Apel

Obrazek użytkownika matka trzech córek
Idee

 

 No i proszę, w końcu doczekałam się głosu, którego wyglądałam z utęsknieniem.

 

  Od lipcowej Rocznicy Rzezi Wołyńskiej, kiedy to podniosły się pełne oburzenia protesty Ukraińców, obrażonych  samym faktem nagłośnienia ludobójstwa sprzed siedemdziesięciu lat, diaspora żydowska na Ukrainie,  tak aktywna zazwyczaj , milczała jak głaz.

 

 Osamotnieni w sporach o historię ostatniej wojny, musieliśmy zmagać się z falą pełnych negacji i pozbawionych cienia skruchy kontrargumentów strony ukraińskiej.

 To nas przedstawiano jako agresywnych sąsiadów kolaborujących równie chętnie z Niemcami jak i Sowietami, przeciwnych samostijnej Ukrainie i patologicznie nienawidzących jej synów i córek.

 Zabrakło świadków naszej niedoli i pohańbienia. Wody w usta nabrali ci, których los plątał się często z naszym, kiedy na Kresach,w zaszczuciu, dzieliliśmy tę samą dolę łownej zwierzyny.

  Niewielu Żydów przetrwało na Ukrainie i równie mało pozostało tam Polaków. Zdawać by się mogło, że wieki wspólnych dziejów powinny jeśli nie bratać, to przynajmniej jednoczyć ze sobą, bo podobne doświadczenia są niczym przysłowiowa beczka soli.

 

 Okazuje się jednak, że idee jak zwykle przegrywają  z pragmatycznym widzeniem rzeczywistości.

 

  W internecie pojawił się Apel kijowskiego Żyda, w którym to kieruje pełne emocji słowa do Ukraińców z Majdanu, o swoim dla nich oddaniu i tłumaczy błędny stosunek jego przodków do narodu ukraińskiego, usprawiedliwiając go jednocześnie wymogami bezpieczeństwa i przymusem zewnętrznym.

   Szczególne to słowa i warto je przytoczyć, choćby w celu łatwiejszego zrozumienia stanowiska Żydów względem nas samych, podczas trudnych dziejów nękających Rzeczpospolitą na przestrzeni wieków:

„…Imperia i republiki, monarchie i tyranie, wszystkie podobne były w jednym: naród tej ziemi miał pozostać milczącym i pokornym.

A my, pchani przez instynkt samozachowawczy, zawsze staraliśmy się stać po stronie silnych, po stronie władzy. Czyli – nie po stronie Ukraińców…”

 

  Pierwszy raz czytam takie słowa.  Czy oznaczają przyznanie się do kolaboracji i zdrady? Wszak do tej pory toczy się dyskusja i dochodzi do ostrych polemik na tym właśnie tle.

 Przedstawia się nam zupełnie inną motywację nielicznych, jak się twierdzi, przypadków. Marginalnych odstępstw od postawy jednolicie oddanych społeczeństwu polskich Żydów. Za przykład przejawów lojalności stawia się nam osobę mitycznego Jankiela Cymbalisty , albo pułkownika Berka Joselewicza.

 

 Autor, przechodząc do lat transformacji ustrojowej lat dziewięćdziesiątych, pisze:

„Ponad 20 lat temu to się jakby stało. Na ruinach ostatniego imperium Europy powstały i odrodziły się niepodległe państwa, wśród nich Ukraina. Przez te lata młode państwo z trudem szukało swej drogi i swego miejsca w rodzinie wolnych narodów. Krajom bałtyckim udało się: zostały od razu przyjęte do rodziny europejskiej…”

 

Ukrainie się nie udało? Różnie można na to patrzeć. Majątki oligarchów i poziom ich życia świadczy o sukcesie tej części społeczeństwa.

 

 Pomarańczowa rewolucja miała przynieść pozytywne zmiany także pozostałej rzeszy członków narodu ukraińskiego.

 

 Rezultat znamy. Wiemy, że zwykli obywatele popadali w coraz gorszą niedolę i nędzę.

 

Nawet Apel o tym wspomina:

 

„…Ukraińcy okazywali niezwykłe pokłady spokoju i cierpliwości, bez rozlewu krwi wychodząc z kolejnych kryzysów politycznych…”

 

  Kiedy jednak przelała się ta przysłowiowa kropla i upodlony naród ukraiński podniósł się z kolan, żądając zrównania praw i sprawiedliwego osądu złodziei niszczących państwo dla własnych interesów, nagle zyskał wsparcie z najmniej spodziewanej strony:

 

„…Dziś jednak nadeszła chwila prawdy .Siły odwetowe imperium, działające z zewnątrz oraz wewnątrz Ukrainy, otwarcie postawiły na Wiktora Janukowycza – najbardziej odpychającego polityka obozu prosowieckiego, który łączy w sobie przeszłość drobnego kryminalisty, brak wykształcenia i prowincjonalne horyzonty. W ciągu niespełna trzech lat swych rządów zdążył zdobyć ogromne bogactwo i wielką liczbę wrogów, grzebiąc gospodarkę kraju i jego nadzieje na integrację europejską…”

I dalej, w podobnym tonie, z podkreśleniem własnego poparcia dla narodowego zrywu:

 

„…Dwa miesiące temu obywatele Ukrainy, którzy w ciągu tych 20 lat poczuli powiew wolności, wyszli na ulice z jednym tylko żądaniem: powstrzymać staczanie się kraju w stronę dyktatury i przywrócić nadzieję na lepszą przyszłość. Odtąd stoją na Majdanie kijowskim i licznych majdanach w innych miastach. Wśród nich są nie tylko Ukraińcy, lecz także Rosjanie, Ormianie, Białorusini, krymscy Tatarzy. I Żydzi…”

 

 Wyliczeni skrupulatnie,  bojownicy Majdanu, poza Ukraińcami to członkowie mniejszości narodowych zamieszkujących ten ogromny kraj. O jednej tylko zapomniał autor Apelu. Nie wspomniał ani słowem o Polakach, którzy zaznaczyli tam swoją nie obecność niejako podwójnie. Raz, jako rodzimi mieszkańcy Ukrainy, dwa, w osobach licznych przedstawicieli społeczeństwa Rzeczypospolitej. Bardzo aktywnie działa też państwo polskie na wielu platformach współpracy z powstańcami z Majdanu.

 

  Nas – Polaków, nie pchnęła do inicjatywy obawa o skutki braku solidarności z Majdanem, ale silna potrzeba współuczestniczenia w zrywie, który przynieść ma polepszenie warunków życia zwykłych obywateli państwa zwanego Ukrainą.

 Los jej mieszkańców od dawna budzi w nas troskę i niepokój. To Polska stała się krajem, do którego wędrują  „za chlebem” Ukraińcy.

Wielu z nich znajduje zatrudnienie w Polsce i zrozumienie rozmaite formy wsparcia.

 

 Incydent z udziałem Kuby Wojewódzkiego, gdzie padły szydercze słowa na temat Ukrainek, mocno wstrząsnął polskim społeczeństwem i ukazał serdeczność, jaką większość Polaków darzy swoich ukraińskich sąsiadów.

 

 My, nie potrzebowaliśmy żadnych bodźców, by poprzeć rodzący się na Ukrainie zryw i od samego początku solidaryzowaliśmy się z ludźmi na Majdanie.

 

„…Trzykrotnie w ostatnim miesiącu na wiernych kijowskiej synagogi na Padole [dzielnica miasta] dokonano napadów. Dwa były nieudane, w jednym obrażenia odniósł student jesziwy. Sposób działania i okoliczności nie pozostawiają wątpliwości co do ich autorstwa. Spontaniczny wybuch agresji „antysemitów z Majdanu” jest tu wykluczony. Dziś na Majdanie świadomie taką akcję planować może tylko pacjent szpitala psychiatrycznego, gdyż oznaczałoby to rozmyślnie pogrzebanie wszelkiej nadziei na pomoc Zachodu…”

 

 Apel Autora jest wynikiem strachu i obawy o dalsze losy jego rodaków. Czy bezpodstawnie?

 

Argumentacja zdaje się potwierdzać słuszność tezy:

 

„…Kalkulacja jest prosta. Albo Żydzi stwierdzą, że stali się ofiarą „banderowców” i zażądają od rządu i społeczności międzynarodowej położenia kresu „skandalom” na Majdanie, albo zrozumieją, że stali się obiektem zastraszania przez władzę, i... tym bardziej będą żądać „zamknięcia” Majdanu, żeby nie wyszło jeszcze gorzej...”

 

  Autor podkreśla jednak znaczenie losu Żydów dla „społeczności międzynarodowej”. Ma słuszność, bo wie, że reakcja Zachodu byłaby natychmiastowa i ostra.

 Inna, niż w przypadku antypolskich ekscesów. Co to oznacza dla polskiej mniejszości na Ukrainie?

 

Czujność!

 

Bo kiedy na Ukrainie Żydzi się niepokoją, to znak, że Polacy muszą wyostrzyć zmysły…

 

http://londyn24.co.uk/uncategorized/apel-do-zydow-calego-swiata-chcemy-b...

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.2 (głosów:12)

Komentarze

Straszą a nie niepokoją się.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-4

cui bono

#418226

"...Dwa były nieudane, w jednym obrażenia odniósł student jesziwy. .."

 

Teraz, kiedy Prawy Sektor przejmuje dowodzenie, ich obawy są w pełni uzasadnione.

Radykalne podejście do wszelkiej maści "wrogów narodu" zaowocuje szybko. Tylko "świadectwo lojalnosci" zagwarantuje bezpieczeństwo.

Jutro próba sił. Zobaczymy... 

Pozdrawiam

 

 

http://www.nacjonalista.pl/2014/01/31/polacy-nie-powinni-sie-bac-ukrains...

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3
#418229

bo skomentowałam już Apel w Twojej polecance, ale przyznaję, że kompletnie nie rozumiem, dlaczego ten wpis ma średnią 3,9.

Tylko 3,9.

PPzdr.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-6
#418241

 Zastanawiam się:) Doszłam do wniosku, że to może o to moje "utęsknienie" chodzi?:))

Skąd się wzięło? W wielu realcjach z Wołynia czytałam o przypadkach wspólnej śmierci z rąk banderowców, zarówno Polaków, jak i ukrywających się w ich obejściach Żydów.

Były i takie , opowiadające o piwnicach w domach ukraińskich, które dawały wspólne schronienie Polakom i Żydom.

 

Żydzi wiedzą o tym. Znają prawdę o Rzezi Wołyńskiej. Dlaczego milczą?

Czy to z powodu ustawienia się po "stronie silniejszego", jak napisał Autor Apelu? On sam jest historykiem i znawcą spraw etnicznych na Ukrainie.

 

Pozdrawiam serdecznie:)

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-6
#418247

Jest utęsknienie. Jakoś mi umknęło za pierwszym razem. ;)

Ja zdecydowanie nie wyczekiwałam z utęsknieniem, dlatego że oczekiwałabym raczej właśnie czegoś takiego, co się pojawiło... :(

Skoro proponujesz - przekleję główną część mojego komentarza:

"Nie przyjmuję tego apelu ciepło. Gdyby to był tylko wyraz strachu Żydów, żeby na nich nie poszczuto Ukraińców, to by było ok, ale najwyraźniej szukają sobie kogoś na zastępstwo do roli znienawidzonego wroga. Zwróciłam uwagę na to samo co Ty - i pozwolę to sobie tutaj przywołać.

Występowanie Polaków w cytacie: "A to dlatego, że ziemia ta należała do wszystkich, tylko nie do nich samych. Litwa, Polska, Turcja i Rosja, Austria i Węgry, Rumunia i Czechosłowacja, ZSRR i III Rzesza.", przy ich jednoczesnym braku w innym: "Odtąd stoją na Majdanie kijowskim i licznych majdanach w innych miastach. Wśród nich są nie tylko Ukraińcy, lecz także Rosjanie, Ormianie, Białorusini, krymscy Tatarzy. I Żydzi." zapewne nie jest przypadkowe. W przeciwieństwie do nas, Rosjanie są w obu cytatach - czyli i źli, i dobrzy. Pewnie dlatego, że "A my, pchani przez instynkt samozachowawczy, zawsze staraliśmy się stać po stronie silnych, po stronie władzy." Kosztem innych, dodajmy."

Reszta tutaj: http://niepoprawni.pl/polecanka/kiedy-zydzi-sie-niepokoja-pora-by-polacy...

Odpowiadając na Twoje pytanie, nie mam wątpliwosci, że milczą celowo. Wolą, żeby nienawiść Ukraińców zogniskowała się na Polakach, niż na nich. Choć, być może, nie tylko o to chodzi...

PPzdr. i życzę dobrej nocy :)

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-5
#418250

Możemy odetchnąć z ulgą:

 

"...Odpowiadając na pytanie dziennikarzy o możliwości wybuchu wojny domowej, mer Lwowa powiedział: „Pewne antyukraińskie siły i ukraińscy politycy, którzy dla nich pracują, chcieliby, żeby coś takiego się stało. Ale tego nie będzie – Ukraińcy są zjednoczeni i Ukraińcy powstali przeciw okupacji oligarchów, którzy chcieli uczynić ich swoimi niewolnikami. Ten scenariusz nie przejdzie”.

 

Pozdrawiam:)

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#418318

Pożyjemy, zobaczymy. :)

Oby zmiany nie dokonały się tylko na powierzchownym poziomie - bo z oligarchami chyba na ogół tak to właśnie wygląda.

PPzdr. :)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#418337

 Kiedyś, podczas kozackiego zrywu, żądano od Polaków - mieszkańców Lwowa, wydania wszystkich Żydów znajdujących się na terenie miasta. Pomimo groźby wymordowania wszystkich mieszkańców, Lwowianie odmówili.

Z nowszych kart historii, relacja znaleziona w sieci.Takich sytuacji, jak opisana, było wiele. Warto, by Żydzi o tym pamiętali, w swoich rozliczeniach z Ukraińcami.

 

Zawadka pow. Kałusz: banderowcy zamordowali 2 Polaków: kierownika szkoły Aleksandra Sosnowskiego i jego 17-letnią córkę Antoninę oraz 2 Żydówki, które ukrywali.

Aleksander Sosnowski był nauczycielem w miejscowości Zawadka w województwie stanisławowskim. W czasie wojny przez półtora roku ukrywał na strychu w swoim domu dwie Żydówki: Ucię Fuks i Cunię Fuchs. Za pomoc spotkała go najcięższa kara – śmierć.
Aleksander Sosnowski urodził się w 1880 roku w Budzanowie koło Tarnopola. Pochodził z rodziny ziemiańskiej. Po śmierci matki, Klementyny z Lubienieckich, wychowywał się u wujka w miejscowości Ladzkie Szlacheckie w okolicach Stanisławowa.
Aleksander wraz z żoną Eugenią (z domu Hiwel) pracowali jako nauczyciele w Zawadce (powiat Kałusz), niewielkiej miejscowości, zamieszkiwanej w znacznej mierze przez ludność ukraińską. Sosnowscy mieli cztery córki: Jadwigę, Mieczysławę, Marię oraz Antoninę. W czasie II wojny światowej Aleksander Sosnowski pełnił funkcję kierownika szkoły powszechnej w Zawadce. W tej szkole pracowały również dwie nauczycielki żydowskie – Ucia Fuks, córka miejscowego karczmarza Fiszla Fuksa, oraz jej kuzynka, Cunia Fuchs.
Po inwazji III Rzeszy na ZSRR i wkroczeniu wojsk niemieckich na teren Małopolski Wschodniej to właśnie Ucia wraz ze swoją kuzynką Cunią zjawiły się pewnej nocy na progu szkoły w Zawadce. Żydówki szukały schronienia. Sosnowscy udzieli im pomocy i ukryli je na strychu w sianie.
Wówczas w okolicy dość aktywnie działały grupy ukraińskich partyzantów. Aleksander Sosnowski miał otrzymać wiadomość o grożącym mu niebezpieczeństwie i planowanym ataku na jego dom – azyl dwóch ukrywających się Żydówek. Niemniej Sosnowski nie przyjmował do siebie myśli o realnym zagrożeniu. Ufał m.in., że od napaści uchroni go choćby status miejscowego nauczyciela: część żołnierzy UPA to byli jego uczniowie. „Na posterunku” pozostał sam wraz z najmłodszą córką, siedemnastoletnią Tosią. W 1943 roku żona bowiem wraz z Mieczysławą i Marią wyjechały do Jadwigi, najstarszej córki, pomóc jej w opiece nad małymi dziećmi (Jadwiga mieszkała i pracowała wówczas w Iwoniczu-Zdroju koło Krosna).
Niestety, jak się okazało, nic nie zdołało powstrzymać ukraińskich partyzantów. W nocy z 23 na 24 lutego 1944 roku wtargnęli do domu Sosnowskich i zamordowali wszystkich: Aleksandra, Tosię i oczywiście dwie Żydówki: Cunię i Ucię. Do dziś nie udało się ustalić, gdzie znajdują się ciała ofiar.
Tekst napisany na podstawie noty autorstwa Władysława Wojtynkiewicza, zięcia Aleksandra Sosnowskiego, oraz relacji Jana Gromka, wnuka Sprawiedliwego.
Marzena Szugiero, Warszawa, 9 marca 2011

 
 
 
 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#418473

"To Polska stała się krajem, do którego wędrują  „za chlebem” Ukraińcy.

Wielu z nich znajduje zatrudnienie w Polsce i zrozumienie rozmaite formy wsparcia."

 

Przeważnie, wędrujący za chlebem jadą do "metropolii", jak emigrujący z kolonii afrykańskich szukający domu w Anglii, Francji, czy Belgii... Więc, ten migracyjny ruch też podkreśla, skąd jest i przychodził postęp, pieniądz i rozwój.

Dobry artykuł.

 

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-3
#418259

I najważniejsze: oni wiedzą już, kto tak naprawdę, jest im życzliwy:"And yes, thank you, Poland. We hear you and we love you."

 

http://euromaidanpr.wordpress.com/2014/02/20/dear-europeans/

 

Dziękuję i pozdrawiam:)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-6
#418269

Coż, trudno to inaczej ocenić, niż jakiś kompleks narodowy z podtekstem filosemickim - nie chodzi mi o atakowanie Autorki, lecz stwierdzam fakt, sam się na tym łapię, że coś rozpatruję pod kątem: a co "oni" na to powiedzą, ale staram się coraz mniej rozumować w taki zakompleksiony sposób.

Pragnę zwrócić uwagę, że wojewódzki nie szydził z Ukrainek (moim zdaniem). Po prostu żydowski (bo chyba tak jest) "żartowniś", chicał - zdaje się - pokazać jak wg niego Polacy traktują Ukrainki. Był to  - moim zdaniem - atak na Polaków nie na Ukrainki.

"Pierwszy raz czytam takie słowa".  A nie czytała Szanowna Pani Autorka - wszystkie strony sporu muszą być nasze? Czyż pani Iwona Śledz-Katarasińska (którą z jej wypowiedzi i losów podejrzewam o pochodzenie żydowskie) nie stanęła w roku 1968 po stronie "gomułkowskiej" a może i "moczrowskiej". I chyba podobny przypadek niejakiego Giełżyńskiego.

Tak, historia kryje tajemnice, które nie są tajemnicami jeśli otrząśniemy się ze stampy, np. z gazwybowego, a niektórzy gazpolowego spojrzenia na świat (w obu przypadkach: b.filożydowskiego). Warto chyba odchodzić od życzeniowego "rozumienia" świata. Np. widzę czasem, że wielu "niepoprawnych" i innych "prawicowców" stara się ustawić lemingów na wygodnych dla siebie pozycjach: jako wielbicieli Rosji itd. Tymczasem większość lemingów demonstruje taką codzienną antyrosyjskość (oczywiście nie w sprawie Smoleńska - bo tu reagują jak "uczą" media), a kocha Unię i USA

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-1
#418263

Chociaż "nieliczni" przeżyli, to jednak ich opinia może byc wiążąca dla oceny wydarzeń na Kresach.

Czy to "kompleks narodowy z podtekstem filosemickim"? Nie sądzę. Uważam, że raczej chłodna  analiza tego, co dzieje się w polityce międzynarodowej. Łatwo zauważyć, jak   silny jest wydźwięk żydowskich opinii. Jak mocne są wpływy diaspory i Izraela.

 Wszyscy wiemy o korzeniach Kuby, ale  dopóki przedstawia się jako Polak, tak długo jego dokonania obciążać będą nasz rachunek. Tak też jest z innymi, podobnymi do niego.  

 Wspomniane osoby ( Katarasińska i inne), działały "lokalnie". Autor Apelu wystąpił "globalnie", kierując swój Apel do Żydów na całym świecie.

Słowa w nim zawarte mają zatem inną rangę i znaczenie.

 

Pozdrawiam:)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4
#418275

ale moze mozna mniej przegrywać?

Czy my sami nie wzmacniamy ich wpływów, naszym zachowaniem, jesli nie filożydowskim, to mocno żydocentrycznym? (jak twierdził ten notabl z organizacji Żydów amerykańskich, Foxman czy jakoś - przytaczam jego argumentację mniej więcej: "wygrywamy na tym, że istnieje antysemityzm. Ludzie przypisują nam większą władze i wpływy niż mamy i dlatego gdy zwrócę się do jakiejś instytucji o spotkanie, o coś tam, raczej nie spotykam się z odmową" - to była taka półżartobliwa wypowiedź w jakimś filmie dokumentalnym).  Cząesto zachowaniem czy wyrażaniem poglądów- moim zdaniem - mocno nierozważnym, będącym wynikiem manipulacji.

Tak np.postrzegam tryumfalne wypowiedzi "prawicowych" komentatorów interenetowych, na temat "antysemityzmu" Jaruzela (abstrahuję tu od merytorycznego rozwazania co oznacza to słowo oraz co oznacza w przypadku Jaruzelskiego). Wypowiedzi w założeniu miały zawstydzić gw, że broni takiego "antysemity". De facto jednak wzmacniały wizję świata kreowaną przez gw, mocno żydocentryczną, gdzie jakikolwiek dyskomfort przez nich czuty, jakikolwiek "antysemityzm" jest rzeczą niezwykle ważną dla ludzkości, podobnie jak i istotna jest "walka z tym antysemityzmem", no i jak fajne jest jego "potępianie" itd

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-4
#418286

:)

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3
#418288

"Ambasador Izraela w Kijowie Reuwen Dinel spotkał się z liderami ukraińskiego ultranacjonalistycznego ruchu Prawy Sektor, w tym z jego szefem Dmytrem Jaroszem.

Jarosz podkreślił, że Prawy Sektor nie tylko nie popierał takich negatywnych zjawisk jak antysemityzm, ale będzie je tłumił wszelkimi zgodnymi z prawem metodami. - Celem ruchu jest budowa demokratycznej Ukrainy, przeciwdziałanie korupcji i równe możliwości dla wszystkich narodów i narodowości, jak też ich jedność w budowaniu państwa narodowego - przekazali liderzy Prawego Sektora."

 

 Ciekawe, czy zadbano o los naszych rodaków? Nigdzie nie usłyszałam, by ktokolwiek zabrał głos na ten temat.

A może poprawność polityczna każe udawać, że na Ukrainie wcale nie ma mniejszości polskiej?

Po co zadrażniać sympatyczne stosunki?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#418799

miał na myśli... Żydów. :)

PPzdr.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#418804

Wczoraj sluchałam rozmowy telefonicznej z Polakiem z Winnicy.

Jak było do tej pory? - Ukraińcy nie przeszadzali, ale i nie pomagali. Taka była norma względów dla polskiej mniejszości narodowej. Ciekawe, co na to nasz prezes od polskich Ukraińców, niejaki Tyma?

 Cyniczny facet. Powinien znać takie fakty. Może wtedy, darowałby sobie ten wredny uśmiech na gębie.

http://narodowcy.net/polska/9154-robert-winnicki-vs-piotr-tyma-zwiazek-u...

 

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#418831

Dzięki, ale na dzisiaj mam dość cynicznych facetów. ;)

Ich przewidywalność jest wyjątkowo nużąca.

Nie masz czasem linka do czegoś fajnego i niewrednego? :-)

PPzdr.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#418850