Gazetowy język polski

Obrazek użytkownika Stara Baba
Blog

Szanowni Państwo,
przebywając przez kilkadziesiąt już lat poza naszym pięknym krajem, skazana jestem na czytanie internetowych wydań prasy polskiej. Od bardzo długiego już czasu jedynym dziennikiem, który czytam w zasadzie regularnie jest "Rzeczpospolita". Ale czasami nawet i ta gazeta potrafi doprowadzić mnie do wrzenia. Na szczęście (a może na nieszczęście) zwykle nie dotyczy to treści publikowanych artykułów, czy ich politycznej proweniencji, ale raczej formy i braku troski o poprawność formalną: językową i faktograficzną. Bo z treścią mogę się nie zgadzać, natomiast tzw. "byki" są trudne do zniesienia.
Po pewnym czasie przestałam się burzyć i pisać emaile do redakcji "Rzeczpospolitej" prosząc w o większą staranność. Stało się to po tym, jak podpuszczona przez mojego przyjaciela, weszłam na stronę internetową pisma "Super Express". Przy języku, jakim się posługują piszący w SE "dziennikarze", wszystkie potknięcia i wpadki "Rzeczpospolitej" są infinitezymalnie znikome.
Ale z drugiej strony, pisma takie jak "Super Express" do elity czytelników raczej nie są kierowane. To taki polski tabloid, tylko, że bardziej siermiężny, jak przypusczam.
"Rzeczpospolita" natomiast jest dziennikiem, który jakieś ambicje ma. Jego czytelnicy - wydaje mi się - oczekują, że będą traktowani poważnie i z szacunkiem.
Tymczasam w dzisiejszym wydaniu internetowym "Rzeczpospolitej" znajdują taką oto informację (tzw. abstract całego artykułu autorstwa p. Piotra Zychowicza):
"W 1972 roku komando japońskich terrorystów na usługach Korei Północnej dokonało masakry na lotnisku pod Tel Awiwem. Teraz ofiary domagają się odszkodowania od Teheranu".

Nie wiem, komu pomylił się Phenian z Teheranem, ale pomyłka jest po prostu żenująca. A poza tym, jak już wspomniałam o językowej poprawności, to idac za radą jednego z Niepoprawnych, p. Jerzego Zerbe, który parę dni temu apelował tu o nią, powinno się dziennikarzom i edytorom z "Rzeczpospolitej" wytknąć także i inne błędy zawarte nawet w tak krótkim tekście: odszkodowanie od Teheranu, czy od rządu w Teheranie, słowo "komando" też raczej razi. Mogę zrozumieć, że blogerzy na Niepoprawnych czasem napiszą coś niepoprawnie: często nie ma czasu na staranną edycję tekstu. Sama o tym wiem doskonale. Ale nam nikt za to nie płaci pensji! Natomiast dziennikarze prasowi i personel redakcyjny w "Rzeczpospolitej" dostają za swoją pracę pieniądze, więc mam chyba prawo oczekiwać, że będą ją wykonywać porządnie.

Marzy mi się, aby przynajmniej w "Rzeczpospolitej" teksty były pisane nie tylko poprawną, ale i piękną polszczyzną, bez tych nowotworów, które niszczą język polski. Że ich autorzy będą za pan brat z polską gramatyką. Im dlużej mieszkam poza kraje, tym bardziej tego potrzebuję.

Pozdrowienia,
Stara Baba

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Pięknym językiem posługuje się Pani:
"są infinitezymalnie znikome". Pierwszy raz czytam coś podobnego. Czy ten nowotwór językowy to Pani wynalazek? Rozumiem, że "infinitezymalnie" znaczy po polsku "nieskończenie". Czy tak?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jerzy Zerbe

#47736

 

 
Pojęcie infinityzymalny nie zaś infinitezymalny oznacza nieskończenie malejący co de facto jest absurdem logicznym  bowiem nic nie może być skoro dąży. To bardzo ładnie pojęcie bowiem sama nieskończoność będąc nieskończonością ex definitione jest otwarciem czyli wyłącznie dążeniem. Z kolei będąc otwartym dążeniem czyli  treścią w dążeniu , bez formy  nieustannie siebie musi przekraczać czyli  ma charakter potencji w niebycie, albo inaczej pierwszej dynamiki.
 
Pozdro.
Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#47746

Wybaczcie nam Panowie...emigrantkom...i tak dzien w dzien walczymy by jezyka nie zgubic..Pozdrawiam..Akiko

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#47775