Błażej Strzelczyk kontratakuje w biskupów

Obrazek użytkownika reign_77
Idee

Przed wigilią Bożego Narodzenia pojawił się wpis na "Blogu Tygodnika Powszechnego" autorstwa Błażeja Strzelczyka. Próbował on - jak to rewolucjoniści mają w zwyczaju - podważyć autorytet Kościoła tuż przed ważnym świętem. Nie chcąc zaś na tamten czas robić mu reklamy, postanowiłem po świętach okazać prawdziwe oblicze jego "natchnionego" i "tolerancyjnego" przesłania.

Na początek zacznijmy może od wymyślonego świata, w którym pan Strzelczyk żyje. Napisał on bowiem "Jak się mają nasze rodziny? Większość wzięła kredyty. Dużo rodzi się dzieci." Cudownie, prawda? Jesteśmy krajem wymierającym, gdzie współczynnik dzietności wynosi 1,32, co stawia nas na 212 miejscu na świecie. Za nami jest jedynie 12 państw. No, ale autor wie lepiej.

Kolejną bardzo zastanawiającą mnie rzeczą jest pewien zwrot, chodzi o osobę, w której się zwraca do biskupów, mianowicie pierwsza liczby mnogiej - "my". "Tak prawdę mówiąc, mimo że wierzymy w Was i jesteśmy z Wami pamięcią, ostygł jakby nasz zapał. Czytamy te Wasze listy napełnieni smutkiem i powoli mamy już tego dość.

Dlatego też proponujemy księżom, by jednak nie czytali waszego listu w ostatnią niedzielę tego roku."

W czyim imieniu się pan Strzelczyk wypowiada? Bo na pewno nie w moim, przypuszczam, że nie w imieniu wiernych Kościoła rzymskokatolickiego także. Takich bowiem zapał nie ostygnie niezależnie od tego, jacy biskupi będą - bo nie oni są źródłem wiary. Mało tego - świeccy wierni Kościoła nie będą na tyle bezczelni, by próbować zabierać prawo odczytania słów biskupa w parafiach. Czemu to robić? Bo prawda boli? Wygląda więc na to, że pan Strzelczyk wypowiedział się jedynie w imieniu małej i zaślepionej grupki wiernych "kościoła katolicko-tolerancyjnego". Oczywiście - można nie mówić o gender. Mało tego - można pozwolić, by kapłani zawierali związki homoseksualne i mówili, że "tak Jezus uczył w ewangelii" (vide luteranie w Szwecji).

No dobrze, wiemy jak rzeczowy i merytoryczny jest autor. Co dokładnie zarzuca we wpisie? Co tak go zaniepokoiło, że postanowił napisać do Episkopatu na swoim blogu?

Boli go to, że w ostatnią niedzielę tego roku w parafiach ma być odczytany list o gender. Cóż za zbrodnia i nietolerancja!

Autor twierdzi, że jest to "wojna episkopatu", nie wiernych. Argumentuje to infantylnymi słowami "Piszecie w swoim liście, że wojna którą toczycie ze znienawidzoną „ideologią gender”, jest waszą walką o rodzinę.

Chcemy Wam szczerze za to podziękować i zapewnić jednocześnie, że nikt z nas „nie zamierza zmieniać płci”."

Wspaniałych rzeczy możemy się z tych zaledwie dwóch zdań dowiedzieć. Pierwsze dwie: autor nie zna historii ni obecnej sytuacji społecznej w krajach zachodnich. Szczególnie warto zwrócić tutaj uwagę na Niemcy - tam przecież nikt nie prowadzi wojny z gender. A jednak ma to wpływ na społeczeństwo (duża ilość osób innych niż heteroseksualne) oraz ustawodawstwo (przymus nauki masturbacji już od przedszkola). Kolejną rzeczą jest fakt, że autor nie potrafi myśleć o przyszłości w ciągu przyczynowo skutkowym. Nie zna także metod działania lobbingu środowisk LGBTQ, które na całym świecie od wielu już lat w ten sam niemalże sposób wprowadzają swój terror.

Co ciekawe, pan Błażej Strzelczyk bardzo wybiórczo zna wypowiedzi wyższych hierarchów Kościelnych - pod koniec "listu" pisze, że "czekamy na list nie tylko o waszych wojnach, ale też radościach. Radościach Ewangelii!" Polecam więc zacząć czytać panu gazety katolickie. Ale prawdziwie katolickie, nie tylko z deklaracji.

Jeśli o mnie chodzi - aby nie wyjść na fanatycznego katola (co można nieraz mi zarzucić po moich wypowiedziach) przypominam co mówiłem nieraz. Mianowicie byłem przez pewien okres zdeklarowanym protestantem, zaś lekką niechęć do wyższych hierarchów w Kościele zachowam zapewne do późnej starości. Niemniej kiepska satyra pana Strzelczyka po prostu wymagała odpowiedzi. A że biorę biskupów w obronę? Cóż.. cieszę się, że mam ku temu sposobność i że jestem w stanie to zrobić (co kilka lat temu byłoby dla mnie nie do pomyślenia).

Tyle ode mnie, panie Błażeju Strzelczyk. Żeby jednak nie wyjść na gbura, na koniec przyznam panu rację w jednym pana zdaniu - "Pozwolicie, że będę już kończył." Jak najbardziej.

link do całego tekstu pana Strzelczyka: http://followjezus.blog.pl/2013/12/odpowiadam-biskupom-na-ich-list-o-gen...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

10 punktów - z prawdziwą przyjemnością.

Nie da się nic dodać do tego całościowego ujęcia. Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#398067

...trzeba jednak wiedzieć, że Tygodnik Powszechny zwany Obłudnikiem Powszechnym, to kuźnia, a bardziej siedlisko polskojęzycznych "pejsatych, starszych braci" :)) mieści się w budynkach Kurii Krakowskiej, tak jak i wydawnictwo Znak, które wydało "książkę" Grossa...Kurii to wyraźnie nie przeszkadza, a wprost przeciwnie...Episkopat jest podzielony, to jest prawda i tego nie da się ukryć, cały czas powraca jak zmora niezrobiona lustracja księży...dlatego takie wrzutki z nory Obłudnika Powszechnego ,jak przytoczyłeś będą się pogłębiać, gdyż powoli już widać gołym okiem, który hierarcha jest propolski, a który prożydowski...pozdrawiam niepoprawnie

..oczywiście dyszka :))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#398077

Tak, znam to określenie i - niestety - muszę się z nim zgodzić. Dzięki :)

Dominik Cwikła

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dominik Cwikła

#398205

Warto byłoby zapytać
"jezuitę Grześka Kramera" i "Piotrka Żyłka z Deonu" ,
których to panów nazwiskami pan Strzelczyk się posiłkuje
przy uwiarygadnianiu swojego listu,
czy pomagali mu ci panowie ten list pisać.

Bo, że papież Franciszek do tego ręki nie przyłożył,
jest oczywiste.

Dziękuję za ruszenie tematu.
10.

Pozdrawiam.
dratwa3

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#398120

Deon to bardzo specyficzne miejsce.. Mają nieraz dobre i wartościowe teksty, ale jeśli chodzi o kwestie "wrażliwe", tj. dotykające polityki, to.. niestety - psują się (moim zdaniem)

Dominik Cwikła

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dominik Cwikła

#398206

Zamiast informować wiernych co to jest gender i jego konsekwencje, od wiernych się dowiaduje jak daleko sprawy zaszły, a przez ten czas zajmował się albo pojednaniami albo niczym. Teraz jak mleko już się przypala i smród się zrobił to purpuraci biją na alarm. Oby nie wyszło z tego bicie piany...
Za to mam żal do EP, gdyby jeszcze rok temu nie był pasywny w kwestii genderu to być może trochę inaczej by się sprawy potoczyły i żaden palant by nie wypisywał POuczających epistoł i nie groził katolikom w Polsce, że "gender się z wami załatwi i jeszcze wam pokaże". Mniej więcej coś takiego wypluł z siebie niejaki lewak Jacek Kochanowski z UW.
Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#398232

Mnie nie chodzi w tym momencie
o "kwestie wrażliwe" Deonu.

Myślę, że jeśli autor listu
podpiera się w uwiarygadnianiu listu
nazwiskami konkretnych osób,
warto byłoby poznać zdanie tych osób
na temat tego akurat przekazu.

Wydaje mi się, że z listu nie wynika,
że osoby te wspierają ten konkretny przekaz,
autorowi natomiast bardzo zależy,
abym ja tak to właśnie odczytał.

Pozdrawiam.
dratwa3

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#398243

"Ksiedze" niestety od sporego juz czasu strasznie sie skundlily ! Gdyby czlowiek mial na nich sie wzorowac, to prawie 100% prawdopodobienstwa, ze sie od Pana Boga szybciutko oddali. W Polsce i rowniez poza Polska mysla tylko o pieniadzach i wesolutkim zyciu ! Tak naprawde, to nic innego ich nie interesuje. Oczywiscie od czasu do czasu, przyjdzie im do glowy, ze jakis pozor nalezy zachowac, ano to wtedy cos upisza, ze sporym opoznieniem.

Dziekowac Bogu, ze owieczki, te inteligentniejsze, a jest ich wiekszosc, pojely, iz tu z wilkami mamy do czynienia a nie pasterzami i drepca sobie w strone Zbawiciela samotnie !

To samo z zakonnicami i zakonnikami, co to interesy prowadza na szeroka skale; hotele, wydawnictwa, itp.
Od czasu do czasu jakas adoracyjka, jakas procesyjka z Obrazem, zeby maluczkich omamic, a potem galopem do "byznesu", "piniondze" liczyc !

Tyle, ze sa latwi do zidentyfikowania, bo jak gebe toto otworzy, to odrazu slychac chama, ktory aby sie prestizu i pieniedzy dorobic "walnal" do seminarium albo do zakonu !

Tak na oko, to 95 procent nalezaloby rozebrac z "czornych szmat", po golej d**** kijem zdrowo powalic i zagonic do lopaty albo do miotly, bo do czego innego sie chamy nie nadaja !

Pozdrowienia !

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#398260

Nie zgadzam się, vide salezjanie chociażby

Dominik Cwikła

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Dominik Cwikła

#398269

Strzelczykom naszych czasów przyświecają dwa cele. Z jednej strony chcą wywołać rozdźwięk między wiernymi a Episkopatem Polski. Z drugiej zaś strony usiłują przeciwstawić biskupom papieża Franciszka. W obu przypadkach są to pokraczne akcje wbijania klina w tworzywo ciągle jeszcze trwalsze od użytego narzędzia. Na razie, albo jak dotychczas, bo nawet kropla drąży skałę. I odpryski wrażania w Opokę „strzelczykowego klina” widać jak na dłoni …

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kassandra

#398265