Deflacja , zjawisko typowe dla społeczeństw parobków

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Świat

Wikipedia „...”Deflacja – długotrwały spadek przeciętnego poziomu cen w gospodarce przekładający się na wzrost siły nabywczej pieniądza. W warunkach deflacji za tę samą ilość pieniędzy po pewnym czasie można kupić więcej towarów i usług.Przeciwieństwem deflacji jest inflacja.”...”Przyczyny deflacji
Wśród przyczyn deflacji wymienia się:

Skutki deflacji

Skutkami deflacji są:

  • zmniejszenie opłacalności produkcji (tylko w przypadku regulacji rynkowych uniemożliwiających obniżenie kosztów produkcji);
  • wzrost siły nabywczej pracującej części społeczeństwa (tylko w przypadku zamrożenia płac);
  • konsumpcja i zamówienia przemysłu są odsuwane w czasie (w oczekiwaniu na niższe ceny), co napędza recesję[1].

Walka z deflacją

Sposoby likwidacji deflacji:

  • emisja pieniędzy ożywiająca popyt – wyrównanie niedoboru pieniądza na rynku, który wywołał deflację;
  • obniżenie stóp procentowych, dzięki czemu inwestycje w realną gospodarkę stają się bardziej opłacalne od tezauryzacji pieniędzy;
  • ujemne oprocentowanie lokat terminowych jako opłata za „parkowanie” pieniądza (koncepcja niemieckiego ekonomisty Silvio Gesella);
  • roboty publiczne zmniejszające bezrobocie, prowadzące do odbudowania popytu poprzez wypłacanie pensji robotnikom (koncepcja Johna Maynarda Keynesa);
  • negatywny podatek dochodowy (NIT) – dofinansowanie najniżej zarabiających (koncepcja Miltona Friedmana).

Rola deflacji

Deflacja była powszechna w XIX wieku, kiedy to pieniądz był w stałej relacji do cen srebra i złota (parytet kruszcowy), jednocześnie w tym czasie średnioroczne wzrosty gospodarcze były bardzo wysokie. W latach 1815-1913, kiedy gospodarka Stanów Zjednoczonych notowała bezprecedensowy wzrost, wskaźnik deflacji wyniósł 54%, choć jednocześnie następował bezprecedensowy wzrost wydajności pracy.
Wraz ze spopularyzowaniem się teorii popytowych – tu największa zasługa Johna Maynarda Keynesa – zjawisko deflacji stało się rzadkim zjawiskiem. Współcześnie deflacja występuje bardzo rzadko, gdyż w polityce ekonomicznej większości państw dominuje presja na utrzymywanie stałej, niewielkiej inflacji, uważanej obecnie przez sporą część ekonomistów za korzystną dla gospodarki (zwolennicy interwencyjnej polityki podaży pieniądza). Występowanie deflacji (jak na przykład w latach 90. XX wieku w Japonii, gdzie silnie zadłużone przedsiębiorstwa – przy wzrastających kosztach kredytu – nie posiadały wystarczających środków do dalszej ekspansji) wiąże się w dzisiejszych czasach zazwyczaj ze stagnacją gospodarczą przy jednoczesnym wysokim zadłużeniu wewnętrznym.
W niektórych dziedzinach gospodarki obserwuje się częste spadki cen (np. telekomunikacja i informatyka, gdzie spadek cen urządzeń i usług nawet w skali jednego roku potrafi przekroczyć 50%), ale nie świadczy to bezpośrednio o deflacji – jest to efekt postępu technologicznego i wzrostu produkcji.”...(źródło )

„W pierwszym półroczu tego roku zagraniczni inwestorzy na indyjskim rynku nieruchomości zainwestowali ok. 675 mln dolarów. „...”Bartosz Turek podkreśla, że warunki współpracy są dziś jednak zupełnie inne niż te, do których mógł przyzwyczaić przedkryzysowy boom. - Firmy deweloperskie pozostające w rękach Hindusów nie potrzebują już tak zagranicznego kapitału jak kiedyś. Po pierwsze, indyjskie prawo pozwala deweloperom na to, aby na posiadanej ziemi finansowali budowę wpłatami klientów, którzy w okresie przedsprzedaży i budowy będą kupować mieszkania w powstającym bloku - tłumaczy Bartosz Turek. - Po drugie, w razie braku funduszy, indyjscy deweloperzy mogą też sięgnąć po kredyty inwestycyjne udzielane przez banki kontrolowane przez rząd. Ich przewagą jest niskie, jak na warunki indyjskie, oprocentowanie. Wynosi ono bowiem około 13-14 proc. Dla porównania dług zabezpieczony na nieruchomości zaciągnięty u zagranicznych inwestorów może kosztować 20 proc. - dodaje.
Lion's Bank podaje, że przykładem lokalnej firmy, która skorzystała na ostatniej fali przypływu, a potem odpływu zagranicznych inwestorów jest Lodha Development. - Dekadę temu była to jedna z wielu lokalnych firm deweloperskich z rocznymi przychodami na poziomie 10 mld rupii (około 512 mln złotych). Dziś przychody tej firmy wynoszą 85 mld rupii, a w 2013 roku deweloper ten oddał do użytkowania 8,5 tys. mieszkań, czyli tyle ile wszyscy rodzimi deweloperzy oddali do użytkowania przez dwa miesiące bieżącego roku - mówią analitycy.”...(źródło)

Michał Wołangiewicz „...”Chiny „...”Korzystna pozostaje wreszcie sytuacja na rynku pracy, gdzie zapotrzebowanie na siłę roboczą, co ciekawe, przewyższa podaż — według danych Ministerstwa Zasobów Ludzkich i Bezpieczeństwa Socjalnego zapotrzebowanie na siłę roboczą przewyższa podaż. Na 100 osób poszukujących pracy czeka 107 wakatów. „...” Brakuje jedynie najważniejszego — woli politycznej KPCh, która, mówiąc Guy Sormanem, wciąż boi się myszy (patrz: powiedzenie Denga Xiaopinga o kocie i myszach/inwigilacja blogerów, których bronią są komputerowe myszki). Jak bowiem słusznie twierdzi Mark DeWeaver,„przełomowe zmiany w polityce gospodarczej musiałyby wiązać się z prywatyzacją zasobów będących własnością państwa oraz z realnym zaangażowaniem w budowę państwa prawa. Żadna z tych możliwości nie jest nawet w najmniejszym stopniu prawdopodobna, gdyż każda z nich podważyłaby władzę Partii. Chińscy przywódcy polityczni, podobnie jak przywódcy sowieccy w latach 80., planują wzmocnienie obecnego systemu, a nie prawdziwą reformę”. ….(źródło )

Jörg Guido Hülsmann „..”deflacja, największe mity „...” Reżim oparty na pieniądzu fiducjarnym znacząco ułatwia redystrybucję zasobów wewnątrz społeczeństwa. Pozwala właścicielom pras drukarskich oraz ich politycznym i ekonomicznym sojusznikom wzbogacać się znacznie szybciej i przy o wiele mniejszym koszcie niż jakiemukolwiek innemu producentowi w jakiekolwiek innej branży. To wyjaśnia, dlaczego rządy przez stulecia dążyły o ustanowienia papierowej waluty. A także wyjaśnia, dlaczego, po tym, jak osiągnęły ten cel w XX wieku, rządy i ich biznesowi sojusznicy wkroczyli na ścieżkę gwałtownego wzrostu. Wraz z pojawieniem się państwa dobrobytu (welfare state) w XX wieku, Wall Street i sektor bankowy zaczęły rosnąć w siłę znacznie szybciej niż prawie każdy inny sektor gospodarki. „....(źródło )

Tomasz Deptuła „ Sondaż Fed: 40 proc. Amerykanów wciąż żyje od wypłaty do wypłaty”...”Tylko 40 proc. badanych ma dysponuje funduszem na czarną godzinę, który pozwoliłby na pokrycie wszystkich wydatków domowych przez okres co najmniej trzech miesięcy. „....”Według Fed co ósma amerykańska rodzina nie dopina domowego budżetu. Kłopoty finansowe gospodarstw domowych to najczęściej problemy z otrzymaniem kredytu, długami zaciągniętymi na edukację lub z przejściem na emeryturę. Co trzeci badany przyznaje, że w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie spotkał się z odmową przyznania kredytu lub suma udzielonej mu pożyczki była niższa od oczekiwanej. Aż 24 proc. gospodarstw domowych obciążonych jest długiem zaciągniętym na edukację. Jego średnia wysokość wynosi 27,8 tys. dolarów, co jest dla domowych budżetów poważnym obciążeniem. Nic więc dziwnego, że co piąta rodzina spłacająca pożyczki studenckie nie reguluje wszystkich spłat w terminie. „....”Aż 31 procent osób w wieku przedemerytalnym przyznaje, że nie ma żadnych oszczędności na starość i nie uczestniczy w żadnym planie emerytalnym poza państwowym systemem Social Security, gwarantującym bardzo skromne świadczenia. W grupie 55-64 latków odsetek ten wynosi 19 proc., co oznacza, że osoby te będą musiały się liczyć z poważnym obniżeniem stopy życiowej po przejściu na emeryturę. „ (więcej )

„Od 11 czerwca 2014 roku Europejski Bank Centralny stosuje ujemne (-0,1%) oprocentowanie wobec środków zgromadzonych przez banki komercyjne na depozycie (deposit facility — DF) w EBC. Wydawać by się mogło, że dokonała się wielka rewolucja i strefa euro znalazła się poza obszarem działania preferencji czasowej wymuszającej dodatnie oprocentowanie. Takie mniemanie jest jednak błędne z kilku powodów: EBC dalej pożycza pieniądze po dodatniej stopie procentowej, ujemne oprocentowanie DF banki mogą łatwo ominąć, a sam mechanizm ujemnego oprocentowania DF to raczej niewielki napiwek dla europejskich rządów, a nie silny bodziec do zwiększania akcji kredytowej przez banki. „...”Od 11 czerwca 2014 roku Europejski Bank Centralny stosuje ujemne (-0,1%) oprocentowanie wobec środków zgromadzonych przez banki komercyjne na depozycie (deposit facility — DF) w EBC. Wydawać by się mogło, że dokonała się wielka rewolucja i strefa euro znalazła się poza obszarem działania preferencji czasowej wymuszającej dodatnie oprocentowanie. Takie mniemanie jest jednak błędne z kilku powodów: EBC dalej pożycza pieniądze po dodatniej stopie procentowej, ujemne oprocentowanie DF banki mogą łatwo ominąć, a sam mechanizm ujemnego oprocentowania DF to raczej niewielki napiwek dla europejskich rządów, a nie silny bodziec do zwiększania akcji kredytowej przez banki. „...(źródło )

"Pieniądz fiducjarny - (łac. fides - wiara) waluta nie mająca oparcia w dobrach materialnych (jak np. kruszce), której wartość ma źródło z reguły w dekretowanym prawnie monopolu w wykorzystaniu go na danym obszarze jako legalny środek płatniczy oraz na popycie generowanym przez instytucje państwowe, głównie przez pobór podatków."

Pieniądz normalny to po prostu zwykły towar. Gospodarka oparta na pieniądzu normalnym zasadniczo nie różni się od barteru. W takiej sytuacji rolę pieniądza spełnia zwykle kulturowo przyjęty towar, najczęściej o dużym stosunku wartości do wagi/rozmiarów, o wysokiej trwałości, łatwy do dzielenia na równe części o dużej wartości. Historycznie było to na przykład złoto i srebro. Z tego co pamiętam, kiedyś w Ameryce Południowej powszechnie płaciło się nasionami kawy.

Pieniądz fiducjarny to pieniądz, na który składa się celuloza i groźba spuszczenia bęcków, jeżeli ludzie nie będą się nim posługiwać i płacić podatków. A więc "legalny środek płatniczy".

Pieniądz normalny absolutnie nie wymaga wyeliminowania pieniądza papierowego czy cyfrowego. W takiej sytuacji pieniądz jest po prostu aktem własności towaru przechowywanego w depozycie.
Pieniądz fiducjarny daje olbrzymią władzę. Pozwala nałożyć podatek bez ustawy. Dodruk pieniądza jest de facto nałożeniem podatku na wszystkich posiadaczy pieniędzy. Ponadto podmiot emitujący pieniądz musi zadecydować, przez kogo wprowadzi pieniądz do obiegu. W ten sposób może arbitralnie zmieniać równowagę w gospodarce.Pytanie: Po co nam pieniądz fiducjarny? W jaki sposób służy on społeczeństwu? „..(źródło )
----------
Ważne

Michał Wołangiewicz „...”Chiny „...”Korzystna pozostaje wreszcie sytuacja na rynku pracy, gdzie zapotrzebowanie na siłę roboczą, co ciekawe, przewyższa podaż — według danych Ministerstwa Zasobów Ludzkich i Bezpieczeństwa Socjalnego zapotrzebowanie na siłę roboczą przewyższa podaż. Na 100 osób poszukujących pracy czeka 107 wakatów
-----------
Mój komentarz
Jak to się dzieje że przy tak ogromnej produkcji pieniądza mamy deflacje.

Warto byłoby usłyszeć co mieliby do powiedzenia wybitni ekonomiści, gdyby zebrali się konferencji na której debatowaliby jak usprawnić ..system pańszczyźniany . Gadaliby o parametrach, o wskaźnikach, o nowych regulacjach BHP dla chłopów pańszczyźnianych i tym podobnych rzeczach . I Wbrew pozorom było by to bardzo owocne doświadczenie, bo zobaczylibyśmy czym jest tak naprawdę ekonomia i kim są ekonomiści . Kontynuacją tego byłaby wykładana w PRL tak zwana ekonomi a socjalizmu , czyli debatowano o prawidłowościach ekonomi socjalizmu państwowego . Teraz zachodni ekonomiści debatują jak działa współczesny system pańszczyźniany , czyli socjalizm europejski zwany dla niepoznaki kapitalizmem, a którego podstawy ustrojowe nazywa Konsensusem Waszyngtońskim .

Za każdym razem broniono by systemu ekonomicznego. Nauki ekonomiczne przekształcono tak w socjalizmie rosyjskim , czyli państwowym jak i w socjalizmie europejskim , którego korzenie tkwią w socjalizmie hitlerowskim zostały przekształcone w narzędzie prymitywnej propagandy.

Czy państwo widzieli poważną dyskusję naukowa w mediach w której jeden profesor twierdzi ,z chiński model gospodarczo społeczny jest zły , a drugi twierdzi ,że dobry . Nie . Ponieważ ludzie z jednej strony by zobaczyli że ekonomia to tak de facto nie żadna nauka, której fundamentami są jakiś praw absolutne , ale nauka badająca zastaną rzeczywistość . A poza tym zobaczyliby że system chiński jest w pewnym sensie całością, złożonym , spójnym układem gospodarczo - polityczno prawnym która posiada własną synergię , i że rozpatrywanie poszczególnych elemntów bez kontekstu całości nie ma sensu
Mamy teraz problem deflacji w Polsce i Europie .Konia z rzędem temu, to znajdzie jakiegoś polskiego , czy zachodniego ekonomistę , który powie dlaczego tak naprawdę występuje teraz inflacja na Zachodzie, pomimo produkcji na gigantyczną skalę pieniądza fiducjarnego.

Bo to że powodem jest spadek cen to nawet głupek spod budki z piwem wie .I nie musi mięć do tego tytułu naukowego .

W Japonii deflacja jest nierozwiązywalnym problemem od chyba dwudziestu lat . A jeśli założymy , że ustrój gospodarczo społeczny jakim jest Konsensus Waszyngtoński , którego wariant jest również ustrojem Japonii jest procesem , którego faza schyłkowa charakteryzuje się deflacją ?
Zbudowanie ustroju gospodarczego średniowiecznej Europy opartego na gospodarczo społecznej instytucji pańszczyzny było też procesem , który miał jakieś prawidłowości .

Delacja w systemie gospodarczym , którego ramy prawne stworzyli wielcy oligarchowie to efekt zaprogramowanej nędzy setek milionów ludzi . Ludzi ci nie maja nic , ani domów , ani akcji , ani dzieci , ani normalnych płac , ani możliwości wyrwania się, wyjścia z tego systemu Jedna realną gospodarką są koncerny , bo mała, czy średni firma zwykłego obywatela jest tępiona i niszczona na setki sposobów .Co ciekawe przypomina to sytuację z czasów upadku Rzymu .Potężne, samowystarczalne odpowiedniki współczesnych korporacji, czyli latyfundia . Ci , którzy nie byli w ich systemie byli bez ochrony , byli niszczeni .

Pomimo pompowania bilionów euro, dolarów i setek miliardów dolarów nie ma inflacji, ponieważ system eksploatacji i kontroli półniewolniczej jak widzimy ludności Zachodu powoduje przepływ całości drukowanych pieniędzy do kas koncernów , w tym banków oczywiście . A jedyny przepływ pieniędzy odbywa się pomiędzy koncernami i oligarchami , na przykład kiedy sobie nawzajem sprzedają jakieś aktywa . A praca ludzka w takich warunkach staje się coraz tańsza . Po koń jak można zaorać pole chłopem pańszczyźnianym

Może się mylę , ale wtedy znajdę się wśród grona noblistów, w tym Krugmana , który od chyba dziesięciu lat naukowo uzasadnia ,ze za rok w Chinach będzie kryzys, że już już Chiny upadną.
Ci ekonomiści nie zdają sobie sprawę ,że reguły ekonomiczne w jednym systemie ekonomiczno społecznym działają ,a w drugim nie. Że jedynie co można to porównywać oba systemy . Ale robi z nas głupców .
Jak musi być skorumpowana nauka na Zachodzie , jak zideologizowana i jak bardzo podporządkowana potrzebom propagandowym oligarchów ,że pomimo około dwudziestu lat doświadczeń deflacji i upadku gospodarczego,o raz demograficznego Japonii nikt nie star się omówić prawidłowości kierujące upadkiem współczesnych państw rozwiniętego euro socjalizmu hitlerowskiego.

Pojawienie się deflacji na całym obszarze rozwiniętego zachodniego socjalizmu z wyjątkiem producenta waluty światowej czyli USA powinno zastanowić i skłonić ekonomistów do zastanowienia się czy nie należy cały system gospodarczy obalić i wprowadzić całkiem nowe reguły . Likwidacja podatku dochodowego , vatu, przymusowych ubezpieczeń z jednej strony, przejęcie monopoli przez państwo , a także złamanie potęgi politycznej oligarchów , czyli w większości wywłaszczenie ich i wprowadzenie takich reguł gospodarczych , które nie pozwolą w przyszłości do takiej koncentracji potęgi gospodarczej . Bo jakie prymitywne reguły gospodarcze istnieją w ramach socjalizmu Konsensusu Waszyngtońskiego ,że jeden koncern, czy konglomerat produkuje statki, smartformy , odzież, zajmuje się ubezpieczeniami , handlem akcjami , budowa mieszkań , samochodów , posiada plantacje kokosów , czy bananów . Produkuje cement . I jeszcze tak jak Japonii posiada własny bank . A z drugiej strony chłop pańszczyźniany jest ścigany przez cały aparat państwa , policję , urzędy skarbowe, i kilkadziesiąt innych urzędów .gdy tylko próbuje sprzedać na ulicy własnoręcznie wyplecione koszyki z wikliny . Musi się na chorych zasadach . Na zdrowy chłopski rozum widać że ten system gospodarczy to zwykła patologia .

Tak czy inaczej czeka nas katastrofa., bo jakiekolwiek lekarstwo na deflacje , czyli rozdawnictwo gigantycznych zasiłków ,zmuszenie koncernów i lichwiarskich banów do wydania rezerw, . Roboty publiczne jak widzimy na przykładzie Japonii nic nie dały . Tak czy inaczej czeka nas katastrofa .

Oczywiście problem deflacji pieniądza opartego na złocie , czy deflacyjnego z założenia pieniądza typu bitcoin to już inna sprawa .
video Żyrynowski: Potrzebna wam znowu spalona Europa? PL
video prof. Andrzej Zawiślak „Nauki ekonomiczne - czas na zmiany ! " (27.06.12)

Marek Mojsiewicz
Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz  i Twitt

Link do Różne takie

Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „
rozdziały 1„ Dobre złego początki „ 2 Na końcu którego będzie o bogini Kali „ 3 „Nie należy nerwosolu pić na oko 4 „ O rzeźbie Niosącego Światło 5 „Impreza u Starskiego „ 6 „Tych filmów już się oglądać nie da „ 7. „ Mutant „

Rozpocząłem pisanie VIII rozdziału
Powiadomienia o publikacji kolejnych części mojej powieści . Facebook „ Klechda Krakowska

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)

Komentarze

Na większość zadanych pytań, odpowiedzią jest Kredyt Społeczny. A przynajmniej części od czwartej do szóstej.

 

Zacytowane tutaj źródła, pozostawiają jednak wiele do życzenia.

 

"Pieniądz fiducjarny - (łac. fides - wiara) waluta nie mająca oparcia w dobrach materialnych (jak np. kruszce), której wartość ma źródło z reguły w dekretowanym prawnie monopolu w wykorzystaniu go na danym obszarze jako legalny środek płatniczy oraz na popycie generowanym przez instytucje państwowe, głównie przez pobór podatków."

 

Pieniądz fiducjarny opiera swą wartość na wierze w to, że za niego można nabyć realne dobra. Oznacza to, że parytetem pieniądza fiducjarnego jest produkcja (parytet gospodarczy - tyle pieniądza ile towarów). To jest ów "pieniądz normalny". Każdy inny jest "pusty". Nawet złoto w najczystszej postaci stanie się nic nie warte, jeśli nie można za nie nabyć towaru.

 

"Pieniądz fiducjarny to pieniądz, na który składa się celuloza i groźba spuszczenia bęcków, jeżeli ludzie nie będą się nim posługiwać i płacić podatków. A więc legalny środek płatniczy'. "

 

Jeśli wyciąć słowo "celuloza", dokładnie to samo można powiedzieć o pieniądzu kruszcowym.

 

"Dodruk pieniądza jest de facto nałożeniem podatku na wszystkich posiadaczy pieniędzy"

 

Brak dodruku w czasie wzrostu produkcji to kara, lub haracz nałożony na wszystkich zwiększających produkcję, na rzecz nierobów trzymających pieniądze.

 

Zarówno w przypadku pieniądza kruszcowego jak i fiducjarnego, można zwiększać bazę monetarną. Skąd bierze się ten chory mit, że ilość pieniądza kruszcowego jest zawsze stała? Różnica polega jedynie na tym, że zwiększenie bazy monetarnej pieniądza kruszcowego, wiąże się z kolosalnymi wydatkami państwa, na których zarabiają światowi potentaci w handlu złotem. Jest to podatek nałożony na społeczeństwo, utrzymujący światową finansjerę.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1435276