W iluzji żyjesz

Obrazek użytkownika jasieńko
Idee

 W iluzji żyjesz

Od pierwszych swoich dni, nie wiedząc o tym. Z czasem przychodzi dzień, w którym rosnąca świadomość rzeczywistości bierze górę nad iluzją. W przedszkolu powtarzasz za Panią różne bajeczki – tu jeszcze uczysz się tego,  czego cię uczą. W szkole uczą cię dalej, ale ty uczysz się już zupełnie innych rzeczy – życia. Później się uczysz „wyżej” by mieć dobrą pracę - okazuje się, że jest was tylu wyuczonych, że pracy już nie ma. 

Ufając głosujesz na człowieka, który maluje przed tobą horyzonty, a po 100 dniach stwierdzasz, że zrobił cię w trąbę. Innymi słowy - dostał 100 dni kredytu. Po stu dniach nie zwrócił kapitału i żadnych odsetek. Następnie mija 500 dni i dalej nic! Kolejne 500, 1000 i więcej - tylko potwierdzają odczucie. 
Słuchasz telewizora wierząc, że wiadomości są prawdziwe, ale w necie pokazują o tym samym jeszcze coś innego i z czasem dochodzisz do wniosku, że i tu cię walą.
Jesz solonego kurczaka, słodzisz herbatę białym niemieckim cukrem – myśląc, że dobre, zdrowe i nasze, a okazuje się że wpieprzasz produkcję przemysłową zamiast produktu rolniczego. O produkcie ekologicznym nie wspomnę, bo to wymysł marketingu – kiedyś jedzenie było normalne i nie było rozgraniczenia na takie i takie. 
Kiedyś sypano tylko drogi, a do jedzenia jedynie dodawano – teraz sypie się wszystko do jedzenia i do wszystkiego... chemia i biotechnologia triumfuje. 
Niestety – w przyrodzie istnieje zjawisko kumulacji i jesteśmy obecnie po: wodzie, ziemi i powietrzu podstawowym jej miejscem. 
Stąd choroby, alergie, degeneracje – ale tego się nie kojarzy. 
Nawet nie ma kiedy się zastanowić - brak czasu. 
Na koniec gdy na plecy wskoczyły ci kolejne lata i pochyliły do przodu sylwetkę stwierdzasz ze zdziwieniem, że NFZ i ZUS to tylko puste słowa. 
Jak to jest? Po każdej zmianie przy kole sterowym władzy jest zawsze drożej, a jak ja daję żonie kierownicę do ręki... to nic nie drożeje. 
Dlaczego baranie jeden – tylko nie obrażaj się od razu! - nie potrafisz skojarzyć prostego związku miedzy księgarnią i tymi co przewijają się przez kolejne wybory do stołków władzy.
Gdy jednego roku kupiłeś w księgarni ciekawą książkę na gwiazdkę, okazało się, że brak był przedostatniej strony. Wkurzyło cię to, ale odpuściłeś. W końcu to najważniejsze - zakończenie - było. 
Gdy następnego roku w tej samej księgarni kupiłeś książkę i stwierdziłeś później brak całego rozdziału, o mało cię szlag nie trafił i powiedziałeś, że więcej tam książki nie kupisz. Przysięgałeś.
Minął rok, a ty znowu - w tej samej księgarni kupujesz książkę. Znowu na gwiazdkę. Tym razem brak pół rozdziału i ostatniej strony...
Chyba zdurniałeś. Idziesz do innej? 
Po paru latach stwierdzasz, że w innej to samo. Jednym słowem księgarze i drukarze to też ta sama sitwa. 
Also Mensch, tu i teraz - Aliuzju poniał?
I co robisz? Czekasz. 
Na co? Czy liczysz na to, że ktoś inny to zrobi?
Zacznij od prostej rzeczy. 
Zbieraj, gromadź, dokumenty, materiały o szujach, mendach, ich czynach i korzeniach. To się przyda – jak nie tobie, to twoim wnukom. Nie będą musiały grzebać w Oceanie materiałów by wyłowić te istotne.
Zobacz, że można – choćby rozpoczęty tutaj przez innych cykl „Od Mazowieckiego do Tuska”. 
Zbieraj, gromadź, dokumenty, materiały o ludziach dobrych, wartościowych, ich czynach i korzeniach. To się przyda – jak nie tobie, to twoim wnukom. Nie będą musiały grzebać w Oceanie materiałów - z tych samych powodów.
Oba powody mają sens, każde działanie zostawia ślad w przestrzeni i każde z nich się komuś kiedyś przyda. Nawet tylko po to by otworzyć oczy. 
Chcesz przykładu? 
Ktoś przetłumaczył, ktoś przechował, ktoś udostępnił... 
A choćby taki - wydany w 1854 r. w Poznaniu, przetłumaczony na język polski, Testament polityczny Piotra Wielkiego /wł. oryginału - Biblioteka Kórnicka PAN, plik nr 126991/ zawiera 14 punktów. Jeden z pierwszych – czwarty - dotyczy konkretnie Polski i przedstawię go w całości:
„Polskę przywieść do upadku wzniecaniem bezustannego nieładu i zamieszek. Kupować sobie rządzących. Przez sejm zyskać wpływ na elekcye. Dokazać wyboru naszych kandydatów, wziąć ich pod protekcyą, w moc zaś protekcyi zająć kraj wojskowo, i nareszcie w nim pozostać. Gdyby mocarstwa ościenne sprzeciwiały się tej polityce, ugłaskać je na chwilę podziałem, aż nie przyjdzie czas odebrania im cząstki ustąpionej”.
Tak strategicznie myślano w kraju po naszej prawej stronie... 
Po przeczytaniu tego testamentu w innym świetle wygląda historia Europy i  zrozumiemy po co jest rosyjska baza wojskowa w Syrii...
Z innych „staroci” poznasz strategie sąsiadów z lewej, z dołu, z góry i wpływy rozmaitych parszywców na nasze dzieje stare i nowe. 
Oczywiście – jeśli masz czas, bo tego coraz bardziej brakuje. 
Uświadamiaj i przekonuj, że czarne to czarne i białe to białe, a świnia nawet po prostowaniu ogona i wymalowaniu ryja - będzie zawsze świnią. Pedał pedałem, rower rowerem - choć można go nazwać bicyklem. 
Gdzie możesz protestuj, pisz pisma do skutku – muszą odpowiedzieć. 
Korzystaj z ustawowego prawa gdy możesz wnieść odwołanie od decyzji – pod byle pretekstem, ot choćby wyjaśnienia dlaczego zastosowano ten przepis, a nie inny. Przynajmniej będziesz czuł, że rozrośnięta biurokracja pracuje. W końcu na to łożysz. Wierzcie mi - to jest naprawdę ciekawe doświadczenie. 
Rozmawiaj - a pewnie już to robisz - z najbliższymi. Pomóż otwierać oczy swoim  znajomym, bo to trudna sztuka w pojedynkę przejrzeć - powieki są takie ciężkie...  
Spróbuj z innymi. Dopóki nie poczujesz rezonansu lub wzmocnienia fali nie próbuj przekonywać do swojego punktu widzenia. Nie potrzeba zbyt wielu by wspólnie zrobić coś sensownego. Na zbyt wielu, szkoda energii – limit CO2 już grozi palcem... 
Nie przekonani przekonają się sami lub zemrą w błogiej nieświadomości ze szczęściem na ustach. 
Pisanie, pisanie i pisanie o otaczającym oborniku może jest dobre, bo ma temu służyć, ale tak naprawdę też stwarza iluzję. Iluzję, że pisaniem coś zdziałamy, że ktoś to weźmie pod uwagę, że ktoś to zrobi, że... Ileż tu oczekiwań, nadziei... 
To upust gromadzącego się pod skórą napięcia. Nic więcej. Gdyby nie ekran i jego zwrotne oddziaływanie przypominałoby to gadanie do siebie w kiblu.
Rządzący, partie, ludzie publiczni grają wieloaktową sztukę, a z nas zrobiono klaszczących, zahipnotyzowanych, znarkotyzowanych widzów.  
Dla każdego tu, jestem z kręgu trzeciego – innych. Nie najbliższy, nie znajomy - inny. 
I takich innych są tu setki, może tysiące. Wszyscy coś piszą, o tym, o tamtym. 
Czy coś stoi na przeszkodzie by inny z innym wypili razem kawę? 
Bez względu na wiek i wzrost warto to zrobić. Od dawien dawna rozmowa bezpośrednia ma inny wymiar niż użycie techniki na dowolnym stopniu rozwoju. Internet nie pachnie aromatem kawy – za to coraz bardziej farbą drukarską, coraz bardziej przypomina trzy w jednym – baner, dziurkę od klucza i gumowe ucho. 
Nikt tego za nas nie zrobi. Nie ma co narzekać, trzeba robić mądre, przemyślane i dalekosiężne ruchy – to tak, jak z nauką – uczysz się w końcu dla siebie, a ile się nauczysz zależy wyłącznie od ciebie. Tyle też zyskasz i osiągniesz. 
O czym to pisał... Piotr Wielki w swoim testamencie?
Nawet gdy ostateczny efekt tych działań, z powodu siły wyższej, okaże się mizerny – poznasz ludzi wartościowych, na których będzie można polegać. 
Kto wie - czy niebawem nie będzie to jedna z ważniejszych rzeczy na tym świecie. Inaczej ich nie poznasz. 
 
 
 
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

W iluzji żyjesz,i w iluzji możesz umrzesz,wybór masz,to tylko zależy od ciebie,jakie życie wybierasz.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#339583

 Bardzo dobry artykul, jak sobie poscielesz tak sie wyspisz i twoje dzieci takze.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#339867

nie da się żyć. A pisać trzeba, sam to czynisz, bo może ktoś mądrzejszy od przemądrzałych - podpowie nam co i jak mamy czynić, by wyszło nam na dobre. Słowo wiele znaczy i wiele potrafi uczynić tyleż dobrego, co złego. Sęk w tym, byśmy chcieli wzorować się na tej dobrej lekturze. Niestety, sporo ludzi nie odróżnia smaków , ani podstępu, mieszając pojęcia , wychodząc w rzultacie na wykiwanego dudka lub przejmując zło jako swoje motto życiowe. Tak, czy owak miejmy się na baczności i próbujmy rozgraniczyć te dwie przeciwstawne wartości.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#339872

tak od Piotra sie zaczely powazne polskie nieszczesia na kierunku moskiewskim.
wg wiki:

Piotr I otrzymał staranne wykształcenie, w młodości nauczył się języka niderlandzkiego i niemieckiego, interesowały go szczególnie zagadnienia wojskowe i techniczne. Był pierwszym z carów rosyjskich, który podróżował za granicę. W 1697 uczestniczył incognito w wyprawie do krajów zachodnioeuropejskich pod nazwiskiem Piotr Michajłow. Odwiedził wówczas kraje Rzeszy, Holandię oraz Anglię, spotkał się z wieloma monarchami europejskimi, poznał stosunki społeczne krajów zachodnioeuropejskich, ich osiągnięcia techniczne, organizację społeczeństwa.

Reformy wewnętrzne Piotra Wielkiego.

Po powrocie z rekonesansu zagranicznego Piotr I zainicjował wdrażanie szerokich reform, mających na celu unowocześnienie państwa. Wprowadzane na przestrzeni wielu lat reformy dotyczyły wojska, administracji i gospodarki państwa, a także oświaty, kultury i cerkwi. Ustanowił tabelę rang. Jako pierwsze wprowadzone zostały zmiany w zakresie obyczajowości. Bojarzy zostali przymuszeni do skrócenia szat i ogolenia bród, w ogóle brody mogli nosić tylko duchowni, chłopi i kupcy, ci ostatni za specjalną opłatą. Zaprowadzono naukę tańców zachodnich, wprowadzono palenie tytoniu itp. Piotr I zreformował armię, przez coroczny obowiązkowy pobór do służby stałej w regularnej armii. Przy pułkach gwardyjskich utworzył szkoły kadetów, gdzie młodzi szlachcice zdobywali szlify oficerskie. Wprowadził nowy podział administracyjny, dzieląc kraj na gubernie, prowincje i dystrykty, a także zmiany w systemie zarządzania miastami, tworząc magistraty z burmistrzami na czele. Zreformował zarząd centralny państwem tworząc Senat Rządzący oraz kolegia. Na czele nowych urzędów umieszczał podległych sobie ludzi, utrwalając w ten sposób absolutyzm carski i centralizację władzy. Zbudował nową stolicę – Sankt Petersburg.

Żywo interesował się sprawami gospodarczymi, dbał o rozwój manufaktur i handlu, w obrotach z zagranicą stosował politykę protekcyjną. Zorganizował sieć szkół świeckich na poziomie elementarnym. Utworzył Akademię Nauk. Zreformował dotychczasowy alfabet – cyrylicę, tworząc w ten sposób nowe pismo – grażdankę. Podporządkował też państwu cerkiew prawosławną, przez co Rosja przejęła kulturową tradycję Bizancjum. W 1721 w miejsce wakującego od 1700 patriarchatu moskiewskiego wprowadził podporządkowany państwu Świątobliwy Synod Rządzący[1]. Wprowadził kalendarz juliański w miejsce stosowanego dotychczas w Rosji kalendarza bizantyjskiego, liczonego "od stworzenia świata". Kalendarz juliański stosowany był wtedy tylko w krajach protestanckich – świat katolicki przeszedł na kalendarz gregoriański już 100 lat wcześniej.

W 1724 wprowadził podatek pogłówny, który był podstawowym źródłem dochodów monarchii rosyjskiej do 1887[2].
Polityka zagraniczna

Głównym celem, jaki wytyczył sobie Piotr I, było zdobycie dostępu Rosji do szlaków komunikacyjnych, wiodących przez Bałtyk i Morze Śródziemne (via Morze Czarne). Już w 1696 r., w porozumieniu z Świętą Ligą, urządził wyprawę wojenną przeciwko Turcji i zdobył port-twierdzę Azow, u ujścia Donu do Morza Azowskiego, który stracił po 15 latach (1711) w wyniku zawarcia tzw. pokoju pruckiego (nad rzeką Prut). Na dalszą ekspansję na wybrzeża Morza Czarnego w tym czasie Rosjanie nie mogli sobie jednak pozwolić, wobec braku na zachodzie Europy koalicjantów do wojny z Turcją.

W 1700 r. Rosja wzięła udział w III wojnie północnej (1700-1721), w ramach koalicji antyszwedzkiej, w skład której wchodziły też Dania, Prusy, Rzeczpospolita (od 1704) i Saksonia. Wojna rozpoczęła się w 1700 r. od zwycięstw wojsk szwedzkich Karola XII w Kurlandii, po czym Szwedzi okupowali prawie całe terytorium Polski i Litwy. W końcu lutego 1701 roku spotkał się z Augustem II w Birżach, gdzie obaj władcy oddali się kilkudniowej pijatyce, po czym urządzili zawody strzelania z armat, które wygrał król Polski. Zobowiązali się nie występować samodzielnie z sojuszu i nie zawierać pokoju separatystycznego ze Szwecją[3].

Kilkuletni pobyt wojsk szwedzkich w Rzeczypospolitej i Saksonii Piotr I wykorzystał na powiększenie i dozbrojenie swych armii. W 1712 otrzymał Order Orła Białego[4]. Zadbał zwłaszcza o rozbudowę i unowocześnienie artylerii, niwelując dotychczasową przewagę Szwedów w tym względzie. Kontynuując działania wojenne na terytoriach nadbałtyckich, Rosjanie zdobyli południowe wybrzeża Zatoki Fińskiej, aż do Jeziora Ładoga, oraz twierdze Dorpat i Narwę. W 1703 r. u ujścia rzeki Newy rozpoczęto budowę twierdzy Pietropawłowskiej, jako zalążek nowego miasta portowego, Petersburga.

W 1705 całą Rzeczpospolitą poruszyła wiadomość o zabiciu przez pijanego cara przełożonego bazylianów w Połocku. W 1705 wydatki wojskowe Piotra I pochłonęły 96% budżetu państwa rosyjskiego[2].

Dopiero wiosną 1708 r. Szwedzi ruszyli z Rzeczypospolitej na rozprawę z Rosją. Lecz tym razem, po kilku, jeszcze zwycięskich, potyczkach, po przejściu ciężkiej, mroźnej zimy na Ukrainie, zostali rozbici 8 lipca 1709 r. w bitwie pod Połtawą."

Potem mógł hasać ze swoim wojskiem po Polsce....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#339894