Staruch groźniejszy od "Breivików"?

Obrazek użytkownika zuberegg
Kraj

Po długich miesiącach sąd zdecydował się wypuścić "Starucha". Jednak i to epokowe wydarzenie-jak wszystko w IIIRP-musi mieć dodatkowe "ale". "Staruch" musi zapłacić 80 tyś kaucji....

We wtorek warszawski sąd uchylił areszt dla "Starucha". Piotrek spędził w areszcie 8 miesięcy, a żeby go opuścić, musi wpłacić 80 tys. zł kaucji. Prokuratura oskarża "Starucha" o próbę zakupu narkotyków, ale jak informują kolejni dziennikarze, którzy przyglądają się sprawie: "to jeden z największych skandali w wymiarze sprawiedliwości - blamaż prokuratury, policji i sądu". Do 12 lutego "Staruch" musi wpłacić 80 tysięcy złotych poręczenia majątkowego i ma zakaz opuszczania kraju.

Wysokość Kaucji ta jest skandaliczna z dwóch powodów-pierwszy: "Staruch", co przyznają wszyscy siedzi na lipnych zarzutach. Po drugie, kaucja za "Starucha" jest wiele większa od kaucji jaką zapłacił....podejrzany o współudział w przygotowaniu zamachu na władze państwa.....

Przypomnę tylko co media o tym "zamachu" mówiły na gorąco...

O randze sprawy świadczą postawione mężczyźnie zarzuty. To m.in. przygotowanie do usunięcia przemocą konstytucyjnych organów państwa, przygotowanie do sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu wielu osób mającej postać eksplozji materiałów wybuchowych. Zarzuty te postawiono w Polsce po raz pierwszy po 89' roku. rmf24 20-XI-2012

To mówiono gdy władza i służby potrzebowały teatrzyku, gdy sprawa ucichła było tak...

Zatrzymany w śledztwie dotyczącym przygotowań do zamachu na budynek Sejmu 42-letni Maciej O., podejrzany o nielegalne posiadanie broni i handel bronią, przyznał się do zarzutów - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Piotr Kosmaty.

- Podejrzany złożył obszerne, kilkugodzinne wyjaśnienia. Prokuratura zastosowała wobec niego jako środki zapobiegawcze: dozór policji, poręczenie majątkowe 10 tys. zł i zakaz opuszczania kraju - powiedział prok. Kosmaty.

Traktowanie przez wymiar sprawiedliwości tych spraw w ten sposób świadczy dobitnie o dwóch rzeczach. Nawet władze państwa i wymiar sprawiedliwości nie traktuje i nigdy nie traktował Brunona K. i jego "ekipy" poważnie. Dla państwa i jego wymiaru sprawiedliwości dużo groźniejszy jest "Staruch". Osoba nie bojąca się wyjść na ulicę, głosić hasła antyrządowe, potrafiąca dyrygować tłumem jest dla tej władzy śmiertelnym zagrożeniem. Tym bardziej iż z każdym miesiącem władza ośmiesza się coraz bardziej-drogi, koleje, Modlin, bezrobocie, zamykanie fabryk. Kibice pokazali iż potrafią się zebrać, potrafią się zorganizować w połączeniu ze związkowcami, górnikami mogą pokazać władzy iż protesty w Polsce mogą być równie dokuczliwe jak te w Grecji czy Hiszpanii.

Trzymanie na tak lipnych zarzutach, tyle miesięcy nie może trwać wiecznie. Póki o "Starucha" upominali się "tylko" antyrządowi dziennikarze władza to ignorowała. Wystarczyło jednak kilka artykułów rządowych dziennikarzy jak np. Olejnik i sąd natychmiast wiedział jakie postanowienie wydać. Zresztą przewidywałem taki rozwój wypadków...
http://zuberegg.salon24.pl/480428,ewolucja-rozumnych-w-sprawie-starucha
zuberegg.salon24.pl

Tu dochodzimy do kolejnej przykrej konstatacji, nasze sądownictwo stara się przypodobać obowiązującym w danej chwili oczekiwaniom medialnej "elity" IIIRP. Tak było w przypadku sędziego Tulei, który wiedział że PiSiorom trzeba dowalić. Tak jest i teraz kiedy lisy i stokrotki dziennikarstwa oczekują wypuszczenia "Starucha". Argumenty które oni podnoszą, przez wiele miesięcy podnosiło wiele antyrządowych środowisk-jednak one sądu nie interesowały....

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Widać czasem nawet lisie stokrotki mogą się przyczynić do czegoś pozytywnego. ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#328372

Raz na ruski rok;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

zuberegg

#328583

Nie wykluczam tego. Wydaje mi się, że mógł być podejrzewany o udział w wiekszej "zbrodni" w oczach "elit" i "aparatu sądowego". Chyba firmował, a jeśli nie, to można go było jakoś go z tym  powiązać: nazwanie Adama M. jego prawdziwym nazwiskiem* na transparencie. Przypatrywanie się korzeniom, w tym tym etnicznym lub przede wszystkim: dostrzeżenie tych etnicznych, jest b. niemile widziane przez "elity", choć moim zdaniem często b. wiele tłumaczy. I ostatnio choć "prawicowi" dziennikarze starają się dostrzegać głównie te nieetniczne korzenie - polityczna poprawność, strach przed sflekowaniem za anty-zm lub nawet mniej miłymi rzeczami niż sflekowanie medialne, jest obecne po wszelkich stronach barykady - duzo jest wrzasku "salonu"na temat patrzenia w korzenie.

Ad* Pomijam to co twierdzi Zambrowski (dziennikarz), że AM jest polskim dzieckiem adoptowanym przez Szechterów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#328422