Kolejny przykład głupoty powszechnej jak obecne prawo wyborcze

Obrazek użytkownika reign_77
Kraj

Na portalu facebook furorę robi kolejny łańcuszek, jednocześnie pokazujący kilka rzeczy: głupotę, potrzebę poczucia bezpieczeństwa (fałszywego) i łykanie przez tłum wszelkich informacji jak mongolska prostytutka.

Poniżej przedstawiam jego treść. Uprzedzam, że bije z niego głupota.

'W odpowiedzi na nową politykę FB informuję, że wszystkie moje dane personalne, ilustracje, rysunki, artykuły, komiksy, obrazki, fotografie, filmy itd. są obiektami moich praw autorskich (zgodnie z Konwencją Berneńską).

W celu komercyjnego wykorzystania wszystkich wyżej wymienionych obiektów praw autorskich w każdym konkretnym przypadku wymagana jest moja pisemna zgoda!

FB jest teraz firmą publiczną. Dlatego też wszystkim użytkownikom tego portalu społecznościowego zaleca się umieszczenie na swoich stronach podobnych «powiadomień o prywatności», inaczej (jeżeli powiadomienie nie było opublikowane na stronie chociaż 1 raz), automatycznie pozwala się na dowolne wykorzystanie danych z waszej strony, waszych zdjęć i informacji, opublikowanych w wiadomościach na profilu waszej strony.

Każdy, kto czyta ten tekst może skopiować go na swój profil FB. Dzięki temu będzie chroniony ustawą o prawach autorskich.

Tym komunikatem informuję FB o tym, że rozpowszechnianie, kopiowanie, rozgłaszanie moich informacji osobistych lub każde inne działania w odniesieniu do mojego profilu w sieci społecznościowej są zabronione bez mojej zgody. Powyższe zakazy dotyczą także współpracowników, studentów, agentów lub każdego innego personelu w ten czy inny sposób nadzorowanego przez FB. Informacja, umieszczona w danym ID jest poufna. Naruszanie prywatności moich danych jest naruszeniem prawa (UCC 1 1-308-308 1–103 i Statutu Rzymskiego).'

Pierwszą rzeczą jest sam fakt umieszczenia tego statusu. Jak bardzo mentalność dziecka trzeba mieć, by sądzić, że status na fb ma jakikolwiek status prawny?

No ale teraz zastanówmy się nad jego treścią..

Jak możemy przeczytać w regulaminie, który musimy zaakceptować, by założyć konto na fb, 'Użytkownik przyznaje nam niewyłączną, zbywalną, obejmującą prawo do udzielania sublicencji, bezpłatną, światową licencję zezwalającą na wykorzystanie wszelkich publikowanych przez siebie treści objętych prawem własności intelektualnej w ramach serwisu Facebook lub w związku z nim (Licencja IP). Licencja IP wygasa wraz z usunięciem przez użytkownika treści objętych prawami własności intelektualnej lub konta, o ile nie zostały one udostępnione innym osobom, które jej nie usunęły.'

Oznacza to, że wszystko co wrzuciliśmy na fb, staje się również własnością portalu. I żadne statusy tego nie zmienią. Nie podoba się? Usuń konto.

Mowa jest dalej o konwencji Berneńskiej. Reguluje ona współpracę państw w ochronie praw do dzieł literackich i artystycznych. Tyle tylko, że w niej nie ma nic o danych osobowych, które rzekomo ma tutaj chronić..

A teraz – brzydko mówiąc – wielka beka, chęć udawania pseudointeligentów i – myślę że można użyć tego określenia – lemingoza. W statusie tym jest odwołanie do Statutu Rzymskiego. O ile się orientuję, chodzi o Rzymski Statut Międzynarodowego Trybunału Karnego, a ten mówi nam: 'jurysdykcja Trybunału jest ograniczona do najpoważniejszych zbrodni wagi międzynarodowej. Jurysdykcja Trybunału na podstawie niniejszego statutu obejmuje następujące zbrodnie: (a) zbrodnię ludobójstwa; (b) zbrodnie przeciwko ludzkości; (c) zbrodnie wojenne; (d) zbrodnię agresji.'
Widać jednak, że nie trzeba znać prawa czy pojęć, ale ślepo powtarzać, że ‚statut Rzymski jest naruszeniem prywatności moich danych i naruszeniem prawa’. A teraz pomyślcie – ci wszyscy ludzie mają prawa wyborcze! Decydują o władzy nad sobą, nade mną, nad Tobą, nad Twoją rodziną i nad całym narodem. Oto powszechne prawo wyborcze!

Bardzo bawi mnie także pojęcie użyte w tym statusie, mianowicie stwierdzenie, że 'FB jest teraz firmą publiczną'. Co to znaczy? Do tej pory nie otrzymałem informacji (bo nikt nie zastanawiał się nad tym, co wkleja). Czy chodzi o to, że jest państwowa? Nic o tym nie wiem, jest firmą prywatną. Czy przedtem była to organizacja charytatywna? Raczej nie. A może mieli własne środki produkcji, przetwórstwa, wydobycia i własną walutę? Chyba nie (de facto byłoby to nowe państwo, do tego całkowicie niezależne od innych)..

Podsumowując, ludzie pokazali po raz kolejny jak łatwo ich zmanipulować. Kto to zrobił? Może jakaś ponadnarodowa organizacja badająca podatność na manipulację? A może po prostu gimnazjalista, który postanowił zrobić trolling w sieci? Ktokolwiek by to nie był, cel osiągnął, a tłum pokazał jak bardzo potrafi być użyteczny.

Część informacji (głównie o statucie Rzymskim, co do którego nie miałem pewności) pochodzi z http://www.mpolska24.pl/blogi/post/269/samonapedzajaca-spamujaca-maszyna

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)