W przyszłości Kaliningrad zostanie przyłączony do Polski ?

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Kraj

„W Polsce, Litwie i Ukrainie są siły polityczne, które w swoich publicznych wystąpieniach poddają w wątpliwość przynależność terytorium obwodu kaliningradzkiego do Rosji" - dodał Pluchin. Jako przykład podał jeden z ostatnich wywiadów prezydent Litwy Daili Grybauskaite, w którym powiedziała, że „terytorium obwodu to kolebka litewskiej kultury i sztuki" „..”„Niezawisimaja Gazieta" cytuje jednak „anonimowe źródło w resorcie mundurowym" (prawdopodobnie z obwodu kaliningradzkiego). Anonim uważa, że „państwa zachodnie z ostrej fazy emocjonalnego reagowania na ukraiński kryzys będą przechodzić do metodycznego zwiększania nieprzyjaznej aktywności w stosunku do Rosji. (...) Taki proces nie może nie dotknąć obwodu kalinigradzkiego, po prostu ze względu na jego geograficzną specyfikę. Intensywność ruchu transgranicznego stwarza potencjalnie szerokie możliwości do działalności werbunkowej, wywiadowczej czy prowokacji. Zgodnie z podziałem pracy ustanowionym w NATO, cała brudna robota >w polu< zostanie przekazana służbom Polski i Litwy, które zawsze z entuzjazmem starają się pomóc >starszym braciom<". „...”Władze rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego twierdzą, że przyjeżdża do nich coraz więcej młodych Ukraińców, by dokonać puczu. „...”Gubernator obwodu Nikołaj Cukanow 30 czerwca na spotkaniu z aktywistami młodzieżowymi z prorządowych organizacji przestrzegł, że do regionu „z Ukrainy przez Polskę i Litwę przyjeżdżają „napakowani" kolesie. Samotni, bez rodzin czy krewnych (...) chcą tu zrobić Majdan".Dla rosyjskiej nomenklatury kijowski Majdan jest synonimem wszystkiego co złe.Cukanow dodał, że „pakerów" „popierają zachodnie służby specjalne"”....”zastępca szefa miejscowej władzy wykonawczej (czyli wicepremier „obwodowego rządu") Michaił Pluchin poparł w piątek swojego gubernatora. „W ciągu ostatnich miesięcy przez granicę z Polski napływają młodzi mężczyźni z Ukrainy nie potrafiący sensownie wyjaśnić po co przyjeżdżają do nas" - powiedział agencji „Interfax". Według Pluchina, przybysze „mają sportową budowę ciała, są aktywistami Majdanu i uczestniczyli w zimowym puczu (chodzi o manifestacje, które doprowadziły do ucieczki Wiktora Janukowycza z Kijowa". Wraz z ich pojawieniem urzędnik zauważył „próby wywieszania flag obcych państw na naszych budynkach rządowych". „...(źródło )

Profesor ChodakiewiczChodakiewicz „- Jak Pan patrzy na sytuację w Obwodzie Kaliningradzkim? Politycy z Litwy, Łotwy i Estonii wystosowali ostatnio wspólny apel, wskazując, że remilitaryzacja tego obszaru stwarza dla nich zagrożenie i jest nie do zaakceptowania
Kaliningrad jest niezmiernie groźny dla Polski i jej wschodnich sąsiadów. Nie tylko jest to enklawa wpływów i kaprysów Kremla, ale może się też stać kartą przetargową w stosunkach Moskwa-Berlin. Po prostu, Rosja może sprezentować Kaliningrad Niemcom w zamian za podział wpływów w tej części Europy. Oznacza to destabilizację, ale całość skupi się ponownie na środkowo-wschodniej części kontynentu. To oznacza, że zachodnia część Europy będzie mało tą sprawą zainteresowana, tak długo jak nie wynikną dla Paryża i Londynu problemy z rosyjsko-niemieckiego tańca. Warszawa powinna dążyć do tego, aby Kaliningrad jak najszybciej wcielić do państwa litewskiego. To powinno być załatwione zaraz po 1991 r. Tym sposobem Litwa miałaby mniejszy powód do filogermanizmu, a większy do zabiegania o polską pomoc.
- Jeśli Zachód nie interesuje się naszym regionem, póki nie ma w tym interesu, co z gwarancjami sojuszniczymi? Czy Polska może dziś liczyć na pomoc NATO w razie zagrożenia?
Mam wątpliwości, czy gdyby ktoś obecnie zaatakował Polskę USA przyszłyby na pomoc. Przy rządzie Obamy nie ufam gwarancjom NATO dla Polski prawie wcale. Nawet bez Obamy widać wielki kryzys amerykańskiego przywództwa, a wiec kryzys NATO. Polska naturalnie powinna zostać w Sojuszu, ale powinna zaczać dbać o własna obronę, a więc o broń nuklearną. „
….( http://naszeblogi.pl/44750-po-zwycieskiej-wojnie-nalezy-rosje-rozczlonkowac )

Jakub Łoginow „Absurd geopolityczny, jakim jest totalitarna rosyjska enklawa w samym sercu Unii Europejskiej, prędzej czy później wyląduje na śmietniku historii. Oczywiście w czasach Putina i jego ewentualnych następców zmiana przynależności państwowej Królewca jest nierealna, ale za jakieś 20-30 lat możliwe są różne scenariusze. Włącznie z takimi, które obecnie wydają się być niewiarygodne, jak np. niepodległość Obwodu, przyłączenie go do Białorusi lub Ukrainy jako autonomia lub nawet podział między Polskę i Litwę. „...”Zastanówmy się: czy w takim 1938 roku ktoś rozsądny mógłby przewidzieć, że północna część Prus Wschodnich nie tylko przestanie wkrótce należeć do wszechpotężnych Niemiec (wówczas kraju o wiele silniejszego, niż dzisiejsza Rosja), ale że za dziesięć lat na tych terenach fizycznie nie będzie ani jednego Niemca, a teren ten zostanie ni stąd ni zowąd zasiedlony przez Rosjan, Ukraińców i Białorusinów? A czy w 1945 roku, gdy wszechpotężny i niepokonany Związek Radziecki przejmował te ziemie, ktoś choćby nieśmiało przewidywał, że za kilka dziesięcioleci tereny te staną się rosyjską wyspą, odciętą od macierzy krajami, należącymi do NATO i UE, w tym niepodległą Litwą? „...(źródło )

Krzysztof Zagozda. Czy w Konigsbergu znowu zabrzmi Deutschland , Deutschland uber alles „...”popełniłem błąd niedoszacowania skali niemieckiego zaangażowania w obwodzie kaliningradzkim. Z polskiej perspektywy widać bowiem tylko czubek tej olbrzymiej góry lodowej, której celem jest zatopienie porządku ustalonego na konferencji poczdamskiej i restytucja Wielkich Niemiec. „...”. Z drugiej jednak strony wyczuć można było niepewność co do intencji władz Kremla, które nie tylko nie przeciwdziałają wzmożonej niemieckiej aktywności w tej rosyjskiej enklawie, ale i wykonują względem niej różne niezrozumiałe gesty. Do takich zaliczyć należy wyznaczenie na gubernatora obwodu kaliningradzkiego polityka celebrującego swoje niemieckie pochodzenie oraz toczącą się obecnie w radzie miejskiej Kaliningradu debatę nad przywróceniem mu nazwy „Königsberg”. Rosjan słusznie niepokoją również bliskie związki Władimira Putina z Niemcami i bardzo negatywnie postrzegają fakt stałego zamieszkiwania w Monachium jego żony i córki. Choć opinie te w dużej mierze są konsekwencją doświadczeń związanych z tzw. Wielką Wojną Ojczyźnianą a nie umiejętności penetrowania dalekosiężnych celów polityki niemieckiej, to i tak silnie korespondują one z istotą polskiego interesu. Szkoda, że nie są one w żaden sposób wspierane przez Warszawę. „...”Jedna z ukazujących się w Kaliningradzie gazet o komentarz w tej sprawie poprosiła Aleksandra Dugina. Ten popularny rosyjski geopolityk wskazał na konieczność osądzenia i surowego ukarania działającej w obwodzie kaliningradzkim „piątej kolumny” złożonej z niemieckich agentów wpływu. Zaliczył do niej całą zoligarchizowaną elitę polityczną, która poprzez „podłą prowokację” dąży do sprzedaży tej części terytorium państwa rosyjskiego. Dugin odniósł się w ten sposób między innymi do – wypracowanego przez Bałtycki Uniwersytet Federalny im. Immanuela Kanta – projektu ustawy federalnej „O obwodzie kaliningradzkim”, przyznającemu gubernatorowi tego obwodu prawo do zawierania suwerennych umów międzynarodowych! „...( źródło )

„Polska, kraje bałtyckie, Finlandia, Norwegia a nawet Niemcy mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa terytorialnego Rosji oraz krajów blisko z nią współpracujących - można dowiedzieć się ze specjalnej prezentacji, która w listopadzie ubiegłego roku została zaprezentowana w rosyjskim ministerstwie obrony narodowej. „..”Ze sprawozdania, w którym omówione zostało bezpieczeństwo granic Rosji oraz krajów sojuszniczych wynika, że Niemcy i Litwa roszczą sobie prawo do obwodu kaliningradzkiego, Norwegia pragnie odzyskać ziemie na półwyspie Kola, a Finlandia chciałaby Karelię - wyjaśnił serwis tvn24.
Interesujący jest fakt, że w czasie, kiedy ze składającej się z 31 slajdów prezentacji, przygotowanej przez rosyjski resort obrony wynika, że Polska chciałaby odzyskać część ziem utraconych po II wojnie światowej, sama Białoruś nie obawia się żadnego sporu o kształt granic, co wynika z przygotowanego przez nią raportu. „...(źródło )

„Absolutnym hitem w kaliningradzkich mediach stała się dziś wypowiedź prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki: "Często powtarzam - oddajcie nam obwód kaliningradzki, my tam każdy hektar, każdą piędź ziemi zaoramy i zmienimy w kwitnący kraj"....”Łukaszenka na sobotniej 5,5-godzinnej konferencji prasowej w Mińsku deklarował: "Nie aspirujemy, by jutro zabrać Kaliningrad, ale jeśli można by, to chętnie".....”Co najważniejsze, prezydent Białorusi twierdzi, że w tej kwestii ma pełne poparcie Władimira Putina”...”Mieszkańcy obwodu są za „...(źródło )

„Ziemie obecnego obwodu kaliningradzkiego zamieszkane były od wczesnego średniowiecza przez plemiona pruskie. Obszar kolonizowany przez Prusów obejmował tereny od dolnej Wisły do dolnego Niemna. Władcy Polski juz od czasów od czasów Bolesława I Chrobrego podejmowali próby chrystianizacji Prusów i zagarnięcia ich ziem. Najbardziej znany epizod z tego okresu to misja i meczęńska śmierć św. Wojciecha. W 1226 Książę Konrad I Mazowiecki osadził na pograniczu mazowiecko-pruskim Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, zwany Zakonem Krzyżackim, który w ciągu kilkudziesięciu lat podporządkował sobie nie tylko ziemie Pruskie, ale etnicznie polskie tereny: Pomorze Gdańskie, Ziemię Dobrzyńską i Michałowską. Na podbitych terenach Krzyżacy szybko budowali zamki i zakładali miasta: Memel (Kłajpeda) w 1252, Królewiec 1255, Bałga 1239. Do wojny 13-letniej państwo krzyżackie obejmowało komplet ziem wchodzących w skład dzisiejszego obwodu kaliningradzkiego.
Po pokoju toruńskim w 1466 roku od państwa zakonnego odpadła Warmia z Olsztynem, Fromborkiem i Lidzbarkiem, a stolica państwa została przeniesiona do Królewca.
Po kolejnej wojnie z Polską (1520-1525) ziemie zakonu pod nazwą Prusy Książęce zostały zhołdowane przez Polskę i stały się jej lennem. Świecki książę pruski był zobowiązany do składania hołdu lennego, udzielania Rzeczypospolitej pomocy wojskowej, a od wyroków sądów pruskich możliwe było odwołanie do sądów królewskich. „...(źródło )

Kryzys krymski i zapowiadane przez UE sankcje budzą niepokój w obwodzie kaliningradzkim - pisze "Niezawisimaja Gazieta". Według niej władze regionu analizują sytuację pod kątem hipotetycznej blokady. „...”Powołując się na obwodowego ministra rolnictwa Władimira Zarudnego, "Niezawisimaja Gazieta" podaje, że "region może funkcjonować w blokadzie żywnościowej praktycznie bezterminowo". Minister wyjaśnił, że obwód we własnym zakresie zaspokaja swoje zapotrzebowanie na mleko w 56 procent, a na mięso wołowe - w 30-40 proc.; zapasy kartofli wystarczą na 100 dni, a warzyw - na miesiąc; w magazynach znajduje się 127 tys. ton zboża, co pozwoli regionowi przetrwać do kolejnych zbiorów. „...”Moskiewska gazeta przekazuje, że najbardziej władze obwodu kaliningradzkiego obawiają się przerwania dostaw energii elektrycznej i gazu ziemnego; zapasy "błękitnego paliwa" wystarczą regionowi tylko na tydzień. „...(źródło )

„Rewelacja geograficzna i polityczna. Na stronie niemieckiego przewoźnika Deutsche Bahn Polska jest większa. Powierzchnia naszego kraju powiększyła się o Obwód Kaliningradzki. „...(źródło )

Duży sukces ukraińskiej armii. Udało się zająć niemal cały Słowiańsk, dotąd będący twierdzą prorosyjskich terrorystów. Petro Poroszenko, prezydent Ukrainy, nakazał wywieszenie przed budynkiem lokalnej administracji ukraińskiej flagi.
Siły terrorystów zostały w dużej części rozbite. Ponad tysiąc z nich musiało salwować się ucieczką do Kramatorska. Według nieoficjalnych informacji później będą starali się przedostać do Doniecka samochodami ukradzionymi od mieszkańców miasta. „...(źródło )

Maj 2013 roku Ławrow i Sikorski chwalą mały ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzkim „..”Bardzo dobrze oceniliśmy funkcjonującą między Polską a Rosją umowę o małym ruchu granicznym - powiedział szef MSZ Radosław Sikorski. Szef dyplomacji Rosji Siergiej Ławrow wyraził nadzieję, że posunie to do przodu proces uzyskiwania ruchu bezwizowego Rosja-UE. W Warszawie spotkali się dzisiaj ministrowie spraw zagranicznych Rosji, Niemiec i Polski.”...”Szef polskiego MSZ podkreślił po spotkaniu, że w doprowadzeniu do zawarcia umowy z Rosją ws. małego ruchu granicznego pomocne były Niemcy, bo potrzebna była w tej sprawie wspólna decyzja UE, w tym przekonanie ministrów spraw wewnętrznych wszystkich krajów UE.”...”Ławrow także bardzo pozytywnie ocenił porozumienie o małym ruchu granicznym. - Stwierdziliśmy, że ruch bezwizowy pomiędzy mieszkańcami obwodu kaliningradzkiego i mieszkańcami z pogranicznych rejonów Polski funkcjonuje bez zastrzeżeń - powiedział rosyjski minister.”...(źródło )

Aleksander Ścios „ Po haniebnej kapitulacji państwa w sprawie tragedii smoleńskiej, wygranej prezydenta „myślącego po rosyjsku”, podpisaniu fatalnej umowy gazowej i podporządkowaniu polskiej dyplomacji interesom Rosji, przychodzi czas na decyzję, której negatywne skutki mogą przewyższyć wszystko, co do tej pory grupa rządząca zgotowała Polakomw ramach „zbliżenia” z reżimem Putina. Od wielu miesięcy największą troską ministra Sikorskiego cieszy się projekt dwustronnej umowy z Moskwą, na mocy której mieszkańcy Obwodu Kaliningradzkiego mogliby przekraczać polską granicę bez żadnych ograniczeń wizowych.”...”Gdy spojrzeć na sposób forsowania tego projektu i koncepcję wspólnych polsko-rosyjsko- niemieckich działań, trudno oprzeć się wrażeniu, że dla jego realizacji wyznaczono sztandarową inicjatywę dyplomatyczną rządu Tuska – tzw. Partnerstwo Wschodnie, w ramach którego zakłada się zacieśnienie współpracy z Białorusią, Ukrainą, Mołdawią, Gruzją, Azerbejdżanem i Armenią. Tylko pozornie taka teza wydaje się paradoksalna, skoro projekt nie obejmuje Rosji, a nawet jest przez nią krytykowany i nazwany „partnerstwem przeciwko Rosji”.Warto przypomnieć, że Partnerstwo Wschodnie ma za zadanie przyczynić się do zbliżenia i integracji państw Europy Wschodniej i państw Kaukazu Południowego z Unią Europejską i w grudniu 2008 zostało zaakceptowane przez Komisję Europejską, która jednocześnie zaproponowała utworzenie stref wolnego handlu, podpisanie układów o stowarzyszeniu i ułatwień wizowych dla obywateli państw uczestniczących w Partnerstwie oraz ustaliła finansowanie programu do kwoty 600 mln euro. Rozwijanie projektu ma być priorytetem zbliżającej się polskiej prezydencji w UE.
Choć „Partnerstwo” zakłada stopniowe wprowadzanie ruchu bezwizowego, to z uwagi na ograniczenia nałożone procedurami z Schengen dotychczas żadne z państw objętych projektem nie uzyskało tego przywileju. Mowa jest jedynie o „mapach drogowych”, a najbliższa otwarciu granicy Ukraina może liczyć na konkrety dopiero w 2012 roku. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja rosyjskim obwodem.”...”Autorstwo pomysłu można przypisać ministrowi Ławrowowi, który w październiku 2009 roku zaproponował zorganizowanie spotkania ministrów spraw zagranicznych Litwy i Polski w Obwodzie Kaliningradzkim. Tematem spotkania miała być „przyszłość enklawy w jednoczącej się Europie”. Rosjanie od dawna zabiegają o nadanie Kaliningradowi specjalnego statusu „rosyjskiej enklawy na unijnym terytorium” i deklarują przekształcenie go w „drugi Hongkong”. Na deklaracjach się kończy, bo region znajduje się w głębokiej zapaści i wymaga wielomiliardowych inwestycji, na których Rosję nie stać „..”Ofensywa Ławrowa zaowocowała w listopadzie 2009 r. podpisaniem w Sztokholmie porozumienia, na mocy którego UE i Rosja mają przeznaczyć 176 mln euro ( z czego tylko 44 mln wyłożyła Rosja) na „współpracę regionów przygranicznych Litwy i Polski z obwodem kaliningradzkim”. Od tej pory można obserwować niezwykłą wprost aktywność polskiej dyplomacji w wspieraniu i forsowaniu rosyjskiego projektu. „...”Ten sam Halicki, już kilka tygodni po katastrofie smoleńskiej, w maju 2010 roku wystosował wspólnie z Kosaczowem list do szefów komisji spraw zagranicznych parlamentów UE w sprawie małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim, proponując by objął on cały obwód. Na uwagę zasługuje argumentacja polityka Platformy: „Wymagałoby to specjalnego spojrzenia ze strony Komisji Europejskiej. Obwód jest specjalny, sytuacja jest specjalna i wymaga to – w naszym przekonaniu – takiego specjalnego, życzliwego podejścia ze strony wszystkich państw członkowskich” – przekonywał Halicki. „...”Warto podkreślić, że gorącym zwolennikiem tego rozwiązania są Niemcy, zabiegając o otwarcie granicy z Kaliningradem na forum UE i podejmując temat przy okazji rozmów z unijnymi partnerami. Nie jest to rzeczą łatwą, bo wynegocjowana w sierpniu 2010 roku polsko-rosyjska umowa o małym ruchu granicznym jest sprzeczna z prawem unijnym. Zakłada ono bowiem, że państwa UE mogą zawierać umowy dotyczące zewnętrznych granic lądowych, w których szerokość pasa przygranicznego wynosi od 30 do 50 km, podczas gdy Obwód Kaliningradzki rozciąga się z północy na południe na odległość ponad 100 km. Dla polskiej umowy, przewidującej objęcie ruchem bezwizowym całego obwodu musiałby zatem zostać stworzony wyjątek. Dodatkowym (a niezwykle ważnym) problemem jest fakt, że umowa traktuje obwód jako podmiot prawa międzynarodowego – mimo, iż stanowi on jedynie część terytorium Federacji Rosyjskiej. „..”Jeszcze w sierpniu 2010 r. prezydent Litwy Dalia Grybauskaite określiła jako nieprzemyślaną inicjatywę Polski i Rosji, nazywając projekt Sikorskiego „grą Pr-owską”. Grybauskaite przypomniała, że przed rokiem taka idea była rozpatrywana przez Radę Unii Europejskiej i odrzucona przez wszystkie najważniejsze państwaWłaśnie na przykładzie zmiany stanowiska litewskiego, można dostrzec jak mocne jest zaangażowanie Niemiec w projekt kaliningradzki. Zasadnicza zmiana nastąpiła bowiem po wizycie na Litwę kanclerz Niemiec Angeli Merkel, we wrześniu 2010 roku. W trakcie wizyty Merkel oświadczyła, że „wspierana przez Polskę inicjatywa ruchu bezwizowego dla mieszkańców obwodu kaliningradzkiego może zmierzać w pozytywnym kierunku”, dodając, że rozmawiała z prezydentem Rosji o możliwości ułatwień wizowych dla niektórych grup obywateli rosyjskich. Ta niespodziewana deklaracja została połączona z zapowiedzią niemieckiego poparcia planów budowy nowoczesnej elektrowni atomowej na Litwie”....”Mocne zaangażowanie Niemiec w rosyjski projekt powinno prowokować do stawiania pytań o intencje osi Moskwa-Berlin. Zdaniem zmarłego przed kilkoma miesiącami historyka prof. Pawła Wieczorkiewicza u podstaw projektu mogła leżeć myśl, by Obwód Kaliningradzki w perspektywie najbliższych 10-20 lat wrócił do niemieckiej macierzy, stając się symbolem głębokiego sojuszu rosyjsko-niemieckiego. Powrót do koncepcji Prus Wschodnich wywołałby zapewne konflikt polsko-niemiecki, przyjęty przez Kreml z zadowoleniem. Jeśli nawet dziś trudno sobie wyobrazić, by Niemcy wyrażali entuzjazm dla przyjęcia kilkuset tysięcy Rosjan, to dzięki otwarciu granicy z Polską sprawa może wyglądać zupełnie inaczej za kilka, kilkanaście lat. Przez ten okres, dzięki inwestycjom UE Obwód Kaliningradzki przekształci się w rodzaj „euroregionu” pod niemiecko-rosyjskim protektoratem. Pozostając oficjalnie pod władzą Rosji chłonąłby niemiecki kapitał, dając w zamian dostęp do rynku rosyjskiego i stając się głównym narzędziem w umacnianiu politycznego znaczenia Niemiec w tym regionie. Nie może zatem dziwić, że pomysł ten jest aktywnie wspierany przez związek „wypędzonych” z Prus Wschodnich i należy do priorytetów polityki Angeli Merkel. „...”We wspólne plany osi Moskwa-Berlin wpisuje się również projekt budowy linii kolei magnetycznej, która miałaby połączyć Berlin z Moskwą biegnąc przez terytorium Białorusi i Polski. Obok torów ma być też ułożony gazociąg. W inwestycję chce zaangażować się Gazprom. Ponieważ zdaniem ekspertów, budowa tego typu linii kolejowej jest nieopłacalna, należy w niej widzieć projekt polityczny zmierzający do ustanowienia kolejnego (obok gazociągu Jamał) eksterytorialnego korytarza do Niemiec i Europy Zachodniej. „...(źródło )

„Na razie brak szczegółów polskiej propozycji. Jak w praktyce mógłby funkcjonować mały ruch graniczny z obwodem kaliningradzkim? Czy po stronie rosyjskiej byłby nim objęty cały obwód, a po polskiej tylko strefa 30 – 50 km?– Na obecnym etapie projektowania MRG z obwodem kaliningradzkim jest zbyt wcześnie, by zakreślić ostateczny wariant terytorialny umowy, rozważane są bowiem obecnie różne warianty – powiedział „Rz” Grzegorz Jopkiewicz z biura rzecznika prasowego MSZ. – Ponadto, jako że to będzie umowa dwustronna, prognozowanie w tej chwili negatywnych reakcji czy odpowiedzi nie jest zasadne – podkreślił.Pod koniec sierpnia przyjedzie do Polski szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow. Można się spodziewać, że sprawa MRG dla Kaliningradu będzie omawiana podczas jego wizyty.Zdaniem eurodeputowanego Pawła Kowala (PiS) pomysł rozszerzenia MRG jest racjonalny. – Powinniśmy pokazywać, że jesteśmy otwarci na naszych wschodnich sąsiadów. Nie ma możliwości zniesienia wiz dla Rosjan, bo Moskwa nie jest gotowa do rozmów – mówił „Rz”. Jednak jego zdaniem nie może być mowy o jakiejkolwiek wyłączności dla Rosji. – Jeśli mały ruch graniczny dla Kaliningradu, to i możliwie jak najszybsze zniesienie wiz dla Ukraińców – podkreślał Paweł Kowal. „...(źródło )

„Co ósmy mieszkaniec Pomorza biorący udział w wyborach zagłosował na przeciwniczkę ruchu bezwizowego z Kaliningradem. A może raczej głosy na Annę Fotygę to wyraz poparcia dla osoby bezgranicznie lojalnej wobec braci Kaczyńskich?”..(źródło )

„Dla mieszkańców Królewca najważniejsza była przyszłość małego ruchu granicznego. W tej sprawie akurat interesy Polaków i Rosjan są zbieżne. Obie strony chcą, by strefa, po której mieszkańcy Królewca będą mogli podróżować wyłącznie za okazaniem specjalnej przepustki, obejmowała m.in. Gdańsk i Olsztyn. To, że strefa obejmie cały obwód kaliningradzki, jest już zdecydowane. „...”Gubernator Nikołaj Cukanow mówił dziennikarzom, że przedmiotem jego rozmów z ministrami była też kwestia budowy elektrowni atomowej. „..”Dodał, że wie, iż Niemcyzainteresowani dostawą urządzeń do elektrowni, co oznacza, że nie są jej przeciwni „...”Nieoficjalnie wiadomo, że nowe sankcje UE przeciw niektórym przedsiębiorstwom białoruskim nie będą wprowadzone ze względu na sprzeciw Litwy, Łotwy i Włoch. „...(więcej )

„Od chwili zakończenia działań wojennych, w 1945 roku Obwód Kaliningradzki miał bardzo niejasny status i przez długie lata stanowił zamknięty region. Zarówno Stalin jak i jego następcy wielokrotnie rozważali przekazanie całości lub części Obwodu Kaliningradzkiego Litewskiej SRR. Tuż po wojnie pojawiały się także spekulacje, że Obwód może stać się częścią terytorium Polski, jako oddzielne województwo. Ostatecznie, wygrała koncepcja utrzymania zachodniego przyczółka ZSRR na Bałtyku, jako wojskowej strefy zamkniętej. Nazwę stolicy regionu Królewiec (oryginalnie: Koenigsberg) zmieniono 4 czerwca 1946 roku nadając miastu imię, zmarłego poprzedniego dnia, bliskiego współpracownika Stalina Michała Iwanowicza Kalinina, który zresztą nigdy w Prusach Wschodnich nie był. Przesiedlenia z różnych republik ZSRR zaczęły się w końcu 1946 roku, wtedy przybyło ok. 200 tys. osób. Mieszkania, domy i pracę w miastach oraz w tworzonych kołchozach dostawali ludzie, którzy w wyniku wojny stracili swoje majątki w innych częściach ZSRR. Największy procent osiedlonych (ok.80%) to Rosjanie. W roku 1959 Obwód liczył ok. 600 tys. mieszkańców, w 1970 ponad 730 tys., zaś w 1989 ponad 910 tys. Obwód w przeważającej części zamieszkiwali żołnierze, ich rodziny oraz pracownicy utrzymujący infrastrukturę wojskową i cywilną. „..(źródło )
---------------
Mój komentarz
Sikorskie jest jedną z najbardziej dwuznacznych postaci polskiej sceny politycznej .jest chwalony nawet przez Korwina Mikk.
Ruch bezwizowy z Okręgiem Kaliningradzkim to jeden z majstersztyków Sikorskiego nie wiadomo czy był zamierzony , czy nie , czy był podyktowany prze Amerykanów , ale przybliża Polskę do ostatecznego rozwiązania odwiecznego problemu Prus . Wielkimi przegranymi są Niemcy i Rosja . Ławrow liczył ,że to otworzy to ruch bezwizowy dla całej Rosji do Unii Europejskiej .Niemcy liczyły że połkną gospodarczo Okręg i zwiążą go z Niemcami . Były wielkie plany niemiecko rosyjskie budowy elektrowni atomowej,w Okręgu Kaliningradzkim , która miała zniewolić energetycznie Polskę .

A w końcu jedynym wygranym w tej rozgrywce jest ...Polska . Po awanturze krymskiej Rosja budowa prze Niemcy i Rosję elektrowni jądrowej w Kaliningradzie to przeszłość. Ruch bezwizowy Unii z  Z Rosją  to również przeszłość. To raczej my powinniśmy tak ulokować jedna z z polskich elektrowni jądrowych , aby zaopatrywać rosyjskich mieszkańców Północnych Prus .to samo z inwestycjami koncernów niemieckich w Kaliningradzie . W każdej chwili mogą zostać w związku z tym objęte embargiem . W tej sytuacji wyludniający się liczący teraz sześćset tysięcy mieszkańców obwód będzie obrazem nędzy i rozpacz, a Polska wymarzonym rajem dla jego mieszkańców

My za to mamy możliwość polonizacji Prus Północnych . ponieważ zamieszkują je Słowianie naturalna koleją rzeczy będzie im bliżej do Polski niż do Litwy . Wraz z upadkiem Rosji je j rozpadem powstanie problem co zrobić z Obwodem .Najlepiej byłoby po prostu Obwód Kaliningradzki przyłączyć do Polski , być może w formie federacji .

Dwaj wrogowie Polski, Rosja i Niemcy to zdychające mocarstwa .Niemcy za chwile będą miały poważny problem z islamską mniejszością . Jeśli Polska do tego czasu zbuduje silny sojusz Środkowoeuropejski to problem Obwodu kaliningradzkiego rozwiąże bez problemów po swoje myśli .

video "Obwód Kaliningradzki FR - garnizon wojskowy czy okno na Europę?" - mgr M.Karczewski (WNPiD UAM)
video Prusy
Marek Mojsiewicz
Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz  i Twitt

Link do Różne takie

Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „
Rozdziały 1„ Dobre złego początki „ 2 Na końcu którego będzie o bogini Kali „ 3 „Nie należy nerwosolu pić na oko 4 „ O rzeźbie Niosącego Światło 5 „Impreza u Starskiego „ 6 „Tych filmów już się oglądać nie da „

Rozpocząłem pisanie VII rozdziału
Powiadomienia o publikacji kolejnych części mojej powieści . Facebook „ Klechda Krakowska

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

Kaliningrad to rosyjska nazwa. Po polsku to Króewiec. Skoro jesteśmy Polakami i posługujemy się językiem polskim to chyba powinniśmy używać polskich nazw?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

"Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest rewolucyjnym czynem"
/G. Orwell
Mind Service - 1do10.blogspot.com

#1430288

Miasto zostało założone w 1255 przez Krzyżaków (na miejscu pruskiej osady Tuwangste) na cześć czeskiego króla Przemysła Ottokara II, który stanął na czele wojsk krzyżackich podczas ich kolejnej wyprawy przeciwko Prusom. Krzyżacy postawili tu zamek, a w 1256 nazywano go zamek Królewska Góra w Sambii (castrum de Coningsberg in Zambia), po łacinie – Mons Regius (później Regiomontium). Miasto weszło w skład państwa krzyżackiego, stając się stolicą diecezji sambijskiej, jednej z czterech diecezji na obszarze Prus. Zakon ostatecznie podbił Prusów w 1273 i przystąpił do rozbudowy miasta. Było to możliwe dzięki przekazaniu zakonowi przez biskupa sambijskiego Henryka von Stritberga swojej części miasta. W 1312 zamek królewiecki stał się rezydencją wielkiego marszałka zakonu.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1430290

dla moslaki.Kontroluja z tamtad caly Baltyk blokuja wyplyw polskich jednostek z Zatoki Wislanej.

Na  tej malej powierzchni jest wiecej wojska jak ma cala Polska rozmieszczonych tam jest wedlug jednych okolo 20 bateri SS-26.majacych zasieg 500km,te balistyczne rakiety zdolne do przenoszenia atomu szachuja nie tylko Polske ale tez wszytkie kraje w tym zasiegu, wystrzelona taka rakieta w ciagu 5 minut dosiega Warszawe.

Rosjanie za nic nie oddadza tej ziemi.POlityka PObolszewicka sprzyja rozwojowi tego okregu poprzez otwarcie granicy i blokade budowy ciesniny laczacej Baltyk z Zatoka Wislana.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1430369