Barca - fałsz za fałszem

Obrazek użytkownika FootballFanatic
Sport

W piłkarskim światku panuje opinia i według wielu jest ona niepodważalna. Wszelkiej maści „eksperci” i „znawcy” (użycie cudzysłowia nie jest przypadkowe) krzyczą i obwieszczają światu, że Real Madryt to klub, który buduje swoją potęgę na piłkarzach sprowadzonych za grube miliony i za czasów Mourinho było to widoczne najbardziej. A co ma do tego Barcelona? Otóż owi eksperci w cudzysłowiu, twierdzą, że Barcelona to przykład klubu, który swoją „potęgę” buduje na piłkarzach wychowanych przez słynną La Masię.

Najlepiej to przedstawić w formie listy. Na pierwszy ogień pójdą wydatki transferowe Mou w Realu Madryt:
- Luka Modric (42 mln euro)
- Di Maria i Coentrao (obaj po 30 mln euro)
- Ozil (15 mln euro)
- Pedro Leon, Khedira, Sahin, Varane (wszyscy po 10 mln euro)
- Carvalho (8 mln euro)
- Canales i Cajellon (obaj po 5 mln euro)
- Diego Lopez (4 mln euro)
Razem wychodzi, że Mourinho na transfery wydał 179 mln euro i zakupił za tą kwotę 12 piłkarzy. Teraz czas na wydatki Barcy, w czasie kiedy trenerem Realu był Mourinho:
- Sanchez (38 mln euro + 11 mln euro za spełnione cele)
- Fabregas i Villa (obaj po 40 mln euro)
- Mascherano (22 mln euro)
- Song (19 mln euro)
- Alba (14 mln euro)
- Adriano (14 mln euro)
- Affelay i Femenia (obaj po 3 mln euro)
Łącznie wychodzi !!! 193 MLN EURO !!! za dziewięciu piłkarzy. Do listy Realu mógłbym dołączyć Carvajala, który przyszedł za 6,5 mln euro a do listy Barcelony Neymara, którego kwota przyjścia jest bardzo niejasna, co oczywiście mi i wielu trzeźwo myślącym kibicom się nie podoba. Podobno Santos za Brazylijczyka dostał 17 mln euro, a 13 mln euro powędrowało do firmy ojca zawodnika, która posiadała część praw do karty Neymara. Czyli Barcelona zapłaciła za młodego piłkarza 30 mln euro.

Układając obie listy podstawową zasadą, którą brałem pod uwagę była obecność Mou na ławce Realu Madryt, więc ani Ronaldo, ani Kaka nie zaliczają się do owej listy. Dlaczego takie kryterium wziąłem pod uwagę? Ponieważ wielu pseudoekspertów, którzy krytykują Mou za wszystko, bez względu czy to jego wina czy nie, zarzucają temu wielkiemu trenerowi, że buduje Real na piłkarzach kupionych za grube miliony, jednak najgorsze było to kiedy słyszałem, że Barca nie wydaje dużo pieniędzy, jest kuźnią talentów i inne tego typu pierdoły. Ten tekst obala ten mit i jest kolejnym etapem mojego zadania, którym jest ujawnienia prawdziwego oblicza Barcelony, klubu, który został wyniesiony na piedestał z powodów niezrozumiałych i bardzo nieczystych.

Ocena wpisu: 
Brak głosów