Bubel Narodowy, że Mucha nie siada, czyli stadion zamknięty z powodu otwarcia.

Obrazek użytkownika roni
Sport

Bubel Narodowy nadal nie przygotowany do gry. To co się dzieje z tym stadionem - jednym z najdroższych w Europie to już nie tylko skandal, ale kabaret. Niejeden satyryk jest wściekły, że taki wspaniały scenariusz na bombowy skecz podkradła mu POlska rzeczywistość. Głównym argumentem polskich decydentów, podchwyconym ochoczo przez wiodące media, przeciw ogranizacji meczu o Superpuchar Polski między Wisłą, a Legią są oczywiście kibole. Nie partactwo, machloje, nie otwierający się zimą dach czy niebezpieczne schody, ale dobry na każdą wpadke rządu temat zastępczy - "zadymiarze". Strasznymi, konsumującymi na śniadanie własne dzieci pseudokibicami byli już piłkarscy fani-patrioci, rodzice z pociechami maszerujący 11 listopada w Warszawie, lekarze, aptekarze, kierowcy, babcie od ojca Rydzyka, a ostatnio internauci.

Prawda jest taka, że dla miłościwie nam panującego Donalda T. środowisko piłkarskich kibiców stało się zderzakiem na każde jego partactwo i zaniedbanie. Mitycznym,łysym mięśniakiem w kominiarce (często policyjnym prowokatorem) przykrywa się dosłownie całe zło platformerskich rządów. Nie przytacza się danych samej policji, że ligowe stadiony są bardzo bezpieczne, nie dochodzi na nich w zasadzie do żadnych ekscesów, na sektory rodzinne spokojnie chodzą całe familie - wiem o czym piszę bo sam bywam na meczach. Nie pokazuje się w mediach jak kibice - w 99 procentach normalni ludzie - pomagają dzieciom z domów dziecka czy zapomnianym kombatantom walczącym kiedyś o wolną Polske. Wreszcie nie mówi się o patriotycznych akcjach ultrasów, czczeniu rocznic polskich zrywów narodowych, odkurzaniu nieobecnych w świadomości młodego pokolenia żołnierzy wyklętych czy wskazywaniu przez niesamowite oprawy, że Jaruzelski i Kiszczak to krwawi zamordyści, a nie ludzie honoru. Narracja rządu podjęta przez główne przekaziory jest jednak nieubłagana, każdy podnoszący rękę na premiera to kibol i basta.

Wystarczyłoby tylko wykorzystać istniejące instrumenty prawne i mała grupka prawdziwych chuliganów - z reguły działająca poza stadionami - dawno siedziałaby w więzieniach, ale przecież nie o walke z bandytyzmem tu chodzi.Kibice podpadli rządzącym, przypominając im głośno, że sa partaczami. Słynne hasło z transparentów: "Gdzie są drogi i koleje, cała Polska się z Was śmieje" doprowadziły Tuska do szewskiej pasji, ale jednocześnie podsunęły doskonały pomysł. Z kibiców zrobiono faszystowskich bandytów i podpina się pod taki model wszystkie protestujące grupy społeczne. Dlatego nie bądźmy zdziwieni, kiedy w telewizji jeszcze nie raz usłyszymy, że protestujący np. związkowcy, nauczyciele czy rodzice walczący przeciw politycznie poprawnej ustawie narzucającej obowiązek szkolny od 6 roku życia - to ociekający krwią stadionowi bandyci.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Dziś [wczoraj?] słyszałam wypowiedź jednego pana na INFO, który jasno określił [ parafrazuję]: "POlicja zrobi wszystko,żeby nie dopuścić do meczu podwyższonego ryzyka".

Wydaje mi się, że tu jest pies pogrzebany. Są przygotowani na wielki koncert, a na mecz nie? Czy wtedy działała łączność, a po tygodniu czy dwóch zniknęła w eterze? To już nawet nie jest śmieszne. To jest straszne {wcięło mi wykrzykniki i znów będzie I} III. Jak można wpuścić ludzi na koncert, a na mecz nie?  POlicja nie jest jeszcze przeszkolona do radykalnych działań [plus na naszą korzyść]. PO to były trzy stówki zachęty, żeby młodzi ludzie pchali się tam, gdzie nie trzeba.

Ps. Kilka dni temu na własne oczy widziałam, jak w trzaskający mróz ,dwóch młodziaków z własnej, nieprzymuszonej woli pchało samochód facetowi blokującemu skrzyżowanie. Wcześniej powiedzieli "przepraszam" mijając mnie. Świat mi stanął do góry nogami I To byli KIBOLE z szalikami klubowymi na twarzach III. Najgorsza swołocz naszego kraju I Panie Tusk, pan się opamięta...

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

zdumiona

#226017