Brunatna propaganda zamiast informacji o katastrofie…

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Wszystkie media żyją dziś tzw. faktem medialnym, stworzonym przez radio RMF (koncern Agory), którego bliżej nieznani dziennikarze śledczy wykryli, że czarna skrzynka prezydenckiego Tu-154 zarejestrowała w kokpicie głos osoby, która nie należała do ścisłej załogi samolotu. Za koncernem Agora, wymyśloną informację, podchwycił Polsat i TVN24 mimo, że strona polska nie otrzymała od Rosjan zapisu z czarnych skrzynek.

Ale ta gigantyczna manipulacja RMF w stylu nazistowskim, stała się przyczynkiem do głosów oburzenia na portalach Interia i Onet, gdzie zawsze wierni Platformie internauci nie mieli wątpliwości: to ś.p. Lech Kaczyński wszedł do kokpitu i nakazał pilotom lądować ! Przeglądałem te głosy nienawiści, skierowane do PIS-u, Jarosława Kaczyńskiego, oraz obarczanie ś.p. Lecha Kaczyńskiego odpowiedzialnością za katastrofę samolotu TU-154M.

Dokładnie tak samo postępowali naziści, informując naród niemiecki o przesunięciu wojsk na z góry upatrzone pozycje. Potem przeciekało coś o odwrocie wojsk hitlerowskich, stratach, aż wreszcie – alianci – nie wiedzieć dlaczego -znaleźli się pod Berlinem…

Koncern Agora stosuje te same sztuczki propagandowe, które stosowali naziści i komuniści, gdyż dopiero późnym popołudniem wyciekła kolejna „informacja” od tych samych śledczych: to nie był głos męski – to był głos kobiecy! Radio RMF, niczym  radio Erywań, informuje najpierw, że rowery rozdają, a na koniec, że kradną…

Ale teraz można oczekiwać kolejnych dywagacji na temat, czy tą kobietą była stewardesa, czy też może ś.p. Maria Kaczyńska? A może ś.p. Lech Kaczyński nakazał stewardesie, by ta zmusiła pilotów do lądowania? Nie są to bynajmniej moje wymysły... Już dzisiaj, na tę okoliczność był przesłuchiwany przez radio RMF FM szef szkolenia Sił Powietrznych gen. Anatol Czaban, który wykluczył, by to prezydent mógł podjąć decyzję o lądowaniu. Pytany dalej , czy w przypadku złych warunków pogodowych piloci powiadamiają najważniejsze osoby: premiera czy prezydenta o tym, że są kłopoty z lotem, gen.Czaban powiedział: powinni powiadomić. Na pytanie, czy w takiej sytuacji prezydent lub premier mogli powiedzieć: lądujcie mimo wszystko, odpowiedział: nigdy bym takiej wersji nie rozpatrywał. Pytany, czy ją wyklucza, powiedział: raczej wykluczam.

Oczywiście, samo RMF FM, jak i wszystkie media żywią się dziś łajnem podrzuconym przez śledczych Agory, gdy polska Prokuratura, współpracująca z Rosjanami, nie chce potwierdzić tych informacji, gdyż nie otrzymała od prokuratorów rosyjskich zapisów z czarnych skrzynek!

Wychodzi na to, że dziennikarze śledczy koncernu Michnika, współpracują wprost z prokuraturą rosyjską, wiedząc więcej, niż oficjalne służby RP! Rzecznik Prokuratury Generalnej, Mateusz Martyniuk powiedział bowiem:  - Nie potwierdzamy doniesień medialnych na ten temat...

Ta gigantyczna manipulacja RMF powinna być dogłębnie zbadana właśnie przez Prokuraturę. Bo, albo koncern Agora wymyśla „informacje” dla politycznych celów (w tym, dla wsparcia kandydatury Komorowskiego na prezydenta), albo też dziennikarze śledczy współpracują bezpośrednio z Federacją Rosyjską w celu manipulacji polską opinią publiczną. Możliwy jest też wariant trzeci: to polska Prokuratura przekazuje informacje, których sama nie potwierdza, do koncernu Agora. Cel może być tylko jeden: dalsze dyskredytowanie ś.p. Lecha Kaczyńskiego w oczach społeczeństwa i wpływanie na wybory prezydenckie.

W tej sytuacji, trzeba głośno zapytać: Kiedy Prokuratura zamierza upublicznić zapisy z czarnych skrzynek? Czy będzie to przed wyborami 20 czerwca, czy też już po wyborach? Jakie kroki zamierza podjąć Prokuratura, w celu wyjaśnienia wycieku „informacji” do koncernu Agora? Czy za tą brunatną propagandą stoi rząd Tuska, chcący ukryć prawdziwe powody katastrofy Tupolewa, czy też rząd Putina ?

Czarnych skrzynek nadal nie ma, ale jest czarna propaganda salonu III RP. Rzecznik Prokuratury Generalnej, Mateusz Martyniuk powiedział dziś: O przekazaniu czarnych skrzynek z prezydenckiego tupolewa polskiej stronie będzie jutro w Moskwie rozmawiał prokurator generalny Andrzej Seremet ze swoim rosyjskim odpowiednikiem - Jurijem Czajką. Prokuratorzy omówią sprawę przekazania Polsce materiałów dotyczących katastrofy pod Smoleńskiem. Jutrzejsze spotkanie będzie dotyczyło harmonogramu przekazywania danych. - Naszej stronie zależy oczywiście na jak najszybszym uzyskaniu całości materiałów zebranych przez rosyjskich prokuratorów - dodał rzecznik Prokuratury Generalnej.

Fakty wskazują, że zarówno salonowi III RP, jak i rządowi Tuska najmniej na tym zależy. Ukrywanie przyczyn katastrofy pozwala manipulować społeczeństwem - a przez to: przeżyć jeszcze jeden dzień, tydzień, miesiąc, a może nawet i rok..

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

nic dodać, nic ująć
10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny.

#57924

Kłamią, kłamią...aż się dokłamią.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#57952

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#57989

"Konwencja chicagowska (Dz. U z 1959 r. Nr 35, poz. 212, z późn. zm) Art. 3.Cywilne i państwowe statki powietrzne.

a)Niniejsza Konwencja stosuje się wyłącznie do cywilnych statków powietrznych, nie stosuje się zaś do statków powietrznych państwowych.

b)Statki powietrzne używane w służbie wojskowej, celnej i policyjnej uważa się za statki powietrzne państwowe."

Prezydencki samolot podlega pod służbę wojskową a nie jest cywilnym statkiem powietrznym.

"Lotnictwo cywilne – wszystkie rodzaje lotnictwa
z wyjątkiem lotnictwa państwowego:
• państwowych statków powietrznych,(Prezydencki samolot)
• lotnisk państwowych wykorzystywanych wyłącznie do startów i lądowań państwowych
statków powietrznych. (lotnisko Smoleńsk)"

"Artykuł 26.Dochodzenia w sprawie wypadków.
W razie wypadku, którego doznał statek powietrzny jednego Umawiającego się Państwa na terytorium innego Umawiającego się Państwa i który pociągnął za sobą śmierć lub poważne obrażenia albo wskazuje na istnienie poważnych usterek technicznych na statku powietrznym lub w udogodnieniach dla żeglugi powietrznej, Państwo, na którego terytorium wypadek nastąpił, wdroży dochodzenie co do okoliczności wypadku, stosując się, jak dalece jego własne ustawy na to pozwalają, do zasad postępowania zaleconych przez Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego. Państwu, w którym statek powietrzny jest zarejestrowany, powinno się umożliwić wyznaczenie obserwatorów, którzy byliby obecni przy dochodzeniu; Państwo prowadzące dochodzenie poda do wiadomości temu drugiemu Państwu sprawozdanie i wnioski w danej sprawie." Na ten artykuł powołuje się rząd - a to jest kłamstwo.

Co to oznacza? Oznacza to, że Polska miała wyłączność na badanie tej katastrofy, tak jak to było z katastrofą Białoruskiego myśliwca wojskowego.

Prezydencki samolot należał do "36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego im. Obrońców Warszawy (36 splt) - oddział lotnictwa transportowego Sił Powietrznych RP (JW 2139)." poza tym pilotami byli nie piloci cywilni ale piloci wojskowi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#58032

Mamy rezultaty wizyty szechtera w Moskwie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#58043

Gwiazda TVP T.Liiis, posłuchajcie, jakie zdanie ma o widzach, oprócz innych oczywiście "autorytetów"!

http://www.youtube.com/watch?v=2mCbSdFwZJw&NR=1

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

viki

#58054