Klejnoty w koronie

Obrazek użytkownika Kirker
Idee

Oglądając filmy, zwykłem zwracać uwagę na różne rzeczy. To są drobiazgi, które przeciętny widz praktycznie całkowicie omija. Wiąże się to z moim większym lub mniejszym zdziwieniem. Swojego czasu obejrzałem film przygodowy Alan Quatermain i zaginione Miasto Złota. Co mnie tam zaskoczyło? Otóż, jak bez żadnych większych oględzin skał można określić z jakiej odległości zostały one przetransportowane?! Istnieje nawet specjalna gałąź nauki, petroarcheologia, która się takimi sprawami zajmuje... No i zdziwienie.

Nie trudno mi być zdziwionym w innych sytuacjach. Czasem słyszy się wypowiedzi polityków pretendujących do miana prawicowych, które wręcz zaprzeczają ideowym założeniom prawicy. Nie muszą to być partie w zachodniej Europie, które tylko zasiadają po prawej stronie w parlamencie. Tam wiadomo, że od kilkudziesięciu lat w kwestiach obyczajowych i ekonomicznych dominującą siłą jest lewica. Przechodząc ad rem, spotkałem się z bardzo ciekawą definicją klejnotów w koronie. Dzisiaj prezydent Lech Kaczyński na spotkaniu z górnikami na Śląsku powiedział, że sprzeciwia się prywatyzacji górnictwa węgla kamiennego oraz energetyki. Te sektory zostały określone mianem klejnotów w koronie. Zaiste ciekawym przypadkiem jest definiowanie tych jako państwowej własności. A ten tryk był zwyczajnie populistyczny. Trzeba bowiem postraszyć ludzi prywatyzacją i dzikim kapitalizmem, jaki rzekomo panuje w Polsce od dwudziestu lat...

Abstrahuję w tym momencie od tego, że takie zjawisko jak ultrakapitalizm w Priwislanskim Kraju zwyczajnie nie występuje. Czy polityk konserwatywny powinien chwalić istnienie państwowej własności w gospodarce? Prawica powinna przecież dążyć do usunięcia państwa z gospodarki, ergo prywatyzacji wszystkich państwowych przedsiębiorstw. To różne szczepy etatystycznej lewicy, czy to narodowej, czy internacjonalistycznej, dążą do tego, żeby państwowa własnośc w sektorach produkcyjnych istniała. Więcej, domagają się oni tego, żeby było jej jak najwięcej. Dla nich państwo nie będące właścicielem kopalni, stoczni, hut, kopalni, elektrowni, rafinerii, wytwórni broni na swoim obszarze jest bananową republiką. Swoją drogą dziwne, czy do takiego grona zaliczyliby na przykład USA, gdzie nawet zakłady zbrojeniowe są w rękach prywatnych. Nikt jakoś w tym jedynym współcześnie istniejącym supermocarstwie z tego tytułu nie rozpacza. Polityk prawicowy powinien dążyć do tego, aby wszystkie środki produkcji znalazły się w rękach prywatnych. Lech Kaczyński pozujący na konserwatystę czerpie zatem z typowo lewicowej, socjalistycznej mitologii. Czy nasz prezydent nie potrafi sobie wyobrazić, co byłoby gdyby te wszystkie przedsiębiorstwa były prywatne?

Więcej, popiera tutaj działania szkodliwe. Górnictwo węgla kamiennego przecież w obecnym kształcie jest bankrutem. Wszyscy dołożyliśmy do niego kilkanaście miliardów złotych. Sama Kompania Węglowa wygenerowała w zeszłym roku ćwierć miliarda złotych strat. Ponieważ nasza energetyka oparta jest na węglu, to musieliśmy sprowadzać ten surowiec z RPA, ponieważ nie opłacało się z tutejszych kopalni. Sprawdza się przy tej okazji stare przysłowie, że gdyby na Saharze panował komunizm, to musieliby sprowadzać tam piasek. Utrzymywanie państwowych kopalni poza tym kosztuje nie tylko nas wszystkich jako podatników. Pośrednio obniża konkurencyjność przedsiębiorstw działających na terenie Polski na rynkach światowych. A dlaczego? Przecież jak drogi jest węgiel, to jaki ma być prąd elektryczny? To jest bardzo prosta zależność.

Z drugiej strony energetyka. Obecnie mamy w zasadzie energetyczny monopol. Skutkuje to wyższymi cenami za prąd elektryczny. Gdyby natomiast sprywatyzować ten sektor, te spadłyby, ponieważ na rynku pojawiłaby się konkurencja. Mniejsze ceny za prąd elektryczny spowodowałyby intensywny rozwój wielu gałęzi gospodarki. Na teren Polski opłacałoby się wynosić produkcję. Do tego należałoby znieść koncesje na drobną energetykę - zarówno wytwórczą, jak i przesyłową. Koncesjonowaniu powinny podlegać dopiero wielkie elektrownie - jak hydroelektrownie na rzekach czy siłownie jądrowe. Wówczas rozwiązany zostałby problem bezpieczeństwa energetycznego, na który wszelkiej maści etatyści tak bardzo lubią się powoływać.

Pamiętać jeszcze należy o ogólnych zależnościach dotyczących państwowych przedsiębiorstw. Są one z reguły dwa razy droższe niż firmy prywatne. Tak samo przynoszą często straty, więc państwo zmuszone jest do nich dopłacać czy też je regularnie oddłużać. Jeżeli przynosi ono zyski, to wynika to z monopolistycznej pozycji na rynku. Tak to już jest. Prywatyzacja zatem stanowi konieczność. Im szybciej zostanie ona przeprowadzona, to tym lepiej tak naprawdę dla nas wszystkich.

Wypowiedź prezydenta RP należy zatem potraktować jak faux pas, podobnie jak w przypadku aborcji u trzynastolatki. (Podobną wpadkę ponad dwa lata temu zaliczyła jego żona). Czy zatem należy Kaczyńskich w ogóle rozpatrywać jako polityków prawicowych, narodowych konserwatystów - jak są postrzegani przez zachodnich komentatorów. To umiejscowienie Kaczyńskich na scenie politycznej wynika jednak z punktu siedzenia. Ponieważ owi komentatorzy znajdują się na lewo od nich, to będą postrzegali ich jako prawicowych. Rafał Aleksander Ziemkiewicz w Czasie wrzeszczących staruszków napisał, że reprezentują oni tak naprawdę lewicę laicką. Musieli tylko sobie wyszukać inny elektorat, co spowodowało stosowanie takiej narodowo-konserwatywnej maski. Można było w ten sposób zagospodarować powstałą niszę ekologiczną i jakoś trzymać się na tym politycznym Olimpie. W kontekście tego, co wyżej pisałem, należy się zastanowić, czy projekt Polski solidarnej jest prawicowy. W każdym razie na gruncie ekonomicznym tego nie można o nim powiedzieć.

W tym momencie ktoś mi może zarzucić, że popieram złodziejską prywatyzację w stylu KL-D i piekłoszczki Unii Demo-Wolności. Nie ważne jak, ważne żeby stało się prywatne. Uważam jednak inaczej. Prywatyzacja powinna odbywać się na międzynarodowych przetargach, na których przedsiębiorstwa byłyby sprzedawane za maksymalną możliwą cenę, jaką można za nie uzyskać. Osobiście nie chciałbym zatem, żeby się zajmowała obecna ekipa. Przypadek prywatyzacji stoczni w Gdynii i Szczecinie jest tutaj wystarczająco dobitny. Powołany powinien zostać specjalny urząd, który by się zajmował tego typu sprawami. Do tego określić należy okres jego działania, po którym wszystkie państwowe przedsiębiorstwa znajdą się w rękach prywatnych. Jak powinno się prywatyzować wielkie monopolistyczne molochy? W przypadku górnictwa należy rozbić obecne holdingi takie jak Kompania Węglowa czy Jastrzębski Koncern Węglowy, a następnie prywatyzować każdą kopalnię jako osobną spółkę. Podobnie należy poczynić w przypadku energetyki. PGE, Tauron, Energę, Eneę podzielić również należy na mniejsze. Pozwoli to zarobić więcej na ich prywatyzacji.

Prawica powinna dążyć do tego, aby państwo nie prowadziło działalności gospodarczej ani nie zajmowało się tak zwanymi funkcjami socjalnymi. Nazywanie klejnotami w koronie państwowych przedsiębiorstw zakrawa zatem na śmieszność.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Nie rozumiem Twojego zdziwienia przecież Kaczyńscy to ludzie nawiązujący do Piłsudskiego. Zaś sam J. Piłsudski był socjalistą, fakt że bardzo patriotycznym i propolskim ale socjalistą. Aktualnie w Polsce nie ma partii konserwatywnej ani prawicowej, są tylko partie socjalistczna "a la Piłsudski" - PIS, socjalistyczno libertynistyczne - PO i komuniści.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#30142

wiesz, raz PiS siebie określa jako partię prawicową lub centroprawicową (takie określenie padło z ust prezesa tej partii po głosowaniu w sprawie traktatu lizbońskiego). Innym razem Kurski mówi, że idee socjaldemokratyczne zawsze były PiS bliskie. Jeżeli nie jest się zorientowanym, co się kryje za poszczególnymi pojęciami, można dostać niezłego zamieszania.

Osobiście uważam PiS za odłam narodowej lewicy, tylko bardziej umiarkowany niż LPR czy NOP.

Jeżeli chodzi o ocenę politycznego mainstreamu w Polsce, to nie pozostaje mi nic innego, jak się zgodzić. Mamy w Polsce same partie socjalistyczne pod względem ekonomicznym - tylko że jedni są pobożni albo na takich pozują, drudzy są całkowicie bezideowi, a trzeci to grupa ateistyczno-libertyńska.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#30155

Narodowa lewica to właśnie to co ja nazwałem "partią socjalistyczną a la Piłsudski". LPR i NOP to zaś narodowi socjaliści, pomimo tego że LPR odwoływała się do przedwojennej ND-ecji to mało co z tym miała wspólnego.
Tak naprawdę, będę pewno przez niektórych traktowany za oszołoma, to jest to aktualnie walka wpływów między "szkotami" - Kaczyński a "francuzami" Tusk, a i tak centrala obu "stronnictw" jest w jednym miejscu (kraju) który "należy do Europy" będąc poza jej granicami kontynentalnymi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#30213

też traktuję polityczny Olimp w Polsce jako jedną socjalistyczną monopartię ze skrzydłami - a to jedni są bardziej konserwatywni, a to jedni bardziej liberalni. Jak przychodzi co do czego ich zdanie jest identyczne. Przykład to jednogłośne poparcie dla Euro-ZSRR. Tak samo ze zdaniem w sprawie kary śmierci, aborcji czy posiadania broni palnej. Wszystko to jedna magma, jakby się temu dobrze przyjrzeć.

Przedwojenna endecja była jeszcze bardziej socjalistyczna w większości nurtów niż sanacja. Jedynym wolnorynkowcem po tamtej stronie był Rybarski. Tak to teksty o nacjonalizacji wielkiego kapitału po stronie narodowo-demokratycznej były rzeczą normalną. Dziwię się zatem, że na przykład Janusz Korwin-Mikke podnieca się jacy byli oni wolnorynkowi - chyba tylko po to, żeby próbować dogryźć sanatorom.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#30216

Co do mnie to nie jestem zwolennikiem JKM czy też UPR, co do wolnego rynku to niestety jest to rzecz niemożliwa do wprowadzenia przez jakąkolwiek "elitę" polityczną. Przecież w ten sposób straciliby wpływ na swój elektorat - brak "kiełbas wyborczych".
Inną rzeczą jest kwestia osób upośledzonych lub niezaradnych. Tutaj powinno się wprowadzić ulgi dla podatników (np. 1% podatku) które odprowadzane byłyby na rzecz poszczególnych np. fundacji czy też stowarzyszeń zajmujących się pomocą dla takich niezaradnych. Państwo powinno, przynajmniej dla mnie, mieć na armię (ale z prawdziwego zdarzenia), policję i zatrudniać ok. 1/4 aktualnych urzędasów, do reszty niech się nie wtrąca. No może jeszcze poza jednym - cła, tutaj powinniśmy się przyglądać czy nie ma przesyłanych towarów po cenach dampingowych np. dotowanych przez UE czy też innych i dawać cła w wysokości dotacji.
Nie do końca zgodzę się że endecja była jeszcze bardziej socjalistyczna, nie ludzie. Co do przywódców - no cóż tutaj faktycznie masz rację.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#30233

[quote="Jacyl"]Co do mnie to nie jestem zwolennikiem JKM czy też UPR, co do wolnego rynku to niestety jest to rzecz niemożliwa do wprowadzenia przez jakąkolwiek "elitę" polityczną. Przecież w ten sposób straciliby wpływ na swój elektorat - brak "kiełbas wyborczych".[/quote]

Ja też nie jestem "upeerystą", przynajmniej pod względem światopoglądowym. Niektóre propozycje przynajmniej części członków tego ugrupowania są skrajnie liberalne obyczajowo. Żeby było śmieszniej, mówi to partia, która mieni się jedyną siłą prawicową w Polsce, no i bardzo lubi się w imieniu całej prawicy wypowiadać.

Jeżeli chodzi o wolny rynek... Wiadomo, że sprywatyzowanie wszystkich państwowych przedsiębiorstw oraz socjalu doprowadziłoby do tego, że nie byłoby różnych synekur, w których można by upychać kolesi z partyjnych list. Z drugiej strony nie można by ludziom obiecywać raju na Ziemi, ponieważ musieliby sami dbać o siebie. Jeżeli władza tego typu miałaby być konsekwentna, to również media byłyby prywatne, jak również szkolnictwo. Obecny układ polityczny nie jest sobie w stanie takiej sytuacji wyobrazić. Wątpię również, czy wielu zwykłych szarych obywateli potrafi sobie taką sytuację wyimaginować.

[quote="Jacyl"]Inną rzeczą jest kwestia osób upośledzonych lub niezaradnych. Tutaj powinno się wprowadzić ulgi dla podatników (np. 1% podatku) które odprowadzane byłyby na rzecz poszczególnych np. fundacji czy też stowarzyszeń zajmujących się pomocą dla takich niezaradnych. Państwo powinno, przynajmniej dla mnie, mieć na armię (ale z prawdziwego zdarzenia), policję i zatrudniać ok. 1/4 aktualnych urzędasów, do reszty niech się nie wtrąca. No może jeszcze poza jednym - cła(...)[/quote]

W tej sprawie polecam tekst:

http://kirker-zoologicznieprawicowy.blogspot.com/2009/08/o-rozmiarze-pan...

[quote="Jacyl"]Nie do końca zgodzę się że endecja była jeszcze bardziej socjalistyczna, nie ludzie. Co do przywódców - no cóż tutaj faktycznie masz rację.[/quote]

Wystarczy poczytać, co na przykład Dmowski pisał o gospodarce wolnorynkowej. Dla nich kapitalizm antagonizował wspólnotę narodową.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#30242

idiotycznej prywatyzacji made in Lewandowski-Kaczmarek!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#30147

wiadomo, jak prowadzona w Polsce jest prywatyzacja. Doszło do tego, że pojęcie to powszechnie kojarzone jest z grabieżą. Wykorzystują to najróżniejsi politycy do zbijania politycznego kapitału.

Postawić tutaj należy pytanie. Czy Kaczyńscy w ogóle chcą prywatyzacji pewnych sektorów gospodarki? Jeżeli się przyjrzy na to, co głoszą pod względem ekonomicznym, nie trudno dojść do wniosku, że nie.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#30156

chcą,to i tak chroń nas Panie Boże przed prywatyzacją wg Grado-Tuska!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#30159

uważam, że prywatyzacja jest konieczna, bo utoniemy inaczej w długach. Państwo musi się w końcu z gospodarki wycofać. Ale nie w stylu KL-D i Unii Demo-Wolności. Poza tym należy zlikwidować ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej i obniżyć podatki.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#30160