Trzy ludobójstwa - Wołyń, Bałkany i Rwanda

Obrazek użytkownika elig
Historia

Wszyscy piszący o rzezi wołyńskiej podkreślają niesłychane okrucieństwo zbrodniarzy. Czy było ono jednak czymś wyjatkowym? Prawie pięćdziesiąt lat później, w latach 90-tych XX w. zdarzyły się jeszcze bardziej krwawe przypadki ludobójstwa - na Bałkanach oraz w afrykańskiej Rwandzie.

Te trzy masakry maja wiele cech wspólnych. Żadna nie była zainicjowana przez władze państwowe, a sprawcami były oddzialy paramilitarne lub partyzanckie. Celem każdej z nich było wyeliminowanie narodu lub ludu uznanego przez szowinistów z rywalizujacych grup za wroga, którego należy zlikwidować. Zbrodniarze starali się skłonić do morderstw jak najwiecej członków swojej własnej grupy. Zabijano z wielkim i widowiskowym okrucieństwem.

Działania te nie były skutkiem spontanicznych wybuchów nienawiści. Były one zaplanowane zawczasu i w zamyśle sprawców miały służyć ich interesowi narodowemu /plemiennemu/. W przypadku rzezi wołyńskiej opisał to dobrze Andrzej Talaga w artykule "Wołyń a ukraińska racja stanu" / http://www.rp.pl/artykul/9157,1029017-Andrzej-Talaga--Wolyn-a-ukrainska-... /. Czytamy w nim:

"Po wybuchu wojny niemiecko–sowieckiej ta sama racja stanu kazała nacjonalistom oczyścić z Polaków ziemie uznawane przez nich za ukraińskie, by nie przeszkadzali w ustanowieniu państwowości ukraińskiej, stali oni przecież wiernie na pozycji obrony starej granicy wschodniej Rzeczypospolitej. (...) Najlepiej, aby Polacy sami wyjechali z Galicji i Wołynia, ale wyjechać nie chcieli. W takiej sytuacji można by ich deportować, lecz OUN i UPA nie miały ku temu możliwości technicznych. Pozostało więc wymordowanie „niepożądanego elementu etnicznego”. Tylko taka metodologia była wówczas dla nacjonalistów realizowalna.".

Jak słusznie zauważyła Eska / http://eska.salon24.pl/520670,sikorski-jeszcze-frajerstwo-czy-juz-zdrada... /, nie tylko szowiniści ukraińscy ponosili odpowiedzialność za masakrę:

"To były tereny Polski pod okupacją niemiecką, a ci, którzy rżnęli, byli wcześniej polskimi obywatelami! Jedynym państwem, które zgodnie z obowiązującymi przepisami i konwencjami ponosi odpowiedzialność za tamte zbrodnie, są okupanci, czyli Niemcy!".

Co więcej wiele wskazuje na to, że hitlerowscy okupanci nie ograniczali się tylko do przymykania oczu na działalność UPA. Dr Leon Popek mówi / http://rebelya.pl/post/4369/mordowali-ich-siekierami-motami-maczugami-rozmo /:

"Rzezie Polaków zaczęły się wiosną 1943 r., z chwilą przejścia oddziałów policji ukraińskiej w służbie niemieckiej do UPA. Ich liczbę szacuję na 6 tysięcy osób. Mieli doświadczenie w mordowaniu, wymordowali wcześniej cały naród – 200 tysięcy Żydów na Wołyniu ".

To "przejście" nie mogło się odbyć bez zgody niemieckiego dowództwa. Ataki UPA na Polaków były na ręka Niemcom. W ich efekcie wielu Polaków zgłaszało się na roboty do Niemiec lub nawet wstępowało na służbę niemiecką. Liczbę ofiar rzezi wołyńskiej szacuje się na 100-130 tysięcy.

Przejdźmy teraz do wydarzeń na Bałkanach. Rozpad Jugosławii w 1991 roku był przede wszystkim skutkiem promowanie przez ówczesnego dyktatora Jugosławii, Słobodana Miloszewicza idei "Wielkiej Serbii". Wzbudzilo to dążenia separatystyczne we wszystkich innych republikach Jugosławii i rozpaliło konflikty narodowościowe. Należy też wspomnieć o Niemczech, które popierały niezależność Słowenii i Chorwacji, a tym samym rozpad Jugosławii. Serbowie usiłowali zbrojnie przeciwdziałać mu.

Ponieważ armia jugosłowiańska rozpadła się, utworzyli liczne bojówki, które rozpoczęły tzw. "czystki etniczne" w Krainie w Chorwacji i w Vukowarze. Chorwaci oraz inne narody odpowiedziały tym samym. O skutkach tych działań można było przeczytać w książce Tadeusza Olszańskiego "Mój brat cię zabije" wydanej w 1995 roku. W okrucieństwie celowali Serbowie, zwłaszcza w Chorwacji i w Bośni oraz w Kosowie. Wojny w byłej Jugosławii pochłonęły ok. 200 tysięcy ofiar, z których wiekszość zginęła wskutek "czystek etnicznych", czyli ludobójstwa.

Przejdźmy teraz do sprawy Rwandy. Jak podaje Wikipedia / http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludob%C3%B3jstwo_w_Rwandzie / wymordowanie Tutsi było planowane przez szowinistów Hutu już od 1990 roku. Wtedy powstały ich paramilitarne bojówki szkolone przez armie rwandyjska i Francuzów. W Wikipedii czytamy:

"Istnieją dowody, że ludobójstwo było dobrze zorganizowane i zostały one przedstawione przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Rwandy. Liczebność bojówek Hutu wzrosła w tym czasie do 30 000 ludzi. Niektóre oddziały były wyposażone w karabinyAK-47 i granaty. Z Chin przywieziono kilkaset tysięcy maczet, zakupionych za 750 tysięcy dolarów i rozdano je chłopom, pod przykrywką prac rolniczych. Właśnie od maczet zginęła większość ofiar[".

Dosłownie krajano je na kawałki. W ciągu 100 dni zamordowano od 800 tys. do 1 miliona ludzi. Kres masakrze polożyło wtargnięcie z terenu Ugandy oddziałów zbrojnych Tutsi, które pokonalu Hutu i przejęły władzę w Rwandzie. Dwa do trzech milionow Hutu uciekło do Konga, gdzie po niedługim czasie zostali zaatakowani przez pobratymców Tutsich, plemię Banyamulenge, które zmusiło ich bądź do powrotu do Rwandy, gdzie musieli ponieśc karę za swe czyny, badź do ucieczki do dżungli, z której niewielu wyszlo żywych.

Jak więc widać, ludobójstwo zupełnie się Hutu nie opłaciło. Równiez Serbowie źle wyszli na swej agresywności. Zamiast "Wielkiej Serbii" mają teraz "małą Serbię", bez Czarnogóry i Kosowa. Serbowie musieli opuścić pozostałe republiki byłej Jugosławii /poza Bośnią, gdzie istnieje Republika Serbska ze stolicą w Banja Luce/. Jesli chodzi o rzeź wolyńską, to ułatwiła ona pacyfikację tych terenów przez Sowietów. Talaga pisze o tym tak:

"W apogeum rzezi latem 1943 r. pochód Armii Czerwonej na zachód był już przesądzony. Eksterminując Polaków, OUN popełnił ciężki błąd taktyczny. (...) Nauka z całej tej historii jest taka, że groźniejsza i bardziej mordercza od bezwzględnej racji stanu czy nawet ekstremistycznych idei bywa głupota przywódców politycznych, którzy pozornie realizując interes narodowy dobierają taktykę całkowicie z nim sprzeczną.".

Czy podobne wydarzenia mogą się powtórzyć? Na terenie Wołynia i byłej Jugosławii - nie, gdyż zwaśnione narody zostały od siebie odseparowane. Gorzej z Rwandą. Obecny dyktator tego kraju twierdzi, że nie ma Hutu i Tutsi są tylko Rwandyjczycy. Zabrania nawet używania tych słów. Przypomina to niestety "braterstwo narodów Jugosławii" o którym ględzili w swej propagandzie jugosłowiańscy komuniści. Do czego to doprowadziło - opisałam wyżej. Tak więc, dalsze masakry w Rwandzie są możliwe.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

"To "przejście" nie mogło się odbyć bez zgody niemieckiego dowództwa." Na pewno? Warto było się dobrowolnie pozbywać jakoś tam wyszkolonej i uzbrojonej policji i zwiekszyć liczebność niekontrowalnych oddziałów które były wprawdzie antypolskie no i też antysowieckie, ale w każdej chwili mogły stać się antyniemieckie? "The number of trained and armed policemen who in spring 1943 joined the ranks of the future Ukrainian Insurgent Army were estimated to be 10,000. This process in some places involved engaging in armed conflict with German forces as they tried to prevent desertion."

 

Czy na pewno Serbowie byli najbardziej agresywno-morderczy? Oni w tym "celowali"?  I tą agresją doprowadzili do okrojenia "Wielkiej Serbii, prawie na własne zyczenie, wywołując usprawiedliwioną i szlachetną reakcję tzw. społeczności międzynarodowej? Moze warto zapoznać się z tym co napisał Łysiak, kiedyś w "Stuleciu kłamców", obecnie (niedawno) w tygodniku w którym publikuje:

"Frajdę sprawił mi niedawno krytyk literacki Krzysztof Masłoń, przypominając na łamach „Rzeczypospolitej”, iż Łysiak był jedynym publicznie protestującym Polakiem” kiedy odgórnie zarządzono u nas współczucie dla muzułmanów z Albanii i poparcie dla Amerykanów bezmyślnie bombardujących chrześcijańską Serbię”. Przypomniał też skandal wywołany przez Łysiaka „w programie Moniki Olejnik, do którego dziwnym zrządzeniem losu został dopuszczony”. Skandaliczne było, że w programie lecącym na żywo powiedziałem kilka ciężkich zdań o islamie i muzułmanach. Każdą „Kropkę nad i” reemitowano tej samej doby, ale moja wypowiedź stworzyła precedens - tym razem audycji nie powtórzono (pierwszy raz w jej dziejach) - TVN cenzuralnie zastąpiła reemisję programem kulinarnym.

Kosowo, słowiańskie już w VII wieku, to ziemia dla Serbów tak święta, jak dla Polaków ziemia krakowska. Całe wieki owo chrześcijańskie „serce Serbii” broniło się przed ekspansją islamu, lecz wreszcie zostało zalane muzułmańszczyzną. Rzekoma „partyzantka” albańska, którą wsparli Jankesi i NATO, była hordą narkobandziorów, urozmaicających swój proceder masowym porywaniem chrześcijanek do burdeli i wycinających Serbom nerki do przeszczepów. Gdy Serbię masakrowały dywanowe naloty NATO, opublikowałem protest przeciw temu barbarzyństwu i wszcząłem kampanię prasową negliżującą łgarstwa agresorów. Salon się wściekł. Gazety europejskie miauczały o „polskim reakcyjnym pisarzu, który swym piórem afirmuje nietolerancję serbską”, michnikowszczyzna chlostała „oszołoma”, szyderczo cytowano serbskie gazety, głoszące, że „Łysiak to jedyny mężczyzna nad Wisłą”. U nas bronił mnie „Tygodnik Solidarność”: „Bardzo niewielu znanych ludzi, mających publiczny autorytet, zaprotestowało przeciwko akcji NATO - we Francji Regis Debray, w Anglii Harold Pinter, w Rosji Aleksander Sołżenicyn, w Niemczech Peter Handke, a w Polsce Waldemar Łysiak”. Za idiotyzm Salon uznał wówczas proroctwo Łysiaka, że ta bandycka agresja ma jako ukryty, lecz główny cel oderwanie Kosowa od macierzy. Kilka lat później stało się to faktem, i żaden z pukających mi w czoło salonowców nie zdjął przepraszająco kapelusza. Dziś cała Europa jest zawstydzona, obserwując gnijące państewko, którym rządzi mafia albańska, a gangsteryzm stanowi tam jedyną przedsiębiorczość...."

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369996

Smutne, że nawet po tylu latach propaganda na temat Serbii jest nadal powielana, jak widać na przykładzie wpisu Autorki.

 Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#370032

elig: Niemcy sprawowali władzę na Wołyniu i mieli do dyspozycji znaczne siły militarne. Gdyby naprawde chcieli zapobiec przechodzeniu do UPA - to by zapobiegli. Byłam dwa razy w Chorwacji na przełomie XX i XXI wieku i widziałm na własne oczy skutki agresji serbskiej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#370223

 Hutu i Tutsi  wprowadzili kolonizatorzy, Niemcy i Belgowie dla własnych celów, aby mieć klasę rządzącą kolonią, którą stanowili Tutsi. Podziału dokonywano głównie na podstawie stanu majątkowego (właściciele krów) i wyglądu, (np. wzrost),  a nie ze względu na przynależność etniczną. Z czasem wyłoniła się klasa uprzywilejowana Tutsi, bardziej majętna i lepiej wykształcona, stanowiąca klasę rządzącą, która była mniejszością w stosunku do Hutu.

Kiedy większość Hutu przejęła władzę, doszło do ludobójstwa przeciwko Tutsi, do którego faktycznie naród był zagrzewany od jakiegoś czasu i któremu można było zapobiec, o czm ostrzegał kanadyjski przywódca pokojowych jednostek wojskowych stacjonujących w Afryce z ramienia ONZ.  

Powrót do stanu poprzedniego, czyli odejścia od sztucznego podziału zupełnie więc nie dziwi, natomiast jest jak najbardziej pożądany.

Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#370026

elig: To Serbowie oblegali i ostrzeliwali Dubrownik, a nie Dubrownik ich. W Chorwacji miałam okazję zobaczyć też inne skutki ich działań. Ta wersja konfliktu w Rwandzie wydaje się być wymyślona przez "politycznie poprawnych", usiłujących obarczyć kolonizatorów winą za to, że Murzyni mordują Murzynów, co przeczy mitowi "dobrego dzikusa".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#370225

 Twoja odpowiedź, elig, po prostu powala z nóg. 

Najpierw trzeba zacząć od obalania innych mitów, jak ten, że Afryka jest kontynentem dzikusów. Dodaj jesze tylko, że te dzikusy są z natury złe a wyższa cywilizacja białego człowieka kolonizowała dzikusów dla ich dobra, podobnie jak w obu Amerykach.

Doprawdy, nie mamy o czym dyskutować.

Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#370588

przeciez te stara zasade wykorzystywalo wielu - Bialy czlowiek sklocal , wykorzystywal jedne plemie Indian przeciw drugiemu i tak po kolei ich POKONAL!
Czy wydaje Cie sie, ze inaczej Bwana Kubowa robil w Afryce?
A czy Deutsche Ubermensche nie robili takiej roboty w dawnym zaborze Austriackim miedzy Polakami a Ukraincami?
Przeciez sam termin Ukraincy wymyslili w XIXw do wlasnych - dokladnie takich rozgrywek .....Austriacy[wiec Germanowie przeciw bratnim slowianskim ludom !
Sukinsyny jak to rozegrali, do spolki z bolszewizmem to mozesz poczytac w ksiazce Zofii Kossak -Szczuckiej z 1923 pt. POZOGA.
NIESTETY 25 LAT PO TYM CO PRZEZYLA ZOFIA KOSSAK
skiksowani idea uzbrojeni przez ....Niemcow "dorzneli watahe"
czyli zrobili Rzez Polakow.
Pogrzebali ponad 600 lat wspolnej historii, zycia - przeciez Polskie Rycerstwo/Wojsko odpieralo tam najazdy od 1250 - by tamtejszej ludnosci nie wycinali w pien Tatarzy !
Tosmy sie jako Polacy doczekali.
Gdyby granica w 1921 ustalona zostala tam bardziej na zachod to dopiero banderowcy mieliby sie z pyszna - tam dosiegnalby ich Chruszczow i Glodomor - jakby zginelo z glodu 25% Ukraincow z Galicji Wschodniej dopiero dowiedzieliby sie, ze nawet palka od policjanta Polskiego to w porownaiu bylaby ....prawie pieszczota.
Ale wiedzieliby kto jest ich prawdziwym wrogiem.
Nie potrafia tego docenic !
Ukraincy zrusyfikowani powinni im to przetlumaczyc !

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#370463

Niestety - prawda o MUZUŁMAŃSKICH czystkach etnicznych nadal nie może się "przebić" do świadomości Polaków.
Na Zachodzie już się o niej mówi, ba nawet odzywają się krytyczne głosy wobec trybunału w Hadze i "aranżacji" procesu Milosevica. Są obecnie pokazywane filmy dokumentalne oraz autentyczne materiały wskazujące na całkiem inny obraz konfliktu na terenie Jugosławii, aniżeli nam to serwowała oficjalna propaganda.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#370447

elig: Oczywiście to, że Serbowie popełniali zbrodnie nie świadczy wcale o tym, iż inni byli aniołami. Gdy byłam w Splicie, informacją nr 1 w tamtejszej prasie było schwytanie chorwackiego bandyty, który zabijał Serbów podczas wojny.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#370448