać pakietowo wszystkie swoje interesy, podczas gdy strona polska nie poruszyła ani kwestii dywidendy, ani kwestii powrotu do korzystniejszej formuły cenowej w kontrakcie jamalskim, a dodatkowo zrezygnowała z takich interesów jak utrzymanie przewagi w organach korporacyjnych spółki EuRoPol Gaz, przychodów i wysokości podatku dochodowego jaki ta spółka odprowadzała do budżetu państwa oraz roszczeń wobec Gazprom Eksportu.

Co więcej sposób przestawiania polskiego interesu polskiej opinii publicznej przez przedstawicieli rządu oraz zarządu PGNiG pokazuje, że negocjatorzy mogli celowo wprowadzać polską opinię publiczną w błąd udzielając nieprawdziwych lub zmanipulowanych informacji. Taką informacją było np. stwierdzenie przez członka zarządu PGNiG Mirosława Dobruta oraz przez rzeczniczkę prasową PGNiG w toku negocjacji, że Gazprom realizuje zwiększone dostawy gazu tak, jakby porozumienie było podpisane (w domyśle w geście dobrej woli). Tymczasem prezes zarządu Michał Szubski już po wynegocjowaniu porozumień, podczas posiedzenia komisji skarbu państwa w Sejmie w dn. 17 lutego 2010 roku przyznał, że ilości przesyłane wówczas przez Gazprom nie były żadnym gestem dobrej woli tylko wynikały z uzgodnień technicznych w ramach istniejącego kontraktu jamalskiego.

Dodatkowo polscy negocjatorzy tak długo przekonywali Polaków o swoim sukcesie negocjacyjnym, dopóki w prasie nie pojawiały się obiektywne informacje pozwalające negatywnie zweryfikować słowa wypowiedziane przez członków zarządu PGNiG, czy członków rządu odpowiedzialnych za negocjacje. Taką informacją były doniesienia o sukcesach negocjacyjnych innych spółek na zachodzie w rozmowach z Gazpromem, w których firmy te uzyskały rzeczywiste korzyści poprzez zmiany w formułach cenowych w ich kontraktach (przez 3 lata indeksowanie 15% odbieranego gazu do cen kontraktów spot zamiast do notowań ropy naftowej). Taką informacją były również liczne doniesienia o dynamicznych zmianach na światowym rynku gazu ziemnego skutkujące obniżką cen gazu skroplonego i znaczącym pogorszeniu pozycji finansowej i negocjacyjnej Gazpromu.

Ujawniane fakty zmusiły polskich negocjatorów do składania publicznych deklaracji o woli dalszych rozmów z Gazpromem w przyszłości mających na celu obniżenie formuły cenowej czy też informacji o przygotowywaniu przez PGNiG S.A. strategii eksportowej gazu, co można odczytywać jako realne ryzyko przekontraktowania polskiej spółki po 2014 roku. Tymczasem obserwując rynek gazu ziemnego w tej części Europy możemy zauważyć, że zarówno za południową, jak i zachodnią granicą, spółki tam funkcjonujące zaopatrywane są w gaz ziemny głównie przez Gazprom.

Rzeczywisty wynik negocjacji polskich negocjatorów każą wyciągać twarde wnioski. Po analizie publicznie dostępnych materiałów należy stwierdzić, że w wyniku negocjacji Rosjanie zrealizowali swój długoletni interes oraz wszystkie swoje postulaty. Polscy negocjatorzy, zgadzając się na taką taktykę, równocześnie nie przedstawili istotnych interesów polskich. Przegrywając interes Polski nie uzyskali realnie i długofalowo nic w zamian.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#145179

To ja posadziłam tą brzozę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2
#145187

Mała podpowiedź :

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#145195

costerin

To ze byl to mord,wiadomo przeciez od poczatku,dziwi mnie tylko jedno ze nikt w polsce nie zlozyl doniesienia do odpowiednich urzedow o dokonaniu mordu.Trzeba poczekac az bedzie Polska,ale jak ja odzyskac??? czy jest to mozliwe bez walki,czy da sie pokojowo??? chyba nie,nalezy tylko zadac sobie pytanie jak zorganizowac przejecie zbrojne prl-u i utworzenie panstwa polskiego,armia prl-u to garstka ludkow bez wyszkolenia a uzbrojenie no coz,mysle ze zorganizowanie kilku oddzialow z ochotnikow i zaangazowanie prawdziwych polakow ktorzy sluza w prl-owskim wojsku jest ostatnia nadzieja.Wroga i okupanta jak mawial ;Lupaszko; nalezy ogniem i kula pogonic,nie dyskutowac,nie wdawac sie w rozmowy z nimi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

costerin

#145191

gość z drogi

drogi Kapitanie 10 

smutne, bo nie ma już mojego Prezydenta,a Jego Miejsce

zajął rezydent,który nie dość że bez rozumu,to jeszcze chyba chory......

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#145193

gość z drogi

GAZ i pamietacie pierwsze tytuły artykułów tuz po Dramacie.....

"Smoleńsk w oparach gazu...czy coś w tym rodzaju........"

/"muszę nurknąć na strych,do mojego archiwum."/........może ktoś sobie i nam przypomni te 

krzyczące litery....?

10

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#145194

unosi się zapach gazu łupkowego..."

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#145205

wielkizderzaczhedronów popieram ćię w całosci -z terrorystami nie ma negocjacji-wykonanie na razie podkreslam na razie niemożliwe.nie trzeba wielkich sił i srodków by prowadzic skuteczną wojnę.rozliczając zbrodniarzy sami staniemy się zbrodniarzami ale trudno jeżeli taka jest cena za prawdę to oni ją zapłacą..mamy sytuację wręcz groteskową urzędy państwowe,prokuratura,rząd są zorganizowaną grupą przestępczą dyktującą warunki i trzymającą argumenty w postaci służb państwowych..ale tylko...na razie..

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

wielkizderzaczhedronów

#145247

takich tekstów, napisanych rzeczowo a zarazem logicznie i dosadnie, a niepoprawni będą czytani i cytowani.
Kapitan Nemo ode mnie duża dycha.
Pozwolę sobie zalinkowaś Twój artykuł.

germario

"Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie..."
CKNorwid

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

germario

POLSKOŚĆ to NORMALNOŚĆ !!!

#145206

Rzeczowo i dosadnie. Super text!
Dla wszystkich Podkulonych Ogonów, po przeczytaniu tego textu - ręcznik gratis, by likwidowali efekt spocenia u siebie i bliskich:)
Pozdrawiam Autora

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

extremo99

#145243

wartosć polskiego raportu

komisja Jerzego Millera
musztardą po obiedzie się obżera...

portret: Polska 2011

przeróżne diabły polityczne harcują przy tronie
suwerennosć poszła z dymem i majątek płonie!

PR i Tusk

ze smoleńskiej mgły wyrażnie się wyłania
nowy sondaż z brakiem słupka zaufania...

raport do Polaków

sprawcy w ukryciu, ale mgła opada
czytam Smoleńsk, a myslę zdrada!

finansowe niewolnictwo

w nowoczesnej wojnie czołgów wróg unika
najpierw nas zadłuży, przysle komornika...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#145270

Witam Kapitanie

Fakty niby ogólnie znane ale jak znakomicie potrafią zobrazować przebieg spraw gdy zostaną w odpowiedni sposób usystematyzowane .

Z owej powyższej lektury wynika jeden podstawowy wniosek , mianowicie taki że , póki nie zostaną punkt po punkcie obalone powyższe tezy każdy mieszkaniec tego kraju nad Wisłą i znający te fakty z czystym sumieniem może całą tą ekipę negocjacyjną , ale i rządową także , uznać za szkodzącą sprawie czyli polskiej racji stanu . W związku z tym , wobec niemożliwości wyegzekwowania prawa , winniśmy uciec się do nietypowych metod czyli różnych od przyjętych za standard , dochodzenia naszych praw.
Co mam na myśli ..Co należy więc uczynić ? To co każdy uczciwy Polak uczyniłby z pospolitą bandą szubrawców..

pozdrawiam
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
" idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.."/Z.Herbert/
/Klub Gazety Polskiej w Opolu/
http://andruch.blogspot.com
http://ngo.opole.pl/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

#145266

a Kapitanowi dziękuję za ten ważny tekst.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#145273

proszę poprawić jamaJski na jamaLski i skasować ten komentarz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#145438

Dziękuję za uwagę –poprawiłem
Pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#145458

Mam nadzieję, że zamieściłeś ten wpis również na innych portalach? Taką "przypominankę" powinien przeczytać każdy Polak i codziennie.
Chciałabym dodać tu inne swoje przemyślenie jeśli nawet kapitański tekst nie jest w stanie trafić do świadomości niektórych naszych obywateli, a mianowicie - przeczytałam chyba wczoraj w jakimś komentarzu, że rząd RP traktuje katastrofę smoleńską jak zwykły wypadek samochodowy... Otóż jest o wiele gorzej:
- w przypadku wypadku samochodowego toczy się śledztwo. W przypadku katastrofy smoleńskiej zamiast śledztwa jest parodia, a więc - jakby go wcale nie było.
- katastrofę, w wyniku której jest 96 ofiar śmiertelnych, w tym pierwsze osoby w państwie, traktuje się jak wypadek samochodowy, którego jedyną ofiarą jest przejechany bezpański kot.

Co ten rząd sobie wyobraża zachowując się tak bezczelnie?
.......
Pozdrawiam Cię, Kapitanie i wszystkich Cię czytających.
contessa

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#145487

anja
jak zwykle świetny tekst!!!
pozdrawiam serdecznie!!!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

anja

#145510

gość z drogi

dycha za komentarz fraszką

Dycha kolejna dla Kapitana...........

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#146987

Oglądałem ostatbio reportaz z katastrofy samolotu Irańskiego na którymś z lotnisk na Bliskim Wshodzie.
Pougaszeniu pożaru i ukonczeniu akcji ratunkowej ale nie ruszaniu zwłok , przybył na lotnisko Śledczy.Pierwsza jego zapowiedż brzmiała. Teren katastrofy otasmowany , nikt nic nie rusza , robimy zdjęcia fot. wszystkich części maszyny i numerujemy je , następna ekipa zajmuje sie ciałami ofiar ,fotografuje na miejscu odnalezienia nadaje numery po czym następna ekipa przenosi ciała w wyznaczone miejsca .I to był Bloski Wschód arbowie, inna cywilizacja. Podobna katastrofa w war Europy , lub USA to jeszcze większe rygory. Proszę Państwa , a Smoleńsk to jak w dzikim zacofanym pństwie. I są "Polacy", którzy potrafią powiedzieć , że sa zmeczeni tym Smoleńskiem. A ten gudłaj -mąż Pani Szymanek -Deresz S P wypowiada się tak jakby ta katastrofa przyniosła mu ulgę. A ci z tej postkomuny to oni nic nie czzują? zabito ich Ojców ,Braci , Synów , Matki. I oni nie chca nic tylko chcą mieć spokój. To dziwne i straszne. Czyżby tak sie bali tego rezimu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1469520