Kto jest wrogiem Gazety Wyborczej?

Obrazek użytkownika AZET
Kraj

21, 22, 24 i 27 maja b.r. na łamach krakowskiego lokalnego dodatku do „Gazety Wyborczej” ukazał się cykl artykułów poświęconych jednemu tematowi, czyli Szkole Podstawowej nr 85 w Krakowie na osiedlu Złotego Wieku i ekspozycji w niej pamiątek po patronie szkoły, księdzu Kazimierzu Jancarzu, kapelanowi ludzi pracy w mistrzejowickiej parafii. Pamiątki te to krzyże i świeczniki, jakie w okresie stanu wojennego przygotowywały konspiracyjne struktury „Solidarności” w różnych zakładach pracy i dostarczały księdzu Jancarzowi na comiesięczne msze św. za Ojczyznę. Za wykonanie takiego „dzieła” lub transportowanie go do parafii w nowohuckiej parafii można było zarobić jeśli nie kilku miesięcy aresztu, to z pewnością pobicie przez tzw. stróżów porządku publicznego, czyli milicję lub Służbę Bezpieczeństwa.
I właśnie ta wystawa stała się przyczyną ataku dziennikarek „Gazety Wyborczej”, gdyż znalazły grupkę rodziców, którym nie podoba się zarówno sama wystawa o typowo religijnej wymowie, jak i sam patron szkoły. Dla nich i redakcji taka ekspozycja, to „wciąganie dzieci w politykę i wmuszanie im pisowskiej wizji świata”! Oliwy do ognia dolała tabliczka informująca, że regał na eksponaty ufundował Zarząd Regionu Małopolska NSZZ „Solidarność”. I choć w szkole nie ma takiej wzmianki, dziennikarki GW wiedzą, że ufundowanie tego regału to... polityczna akcja przewodniczącego Regionu Solidarności, który jest też radnym wojewódzkim i startował z listy wyborczej PiS. – To początek kampanii wyborczej szefa Solidarności – piszą dziennikarki, choć ten wysyłał już do redakcji sprostowania, że ani w szkole nikt nie wymienia jego nazwiska, ani też Nowa Huta nie jest jego okręgiem wyborczym. Ale dziennikarki wiedzą lepiej, tym bardziej, że, jak same piszą : „...krzyże i solidarnościowe hasła w kontekście dzisiejszej „Solidarności” można odczytywać tylko jednoznacznie...”!
Dlatego też wszelkie tłumaczenia dyrekcji szkoły i Zarządu Regionu Solidarności, że - decyzja o ufundowaniu regału była decyzją kolektywną Zarządu Regionu i podejmowali ją członkowie Zarządu o różnych poglądach politycznych i różnej przynależności partyjnej,
- że ksiądz Kazimierz Jancarz był ściśle związany z konspiracyjną działalnością NSZZ „Solidarność”, więc decyzja taka była w pełni uzasadniona.
- że eksponowanie roli przewodniczącego Solidarności i jego politycznego zaangażowania jest demagogią, tym bardziej, że wbrew informacjom głoszonym na łamach GW nie jest on nawet członkiem legalnej, choć opozycyjnej partii politycznej, co w demokratycznym państwie nie daje podstaw do czynienia komukolwiek publicznego zarzutu, zaś postępowanie takie jest nie do pomyślenia i świadczy o stawiającym takie zarzuty, że jest wrogiem demokracji.
- że religijny charakter pamiątek po patronie wynika z funkcji społecznej, jaką spełniał on za życia i trudno oczekiwać, by pamiątki po kapłanie miały inny charakter, Oczywiście, jak to zawsze zdarza się na łamach GW, dziennikarki przypisują przeciwnikom te intencje, które nimi kierują, toteż powołując się na grupkę rodziców twierdzą, że to rozpoczęcie na terenie szkoły walki politycznej, choć to one właśnie tę walkę rozpętują, jakby w szkole nie było rodziców o innych poglądach niż te cytowane, że eksponowane przedmioty kultu religijnego „to złom”!
Nie wspominają też o tym, że ich kolejne teksty wpisują się w konflikt między większością mieszkańców Osiedla Złotego Wieku, a niewielką, choć hałaśliwą, grupą mieszkających tam byłych funkcjonariuszy PRL-owskiej Służby Bezpieczeństwa, którzy od kilku lat protestują przeciwko nadaniu Szkole Podstawowej nr 85 imienia księdza Kazimierza Jancarza. Jak ta walka wygląda najlepiej świadczy wypowiedź jednego z inicjatorów owego protestu: „Nie po to przez lata śledziłem tego sk...syna, by teraz dzieci uczyły się w szkole jego imienia”.
I od razu wiadomo w czyim imieniu i interesie występuje Gazeta Wyborcza i wiadomo, że jej wrogami stają się mieszkańcy osiedla funkcjonujący zgodnie z zasadami demokratycznego społeczeństwa obywatelskiego oraz NSZZ Solidarność, który od pewnego czasu podkreśla, że ten rząd reprezentuje przede wszystkim interesy przedsiębiorców, a z pracowników stara się sprowadzić do roli niewolników lub niewolnych chłopów pańszczyźnianych! Natomiast racja jest po stronie byłych SB-eków!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

szmatlawiec jakim jest GW?
Przeciez w normalnym kraju w normalnym narodzie nikt nie kupi czegos co go obraza i opluwa jego historje,kulture i religje,
nawet nie wezmie do reki jesli beda mu wciskac to gowno do reki.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#360375