Bez sensu

Obrazek użytkownika Rybitzky
Kraj

Mijający tydzień przyniósł nam dwa wydarzenia dowodzące, iż politycy PiS nadal są mistrzami w sprowadzaniu sobie na głowę problemów.

Pierwsza sprawa to, oczywiście, afera z poselskimi usprawiedliwieniami. Rację zapewne ma Mariusz Kamiński (sejmowy) twierdząc, że wszyscy parlamentarzyści mają na sumieniu podobne grzechy. Ale co z tego? W obecnej sytuacji medialno-politycznej PiS nie może sobie pozwolić na żadne wizerunkowe potknięcie. Tymczasem partia ta nie tylko się potknęła, ale wywróciła. I leży.

Najbardziej smuci, iż politycy PiS, z Jarosławem Kaczyńskim na czele, ośmieszyli tym samym swój "bojkot" obrad Sejmu. Łatwo jest wygłaszać frazesy, prężyć się do zdjęć i mówić o wartościach, ale trudno wytrzymać bez 300 złotych. Niestety, przez takie incydenty trudno wierzyć w poważne traktowanie przez sam PiS programu walki z Układem. Co to za bohaterowie bez skazy, skoro sprzedadzą ideały za grosze? Poczucie honoru powinno powstrzymać uczestników "bojkotu" przed domaganiem się diet. Nawet jakby im je dawali, powinni odmówić. Ale cóż, najwyraźniej honor przemówił bardzo cicho.

Druga kompromitacja w tym tygodniu to przyjęcie w szeregi PiS Ryszarda Czarneckiego. Wiadomo, Samoobrona jest skończona, a Rysiu chciałby dalej posłować w europarlamencie. I teraz dostanie na to szansę, startując zapewne z mojego rodzinnego Wrocławia.

Czarnecki wprawdzie też jest ze stolicy Śląska, ale dla lokalnych struktur PiS będzie nikim innym jak spadachroniarzem. Na tym przykładzie widać, jak bardzo za nic centrala partii ma struktury terenowe. Już w poprzednich wyborach europejskich do Wrocławia zrzucono na "jedynkę" spadochroniarza - Konrada Szymańskiego, co bardzo się nie spodobało. Do tej pory większość dolnośląskich członków PiS nigdy nawet Szymańskiego nie spotkała.

"Najsłynniejszego polityka-blogera" we Wrocławiu znają, ale nie bedę cytował, co o nim mówią. Od czasu przejścia Czarneckiego do Leppera wszyscy tutaj albo się z niego śmiali, albo nim gardzili. A teraz mają pracować na jego wyborczy sukces? To się nie może udać. I nie uda.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#6260

Trzeba oddzielić realną politykę od wzniosłych idei o których politycy mówią. Pan popełnia błąd nie robiąc tego, po raz kolejny.

A przez to szkodzi Pan PiS i polskiej prawicy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#6265