Czy państwo weźmie za to odpowiedzialność?

Obrazek użytkownika Recenzent JM

„Kiedy dość? Najpierw kapłanowi grożono, teraz nieznani sprawcy próbowali spalić kościół. W tle medialna nagonka na księży i przyzwolenie, aby publicznie poniżać Kościół!”
Taki tytuł nosi artykuł Krzysztofa Kunerta, który znalazłem dzisiaj na portalu wPolityce.pl.
Autor pisze m. in. tak:
„Nadpalona figura i drzwi wejściowe - w nocy z soboty na niedzielę nieznani sprawcy próbowali podpalić świątynie w jednej z podwrocławskich parafii. To już kolejna próba zniszczenia chrześcijańskiej świątyni w odstępie zaledwie kilku dni na Dolnym Śląsku. Czy to tylko chuligański wybryk, czy efekty wielotygodniowej medialnej nagonki na Kościół? Wierni nie mają wątpliwości – jedno i drugie – mówią.”
A Wy, co o tym myślicie? Chuligański wybryk, czy efekt nagonki?

Pewnie już nieraz zauważyliście, że kiedy jest przyzwolenie na jakieś zło, to tego zła jest wokół jakby więcej.
Kiedy na Przedmieściu Krakowskim w dniach naszej żałoby, władza przyzwalała zgromadzonej gawiedzi na chamskie i chuligańskie zachowania, w stosunku do osób modlących się tam pod krzyżem – z dnia na dzień chamstwo stawało się bardziej zuchwałe, a czynionego zła było coraz więcej.
A pamiętacie, co się stało, kiedy władzy nie spodobał się sposób świętowania, naszego narodowego święta? Lewackie bojówki z Niemiec oraz ich lewaccy pomocnicy z Polski też dostali przyzwolenie. Media donosiły wtedy o burdach polskich „faszystów”.
Czy ktoś słyszał o ukaraniu kogokolwiek z lewackich bandytów?

Pewnie już wcześniej nasze władze uzgodniły ze swoimi mocodawcami w Europie zachodniej, że z Kościołem w Polsce coś trzeba zrobić. Przecież to był wtedy i jest nadal wstyd dla Unii, że w jej szeregach jest jakieś państwo, którego społeczeństwo nie dało się jeszcze zupełnie zdeprawować. Że jest jeszcze w Europie naród, który oparł się działaniom ideologii tworzonej przez demony lewactwa.
Kiedy spolegliwe jeszcze wtedy wobec PO władze polskiego Kościoła spełniły swoje zadanie i Platforma ponownie wygrała wybory - wtedy można już było przystąpić do rozgrywki z Kościołem.
I w Polskę poszedł przekaz, że premier nie będzie klękał przed księżmi.

Ta bezpardonowa rozgrywka toczy się teraz na naszych oczach. Na wszystkich frontach.
Z wykorzystaniem prorządowych mediów, lewackich: polityków, profesorów i watach.
Oczywiście przy pełnej aprobacie władz Platformy.
Myślę, że dobrze się stało, że wreszcie i chyba już do wszystkich Pasterzy Kościoła w Polsce dotarło, że ze złem nie należy wchodzić w żadne kompromisy i układy.
Można by powiedzieć, że lepiej późno niż wcale.
Chociaż - ja wolę myśleć, że to Bóg czuwa nad nami i nie pozwoli na to, by szatan zniszczył Jego Kościół i nasz.

Lewactwo z przyzwoleniem władz opanowało polską kulturę i sztukę, polski film i niektóra media. Opanowało też instytucje i fundacje. Nie wspominając już partii komuchów i pewnego politycznego „ruchu”, który nawet nie wiadomo czyj teraz jest.
Wspierane państwowymi dotacjami lewactwo wychowało całe zastępy - nie potrafiących samodzielnie myśleć funkcjonariuszy i fanatyków antykatolickich. Myślę, że te napady na księży, podpalenia i akty terroru – to jest właśnie ich dzieło.
Po napadzie na księdza, policja nawet nie podjęła żadnej akcji, by ścigać agresora. Teraz też pewnie sprawca, bądź sprawcy nie zostaną wykryci. Zresztą, myślę, że spalona figura i nadpalone drzwi kościoła, to chyba dla tej władzy - niewielka szkodliwość czynu przestępczego.
Czy opieszałość policji w ściganiu bandytów takiego sortu kogoś jeszcze zastanawia?
Czy władze Platformy wezmą odpowiedzialność, kiedy stanie się prawdziwe nieszczęście i jakiś fanatyk-bezmózgowiec posunie się za daleko i znowu poleje się krew?
Nie sądzę.

I myślę, że mogą się byli posłowie PO - Gowin, Żalek, czy Godson zarzekać, że dopiero teraz Platforma straciła korzenie i ostro skręca w lewo. Platforma moim zdaniem nigdy korzeni nie miała. Już od początku zdobycia władzy, pasożytowała na organizmie państwa i wysysała jego żywotne soki – niszcząc bezlitośnie tych, co próbowali się temu przeciwstawiać. I nie miejmy żadnych złudzeń – tzw. prawe skrzydło Platformy też brało w tym czynny udział.
Czy ktoś jeszcze wierzy w to, że te ataki medialne na Kościół, to próba dochodzenia sprawiedliwości i zadośćuczynienia? Zwłaszcza, że w nagonce biorą udział te same środowiska, które swego czasu broniły pedofilów: Polańskiego i Samsona?

Nie oszukujmy się - pedofilia w Kościele, to tylko pretekst mający zagrzewać fanatyków do walki z wiarą. Toczy się wojna o odebranie nam Boga, sumienia i zasad moralnych.
Kto chce, niech się zastanawia. Ja myślę, że teraz już nie ma innego wyjścia i trzeba opowiedzieć się po którejś stronie.
Teraz już nie da się stać w rozkroku.

PS. Pod artykułem Krzysztofa Kunerta znalazłem taki komentarz:
„Przypominam państwu, że nie jest to normalny portal dla przyzwoitych ludzi tylko wściekła, ociekająca trupią posoką szczujnia dla zysku w potylicę. Karnowscy i Zaremba, rzucają swoim hienom ścierwo smoleńskie, antysemickie bądź homotrwogę, a my dajemy się sprowokować sądząc, że coś hienom utrudniamy. Nic im nie utrudniamy, dzięki nam, Karnowscy, zapewne cioteczki bądź sodomici i to żydowskiego pochodzenia (skąd tyle czujności i fobii właśnie w tych dwóch kierunkach?) mają na papu dla kurwy Żaryna.”
Przepraszam za te niecenzuralne słowa umieszczone w komentarzu, ale nie chciałem nic w nim zmieniać. Komentarz ten umieszczono pod różnymi nickami aż 9 razy.

Brak głosów