Co jest grane?

Obrazek użytkownika Mohair Charamassa
Blog

Znowu weekend. Nie jest źle, można pospać dłuźej, reaktywować lenistwo, a wynikami najnowszych sondaży poprawić nastrój. Coś ruszyło! Bledną mądrości mędrców snujących teorie o głupim narodzie. Naród nagle zmądrzał? Ale jaja! Nagle zmądrzał i to od razu o 6 punktów procentowych …

Żarty na bok. Od dawna trzymam się z daleka od besserwisserskich tyrad speców od sondaży, bo ich diagnozy często tak się miały do rzeczywistości jak bajki Andersena do zawartości raportów GUS-u. To nie znaczy, że nie chciałbym wiedzieć co się stało, co się dzieje i co się będzie działo. Wszystkiego nie zrozumiem. Jak mawiają młodzi, wszystkiego nie idzie ogarnąć, ale wspólnymi siłami może da się znaleźć odpowiedzi na pytania, które jeśli nie dręczą to z pewnością intrygują.

Na przykład: co skłania ludzi do zmiany preferencji wyborczych? Ja raczej bym się skłaniał do szukania zależności ich wyborów od zmian w zawartości lodówki, ale czy tylko? Mam przeczucie, że nie. Jestem pewien, że jest coś jeszcze, coś co bardzo ogólnie można nazwać poczuciem godności, coś co skłania ich do reakcji jeśli władza zatraca się w arogancji. Prywatnie jestem człowiekiem spokojnym, ale wpadam w furię, gdy ktoś jednocześnie mówi mi, że jest fajnie, a za chwilę wciska kit dla idiotów. Na przykład, że autostrady są … przelotne, a obniżki pensji to podwyżki … inaczej. ( Czyż nie tak, panie nauczycielki i panowie nauczyciele?)

Pójdźmy dalej. Czy – w związku z tym – w tym kilkuprocentowym wahnięciu znajdzie się jakiś promille dla prawicowych dziennikarzy i nas, skromnych blogerów? Mam wątpliwości, ale nie ukrywam, że także cień nadziei, że samo istnienie takich portali jak Niepoprawni i im podobnych, dostarcza alternatywę dla mainstreamowych kolosów, których dopada zadyszka. Daleko do proporcji, która nam się należy choćby z powodu proporcji sejmowych, ale mam wrażenie, że coraz więcej ludzi czuje potrzebę zburzyć dysproporcje i szukać prawdy gdzie indziej niż tam, gdzie im się oferuje prawdę … inaczej.

To zobowiązuje. Nie chcę nikomu wciskać górnolotnych apeli, że teraz my mamy być fajni, ale sparafrazuję mistrza, śp Jerzego Kuleja, który mówił: Nie ma boksera odpornego na ciosy, są tylko źle trafieni.

Nie ma głupiego narodu, jest tylko naród źle poinformowany.

Cześć. Kończę i lecę na ostatniego grilla w tym roku. Będą cztery mochery i dwa lemingi – samiec i samica. No, dobra. Wiem, wiem, ale …. żebyście wiedzieli jakie ona ma oczy!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

A może to nie "zmiennicy" podnieśli notowania, a - wreszcie - dali głos niegłosujący ?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#295905

Jeśli trend się utrzyma, to lemingi zaczną robić się miłe, a samice będą mrugać oczami (!), no bo z nową władzą też trzeba będzie jakoś żyć. Kiedy pierwszy raz zobaczę mizdrzącego się leminga będę myślał, że idzie nowe... heh:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#296236

Mam tu na myśli przejawy mizdrzenia medialnych lemingów:) No ale zobaczymy, zobaczymy, nie wiadomo jakie wytyczne da nowy właściciel TVN.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#296354