Jak ja to wszystko widzę (drogi Watsonie)

Obrazek użytkownika triarius
Blog

Najbardziej prawdopodobna w moich oczach hipoteza na temat genezy smoleńskiej "katastrofy" jest taka, że Tusk zgodził się na Putina propozycję, by wspólnie, przy okazji rocznicy Katynia, naprawdę ostro przeczołgali "tego obrzydliwego Kaczora" (czy jak to tam akurat brzmiało), a Putin i jego dzielni mołojcy "Kaczora", wraz z paru innymi, po prostu brutalnie zamordowali. Czyniąc tym także Tuskowi brzydkiego psikusa i dodatkowo uzyskując na niego przepięknego HAKA, którym będą go mogli odtąd dowolnie sterować.

Możliwe są oczywiście inne hipotezy: od naiwno-agenturalnych - że to był po prostu wypadek, albo i "lepiej", czyli że sam "Kaczor" spowodował katastrofę z wrodzonej głupoty, albo z wrednego charakteru, po znacznie sensowniejsze, jak ta, że główną rolę w spowodowaniu tej "katastrofy" miała rodzima razwiedka, że Tusk od początku wiedział, że "Kaczor" z towarzystwem ma zostać zamordowany... I tym podobne.

Oczywiście nie sposób wyrokować z jakąkolwiek pewnością, jednak w tej chwili ta pierwsza z wymienionych tu hipotez wydaje mi się o wiele bardziej od innych prawdopodobna. Na przykład z tego powodu, że Putin i jego kamanda nie mieli wielkiej potrzeby zdradzać Tuskowi, czy podlegającym im razwiedczikom III RP, swoich planów - skoro Tusk i jego ludzie i tak byli gotowi podać im swych wrogów na tacy...

Jak i z tego, że gdyby Tusk nagle został przez dużych chłopców zaproszony do udziału w prawdziwej zbrodni, to przecież nie wyglądałby tak jak teraz - przerażony, przeżuty i wyraźnie podtrzymywany psychotropami, tylko chodziłby z miną mówiącą "Oto ja - nowy Cesare Borgia!" i nie wiadomo, czy by po prostu się z takim napisem na koszulce światu dumnie nie pokazywał.

Jasne, to tylko argument z czyjejś, domyślnej w dodatku, psychologii, ale w końcu, jak twierdził Bainville "Historia to psychologia", a charakter Tuska chyba nie przedstawia już dla nas, after all these years, większych tajemnic.

Tusk nie chodzi z dumną miną kogoś, kogo duzi chłopcy zaprosili do wspólnej zabawy i kto naprawdę zanurzył dłonie w autentycznej polityce, nie zaś tylko w słupkowym pijarze... Przeciwnie! I trudno mu się dziwić - jeśli oczywiście ta nasza tu hipoteza jest słuszna... Ruscy mają go teraz by the short and curlies, z pewnością zadbali bowiem o to, by były na niego odpowiednie haki... W dodatku Tusk to nie jest facet tego typu, że wytrzyma tego typu ogromną presję psychiczną dowolnie długo. On to chyba wie, a przede wszystkim wie to Putin i jego wesoła gromadka... I zapewne wyciągną z tego faktu odpowiednie wnioski.

Totalitaryzm (a Putin to przecież totalitaryzm par excellence) radzi sobie bez większego trudu z ludźmi, także z milionowymi ludzkimi masami, za pomocą kija i marchewki - problem zaczyna się dlań wtedy, kiedy ktoś (a nie daj Boże więcej ludzi na raz) przestaje na kija i marchewkę reagować. Powody bywają różne, ale załamanie nerwowe to właśnie jeden z najklasyczniejszych.

Co więcej wynika z mojej hipotezy? Hipotezy, że ją tutaj ponownie streszczę, żebyśmy wiedzieli o czym mowa: Tusk poszedł na układ z Rosjanami, mający a celu upokorzenie i ośmieszenie Prezydenta Polski (plus sporej części liderów opozycji), a Rosjanie ich gładko zamordowali, ośmieszając tym samym Tuska, a co gorsza mogąc go teraz dowolnie szantażować i czyniąc z niego swą posłuszną marionetkę. Taka jest ta hipoteza. No i co dalej by z niej wynikało?

W mojej opinii wynikałoby całkiem sporo, a co więcej parę naprawdę dziwnych i trudnowytłumaczalnych spraw zdaje się dzięki niej znajdować sensowne wyjaśnienie. Zacznijmy od tych spraw sprzed "katastrofy". Nie jest wykluczone, że jednak niektóre, zapewne będące naprawdę blisko swych rosyjskich mocodawców, razwiedcziki mogły coś wcześniej wiedzieć... Choćby dlatego, by Tuska głębiej umaczać i by jeszcze skuteczniej dało się go potem (szeroko pojętemu) Putinowi szantażować i zmuszać do posłuchu.

Konkretnie o czym mówię? Mówię o tych dziwnych i często komentowanych wypowiedziach, szczególnie Komorowskiego i Palikota na temat przyszłości Prezydenta, tego, że może jednak gdzieś poleci... No a przede wszystkim o bezbłędnym proroctwie Palikota, że nie Tusk i nie Lech Kaczyński będą rywalizować w wyborach, i że powinien w nich kandydować Komorowski, jako kandydat Platformy. Cała ta kwestia z moją hipotezą wiąże się dość luźno i nie jest najważniejsza, ale mówię to tutaj, bo chronologicznie to jest początek, a pewne wyjaśnienie jednak się dzięki temu nasuwa.

Sama sprawa tajemniczej rezygnacji Tuska z wymarzonego żyrandola i zastąpienie go (per groteskową procedurę "prawyborów") Komorowskim też może ma tutaj swoje wytłumaczenie. Nic konkretnego, ale że inaczej nie ma żadnego, więc może warto się zastanowić, czy np. Putin nie powiedział Tuskowi czegoś w stylu "my wam tawariszcz przeczołgamy tego paskudnego Kaczora, ale wy dopuście pażałujsta naszego człowieka do tych tam informacji o naszej, jakby nie było, agenturze w waszym... jak to określić... sami wiecie tawariszcz".

Ta ostatnia mini-hipoteza jest dość w sumie akrobatyczna i nie przywiązywałbym do niej wielkiej wagi, ale w końcu - macie lepszą? A jak niby Tusk miałby Putinowi odmówić? A po co Putin miałby to zrobić? A choćby po to, by mieć na Tuska jeszcze większego haka.

Dobra, gdybym miał tylko tyle do powiedzenia, to bym z pewnością tego tekstu nie pisał. Mam jednak coś lepszego. Dzięki mojej (tej głównej) hipotezie wyjaśniają się bowiem inne dziwne kwestie, i tutaj te wyjaśnienia, w mojej opinii, mają już całkiem inną wagę.

Ale na początek zadajmy sobie pytanie: co się istotnie zmieniło, co się zmienić musiało, jeśli Tusk, próbując grać z Putinem w swą zwykłą szmaciankę, dał się tak okrutnie wykiwać i teraz jest przez Putina trzymany by the short and curlies? No przecież Tusk został w wyniku tego FORSOWNIE PRZEWERBOWANY z... jak to określić...? Niech będzie: z człowieka Brukseli/Berlina na człowieka Moskwy. Co on tam jeszcze dla tych dotychczasowych mocodawców może zrobić, zależeć teraz będzie niemal wyłącznie od woli Moskwy.

Dopóki oba te ośrodki władzy mają w stosunku do III RP wspólne interesy, da się jeszcze jakoś (choć zapewne z trudem i chowaniem głowy w piasek) zachować pogodę ducha i złudzenie lojalności wobec dotychczasowych mocodawców... Jednak w tych sprawach nie ma nic pewnego, nic stałego... Nie tylko wszystko może się z dnia dzień zmienić, ale po prostu Putin - chcąc być pewien swego nowego nabytku i by nabytek dobrze wiedział, kto teraz jest jego panem - będzie raz po raz wymuszał akty posłuszeństwa, będące jednocześnie aktami nieposłuszeństwa wobec poprzedniego pana, czyli Brukseli/Berlina. To po prostu elementarna wiedza o działaniach służb i podobnych instytucji.

Swoją drogą, a to nie jest tutaj bez znaczenia - Unia, czyli wspomniana Bruksela, a częściowo i Berlin - przeżywa coraz większy kryzys, słabnie w oczach... Więc zabranie im "człowieka" odbyło by się akurat w niezłym, dla odbierającego, momencie. (Tego kryzysu Unii w krajowych mediach nie jest zapewne aż tak wiele, ale, kiedy się np. rzuci okiem na francuskie dzienniki telewizyjne, jak ja wczoraj, to różne rzeczy dają się w tym świetle ciekawie interpretować. O czym może kiedyś.)

Tak że mamy Tuska nagle, znienacka, "wrogo przejętego" (mówiąc językiem giełdowym) przez Rosjan, a z nim bardzo istotną część wierchuszki III RP. Przynajmniej tej "demokratycznej", złożonej z "polityków" wierchuszki III RP, bowiem np. WSI przewerbowywać się przecież nie musiały.

W każdym razie, jeśli wierchuszka Platformy, a z nią rząd i duża część politycznego establiszmętu nagle się z orientacji prozachodniej przewerbowała na prowschodnią, w dodatku w wielu przypadkach pod przymusem, musi to stanowić pewien dla tego establiszmętu problem. Nie każdy podlega tym putinowskim naciskom bezpośrednio... Wielu ma ścisłe związki z unijnym, czy niemieckim, rogiem obfitości... Dużo zresztą łatwiej czuć się "europejskim patriotą", zamiast "polskim nacjonalistą", ale "patriotą" Rosji Putina jednak nieco trudniej... I lemingi łykną to mniej ochoczo, wot probliema...

Tak więc z naszej hipotezy wynika, że w aparacie władzy i szeroko pojętym establiszmęcie musi teraz być ogromne napięcie, ogromna niepewność przyszłości... Coś to potwierdza, spytacie? No dobra, a jeśli tym właśnie dałoby się wytłumaczyć kilka zadziwiających zjawisk ostatnich tygodni, które bez tego nijak się wytłumaczyć nie dają? (To by była taka trochę sherlockowska dedukcja, drogi Watsonie.)

Jak chcielibyście na przykład wytłumaczyć tę nieprawdopodobną kampanię miłości do Rosji Putina zaraz po "katastrofie"? Czy ci wszyscy ludzie naprawdę mogli sądzić, że uda się Polaków - choćby i najgłupszych lemingów - natchnąć nagle miłością do Rosji, a w dodatku zalatującej coraz bardziej ZSRR Rosji Putina i ruskiej mafii? No, może Olbrychski tak sądził, ale nie mówimy o zupełnej psychopatologii, bo już nawet Wajda chyba nie. Nie, jeśli sam sobie potrafi zawiązać buty.

Interpretacja tego zjawiska powinna być całkiem inna: otóż ujawniła się (o czym wielu już pisało) praktycznie CAŁA rosyjska agentura wpływu. Ruscy, widać, kazali. A jeśli ten i ów robił tam coś sponte sua, to z pewnością po to, by się Putinowi pokazać, jako wierny sługa, by się załapać na przyszłe korzyści i zaszczyty.

Dlaczego jednak ruskim - którzy przecież tak naiwni nie są, by wierzyć w jakąś przemianę Polaków (choćby lemingów) pod wpływem sklerotycznej wazeliny Wajdów i Olbrychskich - zależało? Po pierwsze, sługa musi co pewien czas potwierdzić swą wolę i zdolność służenia. A gdzie lepsza okazja, niż taka, gdzie gość się totalnie kompromituje i wygłupia (co zresztą media i tak szybko załgają, a lemingi zapomną), tylko dlatego, że pan sobie tego życzy?

To jednak wcale nie wszystko. Jeśli mam rację z moją hipotezą, to Rosjanie w tej chwili przejmują estaliszmęt III RP i konsumują swe zwycięstwo. (Nie tyle nad Polską, czy tym co z niej zostało, bo zostało niewiele, ale raczej nad Unią.) Jednak ta pozbawiona refleksu i/lub mocno związana z Unią część establiszmętu jest b. znaczna i odczuwa, z różnych powodów, pewne opory przed daniem się forsownie zwerbować Rosjanom.

W elicie władzy muszą być ogromne napięcia i potencjalny ogromny konflikt. Jaki na to środek zaradczy? Jaki środek, który by pozwolił Putinowi czas jakiś we względnym spokoju konsumować i konsolidować zdobycze? Środkiem tym jest stworzenie poczucia jedności aparatu władzy i establiszmętu... Jak? Oczywiście (czytać Ardreya!) poprzez rozniecenie do maksymalnych rozmiarów konfliktu między tym establiszmętem a moherową Polską.

Druga strona zresztą także ma w tym interes, nie widząc w tej chwili żadnej szansy na powstrzymanie zdobywczej kampanii Putina, nie chcąc z nim i jego ludźmi wchodzić w konflikt, a jednocześnie nie chcąc zrywać z dotychczasowymi dobroczyńcami i panami, czyli Brukselą i Berlinem. I ci także będą nawoływać do "zgody narodowej" (która oczywiście ma CAŁKIEM INNE ZNACZENIE, niż się nam wmawia i niż naiwni ludzie sądzą) i tworzyć maksymalny konflikt tej szemranej elity, jako całości, z moherowym pospólstwem, nie służącym bezpośrednio czy choćby z chęcią, żadnemu zagranicznemu panu.

Jeśli się to pospólstwo zbuntuje, to się stłumi, nauczy moresu i będzie spokój na co najmniej jedno pokolenie. Problem tylko, że na razie się nie buntuje, a to coś tam po cichu mamrocze i zapewne zaczyna knuć. JESZCZE JEDEN POWÓD, by zbudować barykadę - agenci, wszystko jedno Berlina/Brukseli czy Moskwy, z jednej, moherowa swołocz z PiS'em na czele z drugiej!

Tak ta sprawa moim zdaniem w najogólniejszym zarysie wygląda. Jeśli mam rację, to najważniejszy wniosek byłby taki, że W ELICIE WŁADZY TRWA W TEJ CHWILI (i zapewne rychło się nie skończy) OGROMNY KONFLIKT, GROŻĄCY WYBUCHEM. Jeśli nie uda się im zjednoczyć w ataku na nas - CZY W OBRONIE PRZED NAMI! - to czas, paradoksalnie, co najmniej w średnioterminowej perspektywie, jest po naszej stronie. Uwzględniając to, że Unia słabnie w oczach, że Rosja pod wieloma względami to kolos na glinianych nogach, na którego czyhają b. poważni naturalni wrogowie...

A więc, jeśli mam rację, wynikałoby, że powinniśmy stosować teraz przede wszsytkim działania osłonowe, ale nie przechodzić do frontalnego ataku na wroga, bo to go zintegruje i wzmocni... Nie dać się zniszczyć, nie dać zniszczyć PiS i JK, robić swoje raczej bez bezpośredniego kontaktu z wrogiem (nie strzępić sobie np. bez sensu jęzorów przekonując lemingi), nie dać się sprowokować do nieprzemyślanych działań, drążyć jednak sprawę smoleńskiej "katastrofy", umiędzynarodawiać ją... Oraz, ak zawsze: NICZEGO NIE ZAPOMINAĆ I NIC NIE WYBACZAĆ! (Co by na ten temat mówił JP2 czy miejscowy proboszcz.)

Jeśli mam rację, to wróg jest o wiele słabszy, niż się to może wydawać. Choć właśnie z tego powodu może być bardzo nieprzyjemny i bardzo niebezpieczny. Wbrew znanemu cytatowi z Napoleona, obrona w wielu przypadkach jest o wiele silniejsza od ataku. (Choćby przez większą część pierwszej wojny światowej.) Nie każdy z was może być JK i dobrze by było, by sobie każdy nie wmawiał, że jest, zarzucając świat przemądrymi analizami jego rzekomych błędów i strzelań-sobie-w-stopę. Dajmy teraz buldogom porządnie wbić kły drug w druga, zamiast je głupio integrować przeciw nam.

Co oczywiście nie oznacza, byśmy nie mieli targowicy nazywać targowicą, czy coś w tym rodzaju. Po prostu na razie spokojnie! A kiedy przyjdzie czas, to prosiłbym o nieco mniej pedalstwa, niż w '89. Na odmianę.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

już Ci komętłam na blogspocie.

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#72257

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://bez-owijania.blogspot.com - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#72265

Na machniom - Putina z "Obamą" .Macie Polske za zgodę na uderzenie na IRAŃ .Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72271

Tak, ale pod warunkiem że na wojnę w Iranie pojadą polscy żołnierz .  Jak się  mówi poprawnie Iran, czy Irak

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72274

Został IRAN -żołnierze ,najprawdopodobniej.Żyd tylko wojny roznieca a wysyła goi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72296

W skrócie myślowym, wyjazdy na misje traktowano jak wypad na saksy, dorobić na mieszkanie, samochód, itd. , jednak takie wyjazdy już się skończyły,  teraz Polski Żołnierz jeździ na wojnę i same pieniądze nie wystarczą,  z szacunku dla poległych mówią wprost, to nie nasza wojna i nic nie zyskuje nasz kraj.  Po rozmowach z nimi jestem utwierdzony, że na wojnę w Iranie nie pojadą, bo niby w imię czego mają ginąć tysiące kilometrów od domów.  Pewnie narażę się, ale w podziękowaniu amerykanom wprowadziłbym im wizy za 300$ i co drugiemu dał odmowę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72334

Wszyscy najemnicy powinni jezdzić krwawymi kolorami samochodów. Wiem że to nie wina zolnierzy, ale jednak zgadzaja się na bandyckie wyprawy żydowskie. Jak wiemy to ogon macha psem czyli Ameryką [dla niewtajemniczonych]. Do Polski w zasadzie przyjezdzają tylko rodacy a żydostwa przepisy nie obowiązują. Tylko jeszcze te mendale za odwagę to już kompletna przesada. Afganistan to złoty biznes min narkotykowy [oczywiscie nie dla Polski]. Polecam bardzo ciekawa książkę pana H Pająka "zabijałem aby żyć". Pisałem kidyś aby wszyscy przed wyjazdem do Afganistaniu ją przeczytali- ale to zapewne zakaz. Polskich zołnierzy też sądzili w POLSCE. Co się nie robi dla wielkiego Izraela. Reszte gadki to teatrum dla goi.Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72344

... poważnie traktuje tę przydymioną Barbie.

To by chyba było poniżej jego kagiebowskiej godności. Coś jak niezamordowanie Prezydenta RP, kiedy nadarza się taka szansa. Barbie to on raczej ma na liście płac, a kto płaci, ten może wymagać.

Niewykluczone jednak, że z kimś tam w tej Ameryce w tej sposób rozmawia, bo tam system polityczny nie jest aż tak prosty, ja u nas, i ktoś poza prowadzącym Barbie coś jeszcze może mieć do powiedzenia.

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://bez-owijania.blogspot.com - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#72280

Przed kandydowaniem na prezydenta podobno podpisał poddanstwo braciom

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72297

Pięknie, Triariusie.

Od bardzo dawna chodzi mi po glowie idea z pierwszego akapitu Twojego wpisu, a mianowicie od momentu, gdy zobaczylam przerażoną gębę Tuska.

A to tylko początek wpisu... ;-)

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72278

bardzo dobry tekst i słuszne uwagi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72279

Zastanawiając się nad sytuacją dzisiejszą trzeba cofnąć się do lat osiemdziesiątych.
Solidarność była zwalczana nie przez represje, pałowania czy polewania wodą, lecz przez umieszczenie agentury w jej szeregach. Z tymi „konstruktywnymi” opozycjonistami następnie zawarto „historyczny kompromis” „przekazując im władzę” (tak w skrócie i uproszczeniu). Wg prof. Wieczorkiewicza „legendarni” przywódcy Solidarności w 80% byli „na kontakcie”. Pierwsze wyszło z „Bolkiem” bo był on w latach 70-tych drobnym kapusiem szczebla zakładowego. Ci co działali z „wojskówką” mogą spać spokojnie – 85% akt zostało zniszczonych przez 16 lat owocnej pracy w III RP. Jeszcze inna część kolegowała się bezpośrednio z Ruskimi.
Pomysł z fałszywymi opozycjonistami sprawdził sie świetnie, więc założono całą fałszywą partię.
Genialną sprawą było powołanie PO o sympatycznym europejskim, liberalnym wizerunku – partii, z którą identyfikować sie może każdy normalny, myślący człowiek.
Platforma stworzona została przez służby wojskowe. Następnie uwiarygodniono ją jako „postsolidarnościową”, "prawicową" (autorem koncepcji „IV PR”, którą straszy się obecnie dzieci, był Paweł Śpiewak z PO). Pomysł ograniczenia emerytur SB-kom (nie mający szans na realizację) to też element uwiarygodniania.
PO była pomyślana jako gwarant interesów rosyjskich w Polsce i ma obecnie zadanie „historycznego pojednania” z Rosją - czyli wtłoczenia Polski z powrotem do rosyjskiej strefy wpływów (posługiwanie się w tym celu SLD byłoby niezręczne). Oczywiście mogą się tam znaleźć „słupy” w rodzaju Gowina czy Mężydły nie mają oni jednak żadnych wpływów na tę „postsolidarnościową” partię.
Identyczny scenariusz został zastosowany na Litwie. Tam największą obecnie partię -Partię Pracy założył milioner- businessman Uspaskich, który pojawił się na Litwie i dostał obywatelstwo (nie znając języka). Po zdemaskowaniu go jako agenta KGB uciekł do Rosji, ale partia pozostała. Obecnie, gdy Litwa jest już zneutralizowana, Uspaskich jest …eurodeputowanym.
Nie sądzę, że rządząca nami agenturalna neotargowica ma dylemat z przewerbowaniem się - służą oni jednemu panu od dawna.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#72287

To oczywistosć oczywista.Solidarnośc Gieremek wyganiał jak byli internowani z biletem w jedna strone.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72298

... jednak wydaje mi się faktem i JEST istotne.

Tu chodzi w końcu o to, kogo będziesz słuchać, kiedy nastąpi konflikt interesów, kiedy od mocodawców przyjdą sprzeczne rozkazy. I każdy w tajnych służbach chce być pewien, że to on jest tym prawdziwym panem, tym bardziej w służbach putinowskiej Rosji.

Dotychczas nas dzielny Tuś nie był raczej bezpośrednio poddanym Putina (tylko Boskiej Angeli i Boskiej Brukseli) - teraz, jak mi się wydaje, dość gwałtownie się nim stał.

Antypolskość ta sama, ale takie przewerbowanie to nie jest sprawa bez znaczenie - w końcu nie jest się w służbach "antypolskich", tylko "rosyjskich", "niemieckich", "izraelskich", czy jakich tam.

Swoją drogą właśnie wymyśliłem hasełko: Donald Tusk - Mistrz Politycznej Szmacianki.

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://bez-owijania.blogspot.com - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#72303

Krzysztof J. Wojtas
Ogólnie zgoda; jedyne zastrzeżenie to skąd, jeśli PO miała byc gwarantem interesów rosyjskich w Polsce, w komitecie honorowym Drogiego Bronisława, prawie pełny skład UW?

PS.A do katastrofy doszło tylko z tego powodu, że "kaczory", zwłaszcza już troche obłaskawione, nie latają za daleko. I muszą lądować. Trasa była za długa.
Oczywiście oczywista oczywistość.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krzysztof J. Wojtas

#72448

... sama AWANGARDA ich wojny z nami... A więc znowu to, co próbowałem powiedzieć.

Ludzie, którzy się czują zmuszeni przemieścić spod unijnego cyca pod ruską nahajkę (bo nie oszukujmy się, że tam będzie równie słodko i łatwo!) wiedzą, że potrzebują czasu na przemyślenia i manewry, a na razie chcą tam na górze jak najdłuższego ŚWIĘTEGO SPOKOJU...

W którym to celu muszą tę górę maksymalnie zintegrować, a do tego jest koniecznie potrzebny WRÓG (czytać Ardreya!), no a na wroga pasujemy im tylko MY.

Tak bym to pokrótce ujął.

Co do latania w głąb CCCP - przyznam, że ja zawsze miałem ogromne wątpliwości i obawy. Sam bym się na miejscu czołowego polityka polskiej opozycji, umiłowanego od Putina gorąco i serdecznie, chyba nie odważył.

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://bez-owijania.blogspot.com - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#72529

A co, jeżeli kartą przetargową były interesy Gazpromu, i te podobno na 200 lat zasoby gazu?
O 200 lat odsunąć wizję SUPERCARSTWA od Lizbony po Kuryle?
Przecież Ojropa już, już była ich.Duce bis by pomógł. I Bandziula i kieszonkowy Napoleon.Za syberyjski gaz. A śp.LK
mógł wygrać wybory. Pilnując umów na działki i nagłasniając działalność ROZDAWNICZĄ peło.
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72288

Przypomina to  sprawę kryminalną gdzie jednemu oprychowi znającemu  ofiarę udowodnią że przygotował ,zwabił , zacierał ślady i spreparował sobie alibi i są świadkowie że groził, żale i urazy miał ale się zarzeka że to takie żart były. I mówi ,że nie zabił. A drugi oprych mówi no u mnie,  wpadam  i widzę zwłoki ale nie wiem czy zabity czy naturalnie zmarł, policję zawiadomiłem od razu. Ekipa dochodzeniowa źle zabezpieczyła ślady a lekarz nie ustalił przyczyny zgonu. 

może ofiara weszła poślizgnęła się  i tak niefortunnnie upadła że podstawę czaszki złamała? Powiedziałbym niemożliwe gdybym kiedys sam dokładnie takiego wypadku nie widział w podkieleckiej knajpie. 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72292

Popieram ten watek i mysle ze to jest prawda, Jak doszlo do zamachu to juz inna historia. Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72294

 Od początku zastanawiaja mnie niepasujące elementy układanki.  Długo skłaniałem się do wersji czystego polskiego zamachu. Ale i wtedy nie  pasuje.

Z jednej strony bardzo staranne przygotowania. Agresywna i równiez wcześniej przygotowana kampania propagandowa. Z biegiem czasu dołącza śledztwo.To wszystko pasuje do teorii Tusk-Putin-spisek. 

Ale chaos i panika pierwszych chwil po katastrofie, dostrzegalna wzajemna nieufość spiskowców w pierwszych dniach śledztwa i rozmijanie się propagandzistów z dwóch krajów . Od razu mnie zdziwiło czemu Ruscy nie odpicowali lotniska i przyległości . I czemu nie mieli wersji-gotowca.Dlaczego wersja winy pilota nie jest dopracowana w szczegółach ? Po co mgła jeśli niewyjaśnia , jeśli wina pilota to więcej niż niedocenienie mgły.

Niedawno przyszedło mi do głowy wyjaśnienie. otóż mogło być tak że zamach wyszedł ale nie taki jak planowano. Dokładniej nie tam gdzie planowano. Gdyby samolot spadł na terytorium Białorusi lecąc na awaryjne lotnisko wszystko pasuje. Putinowi wystarczy zadbać o wykazanie że nie było warunków do lądowania, Tusk nie musi się troszczyć formułą śledztwa bo stosunki polsko-białoruskie wiadomo jakie. A i możliwości i profesjonalizm tamtejszych śledczych jeszcze oczko niżej niż rosyjskich. I po prostu nic nie trzeba wyjaśniać.Żadna wiarygodna wersja nie jest konieczna. Mogła być podobna  do tej którą znamy -wina pilota tyle że bez komplikacji ,bez durnia na wieży i bez nacisków, bez mgły.A może skrzynki by zaginęły albo doznały uszkodzeń.  Piękny pogrzeb, szczere rosyjskie kondolencje bez dwuznaczności. Cacy.

A tu kicha. Uroczysty pogrzeb i przemowy juz przygotowane a ruscy wcisnęli naciski.Kondolencje gotowe a trzeba dodac tłumaczenia , pierdoły o rzetelnym i bezstronnym śledztwie ,w dodatku trzeba coś dochodzić zbierac jakieś szczątki .Zdjęcia jakieś , wywiady.Robi sie bałagan. Polacy którzy zawalili techniczna stronę zamachu później wyłażą ze skóry ,niektórzy zbyt gorliwie trzeba hamować bo psuja klimat żałoby...pasuje Role napisane wczesniej wychodza idealnie, improwizacja szwankuje.

 

 

 

 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72307

Na tym polega cały myk aby nie było wiadomo o co chodzi.
Gdyby Rosjanie "odpicowali" lotnisko i wszystko inne to ktoś mógłby wykazać słaby punkt tej układanki a tak, nie wiadomo co jest przyczyną.
Bo brakowało żarówek, bo kontrolerzy nie mieli uprawnień, bo mgła, bo Kaczyński naciskał na pilotów, bo pilot "kozakował" itd. itd.
A nawet jak coś się zacznie klarować to zawsze można odczytać "zaszumiony" fragment z czarnej skrzynki i wprowadzić nowy wątek.
To jest magma w którą ciężko wsadzić łom i podważyć.
To ma dwa cele.
Albo to jest przygotowanie do podania wersji ostatecznej albo to podania wersji w której nie będzie wiadomo co jest przyczyną rozbicia samolotu.
Obserwując działania np. komisji "śledczych" skłaniam się do tej drugiej.
p.s.
b. fajny portal :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Remek

#72328

 I JAK DLA MNIE TO WSZYSTKO TRZYMA SIE KUPY I MA SENS!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72335

Moim zdaniem trzeba wziąźć pod uwagę fakt, że środowiska "zainteresowane" składają się pracowników byłych "służb" jak i beneficjentów przemian po solidarnościowych. Którym owe "służby" takie geszefty załatwiły. A z uwagi na powiązania tychże z dawnymi "służbami" wschodniego sąsiada i ich interesy tak w Europie, Rosji jak i w skali globalnej. Ich "moc sprawcza" jest poważna i znacząca. Nie można też nie zauważyć, że wbrew pozorom Putin w swoim kraju ma wywodzących się właśnie spośród nich swoich przeciwników. Gdyż w znakomity sposób ograniczył ich plany, interesy i światowe ambicje.
I właśnie tutaj szukałbym autorów i wykonawców.
Natomiast fakt, że nie wszystko przebiegło "zgodnie z planem" doskonale tłumaczy to co się działo u nas po zdarzeniu. Tym bardziej że najprawdopodobniej obecne "służby" Rosjan miały wiedzę na temat realizowanego "przedsięwzięcia".
A po katastrofie zyskały dowody i materiały na tyle istotne by wpłynąć na naszych "rządzących". To tak w skrócie.

W. red

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

W. red

#72338

Tym momentem kiedy zamach był pewny było zrzeczenie się Tuska kandydowania na urząd Prezydenta. Kaczyńskiego by nie pokonał bo raz już padł na Kaczyńskim, Komorowskiego kiedyś z łatwością i dlatego postanowił najpierw puścić Komorowskiego bo przecież ofiary mogły przeżyć zamach.Komorowski mówił publicznie "przyjdą wybory prezydenckie albo prezydent będzie gdzieś leciał.. i to się wszystko zmieni" Obaj mieli wiadomość WSI.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

wujal

#72340

gdzie się podziewa teraz Tusk ?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72362

w schronie pewnikiem

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72364

Tusk Donald, jednak historyk, dobrze pamięta co Rosja robi z tymi, co za dużo wiedzą. Martwy nigdy nic nie powie.
Świadków się usuwa. Takie są reguły gry służb specjalnych.
Wyjątek stanowią oficerowie po przebytym praniu mózgu. Ci reagują jak pies Pawłowa, na sygnał.
Rudy Płemieł nie przeszedł dobrego szkolenia w Moskwie.
Mogą nie być pewni go pewni.
Amerykanie mają zdjęcia katastrofy, ale nie mają udokumentowanego przygotowania do niej i udziału w tym polskiej strony. Zestresowany Tusk Donald mógłby się "rozpiąć". Obce wywiady przecież nie próżnują, mogą starać się go przewerbować. Jeżeli Rosjanie dojdą do wniosku, że jest słabym ogniwem, to..."Reszta jest milczeniem"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72417

Pisz więcej w tym temacie, z tygrysim pazurem.
Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#72422