Proste pytanie: Kto rządził PRL?

Obrazek użytkownika Rybitzky
Historia

Krzysztof Leski zaprezentował tekst Jacka Kuronia z 1984 roku dotyczący sprawy zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki.

Artykuł opublikowany w „Tygodniku Mazowsze” jest przerażający. Nie chodzi nawet o to, iż opozycjonista zdaje się powtarzać tezy propagandy uprawianej przez juntę. Przeraża konsekwencja poglądów, jakie promowali Kuroń oraz jego środowisko.
Oto bowiem już w 1984 roku Kuroń pisał to, co do tej pory głosi Adam Michnik – Jaruzelski był rozsądnym politykiem, mężem stanu, który próbował uratować Polskę. W tym szlachetnym dziele przeszkadzali mu jednak przeciwnicy w aparacie władzy komunistycznej. Przede wszystkim funkcjonariusze policji politycznej – ale raczej ci niższego szczebla.
Jak więc wyglądał PRL zdaniem Kuronia? Było to państwo, gdzie największa władzę posiadały tajne służby. Ofiarami służb byli nie tylko opozycjoniści, ale też politycy PZPR. Dlatego więc – i to sugerował w swym tekście Kuroń – konieczne jest współdziałanie opozycji z „postępowym” elementem wewnątrz kierownictwa PZPR.
Wiemy, iż taki właśnie scenariusz został zrealizowany. Przy okrągłym stole doszło do porozumienia opozycji oraz konsensualnie nastawionych komunistów.
Jednakże czytając Kuronia można dojść do wniosku, że dogadali się nie ci, co trzeba. Skoro bowiem największy wpływ na wydarzenia w Polsce mieli funkcjonariusze służb – to z nimi trzeba było się porozumieć. Lub ich trzeba było pokonać.
Tymczasem nic takiego nie miało miejsca. Służby zostały gdzieś z boku. Cześć ich funkcjonariuszy została wprawdzie negatywnie zweryfikowana, ale przecież nikt nie poszedł do wiezienia. Powiązania między wszechwładnymi ludźmi służb pozostały nienaruszone. Tym samym ludzie, którzy – zdaniem np. Kuronia – byli w stanie szantażować samego Jaruzelskiego stali się częścią społeczeństwa III RP.
Efekty takiego stanu rzeczy dopiero teraz, bardzo powoli, zaczynają do nas docierać. Ledwie wczoraj „Rzeczpospolita” poinformowała o wychodzącym na jaw udziale agentów WSI (której kadry w znacznej części składały się z funkcjonariuszy komunistycznych służb) w rozmaitych działaniach kryminalnych. Szokuje, z jaką łatwością mogli dokonywać oni przestępstw na gigantyczną skalę.
Być może ci ludzie nie mają teraz wpływu na centralne ośrodki polskiej władzy. Nadal jednak posiadają wielkie wpływy. Zachowali je dzięki bezkarności zagwarantowanej im w 1989 roku przez ludzi, którzy – tak jak Kuroń w 1984 roku – wskazywali na nich jako na największe zagrożenie.
Tak więc proste pytania, na które trzeba znaleźć odpowiedź brzmią: Czemu nie ukarano owych „prowokatorów” sabotujących działania „męża stanu” Jaruzelskiego? Dlaczego w 1989 roku opozycja i PZPR wspólnie nie rozprawiły się z „prawdziwym” złem, czyli służbami? I kto rządził PRL w latach 80., skoro nie Jaruzelski?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Zawsze byłem przekonany o tym że Kuroń z Michnikiem i tą całą żydowską bandą z UW byli zdrajcami nie tyle Polski co jej
narodowego interesu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#16735

Czy istnieje mozliwosc oceny Kuronia, Michnika etc b e z tzw."watkow zydowskich"?
Czy zawsze musi sie znalezc ktos, kto r o z m y w a temat zasadniczy danego wpisu uwagami pochodzeniowymi?
Dlaczego ludzie, wskazujacy pochodzenie zydowskie u komunistow, kiedy mowia o innych komunistach nie podkreslaja ich pochodzenia?
Kaska

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#16750

Trzeba by było zrobić życiorysy takiego Kuronia czy Michnika (Szechera). Parę rzeczy z domu rodzinnego się wynosi, i wcale nie mam na myśli kasy. Sądzę, iż wypędzenie części Żydów z Polski ma kluczowe znaczenie. Jak podają niektóre źródła, było to wynikiem tarć między frakcyjnych w partii. Żeby było jeszcze ściślej, część Żydów w parii pokłuciła się z innymi Żydami w partii, i ta część co przegrała musiała opuścić Polskę. Do zrozumienia wystarczy więc, za którą frakcją w partii byli Kuroń i Michnik, a która frakcja chwilowo miała przewagę. Oczywiście, wszelka działalność "niepodległościowa" obu Panów była tylko tak zwanym efektem ubocznym. Po prostu, chodziło o zapewnienie zwyciestwa własnej frakcji, a Polska - to "nienormalność"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#16748