65. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz

Obrazek użytkownika Akiko
Historia

„Pożegnali...”
Pożegnali swoje miasto
marszem do komór gazowych...
Pożegnali swoje życie
z dymem krematoryjnych kominów...

Pożegnali nas....
Na chwilę.....

28-07-2009 Mirosława Stojak

Ochotnik Oswiecimski Rotmistrz Pilecki:

"Oświęcim 1987"

i nikt nie krzyczy: halt!
nie strzela nikt
a w uszach jeszcze brzmi
niezrozumiała cisza
i nikt nie bije
na oślep między oczy
pejczem przez plecy pochylone
i nikt nie płacze
nieba nie rozdziera krzyk
choć dojeżdżamy do stacji
o dźwięcznej nazwie
Oświęcim...

Oświęcim, luty 1987..Adam Zych

"Oświęcim - Wycieczka"

Wśród wygiętych żeber Oświęcimia
W których pluskał jak krew wieczór
Pętaliśmy się my – dziennikarze
Do czarnych otworów krematorium
Do wnętrz baraków
Zaglądaliśmy jak do groty Łokietka
KOLEGO DLACZEGO NIE MA NA ŚCIANACH
NAPISÓW?
Słusznie... napisy
Żywa kronika
Matko!
Albo: Polsko!
Albo: Walczmy dalej!
Nie ma... Zamalowali
Skrzypiąc wiosennym obuwiem
Szeleszcząc płaszczami
Szliśmy po ziemi
Na której kiedyś każdy krok parzył
Patrzyliśmy przez oczko obiektywu
Świętokradczo obiektywni
Zastygaliśmy w pozach
I nie rozumieliśmy nic
Ludzie odlegli o miliard epok świetlnych
O dziesięć lat świetlnych socjalizmu
Od prochu ojców naszych rówieśników

1955..Andrzej Bursa

"Olbrzymi, kwadratowy komin z czerwonych cegieł, zwężający się ku górze. Zdziwiły mnie wielkie jęzory ognia strzelające w niebo spomiędzy odgromników... Zastanawiałem się jaka piekielna kuchnia potrzebuje takiego ognia... Łagodny wiatr zwiewał dym w moim kierunku.
Mój nos, a później gardło, wypełnił obrzydliwy swąd palonego ciała i włosów" - napisał po latach Miklos Nyiszli, węgierski Żyd pełniący funkcję patologa pod nadzorem Josefa Mengele.

"Nigdy nie biorę udziału w obchodach. Nie pojadę do Oświęcimia. Byłem tam po wyjściu z obozu jeden, jedyny raz. Więcej nie byłbym w stanie.
Są ludzie, którzy potrafią po obozie chodzić i pokazywać – to mój barak, tędy mnie pędzono, tam odbywały się egzekucje. Ja nie potrafię.
Nie chcę oglądać tych miejsc, bo w mojej wyobraźni one się natychmiast zaludniają. W czasie, gdy byłem w obozie, musiałem obserwować dziesięć egzekucji. Nie chcę już do tego wracać. To zbyt bolesne. Ale ludzie, którzy obozy znają tylko z książek powinni je zobaczyć, żeby pamiętać, że wszystko to zostało stworzone przez człowieka. O tym, że niemal z każdego, oczywiście w pewnych warunkach, można przez wychowanie i propagandę wydobyć bestię. Przecież ci, którzy wstępowali do SS to byli zwyczajni ludzie – ojcowie, synowie, sąsiedzi.
A jednak masowa zagłada stała się faktem. Nigdy nie wiadomo, kiedy obudzą się demony. Ale gdy to się stanie – mogą dziać się rzeczy straszne.
Stwierdzenie, że w kraju, w którym pali się książki będzie paliło się ludzi ziściło się w faszystowskich Niemczech. Myślę, że można traktować je jak prawdę uniwersalną. "

Zdzisław Beryt, były więzień obozu w Oświęcimiu, dziennikarz "Gazety Poznańskiej". Gazeta Poznańska, wydanie z dnia 27 Styczeń 2005

W dniu 27 stycznia 1945 r. wojska radzieckie wchodzące w skład 60 Armii I Frontu Ukraińskiego oswobodziły Oświęcim. Otworzyły się wtedy bramy obozu koncentracyjnego, a także przerwana została ostatecznie dotychczasowa działalność zakładów chemicznych w Dworach k. Oświęcimia, występujących w tym czasie pod oficjalną nazwą: Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie Aktiengesellschaft Werk Auschwitz Ober Schlesien
(Wspólnota Interesów Przemysłu Farb Spółka Akcyjna Zakład Oświęcim Górny Śląsk).

W obozie zastano 4800 ciężko chorych więźniów z 18 różnych narodowości. Część więźniów resztkami sił sama wyszła z obozu na wieść o opuszczeniu przez Niemców Oświęcimia. Wielu z więźniów przyszło do klasztoru sióstr Serafitek, by znaleźć w nim chwilową pomoc i opiekę.

Nigdy więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Czytając dzisiejszą prasę w Necie:

"moja babcia była w Auschwitz
Autor: boleclaw 27.01.10, 14:46

Na robotach przymusowych w Niemczech też była, a odszkodowanie dostała
takie, że jej starczyło tylko na docieplenie małego domku. "

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#44799

Wszystko na to wskazuje że powraca szybkimi krokami "moda" na "Darwinizm " co on oznacza w praktyce możemy prześledzić na gruncie historii zwłaszcza XX-wiecznej z jej okropnymi wojnami a nadto z wdrożeniem w życie jej piekielnej pochodnej czyli nauki zwanej Eugeniką ..

Wyraziłem już swój pogląd szerzej na wspomniany temat w komentarzy pod wpisem dotyczącym prześladowania Chrześcijan. ->> http://niepoprawni.pl/blog/995/protest-przeciwko-przesladowaniu-chrzesci...

Jak widać nie można tych spraw traktować oddzielnie ..Choć zdawałoby się że Auschwitz dotyczy przecież a może przede wszystkim Żydów .

Wbrew pozorom ów Bóg Chrześcijan i Żydów zarazem był jednako znienawidzony przez władców tamtej epoki ..

pozdrawiam
............................
http://andruch.blogspot.com/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

#44802

Zaden "darwinizm" nie jest dzis ani w polowie tak grozny, jak fanatyzm islamistow - bynajmniej nie wypierajacych sie dziedzictwa Abrahama, ale interpretujacy go - i swoja w nim role - po swojemu.

Kaska

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kaska

#44825

Niestety to bardzo grozna prawda!
Pozdrawiam Akiko

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#44835

dzięki za ten wpis
pozdro

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44800

" Ale ludzie, którzy obozy znają tylko z książek powinni je zobaczyć, żeby pamiętać, że wszystko to zostało stworzone przez człowieka. O tym, że niemal z każdego, oczywiście w pewnych warunkach, można przez wychowanie i propagandę wydobyć bestię. Przecież ci, którzy wstępowali do SS to byli zwyczajni ludzie – ojcowie, synowie, sąsiedzi. A jednak masowa zagłada stała się faktem. Nigdy nie wiadomo, kiedy obudzą się demony. Ale gdy to się stanie – mogą dziać się rzeczy straszne. Stwierdzenie, że w kraju, w którym pali się książki będzie paliło się ludzi ziściło się w faszystowskich Niemczech. Myślę, że można traktować je jak prawdę uniwersalną. "

 

Krysiu...bardzo ciężko mi się ten wpis przygotowywało. Ale trzeba było....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#44803

Alez juz sa obudzone!

To tylko nam sie wydaje, ze daleko nas ( przynajmniej bezposrednio) nie dotycza, wiec malo wazne.

A ilu probuje szukac "racjonalnych" przyczyn dla ich istnienia! Ilu uwaza, ze w sumie to "moga sie przydac"! Ilu wrecz p o d z i w i a ich religijnosc i konsekwencje wobec "idei"!

Kaska

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kaska

#44827

- Ze wzruszeniem myślę o niezliczonych ofiarach ślepej nienawiści rasowej i religijnej, które zaznały deportacji, uwięzienia i śmierci w tych aberracyjnych i nieludzkich miejscach - powiedział o Holokauście Benedykt XVI w 65. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#44801

Dzisiaj....Ani słowem o Witoldzie Pileckim.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#44813

Jest postacia ciagle niewygodna. Takze dla weteranow AK.

Przygotowal wiezniow do buntu, do powstania i oczekiwal na rozkaz, ale nigdy go nie wydano....

To temat bardzo kontrowersyjny, zwlaszcza w spolecznosci o tendencjach postrzegania rzeczywistosci w kategoriach czarno-biale. AK miala swoje racje: nie byli w stanie zapewnic bezpieczenstwa ani tym, ktorym udaloby sie przezyc bunt i z niego ocalec, ani rodzinom uwiezionych, na ktorych okupant bez watpienia dokonalby zemsty.

Kaska

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kaska

#44824

Jednak kilka słów dzisiaj wypadałoby...powiedzieć.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#44837

Pomysł utworzenia obozu w Oświęcimiu powstał we Wrocławiu w ówczesnym Urzędzie Wyższego Dowódcy SS i Policji Nadokręgu "Südost" (niem. der Höhere SS und Polizeiführer Südost). Na czele tego urzędu stał wtedy SS-Gruppenführer Erich von dem Bach-Zelewski. Pod koniec 1939 SS-Oberführer Arpad Wigand pełniący tam funkcję inspektora policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa (Inspekteur der Sicherheitspolizei und des Sicherheitsdienstes) wystąpił z propozycją wobec przepełnionych więzień na Górnym Śląsku oraz w Zagłębiu Dąbrowskim, aby utworzyć nowy obóz, przy czym wskazał Oświęcim jako miejsce, które nadaje się do adaptacji na terenach istniejących tam koszar Wehrmachtu (przejętych w 1939 po Wojsku Polskim) w widłach rzek Wisły i Soły. Całość argumentował dogodnym usytuowaniem wraz z połączeniami kolejowymi do Górnego Śląska, Generalnej Guberni, jak również Austrii i innych państw.

W styczniu 1940 SS-Oberführer Richard Glücks wysłał na miejsce specjalną komisję, której przewodniczył SS-Sturmbannführer Walter Eisfeld – komendant obozu Sachsenhausen, w wyniku której komisja ta wydała opinię, że teren nie nadaje się na obóz. Mimo tej opinii w dniu 25 stycznia 1940 szef Głównego Urzędu SS (działu Urzędu we Wrocławiu) powiadomił Reichsführera SS Heinricha Himmlera, że zostanie tam urządzony obóz na wzór państwowego obozu koncentracyjnego. 21 lutego 1940 SS-Oberführer Richard Glücks powiadomił Himmlera, że w wyniku ustaleń i po modyfikacjach teren ten nadaje się na obóz kwarantanny tzw. Quarantänelager geeignet przed ostatecznym przewiezieniem więźniów w głąb Rzeszy.

Po podpisaniu umowy przez Wehrmacht i SS o przekazaniu obiektu w dniach 18-19 kwietnia 1940 do Oświęcimia przybyła specjalna komisja pod przewodnictwem SS-Hauptsturmführera Rudolfa Hößa. Na podstawie złożonego raportu Heinrich Himmler wydał 27 kwietnia 1940 rozkaz założenia obozu. Dwa dni później inspektor obozów koncentracyjnych SS-Oberführer Glücks powierzył Rudolfowi Hößowi obowiązki komendanta przyszłego obozu. Rudolf Höß przybył do Oświęcimia 30 kwietnia, a 4 maja został oficjalnie mianowany na komendanta obozu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#44840