"War has started"

Obrazek użytkownika Rybitzky
Świat

Rosyjska kadra olimpijska przeszła właśnie przez stadion w Pekinie. Z trybun pozdrawiał ją premier Władimir Putin. Nim rosyjski przywódca zaczął oglądać monumentalne widowisko otwarcia igrzysk, zdążył powiedzieć prezydentowi Bushowi - wojna się zaczęła.

W czasie trwania pekińskiej uroczystości, rosyjska kolumna pancerna zdążyła dotrzeć na przedmieścia osetyńskiej stolicy - Cchinwali. Kilkadziesiąt minut temu zakończyło się tam zawieszenie broni. Gruzini dali cywilom kilka godzin na opuszczenie swoich domów. Czy w tej chwili ponownie toczy się bitwa? Nie wiadomo.

Sytuacja może być bardziej dramatyczna, niż nam się wydaje. Ze słów rosyjskich polityków i wojskowych wynika, że Rosja poniosła już w Osetii spore straty. Moskiewska buta nie ścierpi takiego upokorzenia. Jeśli więc Putin twierdzi, iż rozpoczęła się wojna - to wie, co mówi.

Prezydent Saakaszwili występując w CNN również wyglądał na zdeterminowanego. Musi taki być, skoro postanowił podjąć tak niebezpieczną grę. Jeśli atak na Osetię był zaplanowaną operacją (a nie reakcją na ostrzał ze strony osetyjskiej), to przecież Saakaszwili wiedział, iż Rosjanie nie odpuszczą tak łatwo.

Saakaszwili temu zaprzeczał, lecz moim zdaniem Gruzini postanowili przeprowadzić dziś „olimpijski blitzkrieg". Korzystając z uwagi świata skierowanej na Pekin, zająć (bardzo przecież małą) Osetię - zanim Rosjanie zdążą zareagować. Przy okazji gruzińskie wojska okrążyłyby rosyjskie „siły pokojowe" stacjonujące w Osetii, czyniąc z nich de facto zakładników.

Niestety, już widać, że Gruzini okazali się za słabi. Nie zajęli całego Cchinwali, a tymczasem rozpoczął się kontratak (w tej chwili nawet nie wiadomo - osetyński, czy rosyjski). Saakaszwili rozkazał gruzińskiej brygadzie stacjonującej w Iraku natychmiast wracać do kraju. Dostrzegł, że się przeliczył, ale nie zamierza się poddać.

W tym roku pokoju olimpijskiego nie będzie. Jak zwykle, zresztą.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

... bardzo zresztą specjalnej i pokracznej, bo tej w Moskwie - bojkotowanej przez znaczną część Zachodu - rozpoczęły się strajki po których powstała Solidarność.

Takie błazeńskie wydarzenia jak Olimpiady mają jednak realne znaczenie. W końcu dla lemingów to ważne sprawy, a o spokój lemingowych duszyczek trzeba jednak dbać. Dobry leming to jednak śpiący leming, a najlepiej żeby przy tym brenzlował się kibicowaniem.

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Zostań Maleszką - tysiące czytelników Gazownika nie mogą się mylić!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#1183