Zdecydowani rozbić układ okrągłego stołu

Obrazek użytkownika Marek Ciesielczyk
Kraj

Przedwczoraj (1 maja 2014) w Warszawie odbyło się Walne Zebranie obywatelskiego stowarzyszenia OBURZENI, na którym m.in. znacznie wzmocniono skład Rady Koordynacyjnej, zmieniono statut, przeanalizowano udział stowarzyszenia w wyborach do PE, przedyskutowano strategię w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi.

Do zebranych słowa zachęty do dalszej aktywności skierował ksiądz prałat Józef Maj oraz przedstawiciel Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej (USOPAŁ) - Marek Lubiński.

Konsternację wśród zgromadzonych wywoła informacja o udziale w zbliżającym się kongresie Niepokonanych - obok Pawła Kukiza – Leszka Balcerowicza oraz zaproszeniu przedstawicieli najwyższych władz państwowych, a także samo hasło kongresu „Dialog zamiast konfrontacji?”.  

        
Sławomir Bielicki - nowy Skarbnik      Andrzej Bugajski - nowy Wiceprzewodniczący

Nowa silniejsza Rada Koordynacyjna  

Najpierw Walne Zebranie stowarzyszenia zastąpiło trzech dotychczasowych członków Rady Koordynacyjnej dwoma osobami,  które wykazały się wyjątkową aktywnością na rzecz stowarzyszenia.

Nowym członkiem i zarazem Wiceprzewodniczącym Rady został 46-letni przedsiębiorca z województwa zachodniopomorskiego Andrzej Bugajski, zaś drugim członkiem Rady i równocześnie nowym skarbnikiem stowarzyszenia – 50-letni przedsięborca z Warszawy Sławomir Bielicki (który – co warto odnotować – wcześniej był aktywnym działaczem „Solidarności”).  

Następnie Walne Zebranie dokonało siedmiu zmian statutu (który w nowej wersji można znaleźć na stronie OBURZONYCH). Usprawnią one funkcjonowanie stowarzyszenia.  

       
Ksiądz prałat Józef Maj 

Ksiądz prałat Józef Maj oraz przedstawiciel USOPAŁ do OBURZONYCH  

Drugą część zebrania zapoczątkowało wystąpienia księdza prałata Józefa Maja, który skierował do OBURZONYCH słowa zachęty do dalszej pracy na rzecz Ojczyzny.  

Ksiądz prałat Józef Maj w latach 1955–1968 działał w opozycyjnych strukturach młodzieżowych o charakterze patriotyczno-chrześcijańskim. Na początku lat 80-tych jako duszpasterz akademicki w kościele św. Anny pomagał represjonowanym przez reżim komunistyczny. W latach 1985-2013 był proboszczem w parafii św. Katarzyny na warszawskim Służewie. Zorganizował Konwent św. Katarzyny. Jest kapelanem m.in. Niezależnego Zrzeszenia Studentów oraz kapelanem  i członkiem Rady Fundacji „Żołnierzy Wyklętych”. Doprowadził do zbudowania Pomnika Męczenników Terroru Komunistycznego. W 2012 został odznaczony za zaangażowanie na rzecz demokracji stopniem oficerskim Narodowego Orderu Zasługi Republiki Francuskiej.  

Także Marek Lubiński, który reprezentował Unię Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej (USOPAŁ) zachęcał OBURZONYCH do walki o naprawę Rzeczypospolitej. USOPAŁ działa od ponad 20 lat we wszystkich krajach Ameryki Łacińskiej i jest najważniejszą organizacja polonijną na tym kontynencie. Prezesem USOPAŁ jest Jan Kobylański. 

Marek Lubiński - przedstawiciel USOPAŁ

Jak zaprezentować informacje demaskujące fikcyjny charakter wyborów do PE? 

Zebranie przyjęło nowych członków stowarzyszenia. Podsumowano udział stowarzyszenia w trwającej właśnie kampanii wyborczej. Zdecydowana większość zebranych uznała to zaangażowanie OBURZONYCH za słuszną decyzję.

Stowarzyszenie zyskało doświadczenie w tego typu operacji. Zweryfikowano zdolności organizacyjne działaczy w poszczególnych regionach Polski.  

Decyzję o nierejestrowaniu list - mimo zebrania odpowiedniej liczby podpisów - uznano za słuszną. Teraz pozostaje zastanowić się, czy i jak wykorzystać posiadane informacje w celu zdemaskowania fikcyjnego charakteru zbierania podpisów przez uczestników wyborów.  

"Kongres" to może za dużo powiedziane, ale zebranie OBURZONYCH było naprawdę owocne...

Program wyborczy musi być zwięzły i precyzyjny  

Po dyskusji na temat logo stowarzyszenia okazało się, iż najwięcej zwolenników ma napis OBURZENI pisany czcionką przypominająca logo „Solidarności” oraz pięść. Przepadł natomiast gest Kozakiewicza. Pojawiły się też nowe propozycje. Wszystko więc wskazuje na to, iż trzeba będzie jeszcze raz przeprowadzić głosowanie, które je uwzględni.  

Przyjęto nieco zmodyfikowaną wersję programu wyborczego z sugestią zredukowania go do najważniejszych postulatów dotyczących konieczności zmiany ordynacji wyborczej, reformy wymiaru niesprawiedliwości, uczynienia z referendum faktycznego sposobu obywatelskiego wpływania na istotne decyzje oraz wprowadzenia realnej odpowiedzialności urzędników za błędne postanowienia.      

W zebraniu wzięli udział OBURZENI prawie ze wszystkich części Polski!

Koalicje w wyborach samorządowych?  

Potencjalni kandydaci OBURZONYCH w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych powinni wystartować w listopadowych wyborach samorządowych, by poddać się weryfikacji. W przyszłym roku łatwiej będzie konstruować listy w wyborach do Sejmu, gdy wiadomo będzie, jakim zaufaniem w swoim środowisku cieszą się potencjalni kandydaci OBURZONYCH na posłów.  

Zastanawiano się, czy w listopadowych wyborach samorządowych OBURZENI startować powinni samodzielnie (np. do sejmików wojewódzkich) czy też w koalicjach. Jakich?   OBURZENI powinni współpracować i popierać (np. teraz w wyborach do PE) te ugrupowania i tych kandydatów, którzy w podobnie krytyczny sposób oceniają polską rzeczywistość, są inteligentni, uczciwi i odważni i chcą bronić polskich interesów narodowych.  

Także w kuluarach dyskusje były bardzo konkretne...

Rozczarowanie Niepokonanymi  

Oburzeni chcą skierować apel do podobnie myślących pozaparlamentarnych środowisk politycznych o współpracę i ewentualne tworzenie koalicji wyborczych zarówno w wyborach samorządowych jak i parlamentarnych.  

Zebrani byli oburzeni sposobem postępowania władz stowarzyszenia Niepokonani, których zawsze uważali za sojuszników w walce o obalenie pookrągłostołowego systemu. Zebranych w zdumienie wprawiły informacje dotyczące Kongresu Niepokonanych 13 maja w Warszawie. Już samo jego hasło: „Dialog zamiast konfrontacji?” sugerować może, że organizatorzy kongresu wierzą, iż z obecnymi władzami można się porozumieć (?). 

Oburzenie wywołało także zaproszenie na kongres Niepokonanych nie tylko przedstawicieli „najwyższych władz państwowych”, ale także Leszka Balcerowicza, jednego z głównych architektów pookrągłostołowego systemu. Paradoksem jest, że na kongresie Niepokonanych Balcerowicz wystąpi obok Pawła Kukiza!

Całkowitą konsternację wywołała informacja, iż równocześnie organizatorzy nie uwzględnili OBURZONYCH jako strony, która mogłaby zabrać  głos bezpośrednio na kongresie, ze względu na zaangażowanie polityczne OBURZONYCH (udział w wyborach do PE) - sic!. W tym samym jednak czasie Niepokonani mówią o konieczności zmiany systemu politycznego, co można odczytać jako swego rodzaju „schizofrenię polityczną”.

Kuriozalnym zachowaniem Niepokonanych była propozycja wykupienia czasu przez OBURZONYCH (dokładniej mówiąc, pokrycia części kosztów wynajmu Sali Kongresowej) jako warunku udzielenia głosu OBURZONYM w czasie kongresu! Niektórzy uczestnicy zebrania OBURZONYCH zastanawiali się, czy takie komercyjne podejście do sprawy oznacza przekształcenie stowarzyszenia Niepokonani np. w spółkę akcyjną czy też spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością (sic!)?  

Planowane są już kolejne spotkania robocze na Dolnym Śląsku, Podkarpaciu, Wielkopolsce, Podlasiu, Pomorzu

Kolejne spotkania robocze i budowa struktur terenowych  

OBURZENI planują organizować teraz spotkania robocze w różnych częściach Polski (na Dolnym Śląsku, Podkarpaciu, Podlasiu, nad morzem), by zaaktywizować swe lokalne struktury – np. umożliwić udział w takich spotkaniach tym, którzy z różnych względów nie mogli przybyć do Warszawy 1 maja.

Powstają różne komisje robocze, które będą opracowywać strategie dotyczące poszczególnych dziedzin życia.   Zebranie OBURZONYCH zakończyła wspólna modlitwa oraz błogosławieństwo księdza prałata Józefa Maja.  

Poniżej relacja filmowa ze spotkania:

https://www.youtube.com/watch?v=SQ31i_IWYUc

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:4)

Komentarze

jakoś się odnoszę do wszelkich organizacji zrzeszających narodowców, niepokonanych, oburzonych czy wściekłych. Taka różnorodność rozmywa właściwe cele a całą siłę skupia tylko na  wzajemnym zwalczaniu się. Czy nie lepiej najpierw spotkać się gdzieś w wąskim gronie i podyskutować na spokojnie o tym, co należałoby zrobić aby to wszystko zmienić? W sumie to chyba  przywódcom tych wszystkich grup powinno przede wszystkim na tym właśnie zależeć. Chyba, że funkcjonują tylko po to aby nie powstało nic sensownego. Ostatecznie Konwent św.Katarzyny promował swego czasu HGW.

Trzeba również pamiętać, że do historii przeszli ci, którzy byli autorami jakichś trwałych wartości mających wpływ na kształtowanie się narodowej rzeczywistości.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#1424116

Wszyscy jesteśmy oburzeni, ale nie wszyscy z nas się pchają do parlamentu, zazwyczaj po to, aby przestać się oburzać natychmiast, jak w nim zasiądą.

Spotkania robocze aby zaktywizować lokalne struktury??? To jest postawienie sprawy na głowie, bo to właśnie bardzo dawno i bardzo mocno zaktywizowane lokalne struktury powinny wystawić swoich kandydatów, aby ci mogli coś zmienić według ustalonego i powszechnie znanego lokalnie programu.

W przeciwnym wypadku, oburzeni są następnym gronem starszych panów pragnących zasiąść na stołkach zbyt długo okupowanych przez inną grupę starszych panów.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1424118

Kiedy czytam część komentarzy - prawicowców w końcu (lub "rzekomo prawicowców"?) , to przypomina mi się
natychmiast fraszka A.Waligórskiego:

 

"Siedziały raz dwie myszy popod polną miedzą.
Siedzą tak sobie, siedzą, siedzą, siedzą, siedzą,
Siedzą, siedzą, wtem nagle w srogi wigor wpadły!
Jak nie hycną do góry... i z powrotem siadły."

 

- A pogońcie w jasną cholerę tych "starszych panów" - i będziecie mieli wreszcie "święty spokój"..
Już i tak jako "prawica" i "prawicowcy", spiepszyliśmy wszystko co się dało. Czas więc zamknąć interes i pogonić "wychylających się" naiwniaków
najróżniejszej maści i proweniencji - a to jakichś "Niepokornych", a to (o zgrozo! - Aj wej! ) "Narodowców",
a to Bóg wie jakich "Oburzonych", lub "Kiboli", czy też inszych "Niepokonanych", "Wściekłych" i "Niepoprawnych". -etc.itd.itp.

 

Że co?? - Że "Niepoprawnych" to nie?? - Narazie?? - Spokojnie tylko..
  - Spokojnie wrócicie na "Salony" - 24..

- A "tych" i "takich"?? - Proste.. Pogonić! - i pozamykać! - Wszystko!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

cornik Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#1424120

Co rusz jakiś naparzaniec wyskakuje ze swoim ad hoc patriotyzmem, często grupowo. Nie jest to polityka ani rozumna, ani rozsądna i faktycznnie można ją nazwać naiwną. Nie tylko naiwną, ale także liczącą na naiwność wyborców, którym się przedkłada jakiś rzekomo polityczny program napisany na kolanie 5 minut przed wyborami. Vide: JKM. Takich w Polsce nie brakuje. Nie można ich gonić ani zamykać, ale doprawdy nie ma czym się niezdrowo podniecać, bo ich oburzenia i programy są burzą w szklance wody. Za jakiś czas woda wyparuje - i po krzyku.

http://prawy.pl/felieton/5663-nieodpowiedzialny-patriotyzm

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5
#1424123

Takich grup w całym kraju jest bardzo wiele i nie wszyscy myślą o kongresach parlamentach i innych walnych skupiskach decydenckich.Dla mnie to wygląda jak by powoli zawiązywała się partia,która początkowo chciała by zmienic wszystko a w rezultacie pewnie nic bo w jaki sposób?Myślę że ci ludzie powinni się zając informacja społeczenstwa że należy iść na wybory i oddając głos na kandydata sprawdzonego i konkretnego w działaniu.Myslenie o dostaniu sie do PE nie rokuje żadnych nawet najmniejszych zmian dla Polski ponieważ tam jest beton ustawodawczy sterowany przez niemców a ci nie dopuszczą do zmian.Każda zmiana naszego Polskiego postępowania to cios w gospodarkę niemiecka i zawerzony dla ich produktów rynek zbytu w Polsce.PE należy olac bo to nie jest droga do poprawy w Polsce.Musimy sami zadecydowac czy reaktywujemy przemysł ciężki czy będziemy produkowali polskie pociągi czy kupowali włoskie wynalazki typu pierdolino.czy bedziemy wedzili mieso i kiełbasy czy posłuchamy plecoklepa i zaprzestaniemy w imie dobrze pojetej wiarygodnosci w unijnie twierdzenie że to jest niezdrowe i społecznie szkodliwe.Ględzenie bez konkretów pozostaje zawsze glądzeniem a wychodzi jak zwykle gówno i rozczarowanie.Młodzież wyjeżdza kraj pustoszeje a Ci debatują praktycznie o niczym zamiast szukac wyjscia jak młodych ludzi zatrzymać tu w Polsce dać im sznase a nie sugestie bankowe w postaci kredytowanego mieszkania z mozliwością osiągnięcdia własności za jakies 50 lat.To chore paranoiczne myślenie.Kto powiedział że młody człowiek musi od razu mieć mieszkanie?Przecież pracując może wynajmowac ale musi byc praca a warunki najmu adekwatne do sytuacji zarobkowej bez naciągania ze średniej krajowej a realnej.Do tego są srodki i narzedzia aby to unormować a nie wolna amerykanka jak jest obecnie.W tym momencie moze ktoś mi zarzucić myślenie socjalistyczne a ja w odpowiedzi powiem tylko ze to wlasnie taki ktos jest marksistą i dobrze by było aby troszką pojeżdził po europie a moze zobaczy to czego do tej pory nie widział nawet a kronice filmowej o ile jeszcze taka jest wyswietlana przed filmem.Reasumując jestem przeciwny tego typu tworom jak oburzeni ostudzeni i inni nowomysliciele powielacze walki o jewrejskie albo sejmowe stołki.Doczytałem sie jeszcze że wtym ugrupowaniu jest jakiś biznesmen,a skoro jest już bisnes center clab i oni zbyt wiele nie wprowadzaja bo albo nie mogą lub nie potrafią to w jaki sposób ten Pan biznesmen chce zmieniac coś czego sie na razie nie da zmienic?Myśle ze będzie lepiej dla niego jak zajmie sie na powaznie własnym biznesem albo jak nie potrafo to niech pomaga żonie obiad gotować.Chcąc powiekszyc dochody trzeba ciężko pracowac a nie liczyć na profity z ewntualnie zdobytego stanowiska na stołku.Zresztą biznes nie kwitnie kiedy się jest urzędnikiem bo to się zaczyna gryżć a skoligacenie urzędnika z biznesem zawsze prowadzi do korupcji w mniejszym lub wiekszym stopniu.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1424124

że PE dla nas po prostu nic nie znaczy. Jeżeli mają się zajmować takimi problemami jak ujednolicenie opłat roamingowych za komórki, to jest po prostu cyrk, bo tym powinna zająć się administracja brukselska.

Chciałam zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Ordynacja wyborcza tak jest opracowana, że w wyborach parlamentarnych, prezydenckich, czy do PE, kandydatów mogą wystawiać jedynie partie polityczne. Nie ma po prostu miejsca dla różnorakich grup niepartyjnych, które mają pole do popisu jedynie w wyborach samorządowych. Jeżeli zatem ktoś myśli o wpływaniu na zmiany w kraju, musi być wystawiony przez jakąś partię. Inaczej nie ma nic do powiedzenia oprócz spotkania się na kanapie i podyskutowania sobie w swoim gronie przy kawce. Takie są realia.

Wątpię czy kiedykolwiek takie grupy będą miały ochotę połączyć się w jeden spójny organizm partyjny, bo to w wielu przypadkach oznaczałoby utratę stołka szefa a to przecież jest ważniejsze od poważnego traktowania spraw polskich. Dlatego też więcej jest u nas dzielenia się niż łączenia.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#1424140

Oczywiście masz całkowitą rację u nas jest do perfekcji opanowane dzielenie zamiast łączenia.Chyba jestesmy jedynym narodem,który opanował tą sztukę do perfekcji.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1424198

Oburzeni,Niepokonani...i Leszek Balcerowicz. :)

 Balcerowicz rozumiem jako oburzony na PO ze względu na OFE  i zegarmistrz długu publicznego ?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

markiza

#1424183