Godło niczym talizman, strzeże i broni...

Obrazek użytkownika matka trzech córek
Idee

Nie wyszła nam rola ofiary. Na nic się zdały listy poległych, wykazy strat, muzea pełne eksponatów – upamiętniających narodową martyrologię, rozległe cmentarze wojenne, a nawet obozy koncentracyjne , odrestaurowywane cyklicznie, by zgroza nie opuściła baraków otoczonych kolczastym drutem.

To wszystko psu na budę.

Nie potrafimy wzorem Żydów - Holocaustem, czy Ukraińców – Hołodomorem, przekonać świata, że dotknęła nas krzywda.
Żeby wzbudzić czyjąś litość, współczucie i wsparcie, trzeba mieć inną niż Polacy konstrukcję. Inny szkielet. Ten kościec w rzeczy samej powinien być giętki niczym guma i chociaż złamać go trudno, to i utrzymać w godnym pionie nie sposób. Inny zatem, zupełnie odmienny od naszego - sztywnego, hardego, nieugiętego.

Ukraińcy, zaatakowani oskarżeniem o zbrodnie na Polakach, podnieśli lament w niebogłosy, bo nie kto inny, tylko oni, krew przelewali przez wieki i do dzisiaj ich „batki” budzą się z przerażeniem, że „Jarema ide!”.

To podobnie zresztą jak Rosjanie, którzy do tej pory obchodzą „Wielką Smutę”, bo krwawe rządy Polaków na ich Kremlu pozostawiły głęboki uraz w psychice i w rosyjskiej duszy.

"Pomnij, Ryków kamrat, żebyś nigdy na Lachów nie chodził bez armat!"

Austriacy, cała Europa zresztą pamięta Odsiecz Wiednia i husarię Sobieskiego, a Turcja od tamtego czasu respekt przed nami czuje i przyjacielem pokornym się mieni.

Francja? Nie było u Napoleona dzielniejszego żołnierza nad Polaka, bo któż nie pamięta Samosierry?

Słynne: „Zostawcie to Polakom!", bo my przecież - damy radę!

Niemców nawet nie trzeba pytać. Od czasów Grunwaldu wiedzą dobrze na co stać Polaków. Doskonale to wiedzą. Przez pięć lat krwawej okupacji nie zdołali złamać polskiego karku. Polska partyzantka była ich zmorą i postrachem przez wszystkie lata terroru.

Stany Zjednoczone ze swoimi bohaterami z Polski rodem uśmiechną się tylko z niedowierzaniem: Polacy ofiarą? Nonsens! Bo przecież „Kostiusko Day” i „Pulaski Day”…

Tobruk, Monte Cassino i Sokole Dywizjony z angielskiego nieba. Po krwawym, ale bohaterskim Powstaniu Warszawskim i całej dekadzie podziemnych walk w ojczystych lasach, przeciwko zgrajom okupantów rozmaitej narodowości, niełatwo kogoś przekonać, że wszystko to było ze strachu i trwogi, odczuć tak znamiennych dla ofiar.
Bo i nie.

Po zrywie Solidarności, to Polacy, jako pierwszy naród w moskiewskim obozie, sprawili, że kolos z czerwoną gwiazdą na czole, zaczął się chwiać i trzeszczeć, by po niedługim czasie rozpaść się i rozsypać w pył.

W żaden sposób przeto nie przystajemy do modelowego wzoru ofiary. Bo jeśli „ofiarność” jest jedną z głównych cech Polaków, to jednak w opinii innych, z rolą „ofiary” nie kojarzymy się wcale.

Jeśli nawet umieramy to inaczej, po polsku, jak w wierszu „Dwie śmierci” opisano:

„Wasza śmierć i nasza śmierć
to dwie inne śmierci.
Wasza śmierć - to mocna śmierć,
szarpiąca na ćwierci.
Wasza śmierć śród szarych pól
od krwi i potu żyznych.
Wasza śmierć - to śmierć od kul
dla czegoś - ...dla Ojczyzny…”

Parę lat temu, wędrując po wawelskich komnatach zobaczyłam kobierzec, a może raczej proporzec, na którym lśnił haftowany złotogłowiem Orzeł Polski. Na pewno należał do króla Jana III Sobieskiego.
W szponach dzierżył jabłko – symbol władzy królewskiej i … miecz!

Podobny jest do tego, jakim Powstańcy Styczniowi przyozdobili godło wyzwalanej Rzeczypospolitej.

Może oni wierzyli, że wystarczy uzbroić Polskiego Orła, by zły los się odwrócił od Ojczyzny?

Miecz, chociaż tylko symboliczny w tym wizerunku, na sztandarze sprawiał, że silniejszym czuł się żołnierz pod nim walczący, a każdy, kto zwrócił ku niemu wzrok, wsparcie w boju odczuwał wyraźne.

Czy pod Wiedniem, kiedy polska husaria roznosiła w boju tureckie hordy, powiewał nad polem bitwy sztandar z Orłem zbrojnym w rycerski miecz?

...................................

Pamięć ponad stu tysięcy Polaków pomordowanych na Wołyniu to ciężkie brzemię. Niesiemy je z trudem, ale i z godnością. Wierzymy, że nadejdzie czas rozliczeń, bo niewinnie przelana krew bezbronnych starców, kobiet i dzieci, nie wsiąkła zapomniana w kresowe ziemie.

Ona ciągle woła, a my ją słyszymy…

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

To wszystko psu na budę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369551

Zwróć uwagę, jak bardzo mutowało polskie godło przez wieki. Było to godło imperialne, mocarstwowe, które dopasowywano do aktualnej taktyki politycznej. Jeden jednak element był stały: Orzeł Biały i Pogoń Litewska na naprzemiennej szachownicy. Do tego dodawano herby królów, nadawano kolejne stylizacje (inny Orzeł w czasach jagiellońskich, inny za Wazów, inny za Sasów itp). Mutacja z powstania styczniowego była chyba ostatnia próbą podtrzymania idei imperium.

Musimy pracować nad powrotem tamtej Rzeczypospolitej do naszych głów i serc w nowej, zmutowanej formie. Konieczne są politologiczne badania nad parlamentaryzmem staropolskim - tu jest klucz do zrozumienia jak to działało w tamtych czasach... No i warto raz jeszcze zatrzymać się nad dziedzictwem solidarności: http://niepoprawni.pl/blog/4949/otium-dla-mas

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Województwo Smoleńskie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369571

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369573

Dzisiejsza Polska,to POlska POlitycznej POprawności,wszelakiej
patologi sPOłecznej,grilla i świętego sPOkoju,i mieć wszystko w dupie,byle można było się na chapać.

Dziś POtomkowie żydo ubecji,rządzą tym krajem,i zniszczenie tego kraju,stawiają na pierwszym planie,a nie dobro Polski.

Nawet Polacy,ci co nie dali się skundlić,nie mają chęci by to zmienić.

To już nie ta Polska co przed 1939r,o której opowiadał mi tata,gdzie obrażający Polaków i Polskę,dostawał od razu w gębę
a granatowy policjant brał go od razu na posterunek,a potem sąd.

pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369606

Na naszych oczach doszło do zdrady narodowej. Przeforsowując termin "czystki etniczne", zdrajcy dali Ukraińcom mandat uprawniający ich do przedstawiania naszych Kresów jako terenów należących do tego "narodu" - gospodarza, a tylko goszczących inne nacje na warunkach tolerowanych przez wieki mniejszości etnicznych.
Oni od dawna prezentują własną wizję historii, w której Polacy zawsze występują tam jako okupanci.

W internecie znalazłam ciekawy zapis - nagrana scenkę, gdzie Ukrainka nazywa rzeczy po imieniu:

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369620

Tym samym Historię Polskości utopili
Ważne odrodzić podstawy naszej Ojczyzny
Goniąc zaprzańców i zdrajców, bolkowizny
Hymn też przywrócić sławienia Boga
By nie stanęła noga wroga
Na ziemi naszej od wieków szabrowanej
Przez judaszy za srebrniki sprzedawanej
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369909

Nie możemy ustawać w walce o prawdziwą niepodległość.
Zacząć zaś trzeba od prawdy historycznej i uświadamiania młodzieży, a to, poprzez dom rodzinny powinno się kształtować.
Czasy się zmieniły i nikt już nie może zasłaniać się nieznajomością historii.
Internet, wolne media.
Warto wierzyć.

Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369934

Niestety wielu rodziców jest zagubionych
W mamonę , w obrazek wpatrzonych
Szkoła to podstawa, także kościoły
Inaczej wykopią nam znowu doły
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369952