Rozmnażanie szczurów

Obrazek użytkownika fotoamator
Humor i satyra

Są dziennikarze, są dziennikarzyny i są zwykłe dziennikarzyny szczuropodobne. Do tej ostatniej grupy zaliczyłbym szczuropodobnego osobnika, z wielkim przerostem ego, odwrotnie proporcjonalnym do organu mieszczącego się między uszami (nie myślę tutaj o nosie) który jeszcze jest na razie dyrektorem Wiadomości.

Podkreślam to "jak na razie", bo stołki maja to o siebie, że czasem im nogi odpadają, po czym człowiek, z mniejszej, lub większej wysokości spada na tyłek i nie może się pozbierać.

Szczerze mówiąc nie spodziewam się już po reżimowych Wiadomościach nadawanych w sprostytuowanej telewizji żadnej rzetelnej relacji. Oglądam ten zwierzyniec z podobnej ciekawości, z jaką oglądam programy przyrodnicze, przedstawiające najbardziej plugawe osobniki świata zwierzęcego, żywiące się gnojem.

Dzisiaj kolejna dawka wydalonych z tej medialnej kloaki informacji. Szczuropodobny dziennikarzyna coraz częściej występuje w roli prowadzącego. Pewnie z obawy o to, że podwładni wkrótce mu się zbieszą i nie daj Boże zaczną prawdę mówić na wizji. No to sam „guru” przejmuje stery tonącego okrętu i w roli wieszcza, oraz najwyższego autorytetu medialnego TVP, głosem wzmocnionym kilkoma polipami w nosie mówi - Spór na debacie poświęconej zdrowiu !

Tezę trzeba „uzasadnić”, więc w wielkim skrócie pokazane są dwu może, trzysekundowe zajawki z debaty, po czym stery przejmuje inny zawodowy „komentator” TVP – wybitny mówca i erudyta z zajęczą wargą, z nazwą zwierzęcia w nazwisku, który lubi broń i gumowe zabawki. Potem jeszcze dwie pacjentki, które wzorem gierkowskich kronik filmowych mówią – eeee ….ja tam panie w żadne debaty nie wierzę, minister Arłukowicz, który nie bardzo ma co powiedzieć ( nikt nie jest doskonały), ale co tu mówić, jak go wszyscy , za przeproszeniem olali, a lekarze już się szykują do samosądu na koledze..i …na koniec Zbyszek. Ten przynajmniej mówi krótko i treściwie – potrzebne pieniądze ! Howgh ! – jak to mawiali starzy Indianie.

Myślę sobie – no to zaraz się pewnie zacznie. Pokażą Bugiela, który rzuca butelkami Ustronianki w byłych ministrów zdrowia, albo Radziwiłł wzorem swych przodków wyciągnie szablę i zaatakuje interlokutora, siedzącego najbliżej siebie, pchnięciem pod żebro, albo w oko. No może , ewentualnie, jakaś pyskówka, coś o dorzynaniu watah pacjentów czekających w kolejce po receptę, lub jakiś tekst o bydle… A tu nic….

Niemożliwe ! -  Myślę sobie. Przecież miał być spór ! Nie mówię o samej debacie, bo oglądałem od deski do deski spokojną dyskusję, ale może po debacie doszło do jakiegoś rękoczynu i publiczna telewizja dysponuje sensacyjnym materiałem zza kulis. Niemożliwe, że nic się nie działo. Może wszyscy coś brali. Jak powszechnie wiadomo z telewizji, lekarze to łapownicy i ćpuny, a „towar” to zapewne dostarczają im „grube, leniwe pielęgniarki”…

Minęły jednak 4 minuty poszatkowanego materiału, z którego kilkanaście sekund zajęły migawki z debaty, a reszta to komentarze wyżej wymienionych „znawców” i pstryk ! Zmienili temat na Nobla. Przynajmniej dowiedziałem się, że do „produkcji” ludzi nie trzeba już będzie seksu. Wystarczy kawałek skóry.

Uwaga ! Szczury będzie można tak samo rozmnażać.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

... żelowego fiuta z sex shopów.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#296557