Protest zachodniopomorskich rolników II

Obrazek użytkownika boldandcharm
Kraj

Przyroda sprawia, że powoli dobiega końca najdłuższy i najbardziej ignorowany protest w Polsce. Od 5 grudnia 2012 protestują rolnicy z zachodniopomorskiego w obawie przed masowym wykupem ziemi przez obcokrajowców. Proces ten rozpocznie się w roku 2016 na zasadach wolnorynkowych, a jego uczestnikami będą wszyscy obywatele EU. Niedługo ziemia odwoła chłopów i maszyny.
PRAWIE TRZY MIESIĄCE PROTESTU NON STOP. 100 DNI I NOCY PRZEKOCZOWANYCH ZIMĄ.
Obecnie podstawione słupy już nabywają polska ziemię orną i wnoszą ją udziałem do spółek rolnych z kapitałem zagranicznym.
Co do konkurencyjności polskich rolników na rynku obrotu ziemią, zagadnięty chłop przedstawił to następująco: Panie, sprawa wygląda tak. Niemiecki bauer idzie do swojego banku i pod hipotekę otrzymuje kredyt na zakup ziemi w kwocie dla mnie astronomicznej i nieosiągalnej. W dodatku kredytują mu 100% sumy. Kiedy ja idę do banku po tzw. preferencyjny kredyt na zakup ziemi, po pierwsze dowiaduje się, że pula dostępnych pieniędzy jest żenująco mała, a po drugie przypada do podziału na wszystkich ubiegających się. Jest to więc mechanizm dodatkowo wprowadzający podziały pomiędzy samych polskich rolników, na zasadzie: my Panu moglibyśmy udzielić kredyt w postulowanej sumie, ale wówczas nie wystarczy dla reszty kolegów. Bierze Pan? Dodatkowo polski kredyt jest zabezpieczany przez państwo w około 50%. Na resztę bank wymaga zabezpieczenia w majątku kredytobiorcy. Zakup ziemi w ilości kilkuset ha to sumy kredytu przewyższające milion złotych. Chłop pyta się: Panie skąd ja mam wyczarować zabezpieczenia w majątku na kilkaset tysięcy złotych, skoro większość kupiłem z kredytu i nadal spłacam? Panie, polski rolnik może kupić ziemię. Najlepiej po 10 ha na głowę. Potem może patrzyć, jak Niemiec gospodaruje w okół na 500 ha. Jak ustala warunki skupu i monopolizuje z kolegami lokalny rynek zbytu. Docelowo drogi Panie , to ja sam pójdę i z biedy będę prosił, żeby on ode mnie kupił moja ziemię. Tylko mówię Panu. Dziś wszyscy maja nas w dupie, ale przyjdzie czas, że się obudzą z ręką w nocniku. Wtedy nic już nie da się zrobić.
Sto dni niemocy. Sto dni, w czasie których, opozycja patriotyczna miała rolników, a wraz z nimi sprawę wyprzedaży polskiej ziemi głęboko w dupie. Nie będę krytykował PiS. Nie daj Panie Boże. Leżącego się nie kopie. Skąd mam jednak czerpać przekonanie, że kiedy PiS dojdzie do władzy w moim województwie cokolwiek się zmieni? Na moim podwórku, polityk jest politykiem. Kwestia przynależności partyjnej powoli przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

ooone:

Obudz sie, Polsko!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ooone

#335668

boldandcharm
No.
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

boldandcharm

#335724