DEKRETY STANU WOJENNEGO OBOWIĄZUJĄ

Obrazek użytkownika zimny
Kraj

Zygmunt Miernik, działacz NSZZ „Solidarność", dwukrotnie internowany, więzień polityczny PRL-u, skazany został na 15 dni aresztu. Przyczyną była rzekoma odmowa okazania dowodu osobistego podczas legitymowania, oraz rzekoma obraza policji. Nie miał dowodu przy sobie, co nie jest żadnym obowiązkiem, więc wręczył policjantom prawo jazdy. Nie wystarczyło. Został ukarany zaocznie grzywną, przez sąd w Katowicach. W proteście „tortowym” 5 czerwca, wyraził swoje i nasze również niezadowolenie z powodu haniebnych zachowań sędziów chroniących sprawców krwawej masakry polskich górników pod kopalnią „WUJEK” W 1981 r, a konkretnie tow. Kiszczaka. Reakcja była natychmiastowa. Stracił pracę. Zaraz potem 10 lipca został pobity przez tajniaków za to, że pożegnał pomnik sowiecki w Katowicach, symbolicznie go demontując, w akcji happeningowej. Ale to było za mało. Sąd w Będzinie, 20 lipca zaocznie zamienił grzywnę, na 15 dni aresztu bez prawa odwołania, co dostarczono na piśmie. Szybko to zdementowano, ale postanowienie utrzymano w mocy. Nikogo to nie powinno jednak dziwić. Wszak już 12.05.2009 roku Prezes IPN Śp. prof. Janusz Kurtyka informował Trybunał Konstytucyjny, że przepisy Dekretów stanu wojennego „nadal są stosowane przed sądami(...). Przepisy aktów prawnych związanych z wprowadzeniem stanu wojennego znajdują zastosowanie we wszystkich głównych gałęziach prawa i rodzajach postępowań tj. na płaszczyźnie cywilnoprawnej, administracyjnej i karnoprawnej. Akty prawne związane z wprowadzeniem stanu wojennego, uwzględniane w podstawie rozstrzygnięć aktualnych spraw w zakresie, w jakim ograniczały prawa i wolności obywatelskie w czasie jego obowiązywania, nadal wywierają ten sam skutek”. (…). Zdaniem Prezesa IPN „konsekwencje Dekretu o stanie wojennym trwają po dziś dzień” [16.03.2011 r. orzeczenie TK sygn. K 35/08 ]. Mamy więc jasność. Od 2011 roku, kiedy padły te słowa, słowa gorzkiej prawdy o kondycji polskiego wymiaru sprawiedliwości, nic się nie zmieniło. Przepraszam , zmieniło się, na gorsze. Zaostrzono represje wobec przeciwników kontraktowej władzy, która w osobie trzystu kilkudziesięciu ludzi, nieprzerwanie manipuluje Polską od 24 lat. Prof. dr hab. W. Wróbel UJ [na zapytanie TK Zarządzenie TK z dn. 12.07.2010 r.] potwierdził m. in., że „wszystkie akty prawne stanu wojennego [nielegalne, dop. autora], kwestionowane przez rzecznika praw obywatelskich nadal obowiązują, mimo ich formalnego uchylenia”. Dotyczyło to wprawdzie oceny spraw rozpatrywanych w procesach o odszkodowania i zadośćuczynienia za represje wobec działaczy niepodległościowych, ale widać wyraźnie jak te działania przenoszą się co raz to bardziej w nasze obecne realia. Trybunał Konstytucyjny wyraźnie podkreślił, uznając za nielegalne Dekrety stanu wojennego, że „wydanie tego orzeczenia było konieczne dla ochrony i w interesie wszystkich podmiotów konstytucyjnych wolności i praw. [….] oraz potwierdzał nadrzędną rolę Konstytucji”. Sądy, a w nich dyspozycyjni sędziowie, niewiele się tym przejmują. Wszelkie protesty przeciwko pobłażaniu dla zbrodniarzy, autorów grudnia 1970, grudnia 1981 i odpowiedzialnych za ofiary stanu wojennego, są traktowane z całą surowością, jaka jest możliwa tylko w systemach totalitarnych. Aresztowanie Adama Słomki zamiast Kiszczaka, a teraz Zygmunta Miernika, prześladowania wobec Mariusza Cysewskiego są tego najlepszym przykładem. Nieumundurowana policja nie cofa się przed używaniem przemocy, wobec tych, którzy domagają się sprawiedliwości i rozliczenia zdrajców narodu, w tym również sędziów. Nie cofa się wobec tych, którzy krzyczą "Precz z komuną" obecną wszędzie, a za okrzyki "Cześć i chwała Bohaterom", wymazywanym z wielką determinacją przez tą komunę ze świadomości Polaków, obrażanym i lekceważonym przez media polskojęzyczne, nakłada grzywny i wytacza procesy sądowe. "1 sierpnia obchody 69 rocznicy Powstania Warszawskiego zaczęły się o godzinie 17:00, kiedy to odbyła się Msza Św. w intencji Bohaterów Powstania Warszawskiego w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny. Następnie zaplanowano uroczysty przemarsz z kościoła, pod Pomnik Nieznanego Żołnierza. W momencie, gdy zaczęła się formować kolumna marszowa, nasi działacze dołączyli do niej, po czym rozpoczęli rozkładanie samodzielnie zrobionego transparentu z napisem "Wszechpolacy Pamiętają - Bohaterów Wysławiają". W czasie tej czynności, trzech działaczy, wraz z transparentem zostało zaciągniętych pod kordon policji, w ,,celu wylegitymowania''. Wylegitymowanie to jednak nie doszło do skutku, gdyż działacze zostali umieszczeni w radiowozie i przewiezieni na Komendę Miejską Policji w Częstochowie. Na miejscu, dowiedzieliśmy się, że nie posiadamy zgody organizatora marszu na rozpostarcie naszego transparentu. Na mocy art. 63a Kodeksu Wykroczeń, wobec dwóch z nas skierowano wniosek do sądu o nałożenie grzywny w wysokości 500 złotych, trzeci działacz - z racji swojej niepełnoletności - odpowie przed Sądem Rodzinnym z tego samego artykułu.'' Tyle Młodzież Wszechpolska, nasi kochani "Polscy Faszyści". Kto będzie tą młodzież sadził? Sędziowie którzy w okresie PRL skazywali w procesach politycznych, a dzisiaj orzekają w sprawach o zadośćuczynienia i odszkodowania osób represjonowanych za działalność na rzecz bytu niepodległego Państwa Polskiego. Potrafią oni jak Sędzia Górski świadomie i celowo wprowadzać pokrzywdzonego w błąd odsyłając go do sądu cywilnego, wiedząc, że te sądy oddalają powództwa z powodu przedawnienia. W Sadzie Okręgowym w Siedlcach, Bogdan Górski, 9 lutego 2012 r, dobrał skład orzekający i sam bierze w nich udział osobiście. Sędziny G. Orzechowska i K. Święcicka skazywały w PRL w procesach politycznych, a więc były na usługach totalitarnego systemu i brały czynny udział w prześladowaniach. Zachowały się więc niegodnie, czym zhańbiły wymiar sprawiedliwości. Podczas rozprawy tenże skład sędziowski z niesłychaną arogancją odniósł się do pokrzywdzonego,Ryszarda Piekarta – inwalidy i kaleki stanu wojennego – traktując go z wyjątkowym i nieskrywanym uprzedzeniem, niechęcią i stronniczością. Ten „chichot historii” dotyka dzisiaj wszystkich Polaków. Sądy chronią Skarb Państwa, a tym samym chronią esbeckie emerytury. Tacy sędziowie skazali Zygmunta Miernika, tacy właśnie sędziowie skazali Adama Słomkę i tacy represjonują Mariusza Cysewskiego. Uwolnili natomiast od odpowiedzialności zbrodniarzy komunistycznych z grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, którzy wypowiedzieli wojnę własnemu narodowi i którzy nie cofnęli się przed zabijaniem Polaków. Tacy sędziowie i prokuratorzy, do spółki z ZUS-em i Urzędem Skarbowym grabią Polaków. Na podstawie sfałszowanych podpisów ZUS odbiera starszym osiemdziesięcioletnim ludziom po kilkanaście lat pracy, a prokuratorzy oddalają skargi i zażalenia, mimo potwierdzeń fałszerstwa przez biegłych sadowych, jak w przypadku pani Zofii Związek z Częstochowy[zobacz film http://youtu.be/iplrETNrsF4]. Wnioski Urzędów Skarbowych i ZUS-u wobec przedsiębiorców prywatnych, również sfałszowane, kończą się wyrokami. Pokrzywdzeni przed sprawą nie maja dostępu do akt. Same procesy są farsą, praktycznie bez możliwości obrony. Często daje się to naprawić w apelacjach w sądach wojewódzkich administracyjnych, ale dopiero przy udziale publiczności, jeśli odważnie pikietuje budynki sądów wraz ze Stowarzyszeniem Przeciwko Bezprawiu w Sądach i Prokuraturach i innymi. Zobacz filmy[http://youtu.be/sZgjpwuMpzQ][http://youtu.be/WWRYphb4SV8/]. Ale tacy sędziowie zaczynają skazywać niewinnych ludzi za to tylko, że nie godzą się z bezprawiem jakie panuje dookoła i maja odwagę powiedzieć to publicznie. Oni teraz i im podobni ukażą tych młodych ludzi za to właśnie. Za to, że nie godzą się z aferami, liczonymi w setkach milionów i miliardach złotych. Marcin Plichta i Amber Gold, Leszek Czarnecki z Getin Bankiem i dziesiątki wielkich i setki mniejszych afer, których „animatorzy” kryją się pod skrzydła sprawiedliwości, a sędziowie wytaczają sprawy pokrzywdzonym, żądając udokumentowania dochodów jakie im ukradli oszuści. Przeciwko takim sądom wystąpił Zygmunt Miernik. Przeciwko takim sądom występuje młodzież i musi wystąpić społeczeństwo. Dochodzimy do kuriozalnej sytuacji, w której policja zamiast ścigać przestępców bezkarnie wyciąga ze zgromadzeń młodych patriotów, na oczach setek ludzi ich poniża i karze za to, że chcieli oddać cześć naszym bohaterom. Żeby rozpocząć zmiany w Polsce i nie dopuścić do karania niewinnych ludzi, trzeba rozpocząć te zmiany od wymiaru sprawiedliwości, bo bez zdrowego wymiaru sprawiedliwości nie będzie zdrowej Polski. Żeby to jednak zmienić od czegoś trzeba zacząć. Pierwszym krokiem musi być dążenie do respektowania Art. 4. punktu Konstytucji RP, który mówi, że Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. Drugim, żeby to wyegzekwować, takie działania jak Miernika, Słomki i Cysewskiego i innych . Tak jak oni, zaczynali więźniowie francuskich obozów koncentracyjnych, w latach pięćdziesiątych, akcje pociągania do odpowiedzialności zbrodniarzy, sędziów i policjantów reżimu Vichy we Francji, którzy przez 10 lat byli ochraniani grubą kreską i nie można było ich pociągnąć do odpowiedzialności za to, że tysiące zwolenników de Gaulle'a, Żydów i patriotów Polaków, którzy mieszkali we Francji, wysyłali do niemieckich obozów koncentracyjnych. Zaczynali protestami w sądach, pikietami i „protestami tortowymi”, aż dopięli swego . Odsunęli na bok zdrajców Narodu Francuskiego i doprowadzili do ich ukarania. Póki co w polskim sądownictwie panuje zasada, że udowodnić można wszystko, każdemu, a wina jest tylko elastycznym pojęciem wynikającym z oceny. Źródła: 1.Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 marca 2011 r. sygn. akt P 21/09 Sygnatura: Dz.U. z 2011 r. Nr 53, poz. 277 2.Orzeczeni.e Trybunału Konstytucyjnego z marca 2011 r. Za ten transparent policja ukarała naszą młodzież.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)