Czego nie robi konserwatysta?

Obrazek użytkownika Rybitzky
Blog

Magazyny dla kobiet to intrygujące zjawisko. Głównie z tego powodu, iż na rynku są ich dziesiątki (jeśli nie setki), a w każdym jest dokładnie to samo. Moda, kosmetyki kuchnia, gwiazdy, horoskopy i seks.

Warto zaznaczyć, że zwykle w takich czasopismach kreowany model życia kobiety jest mocno tradycyjny. Polki czytają jak coś swojemu mężczyźnie ugotować, jak mu lepiej uprasować koszulę, a także - jak mu sprawić przyjemność w łóżku (może powinien dodać jeszcze - jak się dla niego ubrać, ale kobiety ubierają się przede wszystkim same dla siebie). Gdybym był feministyczną terrorystką, to za pierwszy cel genderowego ataku obrałbym właśnie redakcję „Przyjaciółki" lub innej „Gali".

Jeśli chodzi o strony poświecone seksowi, to takich świństw nie czytałem nigdy w żadnym piśmie dla panów. Wszystko tam jest opisane, i to ze szczegółami. Wrodzona nieśmiałość nie pozwala mi na przybliżenie tematyki artykułów, które codziennie czytają miliony polskich kobiet. Zaznaczę tylko, że kwestia masturbacji jest na tle innych zagadnień niemal niewinna.

Poranne programy, tzw. „telewizja śniadaniowa" to kopia pism dla kobiet. Zapewne dzieje się tak dlatego, iż największą grupa osób pozostającą o poranku przed telewizorami są gospodynie domowe. Dlatego tematyką tych audycji jest moda, kosmetyki kuchnia, gwiazdy, horoskopy i seks. Jak się ostatnio okazało, masturbacja również.

Mogę się nie dziwić oburzeniu redaktora Terlikowskiego na podjęcie seksualnego tematu o ósmej rano. Faktycznie, telewizja mogła wybrać inna porę. Dziwię się jednak formie tego oburzenia.

Zamiast po prostu skrytykować wpadkę TVP, redaktor przeszedł do rozważań cywilizacyjnych. I niestety, osunął się na granicę parodii. Tylko czekać, aż różni lewicowcy zaczną wyśmiewać jego znajomość różnego typu patologicznych zachowań seksualnych (galopujący major już zaczął).

Naprawdę, trudno uniknąć wrażenia, że niektórzy publicyści i politycy określający się jako „konserwatywni" mają zafiksowanie na punkcie seksu. Wszelkiego seksu. Rozumiem, iż należy przeciwstawiać się próbom traktowania seksualności jako podstawy ideologii. Czemu ma jednak służyć walka z ludzką naturą? Bo tym jest dokonane przez Terlikowskiego zrównanie masturbacji z patologiami. A przecież jeśli masturbacja jest patologią, to uprawioną przez większość ludzkości.

Ale nie zamierzam bynajmniej wchodzić w takie kwestie. Rzecz właśnie w tym, że przynajmniej my nie powinniśmy prowadzić debaty nad tym, co można robić ręką, a co drążkiem zmiany biegów (sic!).

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

Pora nadawania takiego programu bez watpienia była niestosowna...

Tematyka seksualna zasługuje na intymność, nie obdzierajmy jej z tego.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#7853

uważam, ze dla normalnego, zdrowego mężczyzny- konserwatysty każdy czas jest dobry na seks ale nie na gadanie!
Bo po jaka cholerę tyle o tym gadać skoro można ....mniej gadać a więcej.....
pozdr
p.s czyli jestem już bliski nowej teorii/ mojej oczywiście/ prawdziwego konserwatyzmu!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#7864