Lepiej zakończyć karierę we właściwym czasie

Obrazek użytkownika elig
Kultura

Zeszłej nocy /z 16 na 17 czerwca/ przypadkowo obejrzałam fragment koncertu finałowego jubileuszowego 50-tego Festiwalu Piosenki w Opolu. Chciałam zobaczyć mecz piłki nożnej Hiszpania - Urugwaj, ale gdy o 0:30 włączyłam telewizor, występy trwały w najlepsze. Śpiewali wykonawcy, którzy święcili tryumfy w Opolu 30, 40, czy nawet 50 lat temu. Imprezę prowadzili: dość młody konferansjer oraz Maryla Rodowicz.

Jeśli chodzi o tę ostatnią, to przypuszczam, że któregoś dnia umrze ona po prostu na scenie, a zdumiona publiczność westchnie z ulgą i pomyśli sobie w duchu: "Nareszcie !!!". Nic na to nie poradzę, ale od dłuższego czasu kojarzy mi się ona głównie z bohaterkami "Ze śmiercią jej do twarzy" i to raczej z końcową częścią tego filmu.

Z innymi piosenkarkami czas obszedł się rozmaicie. Elzbieta Wojnowska bardzo pięknie zaśpiewała "Sztuczny miód" Osieckiej, ale n.p. Grażynę Łobaszewską zapowiedziano jako "najbardziej czarny głos polskiej estrady", po czym okazało się, że głosu to ona już nie ma. Piosenkę "Czas nas uczy pogody" "położyła" wręcz koncertowo. Skłoniło mnie to do pewnych refleksji.

Widzimy wokół mnóstwo 60-70-latków, udających młodzieniaszków. Czy jest to jednak mądre?. Stare aktorskie porzekadło mówi: "Lepiej skończyć karierę o rok za wcześnie niż o dwa dni za późno.". Doprawdy nie warto tkwić na scenie do grobowej deski, odcinając kupony od dawno minionej sławy i stając się swoją własną karykaturą. Nawet najwspanialsza kariera MUSI mieć swój koniec. Jeśli nastapi on wcześniej, jest jeszcze szansa wyróżnienia się w innej dziedzinie, gdzie wiek nie gra tak wielkiej roli.

Jaki jednak jest właściwy moment na zakończenie kariery? Nadchodzi on wtedy, gdy oklaski nie są już tak rzęsiste, a stają się bardziej grzecznościowe, za to w mediach zaczynają sie pojawiać zwroty typu "zasłużona artystka", czy też "weteran estrady". Podam tu przykład Adama Małysza. W roku, w którym zakończył karierę, zdobył brązowy medal na mistrzostwach świata. Nie bylo to już jednak złoto i nasz mistrz powiedział "Wystarczy!". Przerzucił się na rajdy samochodowe. W nich też odnosi sukcesy.

Innym przykladem, tym razem ze świata nauki, jest pochodzący z Włocławka słynny chemik, Tadeusz Reichstein. Otrzymał on nagrodę Nobla z chemii, a po przejściu na emeryturę zająl się badaniem paproci /hodowanie tych roślin było od dawna jego hobby/. Napisał wiele prac naukowych na ich temat i zdobył uznanie wsród botaników.

Staruszkowie udający wiecznie młodych potrafią być prawdziwą zmorą, zwłaszcza w nauce i polityce. To jednak jest już temat na inną notkę.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (1 głos)

Komentarze

 Moim zdaniem trudno było by zrobić jubileusz 50-lecia festiwalu opolskiego bez wykonawcow siedemdziesiątletnich, a nawet osiemdziesiątletnich.

Nie zrozumieją tego zwolennicy eutanazji i inne ideologiczne ścierwa.

 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364339

 Niech mi Szanowna Pani powie gdzie ja napisałem o potencjalnych Pani upodobaniach do eutanazji.

Mój wpis był kierowany bezosobowo do ogólnie mówiąc ludzi niemoralnych.

To, że Pani reaguje na niekierowane do Niej stwierdzenia, świadczyć może o ujawnionym przeze mnie, niechcący,  u Pani  syndromie nożyc, które właśnie się odezwały.

Pozdrawiam.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364485

 Jak Twoi Rodzice będą obchodzili jubileusz 50-lecia to też im powiesz, że są już tak starzy, że powinni zakończyć swoją karierę, tak jak doradzasz jubilatom festiwalu opolskiego z lat 60-ych.?

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364342

jjz
Z Twoim komentarzem jest tak jak w znanym powiedzonku: chłop o chlebie, baba o niebie.
Elig ma rację. Większość - dodam: zdecydowana większość, łącznie z prowadzącą MR - powinna samokrytycznie "pozostać w domu". Ty przytaczasz przykład z rodzicami którzy ROZPOCZĘLI karierę(sic), powiedzmy, 50 lat temu i nadal jej nie zakończyli pomimo upływającego wieku...Czy Ty czasem przeczytasz to co napiszesz?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364390

marcopolo

Pierwszy raz ogladalem w calosci OPOLE 2013 i musze powiedziec ,ze zrobiono to naprawde na 5,zasluzeni ,ktorzy przez tyle lat nam umilali zycie w radio,Tv i na scenach,dzis ktos wpadl na wlasciwy pomysl i umiescil ICH na scenie przy stolikach,a nie jak dotychczas stali  za scena oczekujac az ,sie ich wezwie jak bywalo na SB-cji!  GRATULUJE  tego pomyslu,a wykonawcom nawet tym 80-letnim ,jak wspanialy Pan Jerzy POLOMSKI (czy on wyglada na ten wiek?)zreszta tak samo spiewa jak dawniej) A, teraz co do autorki,to zeby cos takiego wypisywac z okazji 50-lecia OPOLA, na ktorym spiewali ludzie ,ktorzy dzis maja swoj wiek i tylko trzeba sie nam cieszyc ,ze jeszcze zywi umilaja nam to obsrane zycie,a Pani zlozyla im piekne zyczenia ,aby wreszcie odeszli od NAS,to jest wybitne SWINSTWO,tak jak Pani im zyczy ,zeby odeszli ,tak ja Pani rowniez zycze ,aby Pani odeszla w sina dal!Nie pozdrawiam!!!! PS Pozostalych "klakierow "tego swinstwa rowniez olewam!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

marcopolo

#364393

Przede wszystkim, Rodowicz śpiewać to nigdy nie umiała. Wyć - i owszem, ale żeby uchwycić tę subtelną różnicę, trzeba posłuchać trochę płyt polskich artystów estradowych, poczynając od lat 40-stych i 50-tych.

Ponadto, oponenci (mówiąc delikatnie) pani Elig nie widzą jeszcze jednego - śmieszności, która okrywają się ludzie starzy, udający na scenie młodzieniaszków. Nie łudźmy się - ani glos nie ten, ani ruch już nie tak energiczny, nie taki porywający tłumy. Skrajnym przykładem była tu ś.p. Violetta Villas, którą jacyś "życzliwi" pod pozorem jubileuszy i wspomnień wyganiali na scenę - a Ona męczyła siebie i publiczność resztkami swego pięciooktawowego głosu.

Zmuszanie tych ludzi do tego, by po raz n-ty wykonali jakiś ulubiony przebój siedzącej na widowni tłuszczy jest czymś gorszym niż świństwo.

Lucy

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Lucy

#364417

elig: Ja to niestety odebrałam zupelnie inaczej i, sądząc po wielu komentarzach, nie tylko ja.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#364425

elig: Precz z demagogią !!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#364421

Żeby uczcić 50-lecie festiwalu wcale nie muszą w nim występować emeryci. Równie dobrze ich przeboje mogłoby wykonać młode pokolenie (aby oddać hołd).
To pozwala zachować stare wspomnienia i uniknąć ewentualnych rozczarowań. Na przykład taki aktor jak Leonard Pietraszak miał wiele ciekawych ról, ale gdy go ostatnio usłyszałem to nie ma już tak dźwięcznego głosu jak dawniej.
Albo Grechuta - krótko przed śmiercią na jego koncercie w Krakowie pojawiły się tylko trzy osoby. Dlatego najlepiej jest zakończyć karierę w szczytowym momencie. Oczywiście są wyjątki od tej reguły, niektórzy z wiekiem wyglądają lepiej (np. Sean Connery) i nadal tworzą coś ciekawego.

"...Pamiętam jak w Szczecińskim COLOSEUM Andrzej Bułdak po zapowiedzi Gwiazdy chciał pomóc wejść Foggowi na estradę. Ten raptownym ruchem odsunął Go i jak młodzieniec wkroczył na scenę. Opowiadał na koncertach dowcip o sobie, cyt: pewnego razu odkopano egipską mumie. Powoli  ją rozwijano, a gdy mumia otworzyła oczy to pierwsze jej pytanie…”a Fogg to jeszcze śpiewa?”…Zawsze nie milkły oklaski nie tylko po tym dowcipie ale po każdej piosence..."

http://koszalinek.pl/nowosci,felietony_janusza_p_,8,1,aktualnosci_koszal...

To że Połomski młodo wygląda, to albo zasługa genów albo może mu się łatwiej żyło w PRLu (jak innym pieszczoszkom tamtego ustroju). Nie przemęczał się, więc organizm ma niezużyty. A może było go stać na jakieś korekty kosmetyczne/plastyczne.
Gdy dawno temu zaczynałem pracę, to powiedziano mi, że będę razem z dwoma facetami: 45-letnim byłym górnikiem i 60-latkiem właśnie odchodzącym na emeryturę. Przy pierwszym spotkaniu błędnie ich oceniłem na podstawie wyglądu. Ten o wyglądzie dziadka miał 45 lat, co nie dziwi po 20 latach pracy w kopalni; drugi zaś przez całe życie zawodowe był obibokiem, unikał wszelkiej roboty, stąd młody wygląd.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364416

elig: Pełna zgoda.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#364427

marcopolo

Krotko:jak mogl zyc dobry piosenkarz ,nawet za komuny ZYL DOBRZE i teraz dobrze wyglada,jest to prosta PRAWDA,ale generalnie to plynie od -elig ZAZDROSC,taka prosta ludzka ZAZDROSC a wzystkich "klakierow"tego SWINSTWA to ja olewam i koncze temat-wstydze sie za was wsiowe parobki!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

marcopolo

#364450

Upływ czasu dotyka każdego - to oczywistośc, tak jak każdego dotyczy śmierć zgodnie z porzekadłem "czas ucieka wieczność czeka". Mimo wielkiego szacunku dla wielu piosenkarek i piosenkarzy, którzy byli moimi ulubieńcami w młodości i pozostali w mojej pamięci jako piękni, młodzi - dzisiaj jednak już nie ci sami pokazani na wizji psują w mojej wyobraźni swój wizerunek nie stwarzają zbyt przyjemnych przeżyć estetycznych. Niestety nie ma co tego ukrywać. Dlatego też uważam, że wielką sztuką jest  umieć odchodzić. Tego trzeba jednak uczyć się całe życie, bo każdy dzień jest też odchodzeniem. To wcale nie umniejsza wartości tym ludziom, wręcz przeciwnie wzbudza podziw i tęsknotę za tą barwną, piękną przeszłością. Pozwólmy jednak zaistnieć nowym, młodym  pomagajmy im w rozwjaniu mistrzostwa już dziś, bo jutro też minie..

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364477

 Bardzo dziwna ta notka i komentarze. Nie widzialam Opola, ale nie wyobrazam sobie uczczenia 50 -lecia bez wiekowych gwiazd. 

Oczywiscie, prawda jest, ze nie wszyscy umieja odejsc we wlasciwym czasie i z roznych wzgledow przegapili ten wlasciwy moment, ale chyba jest roznica pomiedzy tymi, ktorzy nigdy nie przestaja i na dodatek udaja, ze sa mlodsi niz wlasne dzieci, a tymi, korzy wystepuja goscinnie z okazji jubileuszu. Komus, kto mowi, ze ci ostatni nie powinni sie pokazywac na scenie, bo brakiem estetyki psuja efekt wspomnien z mlodosci - radze spojrzec w lustro i tam sie dopatrywac wrazen estetycznych, najlepiej porownujac z wlasnym zdjeciem sprzed 30, 40 czy 50 lat.

Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364505

Oponenci Elig:
a) kompletnie nie zrozumieli notki,
b) z polszczyzny zrobili... już nie powiem, co; czytać było hadko,
c) kompletnie nie znają (albo nie chcą stosować) zasad dyskusji, a jedną z nich jest to, żeby nie naciągać argumentów i nie przypisywać oponentowi tego, czego nie powiedział. Dyskusja musi być uczciwa.
Sam Lis by się takich przekrętów, jakie zrobili komentatorzy, nie powstydził.
Ja nazwałabym to chamstwem, ale mogę się mylić.

Do rzeczy. Po pierwsze - Elig nie mówiła nic o eutanazji. Imputowanie tego jest wielkim nadużyciem ze strony komentatorów.
Po drugie - odwoływanie się do rodziców Elig jest bez sensu i również nieuczciwe jako argument w dyskusji. Albo zła wola, albo głupota. Niech każdy wybierze, co woli. W notce była mowa nie o odejściu z tej ziemi, tylko o umiejętności zejścia ze sceny we właściwym czasie, aby zostawić dobre wspomnienie. Te argumenty komentatorów były skandaliczne. Albo wyjątkowo zla wola, albo wyjątkowa tępota. Można wybrać.

W innym komentarzu jest apel, żeby Elig spojrzała na siebie i porównała z dawnymi zdjęciami. I żeby odeszła. Znowu argument poniżej pasa (łagodnie mówiąc). Elig jest tutaj znana nie dzięki głosowi czy wyglądowi (nie wiemy, jak wygląda), tylko dzięki temu, co pisze, dzięki swoim sprawnym szarym komórkom i dzięki dobremu zmysłowi obserwacji oraz umiejętności wyciągania wniosków, której w-i-e-l-u z nas brakuje. Wiek nie ma wtedy nic do rzeczy, a nawet działa na korzyść.

Nie sadziłam, ze po ostatnich lekkich zadrażnieniach (zresztą czy rzeczywiście?) stanę w obronie Elig, zwłaszcza że zwykle świetnie broni się sama.
Jednak Elig broni się świetnie w rzetelnej dyskusji, a nie w takiej, która przypomina... no mniejsza z tym, co, bo mnie oglagują.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364542

 

Szanowna Pani Elig

Van, 18 czerwca, 2013 - 14:08

 Niech mi Szanowna Pani powie gdzie ja napisałem o potencjalnych Pani upodobaniach do eutanazji.

Mój wpis był kierowany bezosobowo do ogólnie mówiąc ludzi niemoralnych.

To, że Pani reaguje na niekierowane do Niej stwierdzenia, świadczyć może o ujawnionym przeze mnie, niechcący,  u Pani  syndromie nożyc, które właśnie się odezwały.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364544

Nie jestem Elig, ale napiszę: kończ Waść... itd., resztę pewnie znasz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364550

 To był cytat mojego wpisu do elig z godz. 14.08.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364560

Prosic mozesz, ale na pewno nie otrzymasz go tam, gdzie go nie ma.

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364640

Elig naruszyła pewne tabu. :)
Mianowicie spora część ludzi, szczególnie tych muzycznie wrażliwych, przywiązana jest do muzyki czy wykonawców, którzy kojarzą się z ich własną młodością, "złotymi latami", szczęśliwymi chwilami, itd.

I bedą ich bronić, z sentymentu, nawet kiedy ich umiejętności zmaleją, talent odejdzie...
Różnymi sposobami - bo "zaatakowane" zostało coś dla nich istotnego. Wspomnienia, te dobre.

Tak, że wcale nie jestem zdziwiony.

Aby dolać oliwy do ognia przedstawię swoje prywatne opinie o co poniektórych wymienionych w notce i komentarzach.

Rodowicz miała głos i umiaął śpiewać (repertuar - rzecz gustu) , kiedy była młoda. Potem było coraz gorzej, a od czasów "Maryli Biesiadnej" - katastrofa.

Villas zawsze byął dla mnie symbolem tandety muzycznej. Coż poradzę. Owszem, mówi się o czterech czy pięciu oktawach skali, ale istnieje jeszcze coś takiego tak tessitura (czyli obszar, w którym emisja głosu jest najlepsza, jeśli nie: w ogóle "strawna"). Zresztą nie tylko skala ważna...
A ten repertuar! Na plus: kiedyś mogłą się podobać. Z urody. Potem już nie.

Połomskiemu zdarzało się niemiłosiernie fałszować na żywo, niestety, ale prawda.

Przemijanie przemijaniem, a umiejetności - bądź ich brak - umiejętnościami.

Dla byłych gwiazd nie powinno być wstydem powiedzież: już nie umiem - a często próbują na siłę nadrabiać miną, czy to z próżności, czy z chciwości.

I nie pozwalają nam pamiętać ich takimi, jakimi byli kiedyś. Gdy wielu ludziom się podobali. Rozmieniają własną legendę, i to na przysłowiowe drobne.

Sic transit...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364549

Jako motto:

"Bo najbardziej lubię te piosenki, które już znam".

I do rzeczy. Tak, masz rację.

Co do Villas - to nie mogłam pojąć jej popularności. Spotkałam kiedyś kasjerkę w teatrze Syrena, gdzie ona występowała. Opowiadała cuda, jak ludzie chcieli dostać się na jej koncert. Podobno jakiś zafascynowany biznesmen za każdym razem fundował wielki kosz róż. Specjalnie przyjeżdżał na jej koncerty ze Szczecina (jeśli dobrze pamiętam).

Ta kasjerka dzięki temu też pewnie miała się dobrze.

Ludzie pragną kiczu, kochają Kiepskich i w ogóle.
Wiedzieli, co robią, ci, co na prezydenta dali Bronka.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364563

A zły pieniądz wypiera lepszy... :)
Zresztą de gustibus...

I tu nie chodzi o "brak szacunku dla starości", który zarzucano Elig.
Po prostu, możliwości pewnych artystów (tutaj akurat: wokalne) należą już do przeszłości.
Czy taka konstatacja jest uchybieniem? Nie.
Przecież są ludzie, którzy nie dostali w darze zadnych artystycznych uzdolnień - czy oni są gorsi? Też nie.

Natomiast - można zastanowić się czy ktoś z uporem eskploatujący się dalej, gdy "to już nie to" wypracowanego szacunku nie utraci.

Od czasu, circa, "Komu bije dzwon" Hemingwayowi szło gorzej i gorzej. "Stary człowiek i morze" to, z tej perspektywy, pozytywny "wypadek przy pracy". Szło mu tak źle (bo pił), że niektórzy podejrzewali go chwilami o zamierzoną autoparodię.

I tearz, zakładając, że jestem fanem Hemingwaya (akurat nie jestem, ale - roboczo :D) miałbym akceptować wszystkie jego później publikowane rzeczy, stojące o kilka klas niżej niż wczesniejsze dokonania? Miałbym się nimi zachwycać? Bo to - Hemingway?
O, nie. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364567

Tą razą* :-) napiszę krócej. Można było z Elig się nie zgodzić, ale trzeba wtedy przedstawić swoje racje, a nie używać argumentów ad personam, co jest jednym z głównych niedozwolonych chwytów w dyskusji.

*Jak powiedział pewien konsul(!) udzielając jakiegoś tam pozwolenia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364595

Syndrom z "Pod wulkanem"? :)
Ale nie - gorzej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364596

Nie czytałam ani nie oglądałam. Zajrzałam więc do Wiki;-)..., a teraz dzięki temu słucham "Bones of love". Nie wiedziałam, że to ta inspiracja.
Dzięki za naprowadzenie :-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364602

A to Lipnicka&Porter, dobrze pamiętam? :)

Lowry. Czytałem wieki temu - muszę sobie kiedyś odświeżyć. Ale hasło "konsul" zadziałało. :)

Żeby nie być hermetycznym - jeśli ktoś nie czytał... polecam. Warsztatowo: operowanie "strumieniem świadomości" zostawia Joyce'a daleko w tyle (oczywiście subiektywna opinia). Nawiązania do Marlowe'a czy Szekspira to dodatkowy smaczek, jesli ktoś lubi.
A generalnie - "jednodniowe" literackie studium alkoholizmu. Mówią, że wybitne, jako powieść. ;)
Jest też dosc stara ekranizacja, chyba hamerykańska, całkiem niezła - pod identycznym tytułem.

Gospodynię bloga za wtręt przepraszam, już się zamykam. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364608

"A to Lipnicka&Porter, dobrze pamiętam? :)"

Zgadza się:-))
Książkę muszę przeczytać. Jasny gwint, tyle mam zaległości ;-)

Też proszę Gospodynię o wybaczenie i też zmykam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364610

 Jest nie tylko ponizej pasa ale nadto bezczelnie osczerczy. Radze ci proxenio najpierw czytac ze zrozumieniem a potem robic uwagi innym.

Jak jeszcze nie wiesz o czym mowie, to przeczytaj jeszcze raz, albo tyle razy ile musisz aby zrozumiec, nie tylko notke elig ale i wszystkie komentarze.

Elig broni sie swietnie, ale twoje rozbudowane klamstwo z komentarzem - nie.

Zycze powodzenia w czytaniu ze zrozumieniem.

Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364566

 Właśnie o to mi chodziło prowokując dyskusję, że nie wolno rozmawiać o starości i przemijaniu w aspekcie takim jaki zaproponowała Elig, do której mam prośbę aby wyemitowała nam swój obecny wizerunek, a większość z nas potrafi docenić, że starość potrafi być piękna, i nikt nie zażąda od Elig z powodu jej wieku "aby ze sceny zejść", tej blogerskiej sceny.

A'propos, jak nazywa się fobia związana z nietolerowaniem starości. To pytanie do pasjonatów wujka google.

Pozdrawiam.

                                                                                                                                                                             

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364543

elig: Jaka znowu niechęć do starości? Przecież ja proponowałam, by w starszym wieku rozwijać nowe umiejetności i pasje. Podawałam tego przykłady. Zanim sie skomentuje, dobrze jest przeczytać CAŁĄ notke i choćby pięć minut pomyśleć, zamiast wypisywać głupoty.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#364574

 Moja wypowiedz, aczkolwiek pod Twoja notka, odnosila sie nie tylko do niej, ale takze  do komentarzy pod nia. Prosze mi nie zarzucac wypisywania glupot i tego, ze nie czytalam Twojej notki. Zamiast tego proponuje doczytac komentarze negatywnie wyrazajace sie na temat starcow. Nigdy bym nie przypuszczala, ze mozna oceniac starszych ludzi na pdstawie ich wygladu, a nadto nie wykonac uklonu w strone starszych artystow, ktorzy dawno zeszli ze sceny i goscinnie zgodzili sie na wystep z okazji jubileuszu. Degeneracje spoleczenstw najlatwiej poznac po ich stosunku do starcow i dzieci. Sadzac po niektorych komentarzach, prognozy nie sa najlepsze.

Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364588

 w stosunku do starszych ludzi jest sugerowanie im że nie powinni śpiewać bo sąstarzyi brzydcy tylko np. powinni czytać brednie Elig, co miałoby im zrekompensować zerwanie z działalnością artystyczną.

Totalny brak szacunku do starych ludzi az zionie z tekstu Elig.

To jakaś  nowa odmiana eugeniki?

Stop lewactwu i degeneracjom jakie niesie!

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364598