Spokój Polaków mniej ważny, niż spokój Rosjan!?

Obrazek użytkownika danielik
Kraj

Czegoś tu nie rozumiem? Mianowicie czemu nasz (podobno) rząd bardziej obawia się o bezpieczeństwo obcokrajowców, niż o bezpieczeństwo naszych rodaków? W związku z ryzykiem zakłócenia spokoju przez polskich „prawicowych ekstremistów” czczących pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej pani ministra Mucha zaproponowała by Rosjanie zmienili miejsce pobytu i przenieśli się z Hotelu Bristol w bardziej spokojne miejsce.

Ponadto najważniejsi politycy apelują by w czasie Euro nie organizować protestów. Nawet największy według polityków PO mąciwoda III RP Jarosław Kaczyński stwierdził, że poza obchodami miesięcznicy katastrofy smoleńskiej nie weźmie udziału w planowanych przez „Solidarność” demonstracjach przeciwko polityce obecnego rządu.

Wczoraj prawdopodobnie w trosce o spokój w czasie Euro zatrzymano ponad 40 kiboli i przedstawiono im zarzuty związane z handlem narkotykami. Oczywiście nie śmiem twierdzić, że są niewinni. Zastanawia mnie jednak, czemu zatrzymano ich akurat w przededniu mistrzostw. Wśród aresztowanych jest również najbardziej znany polski kibol „Staruch”. Co ciekawe jeszcze niedawno mówił on, że Euro 2012 zupełnie go nie interesuje i nie zamierza w nim czynnie uczestniczyć (ogólnie zachęcam do posłuchania wypowiedzi Piotra S., będą Państwo zdziwieni w jaki sposób się wypowiada).

Czemu, więc w czasie Euro, które podobno ma być wolne od polityki i ma być jedynie świętem piłki nożnej prezydent Warszawy prawdopodobnie pozwoli zorganizować swój pochód rosyjskim kibicom. Co może zostać uznane przez nasze środowiska kibicowskie za jawną prowokację.

Dlaczego Rosjanie swoje święto chcą czcić podczas pobytu w Polsce? Czy my już w myśl powiedzenia „Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica” jesteśmy jej częścią, ale jeszcze o tym nie wiemy? Czy gdyby 3 maja odbywał się mecz Rosja – Polska w Moskwie to byłby powód, żeby nasi kibice zorganizowali pochód w rosyjskiej stolicy? Jeśli rosyjscy kibice rzeczywiście są, aż tak wielkimi patriotami to niech zostaną w Moskwie, czy innym Petersburgu i tam sobie maszerują do woli. Chętni na zakup ich biletów na pewno się znajdą.

Gdyby mistrzostwa zostały zorganizowane w innym kraju na pewno nawet nie zająknęliby się o jakimkolwiek pochodzie. Czy cztery lata temu, gdy ich reprezentacja w tym samym czasie grała na austriackich stadionach, świętowali swoją rocznicę na ulicach Innsbrucku, czy Wiednia?

Co stanie się jeśli Rosjanie wywołają zamieszki w naszej stolicy? Pewnie i tak nasz rząd za winnych uzna przeciwników swojej polityki, którymi od dawna są polscy kibice. Przecież jeśli dojdzie do zamieszek to nasi rodacy sprowokują, miłujących spokój Rosjan, którzy chcieli się tylko przespacerować po Warszawie. Przybysze zza wschodniej granicy będą niewinni niczym Niemcy 11 listopada ubiegłego roku.

Ach dziwny to kraj, gdzie politycy rządzącej partii bardziej dbają o spokój przybyszy z zagranicy, niż spokój mieszkańców naszego kraju, bo jeśli dojdzie do marszu 12 czerwca to mam dziwne przeczucie, że w Warszawie spokojnie nie będzie…

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

zamieszki wywoła władza na zamówienie obcokrajowców.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#260059

że sowieccy, "polscy". albo białoruscy agenci są już gotowi do akcji. Będą rzecz jasna zamaskowani, ale media rządzące Polską już wiedzą, że zamieszki wywołają antydemokraci z PiS. No, bo przecież na lemingowy rozum wspierany propagandą - czy Sowieci atakowaliby swoich?...

pozdrawiam,
Harpoon

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrawiam,

Harpoon

#260198