Miłujcie nieprzyjaciół waszych?

Obrazek użytkownika Rybitzky
Kraj

Tak! zemsta, zemsta, zemsta na wroga
Z Bogiem i choćby mimo Boga!

Adam Mickiewicz, Dziady, część III, scena I

Prymas Józef Glemp jest znany z wyjątkowej retorycznej biegłości. Trzeba naprawdę umieć przemawiać, by w długim wystąpieniu nie powiedzieć nic konkretnego. A po mowach prymasa słuchacze zawsze zostają z pytaniem: o czym to właściwie było?

Na przykład mowa pogrzebowa na pogrzebie księdza Jerzego Popiełuszki. Prymas Glemp zaczął ją od pozdrowień dla biskupów. O rodzicach zamordowanego kapłana przypomniał sobie na koniec. Zresztą - czy zamordowanego? Po słowach prymasa można by uznać, iż Popiełuszko zmarł na grypę. Ale takie były czasy, powie ktoś. Nie można było mówić wszystkiego wprost. Zwłaszcza szef polskiego Kościoła nie mógł tego robić.

Racja, lecz czasy się zmieniły, a retoryczny styl prymasa - ani trochę. Dziś znów uraczył nas typowym przykładem swej specyficznej nowomowy. „Gazeta Wyborcza" jest oczywiście zachwycona:

Kardynał Glemp powiedział, że Palmiry skłaniają do refleksji także nad losem tych, którzy mordowali Polaków . "Przecież oni może umarli śmiercią naturalną. Może na ich piersiach widniały ordery zasługi? Spodziewamy się, że w ich piersi wygasła nienawiść" - mówił prymas Glemp i - przywołując słowa Chystusa "miłujcie nieprzyjaciół waszych" podkreślił, że uczucie nienawiści jest chrześcijaństwu obce. "To jest z kolei dla nas refleksja: jak my ustosunkowujemy się do krzywd zadanych?" - powiedział prymas Polski.

Kto to zrozumiał? Bo ja nie. Nie wiem, czy prymas mówił o konieczności przebaczania oprawcom, czy też odwrotnie - o tym, iż zbyt wielu z nich umarło bez ziemskiej kary. Optymistycznie stawiam na to drugie, ale boje się, że rację ma „GW" sugerująca to pierwsze.

Jedyne, co w słowach prymasa pozostaje zrozumiałe, to pytanie, które zadał. Jak my ustosunkowujemy się do krzywd zadanych? Spróbuję na nie krótko odpowiedzieć.

Otóż, my o tych krzywdach nie pamiętamy. Owszem, wiele jest takich osób, które dbają o groby pomordowanych i pielęgnują pamięć o nich. Lecz tak naprawdę ci ludzie stanowią wśród Polaków marginalną grupę. Cała reszta nie ma problemów z deptaniem grobów. Bo po co zadręczać się bolesną historią? Zapominamy więc o naszych ofiarach i nie robimy równocześnie nic, by obronić się przed zarzutami, że to my jesteśmy mordercami.

Niestety, pewne (chociaż nie największe) znaczenie ma tu właśnie głos polskiego Kościoła, powtarzający stale coś o tym właśnie, iż  uczucie nienawiści jest chrześcijaństwu obce. A czy poczucie sprawiedliwości także?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ziemkiewicz napisał, że wbrew temu co się wydaje, w Polsce zwycięża nie kościół "tradycjonalistyczny" tylko "korporacyjny".

No i mamy tego odsłone. Ani kroku poza grupową norme! Politpoprawność pełną gębą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#6976

... "miłujcie nieprzyjacioły wasze"?! Że spytam.

Cholerny V2 z jego językiem rodem z GW!

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

It's not about who's right, but who's left. ("Ojciec amerykańskiego karate" Ed Parker)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#6981

Niesprawiedliwość trzeba zwalczać, tylko że w takim wymiarze z jakim mamy z nią do czynienia, jednostka nic nie zdziała. Jako naród chrześcijański (ale w jakim procencie?) przebaczamy, kultywujemy pamięć o tych, co zginęli za prawdę. Można też samemu egzekwować prawo wobec takich ludzi, ale pod jednym warunkiem - jak samemu je się stanowi i robi się to naprawdę sprawiedliwie. Jeżeli zejdzie się z drogi sprawiedliwości, to do czego to doprowadzi? Możemy stanąć wtedy po stronie tych niesprawiedliwych. Ja zemstę zostawiam Bogu. On jest jedynym sprawiedliwym.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#6984

ze mamy bezmyslnie przygladac sie jak nas morduja i potem umieraja. Wprawdzie w zyciu tak bywa ze wszystkie zlo sprzysiegnie sie przeciwko nam ale nie oznacza to ze trzeba biernie patrzec na zlo.

A w kontekscie historii, przeszlosci i przyszlosci jest to tym bardziej nie zrozumiale.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#6985

Trudno się spodziewać, że będzie wołał o zemstę. Niechby zresztą spróbował...
Ma jednak obowiazek dopominać się sprawiedliwości. Bez orzekania o winie i karze, bo od tego są sądu świeckie. Nawet osławiona Święta inkwizycja nie torturowała i nie paliła na stosach. To było w rękach świeckich.
Kościół może jednak nakładać ekskomuniki, które kiedyś bywały bardzo dotkliwe. Niemniej, moim zdaniem zbyt ostrożnie po nie sięga.
To prawda, ze jest też KK wielką ogólnoświatową organizacją, a Rzym państwem. I dobrze. Niestety Kościoły narodowe przypominają, aż za bardzo, wielkie korporacje.
Glęp nigdy nie był ani Sapiechą, ani Wyszyńskim. Za życia JPII miało to mniejsze znaczenie. Dziś przydałby się Polsce ktoś z jajami, a nie popierdujący staruszek. Byle nie były TW, a z tym.... może być kłopot.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#6986