Wykształcona bieda nawet nie śmie mieć własnego zdania

Obrazek użytkownika Józef Wieczorek
Kraj

Ryszard Terlecki na łamach Dziennika Polskiego (Wykształcona bieda -3 października 2014 http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3595561,wyksztalcona-bieda,id,t.html?cookie=1 ) słusznie podnosi, że obecny rząd (podobnie zresztą jak rządy poprzednie czego niestety nie dodał) ignorują świat akademicki. Tak jest, mimo że cała polska inteligencja jest kształtowana na polskich uczelniach, a uczelnie to najwięksi pracodawcy i zarazem producenci w wielu regionach Polski ( np. w Krakowie). Rozpoczął się nowy rok akademicki, czyli nowy rok produkcji dyplomów, często bez wartości, a rządu to jakby nie obchodziło.

Ryszard Terlecki słusznie ‚pomstuje’ „Całe szkolnictwo wyższe poddano urzędniczej dyktaturze, nie tylko uciążliwej i pracochłonnej, ale w dodatku wymyślonej przez jakiegoś osła.”. No cóż skłonności do dyktatury były wpisane w system, więc tak szybko ich się nie pozbędziemy, gorzej jeśli akceptujemy, bo „środowisko naukowe, w większości zastraszone i zależne od widzimisię ministerialnych prominentów, nie tylko nie protestuje, ale nawet nie śmie mieć własnego zdania.”

I tu jest pies pogrzebany. Czy środowisko naukowe, które ‚nawet nie śmie mieć własnego zdania’ można nazywać zasadnie środowiskiem naukowym (nie chodzi o etaty naukowe, tylko o postawę naukową) ?

Bez zdolności do posiadania własnego zdania nie da się uprawiać nauki,  a co najwyżej wypełniać posłusznie nakazy osłów co jest nauki zaprzeczeniem!
Pojawia się zatem kolejne pytanie –  czy zasadna jest walka o lepszy byt materialny takiego środowiska ? Czy nie należałoby go zweryfikować wg kryteriów akademickich zostawiając na uczelniach tych, którzy mają zdolności honorowe i naukowe, i z prawa posiadania własnego zdania przed żadnym osłem nie zrezygnują ?

Niestety takiego postulatu Ryszard Terlecki nie przedstawia, boleje natomiast, że „ograniczono możliwość pracy na drugim etacie.” To co, tych co nawet nie śmią mieć własnego zdania lepiej byłoby zatrudniać na dwóch etatach ?!

Nie ma natomiast postulatu, ani w tekście Ryszarda Terleckiego, ani w tekstach rządowych, czy opozycyjnych w całym okresie III RP ( i to bez względu kto rządził, a kto był w opozycji) aby na uczelniach przede wszystkim zatrudniać tych co mieli/mają moc posiadania własnego zdania i przywrócić na uczelnie tych, którzy z powodu tej mocy stanowiącej zagrożenie dla systemu (i jego twórców) z uczelni byli relegowani, aby system mimo ‚transformacji’ trzymał się mocno, tworzony przez osłów i ‚uczonych’ przed osłami gnących swoje karki dla zapewnienia sobie etatów (najlepiej kilku) .

Ryszard Terlecki słusznie konkluduje ‚ obecna władza nie potrzebuje wykształconych, tylko posłusznych’ ale niestety nie nadmienia, że był to także priorytet władzy komunistycznej i wcale się nie zmieniał po tzw. ‚obaleniu komunizmu’.

Nie ma do tej pory badań nad tym priorytetem i jego skutkami ( jeśli ktoś wie o takich badaniach to będę wdzięczny za informacje), ale mój osobisty przykład jasno pokazuje, że żadna z władz – ani komunistyczna, ani platformowa , ani władze inaczej zabarwione i na innych platformach usytuowane, nie chcą nawet słyszeć o nieposłusznych, mających moc własnego zdania, a w szczególności tych co i bez wynagrodzenia mieli moc ‚robienia’ nauki i co gorsza formowania naukowców/nie-osłów (czyli negatywnego oddziaływania na młodzież akademicką w bolszewickim języku, także w dialekcie ‚uj-u’ do tej pory używanym na najstarszej i wzorcowej dla innych uczelni). Niestety opozycyjny program  PiS w tej materii nic nie zmienia, a utrwala wiele. (Nauka i szkolnictwo wyższe w programie PiS pod niezależną lupą – http://blogjw.wordpress.com/2014/04/02/nauka-i-szkolnictwo-wyzsze-w-programie-pis-pod-niezalezna-lupa/  )

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:12)

Komentarze

w Polsce,2014 może osobiście przedstawić autor   artykułu  szanowny  Pan   Józef Wieczorek.Jestem osobiście zainteresowany tematem  ale moje  poglądy są radykalne i "szkodliwe" dla systemu okupacyjnego w Polsce.Dla mnie nie ma polityki tylko systemy gospodarcze.Jaki  system gospodarczy był i jest korzystny dla Polski i dla polskiej nauki,oświaty?Za kulisami i w kontekście  Ryszard Terlecki chce systemu z PRL jaki skopiowała Finlandia.Dodała mix  z ex-DDR a rezultaty są znane.

Czytam autora i życzę jako Hobby Bloger artykułów i sukcesów.Pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1444214

głowa osła

 

tak nauka w Polsce

od cudów rozrosła

aż z hybrydy jej ciała

wylazła głowa osła

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1444221

Z moimi poglądami można się zapoznać na moim blogu http://blogjw.wordpress.com/ - wiele tekstów i namiary na książki oraz strony NFA

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Józef Wieczorek

#1444238

Dziękuję za link.Mój hobby Blog  na WP przedstawia newsy i informacje w oprawie komercyjnej ale jestem zainteresowany również Pana publikacjami.Oczwiście skromnie życzę sukcesów.Dobrego Dnia.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1444245

...ponieważ taka forma przyjęła się powszechnie w blogosferze, a poza tym - również jestem nauczycielem akademickim i to już niemłodym.

Napisałeś za Ryszardem Terleckim, cyt.: "obecna władza nie potrzebuje wykształconych, tylko posłusznych, ale niestety nie nadmienia, że był to także priorytet władzy komunistycznej i wcale się nie zmieniał po 'obaleniu komunizmu'".

Otóż nie do końca zgadzam się z Twoim stwierdzeniem. Moje wątpliwości budzi ostatnia część zacytowanego tekstu. Aby się upewnić, czy potrafiłeś tę część stwierdzenia udokumentować (udowodnić), zaglądnąłem pod zalinkowany przez Ciebie materiał na wordpress. Powiem szczerze, że nie usatysfakcjonował mnie dostatecznie, stąd nasunęła mi się taka oto myśl: chciałbym, byś zerknął na wyniki rządzenia PiS-u w okresie niespełna dwóch lat w kontekście szkolnictwa wyższego. Następnie porównał je z "osiągnięciami" wcześniej rządzącego SLD-UP oraz rządzącej koalicji PO-PSL od roku 2007.

Poruszony przez Ciebie temat jest na tyle interesujący, że chyba się skuszę niebawem na bardzo głęboką jego analizę, ale w szerszym spektrum, na tle sytuacji innych sektorów gospodarki powiązanych ze szkolnictwem wyższym. Jestem wręcz pewny, kiedy wiążę pewne fakty w związek przyczynowo-skutkowy, widzę iż sytuacja sektora nauki jest skutkiem tego, co dzieje się w innych resortach gospodarki polskiej, a dyrektywy brukselskie sukcesywnie obezwładniają polską naukę.

"Po prywatyzacji wielu polskich zakładów okazało się, że kupujące je przedsiębiorstwa zachodnie wcale nie są zainteresowane utrzymywaniem, a tym bardziej rozwijaniem dotychczasowego polskiego zaplecza naukowo-badawczego w przejętych przedsiębiorstwach. Według A. Karpińskiego, po prywatyzacji niektórych zakładów, w tym zwłaszcza z udziałem kapitału zagranicznego, wyniki prac badawczych i nowe technologie kupowane są wyłącznie za granicą, często w pakietach. Towarzyszyło temu również słabnięcie kooperacji między przemysłem a zewnętrznym zapleczem badawczo-rozwojowym. Przykładem tego może być Politechnika Krakowska, w której silnie rozwinięta współpraca z Fiatem, po prywatyzacji tego zakładu, została sprowadzona niemal do zera. Natomiast po integracji RP z UE zjawiska te stały się na tyle powszechne, że już nie można mówić o jakiejkolwiek współpracy naukowców z sektorem przemysłu. O tym, że nie jest to zagrożenie tylko teoretyczne, świadczą doświadczenia innych krajów Unii, zwłaszcza krajów Europy Południowej, a częściowo również i Północnej (Irlandia). Już dziś gołym okiem widać, że kraje południowoeuropejskie, jak Hiszpania, Portugalia, Grecja – są praktycznie „ogołocone” z naukowców".

Wyżej zacytowany tekst pochodzi z mojej książki, który także zamieściłem na Niepoprawnych w ramach cyklu "Europejskie Eldorado" tutaj: http://niepoprawni.pl/blog/8282/europejskie-eldorado-16-polscy-naukowcy-....

 

Pozdrawiam,

    

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1444346

Wyniki rządzenia PiS-u w okresie niespełna dwóch lat w kontekście szkolnictwa wyższego są mi znane i wiem , że nic zasadniczo się nie zmieniło. Przed objeciem rządów walczyłem ramie w ramię przeciwko bublowi jakim jest ustawa o szkolnictwie wyższym z 2005 r (tzw. prezydencka, przyjeta siłami SLD i PO, nowelizowana wielokrotnie za czsow PO) . Niestety  PiS nie podjął prac nad strategia nauki i edukacji wyższej i jak dotąd jako opozycja nie ma dobrego planu naprawy (cytowane w tekście mojeuwagi). Oczywiście omówienie sytuacji sektora nauki w krótkim tekście nie jest mozliwe - ja napisałem tekstów dziesiatki, jeśli nie setki w tym cytowane na moim blogu ksiazki w tym monitoring patologii akademickich , czego PiS ani "Solidarność' nie robią  a dyskutować nad moimi opiniami nie chcą . ( 10 lat temu było nieco inaczej|). O relacjach nauki (i pseudo/paranauki) i gospodarki też mam coś do powiedzenia na podstawie osobistych doświadczeń na przestrzeni lat a naweet wieków i nie są doświadczenia pozytywne.. 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Józef Wieczorek

#1444354