Przeciw "Tęczy" na pl. Zbawiciela

Obrazek użytkownika elig
Kraj

  Przedczoraj /14.04/ napisałam notkę o "Tęczy" na Placu Zbawiciela w Warszawie  /TUTAJ/.  Zakończyłam ją słowami: "Jak dotąd opór przeciw "Tęczy" był dość słaby.".  Poszłam więc teraz na manifestację, by zobaczyć, czy coś się zmieniło.


  Demonstracja, zapowiadana była przez Ruch Narodowy, Solidarnych 2010 i Centrum Edukacyjne Powiśle na 15.04.2014, godz 18:00 na pl. Zbawiciela.

  Gdy zjawiłam się tam na krótko przed 18:00 chodnik na placu między al. Wyzwolenia i Marszałkowska był już pełen ludzi.  Bylo ponad 200 osób i wciąż przybywały nowe.  Widac było też mobilizację policji.  Chodnik od jezdni oddzielal kordon stojących co parę metrów policjantów.  Wokól placu jeździły radiowozy.

  Na brzegu chodnika było niewielkie podwyższenie, na którym stawali potem mówcy.  Gdy o 18:10 impreza rozpoczęła się, było już około 600-700 manifestujących.  Większość stanowiła młodzież z Ruchu Narodowego, ale było też sporo osób z biało-czerwonymi opaskami z napisem Solidarni 2010.  Uwagę zwracal duży transparent z napisem "Polska niepodległa - oddział w Warszawie".  Polecam galerię zdjęć w Polsce The Times"  /TUTAJ/.

  Wiec prowadził Rafał Mossakowski z CEP.  Jako pierwszy głos zabrał Krzysztof Bosak z Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego.  Powiedział, że za dwadzieścia minut idzie do Hybryd na dyskusję z Krystianem Legierskim, przedstawicielem środowisk homoseksualnych.  Bosak podał powody, dla których należy zwalczać "Tęczę": po pierwsze szpeci ona zabytkowy plac, po drugie - ma charakter ideologiczny wyrażając chęć dewiantów dominowania nad normalną większością, a po trzecie tęcza jest finansowana z podatków wszystkich mieszkańców, których nikt o zgodę na to nie pytał.

  Potem zebrani powitali oklaskami księdza Stanisława Małkowskiego.  Powiedzial on, że tęcza jest wyrazem szalenie niebezpiecznej ideologii gender, gorszej nawet od komunizmu, bo bardziej zagrażajacej rodzinie i tożsamości ludzkiej.  Jej celem jest również wychowanie "nowego człowieka" z którym można by budować nowy totalitaryzm.  Wygłosił nastepnie dwie modlitwy, tzw. egzorcyzmy proste, do Matki Boskiej i do Michała Archanioła, a na koniec pobłogosławił obecnych.

  Przyszła kolej na przedstawicieli Rady Osiedla Koszyki oraz parafii św Zbawiciela.  Pani Ewa Czerwińska odczytała list do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz z grudnia 2013, w którym mieszkańcy domagali się usunięcia "Tęczy" z placu.  Pan Marek Boćkowski mówił o chlubnej przeszłości kościoła św Zbawiciela i zabytkowych walorach placu, a pani Grażyna Huwold namawiała namawiała do zajrzenia na strone "Non possumus - nie chcemy tęczy"  /TUTAJ/ i podpisania dostępnej tam petycji.

  W dalszym ciągu wiecu głos zabierało jeszcze dwunastu mówców.  Najwięcej wśród nich było działaczy Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego, bądź kandydatów do PE z ramienia tego ugrupowania.  Byli to Robert Winnicki, Bartosz Jóźwiak z UPR, Anna Wasiukiewicz, Marian Kowalski, Witold Tumanowicz i Artur Zawisza.  Oprócz nich przemawiały jeszcze dwie panie z Sekcji Kobiet RN : Dorota Smosarska i Joanna Supijaszek.  Parę zdań powiedzial Piotr Grzegorzewicz z Solidarnych 2010.

  Głos zabierali także: Zenon Nowak ze stowarzyszenia "Dzielny tata", Marian Patej z Instytutu Rybarskiego i p. Pietrusiński ze stowarzyszenia "Młodzi, Aktywni, Nowocześni".  Pan Patej zaproponował postawienie na placu pomnika księdza prałata Marcelego Nowakowskiego, długoletniego proboszcza kościoła św. Zbawiciela, zamordowanego przez Niemców w 1940 roku /ewentualnie rotmistrza Pileckiego/.

  Niektóre wypowiedzi były trochę dziwne.  Robert Winnicki zaatakował PiS za to, że współrządzi na Ursynowie z burmistrzem Guziałem, który wywiesza tęczową flagę.  Tumanowicz zaś oświadczył, iż homoseksualiści domagają się rejestracji ich małżeństw, a on może zapewnić, że jeśli Ruch Narodowy dojdzie do władzy to zarejestruje WSZYSTKICH pederastów po to, by już nigdy żaden pedał nie mógł zbliżyć się do dziecka.  Hmmmm... od razu przypomniała mi się sławetna akcja "Hiacynt" - dzieło SB.

  Między wystąpieniami mówców były krótkie przerwy, pdczas których zebrani wznosili okrzyki typu:  "Tęcza, tęcza - znak zboczeńca", "Nie czerwona, nie tęczowa, ale Polska narodowa", "Tu jest Polska, nie Bruksela, tu się zboczeń nie popiera" itp.

  Jeśli porównać opisaną wyżej demonstrację z pikietą z dnia 29.03.2014 /mój opis - /TUTAJ//, to obecna była 15 razy liczniejsza i lepiej zorganizowana niż tamta.  Trwała jednak za długo.  Ciag bardzo podobnych do siebie przemówień stał się nużący.  Również okrzyki stale się powtarzały.  W efekcie już po 19:00 ludzie zaczęli się powoli rozchodzić i do końca dotrwało mniej niż 300 osób.  Na zakończenie manifestacji o 20:00 zapowiedziano następną w dniu 1 maja /nie podano godziny/.  Zaapelowano do zebranych by zaopatrzyli się w zapas zgniłych jaj.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)

Komentarze

Dziękuję, że się pofatygowałaś na ten protest i wysłuchiwałaś dłużących się i nużących przemówień.

Pomijając wymowę ideologiczną, to skandal i bezczelność, aby postawić takie kiczowate paskudztwo w centrum stolicy, na dodatek za ciężkie pieniądze podatników, którzy tego tworu szpecącego miasto sobie nie życzą. Ta monstrualna konstrukcja w środku Warszawy, w stylu czekoladowego orła i różowych baloników, kojarzy się z cyrkiem, małpami i lwem skaczącym przez płonące koło, a nie z wystrojem miasta reprezentującego całą Polskę i wszystkich Polaków.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1423056

  Przemówienia były dość krótkie, lecz było ich zbyt wiele.  Plac Zbawiciela to najładniejszy plac Warszawy i właśnie go musieli spaskudzić.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

elig

#1423066

że został spaskudzony w trakcie odbudowy socrealistycznymi budowlami MDM.

W planach było wyburzenie wszystkich kamienic i zabuidowanie placu "stylem" MDM, w tym planowano dokonać "kastracji" budynku kościoła, pozbawieniu go wież i oczywiście skaralnego charakteru.

Na szczęście nie zdołano tego zrobić.

Obecnie socrealistyczna zabudowa opatrzyła się i w tym miejscu wyjątkowo nie szpeci - a może to kwestia przyzwyczajenia?

Niewątpliwie jest to zasługa samego pięknego budynku kościoła jak i samej kompozycji placu w formie rokręgu i gwiaździście rozchodzących się ulic, tak jak w Paryżu czy Szczecinie....

 

Jeżeli chodzi o przemówienia to z pewnościa nie powiedzieli nic nowego w porównaniu do tego co powiedział w sobotę Krzysztof Bosak:

http://www.youtube.com/watch?v=k-fVSVmKrsU

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo

#1423070

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

elig

#1423069