Bohaterowie chodzą w mokrych spodniach

Obrazek użytkownika Rybitzky
Kraj

Na barykadzie, na Rejtana, jeden, drugi będzie w portki rżnąć,
w portki rżnąć,
w portki rżnąć!
Żaden to wstyd, wszak wszyscyśmy tutaj wiarą dusz.

Lao Che, Barykada

Produkcja filmu "Tajmnica Michnika" zablokowana przez rząd! - już dawno żaden mój wpis nie zrobił na S24 takiej kariery. A wszystko zaczęło się przez sikanie. Bloger o dosyć nieprzyjemnym nicku Ketman stworzył wpis nt. planowanego filmu Tajemnica Westerplatte. W kwiecistej formie zawarł toporną i ograną tezę: Polacy nie lubią odbrązawiać swej historii. A teraz, według Ketmana, dostaliśmy histerii ponieważ ktoś odważył się pokazać sikających polskich żołnierzy.

Otóż, rzecz w tym, iż to nie jest prawdziwy problem związany z Tajemnicą Westerplatte. Tak tylko próbują go przedstawić zwolennicy tego filmu. Tymczasem w planowanym dziele Chochlewa nie szokują sceny srających ze strachu żołnierzy. To żadna tajemnica, iż organizm człowieka tak reaguje w gigantycznym stresie pola walki. Świetnie ujęli tę kwestię cytowani przeze mnie na wstępie artyści z Lao Che.

Problem ze scenariuszem Tajemnicy Westerplatte nie polega na jego obrazoburczości lub nadmiernym brutalizmie. Nie. Problemem jest to, iż scenariusz Tajemnicy Westerplatte po prostu kłamie. Kilka dni temu Dziennik opublikował jego fragmenty - co ciekawe, dotąd zainteresowane tematem media niespecjalnie zwróciły uwagę na tę publikację.

Oto najbardziej, moim zdaniem, irytujący fragment scenariusza:

Fragmenty scen dotyczących dezercji kilku polskich żołnierzy

Żołnierz siedzi z podkulonymi kolanami, w kałuży moczu, zsikał się. Już nawet nie jest przestraszony: on już gdzieś daleko odpłynął. Milczy, nie zwracając uwagi na resztę dezerterów.

(...)

D(0): - O w mordę, moi dezerterzy!! Skurczybyki do swoich strzelacie? (...) Czy ktoś jest jeszcze w środku?

ŻOŁNIERZ (D6): - Jest jeszcze jeden, ale nie wiem, jak się nazywa.

D(0) repetuje karabin i rusza w kierunku budynku, lecz w środku rozlega się wybuch granatu. (...) Na podłodze widzi zmasakrowane ciało ŻOŁNIERZA (Pr4).

(...)

DĄBROWSKI: - Rozstrzelać wszystkich. Tak dobrze zrozumiałeś. Dezerterów rozstrzelać, natychmiast! To rozkaz, kapralu!

(...)

D(0) ze swoimi prowadzą na muszce dezerterów, wychodzą z zarośli na plażę. (...) Dezerterzy zrywają się i biegną w stronę morza. Żołnierze D(0) otwierają ogień, ŻOŁNIERZ (D6) pierwszy pada martwy, obok niego pada ŻOŁNIERZ (D5), przerażony ŻOŁNIERZ (E5) odwraca się w stronę D(0) i podnosi ręce do góry.

D(0): - Nie strzelać!

Niestety ŻOŁNIERZ (D3) posłał ostatnią serię, która ścina ŻOŁNIERZA (E5), ten upada powoli.

W Dzienniku możemy poczytać również fragmenty ukazujące powszechne pijaństwo oraz bijatyki pomiędzy żołnierzami - i to na samej linii walk.

Nie ma żadnych dowodów i relacji świadczących o możliwości dezercji Polaków na Westerplatte - a tym bardziej ich egzekucji. Nie chodzi nawet o to, czy jest to prawdopodobne, czy też nie - ale to po prostu wyssane z palca. Nie widzę powodu, by cieszyć się z realizacji takiej artystycznej wizji.

Można pokazać sranie w spodnie - bo to normalna fizjologiczna reakcja. Gdy jednak chce się zmieniać wydarzenia historyczne - należy zrozumieć, iż nie każdemu to się musi podobać.

Pisząc fragment Tajemnicy Michnika chciałem pokazać to, że posługując się logiką obrońców filmu Chochlewa można doprowadzić do każdego rodzaju artystycznej prowokacji. Czy autorytety podpisujące kolejne pełne oburzenia listy na pewno by tego chciały?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Zgoda.

O Ketmanie: http://niepoprawni.pl/forum/prowokacja-na-salonie24pl

I jeszcze raz: JA CHCE "MONTE CASSINO" NA POZIOMIE "SAVING PRIVATE RYAN"!!!!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#3960

to bylo by zbyt proste wyjaśnienie .
Myślę ,że to realizacja ogólnego planu wymazywania z polskiej historii wszelkich chlubnych i bohaterskich dziejów.
Polska ma być postrzegana ,jako kraj nieudaczników ,przegranych i skazanych na poklepywanie po ramieniu.
Nawet Niemcy podziwiali bohaterstwo obrońców.

Prawdopodobnie pod Grunwaldem to Litwini pognali Krzyżaków, a pod Monte Cassino to Polacy gotowali bigos dla bohaterskich Anglików .
A Sobieski był miłośnikiem gobelinów tureckich i było mu po drodze do Wiednia .

A po jakie licho akurat pokazywac sranie na polu bitwy ? Toż to zjawisko dotyczy wszystkich walczących .
I Niemcy srali i Ruskie srali .
Jeden policjant powiedział mi ,że często po włamaniu do mieszkania można znaleźć ślady pozostawione przez złodziei-stres.
I wobec tego każdy film gangsterski powinien zaczynać sie od sceny srającego Kondrata.
Wszystko to wredne i mam ochotę na nich wszystkich nasrać i tyle.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#3971