Rozmyślania nad radioaktywnym uranem

Obrazek użytkownika elig
Kraj

  Dziś rano, 18.07.2012 w serwisie TVN24.pl pojawiła się taka oto wiadomość /TUTAJ/:

  "Władze graniczącego z Polską niemieckiego powiatu Uckermerk ogłosiły skażenie radioaktywne wody w miejscowości Schonfeld - donosi "Głos Szczeciński". Miasto leży 15 km od polskiego Gryfina. Niemcy nie wiedzą, skąd uran w takich ilościach znalazł się w wodzie. Niemieckie służby stwierdziły obecność 17 mikrogramów uranu na litr wody w rzece, z której pobierana jest ona do picia. To o 7 mikrogramów więcej niż dopuszczają niemieckie normy. Stężenie zawartości szkodliwego metalu nie zmniejsza się od kilkudziesięciu dni.".

  Czytelnik mógłby zapytać: No i co z tego? Dalej jednak dowiadujemy się ciekawszych rzeczy:

  "Dowiedzieliśmy się o skażeniu od dziennikarzy - przyznaje Andrzej Miluch, dyrektor Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Szczecinie. - Wprawdzie my nie zajmujemy się promieniowaniem, bo zostało ono wyłączone z naszych kompetencji, ale na wszelki wypadek zaczęliśmy badać wodę po polskiej stronie. Nie stwierdziliśmy na razie zanieczyszczeń. Maciej Drabent z Państwowej Agencji Atomistyki, która zajmuje się skażeniami radioaktywnymi, uspokoił, że niemieckie normy są bardzo restrykcyjne. Przypomniał, że w Polsce górna norma zawartości uranu w wodzie wynosi 30 mikrogramów na litr.".

  To bardzo interesujące stwierdzenia. Facet zajmujący się ochrona środowiska dowiaduje się o wszystkim od dziennikarzy. Wprawdzie zastrzega, ze skażenia radioaktywne to nie jego działka, ale "na wszelki wypadek" bada wodę. Widać, iż nie wierzy, że powołana do tego instytucja cokolwiek zrobi w tej sprawie. Najlepszy jest jednak p. Drabent. Według niego to to, że niemieckie normy dopuszczają 10 mikrogramów na litr wody, a polskie aż 30 ma nas uspokajać. Zupełnie jakby miało z tego wynikać, że Polacy są trzykrotnie odporniejsi na skażenia niż Niemcy :))) Wg fragmentu cytowanej powyżej informacji: "W komunikacie wystosowanym do mediów władze niemieckiego powiatu zapewniają, że wykryte stężenie uranu jest bezpieczne dla dorosłych i dzieci powyżej roku życia. Zalecono jedynie, by dzieciom poniżej roku podawać wodę mineralną.". W Polsce prawie dwukrotne takie stężenie uważane jest za normalne.

  To niby drobny przykład, ale jeden z wielu, że przypomnę sprawę przemysłowej soli używanej do produkcji żywności, starannie zamiecioną pod dywan. A przecież jesteśmy wraz z Niemcami w tej samej Unii Europejskiej, jednak poziom ochrony ludzi przed skażeniami jest tak bardzo różny. Czemu tak się dzieje? Wynika to z faktu, że władza w Polsce nie działa w interesie obywateli, lecz w interesie własnym. Tak było za PRL i tak jest obecnie. Chętnie wdraża się prawo unijne zwiększające zakres władzy nad ludźmi, a pomija się to służące ich obronie i ochronie.

  Innym przykładem jest handel. Znana jest praktyka zachodnich koncernów polegająca na sprzedawaniu w Polsce towarów gorszej jakości pod ta samą nazwą /i ceną/ nigdy nie spotkała się z jakimkolwiek przeciwdziałaniem władz Polski, choćby inspekcji handlowej. Ta ostatnia gnębi tylko polskich sklepikarzy oraz firmy. To samo dotyczy postępowania banków i komorników. Komentarz UPARTEGO do jednej z moich poprzednich notek /TUTAJ/ czyta się dziś jak bajkę o żelaznym wilku. Przytoczę go w całości, bo jest tego wart:

  "Technicznie jest to proste UPARTY, sob., 14/07/2012 - 10:50 Tradycyjne przepisy o egzekucji wyłączały spod egzekucji jeden stół, krzesło, paszę dla zwierząt gospodarskich na tydzień i jeszcze inne rzeczy, o których teraz nie pamiętam. Po pierwsze tą listę trzeba rozszerzyć i uwspółcześnić. Poza tym trzeba wrócić do zasady prawnej, że komornik działa w słusznym interesie dłużnika a nie wierzyciela i jeżeli zapłata długi była by nadmiernym obciążeniem dla dłużnika ( będącego osobą fizyczną, to komornik zwracał się do sądu o...umorzenie egzekucji). Przed wojną np. nie wolno było prowadzić egzekucji z bezrobotnego! Moja babcia miała w Warszawie nieruchomości- krótko mówiąc kamienice i to nie jedną. W kryzysie okazało się, że sama doświadczyła wizyty komornika, bo żaden z lokatorów w dwóch domach na Warszawskiej Woli i jednego na Pradze nie płacił jej czynszu a podatki trzeba było regulować!.Oczywiście egzekucja została umorzona po sprawdzeniu, z czego wynika zadłużenie. Najpierw jednak zostały umorzone egzekucje wobec lokatorów. I teraz najciekawsze- umorzenie egzekucji było równoznaczne z anulowaniem długu, mimo że teoretycznie istniała możliwość podjęcia egzekucji na nowo- ale to było bardzo trudne i wymagało udowodnienia, że dłużnik ma te "zaległe" pieniądze. Jak miał tylko "świeże" dochody to praktycznie nie sposób było nie płacąc łapówki sędziemu wznowić egzekucji. Z kolei skorumpowanie sędziego było możliwe tylko wobec osób samotnych i słabych społecznie. Jak istniało ryzyko, że ktoś się o takiego biedaka upomni, to sędziowie nie chcieli brać łapówek.Jak Ale tak było w II RP. Myślę, że przywrócenie tych zasad a zwłaszcza zasady o umorzeniu pożyczki nieściągalnej określonym czasie było by bardzo ważne. Poza tym w tej chwili kwitnie handel długami., Jeżeli wierzyciel wycenia wartość długo na 1% jego wartości i tak go księguje, to zgodnie z zasadą zgodności ksiąg u kontrahentów nikt nie powinien dochodzić większej kwoty. Czyli jest jak to zrobić, ale trzeba pokazać ludziom, że jest to możliwe.

  uparty"

  No cóż, II RP była państwem z prawdziwego zdarzenia. Dlatego też ludzie wierzyli w nie i bronili go, gdy była taka konieczność. To wcale nie tylko głupie lemingi zaślepione propagandą głosują na Tuska, względnie nie chodzą na wybory. Obawiam się, że większość obywateli postrzega III RP jako wrogą siłę, która patrzy tylko jakby tu zwykłemu człowiekowi zaszkodzić, przyczepić się do czegoś lub zabrać jakieś pieniądze. Przy takim podejściu głosowanie na nieudolnych ma sens. Lepszy jest wróg słaby i skorumpowany niż silny i sprawny. Być może to właśnie jest główną przyczyną, dla której PiS nie może przekroczyć 30% poparcia. Jego państwowa ideologia przeraża wielu. Boja się oni, że wzmocnione państwo ograbi ich skuteczniej. Trzeba ich przekonać, że tak nie jest, ale nie będzie to łatwe.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

nie ma chyba swojego źródła w bojaźni przed silnym państwem. Ci, którzy nie chodzą na wybory stawiają na równi PiS i PO twierdząc, że i tak nikt nic nie zmieni bo partie idą do władzy tylko po to aby się nachapać. Wszystkie bez różnicy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#275579

elig: Oczywiście, takie podejście też jest częste. Ale wielu woli władzę z która można coś "załatwić". a postulat wzmocnienia państwa wiąże się m.in. z ukróceniem takich praktyk. Poza tym Polska jest wciąż nieprzyjazna w stosunku do swych obywateli, a ci odwzajemniają się tym samym.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#275595

Mają rację Elig. Zetknąłem się z działaniem lokalnego fiskusa w Warszawie, za prezydentury Kaczyńskiego. Urzędasy z Niecałej, odmówiły mi rozłożenia podatku spadkowego na raty (chodziło o sumę siedmiocyfrową, a więc dla normalnego człowieka nieosiągalną), a spółka budowlana, należąca do pociota architekta miasta (też od Kaczyńskiego) już sporządzała wniosek o zmianę wpzp licząc na nabycie wchodzącej w skład spadku działki na licytacji. Już uzgadniałem lichwiarską pożyczkę, która pozbawiłaby mnie przeszło połowy spadku, kiedy z opresji wyratował mnie zaprzyjażniony bank, za znacznie niższą, choć też sporą sumę. Zwłaszcza rozwścieczyła mnie argumentacja siksy w urzędzie, że mogłem się przygotować na śmierć matki. Państwo PiS będzie tak samo grabić ludzi jak Tuskoland. Wniosek: to nie podejście do państwowego złodziejstwa powinno decydować o poparciu wyborczym (cały czas głosowałem na PiS i raczej to się nie zmieni).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#275596

elig: Czy to znaczy, że musimy zastanawiać się wciąż, którzy złodzieje są lepsi, a którzy gorsi i dlaczego?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#275604

Z czynionych w ciągu wielu lat  obserwacji wynika,że musimy.Okrągły Stół wciąż obowiązuje.A byli tam i ci i tamci.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#275641

Lemingom i lemingo- podobnym wyłożyć trzeba kawę na ławę, zaczynając od Salomona. Z pustego nawet on by nie nalał. A tak już się dzieje i nie ma na to rady żaden Tusk, ani Schetyna, Miler tym bardziej, Palikot zapomnijcie, bo żaden z nich do miecha nic nie wrzuci co ukradł. Gdy chcemy aby nas dopadły bandy zwykłych rzezimieszków i zawodowych złodziei, proszę bardzo. Wojska prawie już nie ma, więc granice wolne a tych z kaliningradzkiego obwodu już coraz więcej. Straże graniczne to samo, bez sprzętu i karmy dla psów i koni. Policja likwiduje posterunki bo nie ma na paliwo i łączność. Kto nad tym zapanuje, Tusk? W żadnym wypadku, bo jemu zależy na kompletnej destrukcji i upadku państwa. Więc lepiej zmieńmy poglądy, póki mamy w domu prąd i ciepłą wodę. Choćby ze względu na rodzinę i własne bezpieczeństwo.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Nasza Szkapa

#275633

elig: To prawda, ale nie oto mi chodziło w notce, tylko oto, że wroga, a przynajmniej niechętna postawa władz wobec obywateli powoduje, iż strategia wybierania nieudolnych rządzących staje się racjonalna. Dopiero po przekroczeniu pewnego poziomu ogólnego bezhołowia to sie zmienia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#275654