Kwas.

Obrazek użytkownika Marian Stefaniak
Blog

Miałem wtedy 16 lat, a kolega 19. Wybierał się swoim motocyklem marki WSK do znajomego. Mnie zabrał z sobą. Bo interesowałem się radiotelegrafią i elektroniką. Jego znajomy również. Wizyta okazała się owocna. Nie dość, że sobie pogadałem na interesujące mnie tematy to na dodatek dostałem kwas do trawienia płytek drukowanych. Wtedy trudno dostępny. Tylko mi powiedział, abym go rozcieńczył. Bo jest stężony. I coś wrzucił do pojemnika z tym mocnym kwasem. Tylko się zagotowało i wrzucony przedmiot zniknął. Kwas dostałem w buteleczce po lekach. Ponieważ nie wiedziałem gdzie schowałem tą buteleczkę do kieszeni. I pojechaliśmy.
W połowie drogi kolega się wydarł:
- Coś mnie pali w plecy!
Co to mogło być? Przypomniałem sobie o kwasie. Teraz i ja poczułem jego działanie. I to mocno.
Darliśmy się zgodnie, razem, a kolega zaczął jechać zygzakiem. O mało się nie wywaliliśmy. Ale na szczęście udało mu się wyhamować. Zaraz po zatrzymaniu maszyny zrzucił z siebie koszulkę. Ja kompletnie wszystko. Bo czułem, że kwas rozlał mi się po całym ciele.
Przyglądam się sobie. Nic. Koledze- małe zaczerwienie na plecach. Tkwiło w nim jeszcze żądło. Chyba pszczoła. Zaczynam się powoli ubierać. Przyspieszyłem gdy zobaczyłem gdzie jestem. Bo to nie było jakieś tam pustkowie tylko środek sporej miejscowości. Na dodatek zatrzymaliśmy się chyba przed knajpą. Chyba, bo ludzie trzymali w rękach kufle. Co prawda nie zauważyłem, aby z nich pili. Ale to mogło być tylko czasowe. Bo się nam przyglądali z ciekawością.
Jakbyśmy byli jakimiś dziwakami.
…………………………………………………………………………………………………………………………………….
Choruję na chorobę neurologiczną. O pracy nawet nie ma mowy. Napisałem wspomnienia o swoich przeżyciach w więzieniach niemieckich i polskich. http://wydaje.pl/e/wiezienia5
Mam je na komputerze w formatach epub i mobi. Wyślę je po podaniu adresu maila i rodzaju formatu.
……………………………………………………………………………………………………………………………………………………..
(Zwracam się w imieniu Darka, niepełnosprawnego syna mojej dziewczyny)
Na imię mam Darek. Przebyłem dziecięce porażenie mózgowe.
Może trochę się różnię od swoich rówieśników, ale chodzę,
czytam i piszę. Marzę aby raz w roku pojechać na wczasy rehabilitacyjne.
I żeby nie utracić tego co się z takim trudem nauczyłem.
JAK PRZEKAZAĆ 1%?
Wypełniając zeznanie PIT, należy obliczyć podatek należny wobec Urzędu
Skarbowego.
W rubryce WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI
POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)
* Wpisać numer KRS: 0000270809
* Obliczyć kwotę 1%
W rubryce INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE (bardzo ważne!)
* Wpisać: Dariusz Broniszewski nr. 1298.
Darowizna:
* nazwa odbiorcy: Fundacja Avalon - Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym,
Michała Kajki 80/82 lok. 1, 04-620 Warszawa
* nr rachunku odbiorcy: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
Prowadzone przez: BNP Paribas Bank Polska SA
* w tytule wpłaty proszę podać: Dariusz Broniszewski nr.1298
(ten dopisek jest bardzo ważny).
Przelewy zagraniczne:
International Bank Account Number
IBAN: PL62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
SWIFT/BIC: PPAB PLPK

……………………………………………………………………………………………………………….

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ty Marian, to jesteś po prostu Jinks. (Jinks - osoba lub rzecz przynosząca pecha lub mająca niezwykłe przypadki życiowe).
Ale podziwiam Cię. Za to, że pomimo takiego życiorysu, takiego notorycznego wpadania jak śliwka w kompot w różne nieprawdopodobne sytuacje, że pomimo tego wszystkiego, tych wszystkich przeciwności losu nadal zachowujesz wesołe usposobienie. Bo to widać z tego co piszesz i jak piszesz.

Wiesz, kupię Twoją książkę, chociażby po to, żebyś Ty zarobił te parę groszy - bo to będzie taki mój minimalny wkład w to, żeby Tobie było lepiej.

Pozdrawiam serdecznie.

This world is totally fugazi.

Andrzej.A

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Venenosi bufones pellem non mutant Andrzej.A

#320461

Dziękuję. W szkole podstawowej uważano mnie za kłamcę więc nauczyłem się mówić o rzeczach, które chociaż trochę są prawdopodobne. Pomagało, ale nie zawsze. Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#323078

Kiedy doczytałem do momentu, kiedy obydwaj zaczęliście się rozbierać, wiedziałem, że Tobie nie mogło się nic stać, tzn. nie mogłeś być narażony na działanie kwasu azotowego, który ewentualnie mógłby Ci uszkodzić trwale... już wiesz co, hehehe.  Wydedukowałem to na podstawie Twojej relacji, iż w latach późniejszych byłeś posądzony o... ojcostwo, hehehe.  

Pozdrawiam z dziesiątką Ciebie i Twoją drugą połowę, 

Satyr

P.S.
Książkę Twojego autorstwa kupię w przyszłym tygodniu.   
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#320875

Trafna dedukcja:) Dziękuję i pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#323079