Dyskretny zapach kłapoucha

Obrazek użytkownika triarius
Blog

To ostatni tekst, jaki wklejam gdziekolwiek poza moim własnym blogiem http://triarius.pl (czyli naprawdę http://bez-owijania.blogspot.com, bo tamto to przekierowanie). Powody są liczne i nie będę ich niepotrzebnie wyłuszczał. Nadal mam oczywiście zamiar tu czytać i komentować. Gdyby ktoś był zainteresowany co tam ew. napisałem - zapraszam do siebie! * * * W książce, którą kilka razy ostatnio tu wspominałem - tej szwedzkiej o narkomanach bezpieczeństwa i syndromie narodowej paniki - znalazłem wczoraj taki o to fragment (podaję we własnym tłumaczeniu):

Choć niemal co tydzień człowiek czyta o samolotach, które spadły, ilość samolotów w ruchu lotniczym jest tak wielka, że statystyczne prawdopodobieństwo tego, że ktoś stanie się ofiarą wypadku lotniczego, jeśli lata codziennie, wynosi mniej więcej 1 przypadek na 20 tysięcy lat. Istnieje znacznie większe ryzyko, że się zginie od kopnięcia osła.

"O ile", chciałoby się natychmiast wykrzyknąć, "ktoś akurat nie jest polskim Prezydentem odwiedzającym Rosję Putina!" Fakt, coś w tym jest, jednak z czysto naukowego punktu widzenia powinno się do tej sprawy podejść od drugiej strony. I zapytać: Jakie jest prawdopodobieństwo, że polski Prezydent (z całą masą innych ludzi, ale to chyba każdy tu wie), wyjątkowo nielubiany zarówno przez Putina, jego aktualnych europejskich wspólników, jak i sprawujących w III RP rządy prominentów - zginie od kopnięcia osła? Sorry! Od samolotowego wypadku oczywiście, nie osła! W każdym razie zginie, i to akurat wtedy, kiedy będzie, co mu się przesadnie często nie zdarzało, z krótką wizytą w kraju owego Putina? (Swoją drogą ci "prominenci" to tutaj w takim sensie, jak to lud rozumiał w początkach "wiosny Solidarności": "Uważaj na dobytek, bo tu się różni prominenci ostatnio kręcą.") Niewielkie, jak sądzę. I tym mniejsze być powinno z tego powodu, że to w końcu nie były jakieś byle jakie osoby, nie był, a w każdym razie nie powinien być, jakiś byle samolot, a lot także, można przypuścić, był jakoś specjalnie strzeżony i specjalnie o niego dbano. A jednak stało się! A przynajmniej tak nam mówią. Powtórzmy: gdyby latał codziennie, taki śmiertelny wypadek statystycznie miał mu się "prawo" przydarzyć raz na 20 tysięcy lat. No bo też bardzo wątpię, by to w ogóle był wypadek. Więcej powiem - użycie tutaj słowa "katastrofa" jest już ogromnym sukcesem Putina, jego kumpli i jego... Jak ich tam można nazwać, wewnątrz Polski! Nawet samo słowo "katastrofa" - które w końcu dopuszcza możliwość, że to było wynikiem zaniedbań, albo i sprowokowane celowo - nawet to jest sukcesem tych, którzy to zrobili. Tak przynajmniej ja to widzę. Jestem bowiem do głębi przekonany, że FYM i jego współpracownicy mają rację - żadnej katastrofy nie było, a ci ludzie zostali zwabieni w pułapkę i zamordowani już na ziemi. Zaś wszystko to na lotnisku - fotografowane, opisywane, filmowane do upojenia, ale kupy się nijak nie trzymające i wewnętrznie sprzeczne, to była jedynie, by użyć ruskiego słowa, "maskirowka". Nie przestudiowałem każdego słowa napisanego w tej sprawie przez FYM'a i innych, ale z tego co widziałem, trzyma się to przysłowiowej kupy bez porównania lepiej, niż to, co się nam sprzedaje. To zaś co się nam sprzedaje, kupy się absolutnie nie trzyma! Nie tylko sama "maskirowka", ale po prostu wszystko. Z "informacją", której nam się udziela, z "dochodzeniem do prawdy" przez takie czy inne, mniej czy bardziej oficjalnie sowieckie, służby... Po prostu nic tam się nie zgadza, natomiast teoria "maskirowki" ma ręce i nogi. W ogóle zadziwiające jest, że na podstawie tak zafałszowanych danych i tak marnego dostępu do jakichkolwiek danych nie pochodzących od samych ruskich (tamtejszych i tych tutaj) - aż tyle dało się metodą dedukcji odkryć. To naprawdę historyczne wydarzenie, że kilku blogerów w takich warunkach zdołało aż tak blisko dogrzebać się do prawdy! No dobra, teraz słuchamy zastrzeżeń ze strony ludzi, którzy mają inne zdanie. Prywatnie, albo i służbowo. Kto pierwszy? Że nawet sam Macierewicz mówi o "katastrofie", a teorii maskirowki nie traktuje poważnie? Niezłe pytanie i jest tu niejaki problem. Dla mnie jednak sprawy się mają tak, że ruscy cudnie nas tutaj urządzili - mamy w tym naszym dochodzeniu do przyczyn iście diabelską alternatywę: albo "kompletne oszołomstwo i teorie spiskowe całkiem już nie z tego świata", albo też teorie, wciąż spiskowe i oszołomskie, ale jednak znacznie mniej... Tyle, że (jeśli FYM ma rację, a jestem przekonany, że ma) po prostu fałszywe, a więc zawsze stosunkowo bardzo łatwe do rozbicia - tym bardziej przez kogoś, kto w końcu ma totalny monopol na informacje, dostęp do tych wszystkich miejsc, i co tam jeszcze. Kiedy tylko ktoś wierzący w "spowodowanie katastrofy lotniczej", Macierewicz, czy ktoś inny, dojdzie do miejsca, w którym z przekonaniem powie "to był zamach!", ruscy zawsze mogą wrzucić jakąś nową informację, popartą na przykład materialnymi dowodami, która całą tę wypracowaną teorię katastrofy obali. I tak apiat'! Tak nas cwanie ruscy urządzili! Ale w końcu do zawodowcy w tych sprawach, żadni idioci, a chłopaczki Tuska bardzo im to jeszcze - całkiem z własnego popędu, czy też nie całkiem - ułatwili. Kolejny zarzut, proszę! Że ruscy przecież nie są tacy głupi, żeby robić jakieś maskirowki, bo to się przecież wyda, dużo prościej już spowodować katastrofę samolotu, a najlepiej nic w ogóle, czyli że to był góra zamach na samolot, a w istocie to to był wypadek, dobrze jeśli nie wina samego Prezydenta? Jest to moim zdaniem bzdura, choć niestety z tych, które nienajgorzej udają sensowne myślenie. Po pierwsze ruscy wcale się specjalnie nie boją, że ktoś ich podejrzewa - albo nawet, że jakiś polski oszołom jest pewien, iż oni tych wszystkich ludzi zamordowali. Im to całkiem pasuje. Co najwyżej chodzi tylko o to, żeby nie było tak miażdżących dowodów, żeby niektórym realnym światowym siłom politycznym (przecież nie chodzi o tych paru polskich oszołómów!) trudno było nadal traktować Rosję Putina jako coś innego, niż kraj par excellence bandycki. Że my się będziemy domyślać - i wielu ludzi, z tych, których to w ogóle jakoś interesuje - to im nie przeszkadza, a raczej wprost przeciwnie. Tysiące razy przywoływano tutaj sprawę zamordowania Litwinienki polonem - zamiast ew. w jakiś dyskretniejszy sposób - ale ten precedens, razem z wieloma innymi (zamordowanie Politkowskiej na przykład) przesądza wartość tego zarzutu do naszych wniosków. W ogóle to z tym, że "ruskim się przecież zamach nie opłacał, bo by się zbyt łatwo wydało", to jest tak, że, jak w wielu innych kontekstach, mamy tu jakąś krzywą rozkładu normalnego. Jak przy strzelaniu, gdzie najwięcej dziur w tarczy jest, mimo wszystko, w środku, a dalej od środka ilość ich spada, aż stopniowo, kilometr od środka nie ma już nic. Taki rozkład, jako się rzekło, występuje na każdym kroku w najszerzej rozumianej przyrodzie. No i z tym ruskim podejściem do takich spraw jest jakoś tak... Każdy ma jakiś poziom bezczelności, przypisywanej sowietom (w tym przypadku Putina) i ich przydupasom, i ten poziom bezczelności jest tym środkiem tarczy. A także szczytem tej krzywej rozkładu normalnego, która ma taki dzwonowaty kształt. I z jednej strony tego szczytu, czyli środka tej krzywej, mamy mniejszą bezczelność, z drugiej zaś większą. Lud, czy raczej może różni mędrkowie, spodziewa się, że ruska bezczelność w takich sprawach, jak ew. mordowanie obcych prezydentów będzie leżeć gdzieś tam po środku. Mówimy teraz o osi X. Na osi Y mamy ilość ludzi, którzy tego właśnie po kacapach oczekują. Tego stopnia bezczelności przy mordowaniu tych, którzy im wadzą. No i jak widać z naszego wykresu (który można sobie zobaczyć w każdej książce do statystyki i wielu innych), na tej osi Y mamy mniej i mniej, w miarę, jak się oddalamy od tego centrum, czyli szczytu. Czyli, z matematycznego ujęcia na zwykły polski: Zarówno mniejsza, JAK I WIĘKSZA bezczelność ruskich w mordowaniu ludzi jest mniej oczekiwana - a przez to i MNIEJ PRAWDOPODOBNA! - w oczach ludu, lemingów i najemnych mędrków! Quod erat demonstrandum. OK, wyjaśnijmy to jeszcze przystępniej, bo nawet w końcu obrazka tu nie mamy... Jeśli coś jest naprawdę mało bezczelne, oznacza to po prostu, że ruscy naprawdę się postarali, żeby to wyglądało na WYPADEK. Tylko tyle i aż tyle! Więc, skoro to wygląda na wypadek, ludzie nie sądzą, czy może nie wierzą, że to zrobili ruscy, celowo. To się daje zrozumieć? Kiedy są ruscy naprawdę hiper-bezczelni, to lemingi i płatni kłamcy mówią... Co mówią? No właśnie - mówią: "To nie mogą być ruscy, bo od razu każdy by zobaczył, że to oni, a oni tacy głupi to nie są! Gdyby to mieli być oni, to by to zrobili o wiele dyskretniej!" Jasne, nie są tacy głupi i świetnie wiedzą, jak biegnie tak krzywa i jak lemingi zareagują na coś, w co aby wierzyć, trzeba być totalnym moherowym oszołomem. Tym bardziej, że, jak już sobie ustaliliśmy, ruscy nie boją się jakichś tam luźnych podejrzeń jakichś nieważnych ludzi, bo tutaj nie chodzi o jakąś mityczną "prawdę", której rasowy leninista zresztą przecież nie uznaje, tylko o to, jak się zachowają różne światowe potęgi. Te zaś, przynajmniej w tej chwili, a zapewne i na długo w przyszłość, mają sprawę zamordowania polskiego Prezydenta w dupie, z ruskimi chcą robić mniej lub bardziej brudne interesa, do tego boją się ich... Co więc do rzeczy mają jakieś dowody jakichś oszołomów, i jakaś prawda? No bo i ile ta prawda ma dywizji? No to tak oto wyraziłem swoje zdanie na temat "katastrofy", jej przyczyn i teorii maskirowki - czysto syntetyczne myślenie, oparte na wyczuciu i pewnej, jak sobie pochlebiam, znajomości świata. Żadnym FYM'em nigdy nie będę, choćbym się wściekł, ale być może moje potwierdzenie, że właśnie to podejście wydaje mi się słuszne i tylko o no do mnie trafia, kogoś zainteresuje, albo i może przekona. W sumie co ja tu widzę w miarę istotnego, to raz: o tej krzywej dzwonowej - rozkładu normalnego znaczy; i dwa: o tym, jak nas ruscy cwanie złapali w kleszcze, pomiędzy zarzut kompletnego oszołomstwa z paranoją na miarę galaktyki z jednej (szeroko pojęta "teoria maskirowki"), i konieczność tworzenia może mniej nieco "paranoicznych", ale za to z definicji fałszywych, teorii (katastrofa lotnicza na samym lotnisku Siewiernyj). Od jakiegoś czasu nosiłem się z myślą dania głosu w tych sprawach, ale dopiero przeczytanie tego cytowanego na początku fragmentu - tego o prawdopodobieństwie zginięcia w wypadku lotniczym i od kopnięcia osła - dało mi ostateczny impuls. Miałem z tym jednak nadal drobny, choć niebłahy, problem - otóż nie mogłem wymyślić fajnego tytułu. A to nie jest sprawa bez znaczenia, wierzcie! Przynajmniej dla mnie. Już się zastanawiałem, czy nie wziąć mojej (wydanej w Londynie w czasie wojny i kupionej w Uppsali w epoce okrągłego stołu) biblii ks. Wujkiem, nie otworzyć jej na przypadkowej stronie i nie dziabnąć w tę stronę palcem... Aby mnie Duch Święty, znaczy, zapłodnił i bym znalazł tytuł. Jednak ta moja ulubiona biblia ma jedną poważną wadę - tę mianowicie, że tam są bardzo małe literki. Kiedyś to mogłem czytać, ale ostatni jakoś mi trudno. Musi starość. No więc, zrezygnowany, by się pocieszyć, otworzyłem sobie kolejną nowokupioną książkę. Książkę o feromonach, zapachach, smakach i afrodyzjakach. Zacząłem ci ja ją przeglądać, żeby czymś zająć rozbiegane myśli. No i pierwsze co widzę, to:

Lady Dorothy Neville, podczas oblężenia Paryża w roku 1871, kiedy bogaci Paryżanie jedli zwierzęta z ZOO, napisała: "Cóż, osioł dość mi smakował, choć był nieco suchy, ale już nigdy potem go nie jadłam, bo sprawił, że śmierdziałam".

(Mój własny przekład z angielskiego.) No i patrz - też osioł! Teraz mam nie tylko tytuł, ale nawet suspense na zakończenie! To naprawdę wygląda na nabrzmiałe tajemną treścią! Tylko jaką? Czy to jakieś prorocze słowa? Wróżba na przyszłość? Nakaz? Po kolei... Na początku mieliśmy osła... Kopie ludzi na śmierć... Teraz też mamy osła... Jedzą go i potem śmierdzą. A może (co za myśl!) nie tylko od jedzenia osłów się śmierdzi, tylko, na przykład, od wszelkich z nimi kontaktów? Hej, czy ktokolwiek coś z tego rozumie?!

triarius ---------------------------------------------------

Czy odstawiłeś już leminga od piersi?

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

To powiedz mi drogi Tygrysie, jakie to są ustalenia FYM-a, że spytam (jak to Ty masz w swoim zwyczaju)? Innymi słowy przekonaj mnie, że to się trzyma, jak się wyraziłeś, kupy. Bo powyższe nie dało rady...

Pozdrawiam serdecznie

P.S. Ktoś, pewien znajomy, do którego mam spore zaufanie, powiedział mi, że lot Tu był monitorowany przez wiele radarów, satelitów czy innego technologicznego badziewia. I ten ktoś wie, a ja mu ufam, że teoria "maskirowki", to tylko teoria...
-------------------------------
Samotny wilk w biegu

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#172030

... poszukiwaczy z tej paczki. Ja tego absolutnie nie miałem tu zamiaru streszczać, a tylko - dla tych paru ludzi, którzy przywiązują wagę do mojego syntetycznego sposobu myślenia, intuicji i pewnej wiedzy o paru sprawach - poprzeć te teorie.

Jasne, że to też "tylko teoria". Niby jak by miało być inaczej? Tym bardziej, że budowane - jak zresztą wszystkie inne, poza putinowską narracją - na jakichś przekłamanych danych, ruskich matrioszkach i braku czegokolwiek.

Absolutnie się jednak nie zgadzam, że ta teoria miałaby być gorsza, czy słabiej umotywowana, od jakiejkolwiek innej istniejącej! To jest raczej tak, że żaden "poważny człek" jak np. Antoni Macierewicz (z całym szacunkiem dlań, ale to tak działa, obiektywnie) nie ogłosi, że bada "paranoiczną" i "absurdalną z założenia" teorię (np. maskirowki), kiedy nie ma jeszcze na nią żadnych praktycznie dowodów, a zapewne nigdy mieć ich nie będzie.

Więc, jak każdy "rozsądny człowiek" jedzie teorią katastrofy lotniczej - sprowokowanej, albo spowodowanej zaniedbaniami. Ta bowiem daje się, wśród wrogów sowietów, zaakceptować bez wielkiego bólu (sorry - "bulu"!).

A ruskim i tuskim W TO GRAJ! Od samego początku "poważni" wrogowie są w dupie i kręcą się jak gówno w przerębli, a za prawdą goni tylko paru niepoważnych, co nie mają nic do roboty i nikt ich nie słucha.

A co do mojego tekściku, to uważam, że parę w nim rzeczy zwala z nóg:

1. wiedziałeś, że prawdopodobieństwo wypadku lotniczego, malowniczo opisane, jest TAK NIKŁE? No to jakie jest wypadku w Smoleńsku?

2. odpowidziałem na dwa, rzekomo miażdżące, argumenta lemingów i zawodowych kłamców:

a. że "ruscy nigdy by tacy głupi nie byli" (wywód o tej krzywej dzwonowej to majstersztyk!)

b. no i właśnie to, co wyżej było - że "nikt rozsądny przecież w maskirowkę nie wierzy"... nie wierzy, bo to jest paradygmat nie do przyjęcia dla "poważnego urzędnika", mało kto by uwierzył, a reżim by go po prostu zniszczył śmiechem, albo wsadził w kaftan... co nie zmienia faktu, że to jedyna teoria, która ma ręce i nogi, a nie ma, jak dotąd, najmniejszego, w miarę choćby ważkiego, kontrargumentu.

Nie mówiąc już o psychologii i etyce kagiebisty.

Ruscy znają Zachód (gardząc nim, a przede wszystkim jego skrupułami i słabością) i wiedzą, że to tak właśnie musi zadziałać.

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#172032

1. Wiem, że nie miałeś zamiaru strzeszczać. Dlatego też zapytałem: jakie są ustalenia? No bo FYM dużo pisze, ale gdzie są te konkrety?

2. Nigdzie nie napisałem, że ta teoria jest gorsza. Bo niby po co, skoro wiem, że to tylko teoria?

3. Wiedziałem o tym wszystkim o czym pisałeś. I co? I nic! Nigdy nie twierdziłem, że maskirowka była niemożliwa do zrealizowania. Ale to absolutnie nie znaczy, że tak właśnie było, zgoda?

To co? Dasz jakieś konkrety, które by obaliły twierdzenie mojego znajomego?

Pozdrawiam
-------------------------------
Samotny wilk w biegu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#172048

No popatrz Numiflowenola czy to nie dziwne, tyle technologicznego badziewia monitorowało ten feralny lot, a nawet godzina zdarzenia przez długi czas podawana była kłamliwa, a i do dzisiaj jest niepewna..? Nie mamy zdjęć ze startu na Okęciu itd
Na takie "dziwności" natykamy się co krok - czy to nie dziwne przy wypadku?

Autor 10 - Pozdrawiam :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#172035

nigdy dość przyzwoitości i honoru

Mam taką cechę ,że myślę po chłopsku,prosto i bez zbędnych kluczeń myślowych.Co wiemy?,ano to że brakuje iluś (nawet nie wiemy dokładnie)ton Samolotu,nie było ponoć wybuchu a nawet jak by był to gdy się pozbiera te przesiane na ''metr w głąb'' szczątki to może brakować 50 -100 kg,no może dwieście ale nie tony,gdzie ponad sto foteli,ja tam widziałem góra kilkanaście może maks 30.Gdzie rzeczy broń skrzynki które po skopiowaniu (za każdym razem profesjonalnym z podpisami i pieczęciami)mają różną długość.Prawda jest taka że po objęciu władzy przez Obamę w USA i byłych? komunistów (Roumpey ,Ashton,Barroso w EU,dodając wypróbowany przez setki lat sposób działania Rosjan(kupowanie i szantażowanie ludzi na bardzo wysokich stanowiskach szczególnie w USA ,Anglii,Niemiec,Polski i pewnie w kilku innych)Putin może pozwolić sobie na bardzo wiele,a z Polską od czasów Piłsudskiego nikt się prawie nie liczy.Gdzie są te zdjęcia satelitarne, gdzie te nagrane rozmowy telefoniczne z pokładu samolotu( a Amerykanie fotografują ,monitorują każdy lot głowy państwa ,przynajmniej wielkości Czech ,a członka NATO na pewno.Spróbuj pan przez telefon w każdym miejscu na świecie powiedzieć słowo bomba czy zamach a już jesteś pan nagrywany.Przynajmniej ja jestem przekonany ,że to maskirowka i to z udziałem niby naszych przyjaciół.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

nigdy dość przyzwoitości i honoru

#172040

Teoria 2M, czyli sekta FYMa!!!
już rozlewa się po blogach [tak jak przypuszczałem]
więc lektura obowiązkowa
http://z.nadzieja.na.4.rp.salon24.pl/319471,teoria-2m-czyli-sekta-fyma

i mały cytat
"#
Teorie autorstwa osobnika „FREE YOUR MIND” to klasyczny wykwit parodii.

Gość na pewno jest bardzo pracowity, wręcz pochłonięty w całości.
Próbowałem mu uzmysłowić, że znalazł się w pajęczynie sprytnych
gości, którzy robią to zawodowo, jedzą z tego chleb i perfekcyjnie
prowadzą go w las. Podrzucałem to i owo, myślałem, że jest bystry.
Nie jest. To klasyczny przypadek pieniacza z popromiennie rozwiniętym
gruczołem pierdolca pospolitego, groźnego o tyle, że żywiącego się
w ciele ofiary enzymem przekonania o nieomylności i mocy własnej.

Początkowo wydawał się być rzetelny, niestety zbzikował i oszalał.
Mówię mu, że mam dostęp do akt sprawy i widzę jak są prowadzone
rutynowe i nierutynowe czynności. Mówię mu, że znam ludzi z „branży”
zarówno po polskiej i rosyjskiej stronie. Tłumaczę delikatnie, że
tak naprawdę on nie zdaje sobie sprawy po czym depcze. Łudzę się.

Proszę go, żeby jednak nie poniżał np. Sławka Wiśniewskiego tworząc
wokół niego dwuznaczną atmosferę (bo wszak nie zna go ani na jotę).
Tłumaczę, że o wielu sprawach zza kulis nie wie, więc niech zaczeka
zamiast konfabulować... Ależ! Wściekł się, trzasnął drzwiami.

Może to i dobrze dla niego (nie dla Sprawy), bo zrobiłbym z niego
przysłowiowy wiatrak. Źle trafił. Przyjdzie czas, że mu przypomnę.
Bo ja pamiętliwy jestem zawodnik. Ze stali. I wody, ziemi i powietrza.
Bo ja się z brunatnymi psami Kremla niemal całe życie napieprzam.

Nie ma sensu rozwodzić się o absurdalności teorii o uprowadzeniu.
Jest wiele faktów, które zdecydowanie wykluczają taki scenariusz.
Po co mieliby to czekiści robić? Żeby sobie tylko poranek utrudnić?
Uprowadzenie to beka, ale oszukanie pilotów i takie zaaranżowanie
miejsca zbrodni poprzez szokujące wykiwanie samolotu, to jest gratka!
To ci dopiero skalp brunatnych predatorów!

Ale najbardziej ponieśli oni brunatne sztandary w chwale dlatego, że
całą sprawę wyczyścili od strony prawnej i organizacyjno-technicznej.
Natomiast cały „świat” i tak wie, co w Smoleńsku stało się naprawdę.
A oni stoją i zdają się grozić wszystkim dookoła: „Bójcie się...”
I pysznią się, i pławią się swoją bezkarnością.

Te opowiadanie zapisze się w sposób niezwykły do annałów historii...
BOLESŁAW BOLESŁAWSKI 3 388 | 28.06.2011 19:43

____________________________________________________________
Dlaczego niezależna.pl cenzuruje link do zdjęcia - Fotel z kokpitu ????????

http://niepoprawni.pl/blog/4870/dlaczego-niezaleznapl-cenzuruje-link-do-...

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

--------------------------------------------- http://www.youtube.com/watch?v=QwzbHQt9_rY

#172041

Tylko wielka szkoda że ta sekta i FYM omijają szerokim łukiem np zawiesia -przecież to jest jedyny i namacalny dowód wspierający ich teorię !!!!
Jak zapytałem fyma co myśli o zawiesiach to napisał że to rozmazane piksele,trzeba być ładnie popiep...ym aby tak pisać

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

--------------------------------------------- http://www.youtube.com/watch?v=QwzbHQt9_rY

#172044

To może jeszcze jeden cytat
"Teoria o dwóch miejscach jest forsowana dla celów dezitegracji i kompromitacji teorii o zamachu w Smoleńsku. Uporczywe dowodzenie bardzo skomplikowanej operacji, operacji, której nie udałoby się utrzymać w tajemnicy, może dowodzić, że autor (autorzy?)chcą skompromitować dochodzenie do prawdy. O dezintegracji blogerów zajmujących się katastrofą smoleńską świadczy właśnie wpis Autora. Równocześnie ilość czasu i energii poświęconej na forsowanie teorii "2M" wskazuje, że nie jest to idndywidualne przekonanie "FYN'a, a raczej prowokacja realizowana przez ..... Właśnie, przez kogo? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam.
AMONEK 3 22 | 28.06.2011 09:42 "

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

--------------------------------------------- http://www.youtube.com/watch?v=QwzbHQt9_rY

#172053

... mógł był przeczytać (ach!) - pewnie nie wpadłbym w te błędy sprośne i niebu obrzydłe... I zapisałbym się do Platfusów.

To ty pisałeś ten raport, co go nie mogą przetłumaczyć? Czy tylko ci esemesem go przesłali do korekty?

A teraz serio: Nie zabłądziłeś przypadkiem, trollu? No to spadaj na drzewo!

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#172059

tak POprostu ?????????

a może napisz co widzisz na filmie z zawiesiami ????

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

--------------------------------------------- http://www.youtube.com/watch?v=QwzbHQt9_rY

#172063

... nie jesteś. Po prostu trochę mnie niektórzy wkurwiają i to z tego.

Co do "zawiesi" - to ja po prostu nie mam pojęcia, co to by miało być! Ani też mnie to specjalnie nie interesuje.

Znałem jedną Wiesię, ojca miała jakiegoś chyba ubeka... W każdym razie prominenta gospodarczego z epoki Gierka.

Wiem też co to "obwieś"... No i podejrzewam, że to coś z zawieszaniem... Zgadłem?

Ale jaki związek by to miało mieć z czymkolwiek istotnym? Bóg mi świadkiem - najmniejszego pojęcia!

Pewnie mnie zaraz oświecisz, ale czy naprawdę nie szkoda na to czasu?

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#172160

Witaj i wybacz, ale decyzja Twa nierozważna i bezsensowna.
Niepoprawni bez Ciebie już nie będą TACY SAMI.
A tekst jak zwykle inspirujący.

Pozdrawiam i nie żegnam się.

jwp

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#172049

... i tu, i na blogmedia, przyszło sporo nowych ludzi, dla których przeważnie patriotyzm to paciorek i "Kto ty jesteś? Polak mały", a ja mam dość specyficzne poglądy i nie pieszczę się z ich wyrażaniem.

Nie chcę ani być obrażany przez tych patriotów naiwnych, ani ich jakoś zniechęcać do walki - w końcu ludzi do kopania rowów też będziemy potrzebowali! ;-)

Fajnie że są, ale ja w sumie nie pasuję do takiego portalu - z moją niereligijnością, brakiem zachwytu dla większości Polaków, pesymizmem...

Lepiej będzie, jak całkiem już nie będę zawracał głowy ludziom, których patriotyzm jest prościutki i łatwiutki, a za to będę sobie mógł ew. popisać na całkiem inne, niż patriotyczno-"prawicowe", tematy.

Zresztą wkurwia mnie, jak nie mam prawie żadnego komęta, jak się często zdarza na blogmedia, albo jak mi tutaj jakiś pajac stawia 3, bo nie cenię Konecznego.

Jednak naprawdę - nie ma żadnej sprawy. Ani się nie obrażam, nic nic. Po prostu ostatnio w ogóle się zastanawiam nad sensem blogowania, a co dopiero dla ludzi, który, w większości, i tak nic wielkiego we mnie nie widzą. ;-)

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#172057

Witam serdecznie

Kilka słów na wstępie, aby zachęcić Cię do lekkiej modyfikacji Twojej deklaracji o ostatnim tekście pokazanym gdziekolwiek poza swoim blogiem...

Może będziesz robił jak ja (czego oczywiście w żaden sposób nie narzucam):

1. wszystko, co piszę to pierwotnie na swoim macierzystym blogu - http://krzysztofjaw.blogspot.com/,

2. później przeklejam bez żadnych skrótów tekst wraz z tytułem i tagami do: BM24, niepoprawnych, salon24, nieznudzenipolską.pl i ewentualnie jeszcze do interia360, kiedyś do pardon.pl,

3. w przypadku BM24 i nieznudzonych polską następuje agregacja automatyczna... tak, że nawet nie muszę przeklejać ręcznie... w innych wypadkach zajmuje mi to około 15 minut (wraz z formatowaniem),

4. tak więc mój tekst jest w wielu miejscach i staram się w miarę możliwości czasowych też w wielu miejscach odpowiadać...

To tylko taka sugestia...bez zamiaru wpływania na Twoje decyzje oczywiście...

Dlaczego ja tak to czynię? B nie lubię pisać "w powietrze" a wręcz przeciwnie... Chętnie bym pisał jeszcze na wielu forach np. związanych z III RP, byleby dopuszczano mnie do dyskusji! Ponadto nie zależy mi na klikalności, tzn. jakimkolwiek zarobku na moim blogu (choć mam reklamy i zarobiłem do tej pory 6 EURO!... jeszcze niewypłacone od 2,5 roku, bo muszę zarobić min. 70 - ups!).

Może jeszcze też to Ciebie przekona: nudno jest dyskutować z ludźmi prawie o identycznych poglądach... potrzeba takich triariusów, którzy wpływają na polepszenie zdolności logicznego myślenia. Cenię Cie i szkoda by było, aby Twoje teksty znikały niezauważone... I wcale nie muszą być o polityce i patriotyzmie...

W nawiązaniu do Twojego teksu powyżej. Kiedyś napisałem post zatytułowany: Matrix, gra smoleńska i gdzie zginęły pozostałe 93-94 osoby z polskiego samolotu? a w nim takie zdanie: "Jest jeszcze jeden powód konieczności ekshumacji! Od początku "spędza mi on sen z powiek": według pierwszych relacji na miejscu katastrofy NIE BYŁO CIAŁ a tak naprawdę wiemy, że na pewno pod Smoleńskiem zginęły 3-4 osoby, na których najprawdopodobniej dokonano egzekucji!Więc gdzie i w jakich okolicznościach zginęło pozostałe 92-93 osoby?"

Pytanie pozostaje otwarte...

Pozdrawiam serdecznie z 10-tką

 

krzysztofjaw
http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#172087

I to jest clou tego problemu . Zgoda

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Nie jestem pewien czy podążam we właściwym kierunku , więc na wszelki wypadek nie zbaczam z kursu.

#172090

tririus, myślę bardzo podobnie (jako inżynier wiem że te sprawy z prawdopodobieństwem tak właśnie działają w przyrodzie jak to opisałeś). Poczytawszy sobie rozmaite opracowania o ruskich słubach a także spotkawszy w USA ludzi którzy za młodu byli szkoleni w ruskich siłach specjalych, wiem że prawdopodobna jest też prezwrotność "zamiany lewego ogona rozkładu na prawy". Nic dodać nic ująć. Są to bardzo inteligentne drapieżnki. Świat by się stał dużo lepszy gdyby przeszli na wegetarianiz, (choć może wtedy zaczęlo by brakować roślin).

Z blogu FYM'a jedna z najbardziej zastanawiających obserwacji jest taka że ok 10 kwietnia na wielu lotniskach w europejskiej części Rosji prowadzono ćweiczenia z "odbijaniem zakładnikow" lub innym włażeniem na rympał do samolotów...
Jednakże wcale nie jestem pewien czy maskirowka przebiegla tak jak FYM myśli i czy FYM nie wpuszcza się w jakiś kanał.

Możliwe jest też że zamach był nad Smoleńskiem.
No, ale precież nawetnie wiemy czy polecieli jendym czy kilkoma samolotami i o której wylecieli.

Bardzo proszę zostań na niepoprawnych bo dodajesz wlaściwego kolorytu. Ja od dawna nie miałem wystarczająco dużo czasu żeby zablogować lub komentować ale staram się znaleźć trochę czasu żeby czytać (praca zżera mi dzień za dniem).

Co do naiwności patriotyzmu i wiary itp: może powiem tylko tyle - warto jest się na nauczyć tolerować "zaklęcia" jakich inni używają żeby iść śmiało przez życie, o ile tylko te zaklęcia nie są moralnie naganne. Kościół i prostolinijny patriotyzm są wrtościami z ktorymi najtrudniej walczyć jest szchterowatym wrogom oraz ich mocodawcom.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#172099